Niewiedza...

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Niewiedza...

Post autor: Patryśka » 05 paź 2006, 14:40

Ja z tym ze sie zaraza troche zartowalam chodzilo mi o to ze czasem jest troszke dziwne traktowanie..Jakby ktos bal sie odezwac zeby mnie nie urazic a przeciez jestem normalna..Mnie juz nie rusza to ze ktos cos je obok mnie czego ja nie moge..

Awatar użytkownika
Shima
Doświadczony ❃
Posty: 1262
Rejestracja: 29 lis 2004, 20:10
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Zdunska Wola
Kontakt:

Re: Niewiedza...

Post autor: Shima » 05 paź 2006, 15:59

Ja z tym ze sie zaraza troche zartowalam
Ha...tu wcale nie ma żartow :roll:
Ja kikakrotnie juz w swoim crohnowym wcieleniu odpowiadalam na podstawowe i jako pierwsze padajace pytanie:
"A czy tym sie można zarazić??"
Szok...prawda??
Zawsze służę rozmową [you] :)
Choroba:CD, astma, alergia, łuszczyca, ginekologiczne powikłania w trakcie leczenia immunosupresyjnego, podobno przebyta gruźlica jelit Stan:Lewostronna hemikolektomia,resekcja zwężenia w miejscu zespolenia i jeszcze dodatkowych kawałków jelit, zaostrzenie Leki:asamax3x1000mg,helicid2x1, metotreksat i parę innych paskudztw Waga/wzrost 99/173

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Niewiedza...

Post autor: Patryśka » 05 paź 2006, 19:45

Hm no tak tez objawia sie niewiedza innych ale przeciez nie mozna wymagac zeby kazdy studiowal istote tych chorob wiec troche trzeba zniesc... :lol:

Awatar użytkownika
K8
Debiutant ✽
Posty: 37
Rejestracja: 19 sie 2006, 14:01
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Niewiedza...

Post autor: K8 » 05 paź 2006, 19:49

Mnie najbardziej denerwowało jak musiałam korzystać z toalety w jakimś centrum handlowym :wc: .... Jak wychodziłam z wc to ludzie nie mogli oderwać ode mnie oczu... no bo wiadomo że podczas zaostrzenia różne dźwięki się wydaje ... i oczywiście też się wszyscy odsuwali. A ja się przez to tylko denerwowałam i na dobre mi to nie wychodziło :oops: ale teraz już mnie to nie obchodzi jak chcą to niech się patrzą :razz: Może ja taka piękna jestem :lol:
Hakuna Matata ;)

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Niewiedza...

Post autor: Patryśka » 05 paź 2006, 19:51

Ej no a myslalas ze przez dzwieki no przeciez to logiczne ze przez twoje wdzieki :wink:

Maciek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 500
Rejestracja: 07 lut 2006, 20:16
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Niewiedza...

Post autor: Maciek » 05 paź 2006, 20:29

Wdzięki, nie dzwięki. To genialne, Patryśko.
czasowa kolostomia - 22.12.06-29.03.07, 8.05.07-23.01.08

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Niewiedza...

Post autor: Patryśka » 05 paź 2006, 20:40

Yyyy? no ja mialam na mysli wdzieki nie pomylilam sie :lol:

Awatar użytkownika
BeataM
Początkujący ✽✽
Posty: 67
Rejestracja: 14 paź 2006, 10:55
Choroba: CU
Lokalizacja: Krzyż Wlkp

Re: Niewiedza...

Post autor: BeataM » 18 paź 2006, 22:14

z tym pozytywnym nastawieniem to tak nie do końca. zawsze staramsię nie myśleć o wyjeżdzie, lub myśleć pozytywnie a i tak przed wyjściem z domu kilka razy cofnie mnie do toalety i w podróży mam bolesne skurcze mimo remisji .Może podświadomość tak działa? Nie lubie podróży :smutny:
Czym jesteśmy wobec wieczności?
zajrzyj tu
Witaj [you]!

Maciek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 500
Rejestracja: 07 lut 2006, 20:16
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Niewiedza...

Post autor: Maciek » 19 paź 2006, 12:04

Tak, tak, Zeno, masz rację. Mnie dziś rano pochłaniało szukanie toalet na trasie od mojej Mamy do mnie :lol: :razz: :lol:
czasowa kolostomia - 22.12.06-29.03.07, 8.05.07-23.01.08

Graga
Początkujący ✽✽
Posty: 169
Rejestracja: 13 paź 2006, 18:49
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontakt:

Re: Niewiedza...

Post autor: Graga » 19 paź 2006, 18:57

To prawda, że trzeba nie myśleć o chorobie, ale jak to trudno zrobić każy z nas wie. Do tego trzeba czasu i choć chwili świętego spokoju od objawów, żeby uwierzyć, że dobre samopoczucie jest możliwe. Czego wszystkim życzę.

lucypah
Początkujący ✽✽
Posty: 399
Rejestracja: 08 wrz 2006, 15:49
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: stargard

Re: Niewiedza...

Post autor: lucypah » 19 paź 2006, 20:35

Graga pisze:To prawda, że trzeba nie myśleć o chorobie
no to w takim razie gdzie miejsce na pozytywne myslenie dot choroby?
Graga pisze:ale jak to trudno zrobić każy z nas wie
mi wystarczy ciekawe zajecie albo nadmiar obowiazkow i juz nie mysle o chorobie(no chyba ze sie odezwie)
Graga pisze:Do tego trzeba czasu i choć chwili świętego spokoju od objawów, żeby uwierzyć, że dobre samopoczucie jest możliwe
ale z tym czasem jaki jest potrzebny to roznie bywa- niektorym to sie nidgy nie udaje
Graga pisze:Czego wszystkim życzę.
szczerze sie przylaczam do zyczen

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Niewiedza...

Post autor: Patryśka » 20 paź 2006, 13:06

Hm jak innym latwo powiedziec-nie mysl o tym pomysl o czym przyjemnym...jak to zrobic iedy wciaz boli...Hm trudne dosyc wiec jestem za tym aby robic cos innego w czym trzeba intensywnie myslec o czyms innym..

Awatar użytkownika
kineczkaa
Początkujący ✽✽
Posty: 465
Rejestracja: 07 cze 2006, 10:16
Choroba: CD
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Niewiedza...

Post autor: kineczkaa » 20 paź 2006, 21:56

Taaa albo jak tu nie myśleć kiedy:
godz. 8.00 tabletki
godz. 15.00 następne leki
godz. 20 jeszcze jedne

poza tym kazdy poniedziałek spędzony w szpitalu.

Dlatego ogłaszam nie myślenie o chorobie w godzinach:

od 8.10 - 14.59
potem od 15.10 do 19.59
i jeszcze od 20.10, w godzinach nocnych i wczesnych rannych do godz. 7.59
ROTFL

Awatar użytkownika
nevermind
Debiutant ✽
Posty: 10
Rejestracja: 29 kwie 2007, 23:03
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: łańcut
Kontakt:

Re: Niewiedza...

Post autor: nevermind » 02 maja 2007, 00:54

Największy popis niewiedzy i niezrozumienia dała moja kobieta od polskiego.
W tamtym półroczu czułam się naprawde źle, starałam się chodzić do szkoły i próbowałam wytrwać chociaż na kilku lekcjach. Opuszczałam naprawde dużo godzin no i któregoś pięknego dnia moja mama została wezwana do szkoły... Dowiedziała się wtedy że udaje, że nic mi nie jest, że skoro wychodze z domu to moge siedzieć w szkole, że nikt nie wierzy w moją chorobę, że lekceważe ją (nauczycielke) i jej przedmiot no i zakomunikowała że musze mieć nauczkę i że jestem nieklasyfikowana... Moja mamapróbowała mnie bronić więc i jej się dostało za to że jeszcze pozwala mi na takie olewanie i ze jest zła naiwna i wogole. Dodam tylko że moja nauczycielka sama nie należy do świętych a jej siostra jest lekarzem i leżałam u niej na oddziale.
Gdyby każdy nauczyciel z mojej szkoły był uparty to z połowy przedmiotów byłabym nieklasyfikowana...
Cóż komisa przeżyłam, do szkoły chodze częsciej ale na każdej lekcji polskiego jestem sparaliżowana ze strachu i siedze bezruchu patrzac w jeden punkt ławki...

Koleżanki z klasy nie sa lepsze. Bagatelizują, wyśmiewają, mają pretensje. Mi się nawet tego wszystkiego tłumaczyć nie chce. Naszczescie mam kilku prawdziwych przyjaciół którzy traktują mnie normalnie i za to im jestem wdzięczna :)

Awatar użytkownika
kasia88
Aktywny ✽✽✽
Posty: 602
Rejestracja: 16 mar 2006, 22:07
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Re: Niewiedza...

Post autor: kasia88 » 02 maja 2007, 11:24

nevermind, może by tak nauczanie indywidalne, pozbędziesz się wiekszości problemów o których piszesz, a z uzyskaniem nauczania nie powinnaś mieć żadnych problemów :-)
no i jest duże prawdopodobieństwo, że trafi Ci się inna nauczycielka z polskiego :wink:
"Kobieta nie słowami mówi prawdę, lecz ciałem."

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”