Strona 1 z 2

popadam w totalną depresje:(

: 08 paź 2012, 11:28
autor: Joasia
Witam wszystkich:)
Własnie dzis sie dowiedziałąm ze jest takie forum dla osob którzy zmagaja sie z Chorobą CU i CD,ja niestety tez choruje od 9lat na chorobe leśniewskiego Crohna rok temu usunieto mi tarczyce zdiagnozowano umnie raka tarczycy,pisze tu bo tak naprawde niemam z kim pogadac o tej chorobie bo moga ci tylko zrozumiec co ja maja i się z nia zmagają,od jakiegos czasu moja psychika jest bardzo słaba wszyscy mnbie dołuja szczegolnie tata wszystko biore do siebie za mkocno sie przejmuje nadodatek studia koljeny stres jestem osoba bardzo wrazliwą niwiem jak ma radzic sobie se stresem i przykrosciami ktore mnie spotykają,powiem wam jestem totalnie załamana tak jak wam pisałąm tata ciagle mnie dołuje zebym poszła do pracy staram sie jak moge ale w dzisiejszych czasach cięzko jest znalesc cały czas pomagam mu róznych obowiazkach domowych a aon ciagle narzeka ze jestem len i nic nie robie itd.za mocno biore to do siebie czasami mam ochote uciec z tego dziwnego swiata i nigdy juz nie wrócic...

Re: popadam w totalną depresje:(

: 08 paź 2012, 14:57
autor: izo.sim
Marsz do psychologa na terapię, póki jeszcze jako tako funkcjonujesz. Jak naprawdę popadniesz w depresję, nie dasz sobie z tym rady, a na wyjście gdziekolwiek możesz nie mieć siły. Psycholog jest właśnie od tego, żeby pomagać ludziom w dołkach. Samo forum może nie wystarczyć, ale na pewno też trochę pomoże.

Re: popadam w totalną depresje:(

: 08 paź 2012, 15:33
autor: Joasia
magdalene
Junior Admin

A to jest dla wszystkich ten Dzień Edukacji nigdy jeszcze na takim czyms nie byłam,no przeszłam juz w zyciu wiele ale z wiekiem jest coraz ciężej najgorsze jest te załamanie coraz to mniej gdzie kolwiek wychodze nie cieszy juz mnie nic do psychologa bym sie wybrała ale nie jestema ztak odwazna zeby sie wygadac drugej osobie,kiedys byłam wesoło dziewczyny ciesząca się z życia a teraz jest na odwrót

Re: popadam w totalną depresje:(

: 08 paź 2012, 17:59
autor: alicja_marysia
Joasia, nie możesz dać sobie wmówić, że jesteś leniem, że jesteś gorsza, albo inne takie rzeczy. Wiem, że to łatwo powiedzieć, ale z pewnością jesteś wspaniałą, wartościową dziewczyną i to musisz zapamiętać. Choroba nie wybiera - może przytrafić się każdemu i nikt nie powinien Ciebie oceniać. Trzymaj się dziewczyno i tak jak padło już wcześniej powinnaś iść do psychologa. A tutaj też zawsze możesz się wygadać.

Re: popadam w totalną depresje:(

: 08 paź 2012, 19:13
autor: obyty.z.cu
alicja_marysia pisze:Choroba nie wybiera - może przytrafić się każdemu i nikt nie powinien Ciebie oceniać.
szczera prawda.
Joasia pisze:tata ciagle mnie dołuje zebym poszła do pracy staram sie jak moge ale w dzisiejszych czasach cięzko jest znalesc cały czas pomagam mu róznych obowiazkach domowych a aon ciagle narzeka ze jestem len i nic nie robie itd.za mocno biore to do siebie
to mocno nie ok.
Czasem rodzice nie radzą sobie z chorobą dziecka,nie umieją mu pomóc i wtedy reagują iiracjonalnie. Może tata myśli że w ten sposób ciebie zmobilizuje do działania,do zapomnienia o chorobie ....
Może by tak podać mu jakieś linki do czytania ?
choćby strony naszego forum.
A psycholog to dobry pomysł
Joasia pisze:do psychologa bym sie wybrała ale nie jestema ztak odwazna zeby sie wygadac drugej osobie,kiedys byłam wesoło dziewczyny ciesząca się z życia a teraz jest na odwrót
no właśnie choćby dlatego,żeby się nauczyć mówić o swojej chorobie.
Nie ty jesteś za to winna i powinnaś to zrozumieć,a psycholog ci w tym pomoże.
Nawet nie będziesz wiedzieć kiedy,a wyrzucisz to z siebie i znajdziesz swoje nowe miejsce.
Dobry psycholog kliniczny ,to naprawdę dobra rada.

Re: popadam w totalną depresje:(

: 08 paź 2012, 19:28
autor: marcin820201
Hej. Ja kiedyś byłem na terapi- poznawczo-behawioralnej. Chodziłem 3 lata na NFZ. Terapia dużo mi dała- naprawdę pomogła. Brzucha nie wyleczyła ale dała dużo wartościowego. Polecam.

Re: popadam w totalną depresje:(

: 08 paź 2012, 19:35
autor: Chudziakowa
Super że nas odnalazłaś!!
Cieszę się że mogę cię poznać.
Buziaki jestem z tobą , chętnie wysłucham i popisze do ciebie. :roll:

Re: popadam w totalną depresje:(

: 08 paź 2012, 19:41
autor: noodle
Hej, Joasia! Mnie też jest bardzo miło Cię poznać. Jesteśmy w podobnym wieku, więc służę rozmową :)

Re: popadam w totalną depresje:(

: 08 paź 2012, 21:36
autor: Dżordż
Joanna ja mam trochę podobnie skończyłem ciężkie studia i praca też ciężka. Brata raz zapytałem czemu zarabiam xxxx mniej niż koledzy którzy robią dokłądnie to samo to mi powiedział... jaka praca taka płaca. Innym razem jak mówiłem że idę na takie badanie enteroskopię dwubalonową żeby poszerzyć jelito co i tak skończyło się drugą resekcją jelita to mi dokopał żebym nie robił z siebie męczennika. Tak to jest chamstwo niepojęte do tej pory jak dla mnie. Każdy musi na sobie coś takiego odczuć jak CU/CD. "Co to przecież jakaś biegunka dla innych to żadna choroba- niech nie udają"

Re: popadam w totalną depresje:(

: 08 paź 2012, 21:45
autor: noodle
Joasia, mnie moja mama powiedziała, że mnie boli wszystko, bo wmawiam sobie chorobę. Niestety, jesteśmy skazani niekiedy na takich ludzi.

Re: popadam w totalną depresje:(

: 08 paź 2012, 22:02
autor: Natuśka
Joasia, trzeba walczyć.

Gdy się poddasz, odpuścisz sobie wtedy stracisz ochotę do czegokolwiek. Pamiętaj, że siła drzemie w każdym człowieku!
Mnie w domu bardzo dołował brat... (i może jeszcze dalej dołuje)... Śmiał się, gdy latałam :wc:, ciągle słyszałam jakieś głupie docinki z jego strony.. I nie powiem, bo bardzo mnie to bolało, tym bardziej, że magnezu w takich sytuacjach coraz mniej...
Nikt nie zrozumie chorego, gdy sam jest zdrowy, bądź nie ma bliskiej styczności z osobą chorą przewlekle.

Może warto poszukać faktycznie jakiejś terapii? Żebyś mogła gdzieś wyjść z domu, uciec od tego co Cię dołuje, co obciąża, a przy okazji nauczyć się prawidłowo reagować na tego typu sytuacje?

Asiu, trzymam kciuki! :przytul:

Re: popadam w totalną depresje:(

: 09 paź 2012, 07:38
autor: Joasia
Witam:)
tak jak sie czyta wasze wypowiedzi to sie czuje wsród swoich,własnie wiecie z czym sie zmagam bo zdrowa osoba nie moze tego zrozumiec lub wstydzi nam sie okazac swoje uczucia jak bardzo oni tez cierpią tylko jak wspomniałąm mój tatko :mad: jest bardzo uparty ma charakter twardy on niewie ile ja w zyciu przeszłam pamietam ze jak zawsze lezałam w szpitalu to nigdy mnie nie odwiedzał niewiem czy sie szpitali boi czy co,najlepsze kontakty mam ze swoja mama ona rozumie mnie zawszezemno była w trudnych chwilach i moze dlatego ze widziałą co sie dzieje i nadal mi pomaga,a zdrugiej strony chłopak mysle ze on mnie nie rozumie nie wie co czuje czesto jestem smutna wymagam od niego zeby był dlamnie bardziej czuł ale mu to nie wychodzi czyzby on sie tym wszystkim przejmował dziwi mnie ze jeszcze odemnie nie odszedł jak wie ze jestem chora,a zdrugiej strony mysle ze to moze wina hormonow przez to ze mam usunieto tarczyce to i hormony dobrze nie wunkcjonuja i mam ciagle doła,przepraszam was ze tak sie wyżalam ale niemam komu...

Re: popadam w totalną depresje:(

: 09 paź 2012, 17:47
autor: LoneWolf
Polecam forum Depresja.ws, sama lektura dużo daje i zawsze ktoś się tobą zajmie.

Re: popadam w totalną depresje:(

: 10 paź 2012, 15:47
autor: ex-bros
Joasia pisze:...,a zdrugiej strony chłopak mysle ze on mnie nie rozumie nie wie co czuje czesto jestem smutna wymagam od niego zeby był dlamnie bardziej czuł ale mu to nie wychodzi czyzby on sie tym wszystkim przejmował dziwi mnie ze jeszcze odemnie nie odszedł jak wie ze jestem chora...
A probowalas z nim spokojnie porozmawiac, opowiedziec mu o swoich problemach emocjonalnych i watpliwosciach? Z tego co piszesz to moze byc wartosciowy czlowiek, moze i mu nie wychodzi ale przynajmniej sie stara (skoro mu nie wychodzi to znaczy ze jednak cos robi i nie jest obojetny), moze po prostu potrzebuje wskazowek, pomysl o tym skad on ma wiedziec czego akurat w danej chwili oczekujesz, potrzebujesz i w jaki sposob moglby Ci pomoc?... Piszesz, ze dziwi mnie ze jeszcze odemnie nie odszedł wiec moze mu na Tobie zalezy bardziej niz Ci sie wydaje? Moze masz pod reka prawdziwy skarb, a moze nie, ale tego nie zgadniesz - rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa...

Pamietaj tez, ze choroba nie czyni Cie gorsza! Owszem, ograniczenia i slabosci czasem daja sie we znaki, ale taki juz nasz los... a zyjac pelnia zycia i funkcjonujac na ile sie da normalnie pokazujemy chorobie : :cenzura: : (<- srodkowy palec ;))

Nic tak nie cieszy jak male, codzienne zwyciestwa nad wlasnymi slabosciami i ograniczeniami (po napisaniu przeczytalem ten akapit, skasowalem go po czym po chwili napisalem ponownie by go tu jednak zostawic ale z ponizszym komentarzem) - wiem, brzmi strasznie pompatycznie, ale po kilku miesiacach na forum, po przeczytaniu wielu - czesto dramatycznych - historii zycia i choroby osob z tego forum, po chwilach wzruszen, strachu i prawdziwych emocji przezywanych tu razem z innymi naprawde w to wierze. Wstyd, ale trzeba bylo przewleklej choroby, tego forum i ponad 40 lat zycia bym to zrozumial...
Joasia pisze:...,przepraszam was ze tak sie wyżalam ale niemam komu...
Lepszego miejsca znalesc nie moglas ;)

Last but not least jak mawiaja tubylcy - psycholog, psycholog i jeszcze raz psycholog. Rozmowa z psychologiem pomoze Ci nie tylko doraznie i w sposob bezposredni ale takze nauczy rozmawiac o chorobie z innymi - takze z rodzicami, zwlaszcza ojcem, czy chlopakiem. Zbierz sie w sobie i marsz do psychologa! Lekarz rodzinny musi Ci dac skierowanie, pierwsza wizyta, a pozniej juz z gorki - jeszcze to polubisz :super:

A poki co mozesz w tzw. miedzyczasie ponarzekac tutaj ;)

Re: popadam w totalną depresje:(

: 10 paź 2012, 15:59
autor: mrowczas
Hej, to przykre że tak jesteś traktowana przez własnego tatę. Ale głowa do góry masz nas, zerknij na świat z innej perspektywy --> to nie z Tobą jest coś nie tak, tylko z naszym światem! Pozostań taką osobą jaką byłaś: WESOŁĄ. Znajdź w sobie tą Asię z dziecięcych lat, życie od razu stanie się lepsze a ludzie niech gadają, oni już tacy są a my nic na to nie poradzimy niestety. A psycholog to nie jest zły pomysł, zastanów się nad tym :*