operacja - czy dam sobie radę?

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: Natuśka » 20 paź 2013, 02:10

Jennyyy... Chyba Was zacznę odwiedzać na oddziale :neutral:

Co prawda Poznań nieco mnie skrzywdził, to uwierzcie mi, że jeśli chodzi o zabieg operacyjny właśnie tam, to nie zastanawiałabym się :wink:
Wierzę, że to dobry wybór :]
I zarazem początek...
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
gabriella
Początkujący ✽✽
Posty: 419
Rejestracja: 22 mar 2010, 23:26
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: gabriella » 20 paź 2013, 10:36

Natuśka pisze:gabriella, a z jolinkiem83 się spotkałyście?
jeszcze nie, bo u mnie praktycznie non stop ktoś siedzi.

Dzisiaj zaczynam pić to świństwo...
Ogólnie coraz bardziej się boję, wczoraj 2 razy mi leciała krew z nosa. Nie wiem, co to będzie.
Tak, chodziło mi o prof. Drewsa.

Zobaczymy, jak będzie po operacji, bo na razie oddział nie powala. W sensie opieka. Myślałam, że na chirurgii będzie się coś działo, a tutaj nie widać w ogóle lekarzy, pielęgniarki są dwie, zazwyczaj siedzą u siebie :P tak dziwnie jakoś.

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: Natuśka » 20 paź 2013, 12:43

gabriella pisze:W sensie opieka. Myślałam, że na chirurgii będzie się coś działo, a tutaj nie widać w ogóle lekarzy,
Ja lekarzy widziałam jedynie rano przy obchodzie i ok. 13-tej jak latali z papierami, ewentualnie jak chodzili ze studentami i bawiłam się z nimi w doktora Housa :razz:
Ostatnio zmieniony 20 paź 2013, 12:44 przez Natuśka, łącznie zmieniany 1 raz.
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

loczek
Początkujący ✽✽
Posty: 488
Rejestracja: 14 lis 2012, 19:00
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: prawie lublin

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: loczek » 20 paź 2013, 13:24

U mnie lekarze wpadli rano na obchód, obejrzeli brzuch, jeden warknął "jutro" i sobie poszli :E


Dopiero po południu przyszedł drugi lekarz z papierami do podpisani na zgodę na operację i co nieco mi wyjaśnił, jak to będzie wyglądało.
Anestezjologa wcześniej też nie było.

Ale ogólnie jestem z nich zadowolony, nie powiem, że nie :roll:

loczek
Początkujący ✽✽
Posty: 488
Rejestracja: 14 lis 2012, 19:00
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: prawie lublin

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: loczek » 20 paź 2013, 21:26

Pomyśl,że po operacji bóle które teraz masz miną, i będziesz mogła normalnie życ.
A laparoskopowo, to naprawdę bułka z masłem :wink:
Ludzie z forum Cię odwiedzą i czas w szpitalu szybko zleci.

loczek
Początkujący ✽✽
Posty: 488
Rejestracja: 14 lis 2012, 19:00
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: prawie lublin

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: loczek » 20 paź 2013, 21:40

kota, to z jakiego powodu masz operację?

Pamiętam, że pisałas, że masz do wycięcia króciutki odcinek jelita z zastawką, ale chyba jakiś powód ku temu jest ?

Awatar użytkownika
gabriella
Początkujący ✽✽
Posty: 419
Rejestracja: 22 mar 2010, 23:26
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: gabriella » 20 paź 2013, 21:42

Trzymajcie kcuki , odezwę się po. Piło mi się koszmarnie, ale już jest ok :)

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: Natuśka » 20 paź 2013, 22:09

gabriella pisze:Trzymajcie kcuki , odezwę się po. Piło mi się koszmarnie, ale już jest ok :)
gabriella, no to siup :przytul:
Zatem, nie czekam do rana i wspieram Cię Kochana swymi rudymi myślami!!! :*
Trzymaj się dzielnie jak to na CUDaka przystało :smile:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
sylunia80
Moderator
Posty: 686
Rejestracja: 03 cze 2011, 16:29
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: sylunia80 » 20 paź 2013, 22:37

Mala_Mi pisze:7.01.2014 mam się stawić na oddział... a Ty?
Ja mam się stawić 10.01.2014
ale się boję....brrrrrr

gabriella jestem z Tobą myślami...trzymam kciuki -będzie dobrze
(wiem że łatwo gadać)
27.01.2014-usunięcie jelita grubego, ileostomia...
28.01.2015-Uszycie j-poucha, zespolenie, ileostomia pętlowa
Po operacji...Nowe życie-inne życie bo ze stomią...
Plany na przyszłość-3 etap czyli zamknięcie stomii...9.02.2016
Rok 2016- od lutego bez stomii
Rok 2017-ropień i pierwsze objawy przetoki
Rok 2018 Walka z przetoką, komora hiperbaryczna, osocze
W planach operacja przetoki 12.02.2019...
Operacja 1.03.2019 i ponownie ileostomia

Awatar użytkownika
Orzelek
Doświadczony ❃
Posty: 1206
Rejestracja: 30 kwie 2012, 15:22
Choroba: CD
województwo: śląskie
miasto: Częstochowa
Lokalizacja: Częstochowa

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: Orzelek » 20 paź 2013, 23:33

gabriello

W Twoją stronę płyną pozytywne fluidy ode mnie :roll: :roll: :roll:
25.11.2011 - ileostomia
01.12.2011 - kolostomia
21.11.2012 - usunięcie ileostomii

Bez leków !!

:tak: Remisja :tak:

1 % z PITa wspomaga Jelita

Pozdrawiam :roll: :flowers: :przytul: :*

jolinek83
Początkujący ✽✽
Posty: 234
Rejestracja: 01 mar 2009, 16:34
Choroba: polipowatość rodzinna
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wlkp
Kontakt:

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: jolinek83 » 21 paź 2013, 17:41

Gabriella tyle czasu zajęła chirurgom, że mnie przesunęli na jutro.... :)
Polipowatość Rodzinna [FAP]

*kwiecień 2009- proktokolektomia odtwórcza
*wrzesień 2009 - przywrócenie ciągłości układu pokarmowego
*październik 2013 polipektomia zbiornika j-pouch i żołądka
*sierpień 2017 - usunięcie jajnika z powodu dużego potworniaka

Dodatkowo:
- desmoid przestrzeni zaotrzewnowej
- niedoczynność i stany zapalne tarczycy
- zwyrodnienie stawów kolanowych

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: Natuśka » 21 paź 2013, 17:45

jolinek83, a nie wiesz jak gabriella? Nie spotkałaś się z nią na oddziale?
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
Elaine
Początkujący ✽✽
Posty: 158
Rejestracja: 22 kwie 2013, 10:15
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Gryfino / Poznań

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: Elaine » 21 paź 2013, 21:26

Kurcze, dziewczyny, ale się minęłyśmy :(
We wtorek i środę też byłam na Przybysza - badania. Co prawda nie leżałam na sali, bo pozwolono mi nocować w domku, ale od rana do popołudnia pałętałam się po oddziale i po okolicy.. Dziś też byłam. No ale jak człowiek od tygodnia do netu nie zaglądał to tak jest....

A na Przybysza... Tam faktycznie trzeba na wszystko długo czekać.....
No i wypełnianie karty, miałam wrażenie , że ów student/stażysta który mnie przypadł w udziale robi to pierwszy raz.. w godzinkę się uwinęliśmy :) (poprzednio zajęło mi to 10 minut :) )
Za to lekarze są ok, kontaktowi.

Dajcie znak dziewczyny co i jak..
Trzymam kciuki :)
Azatiopryna 50mg, Salofalk 500mg 4x2, Bio-gaia, Colinox, Alfadiol, Vitrum osteo, Acidum folicum, Ascofer, Falvit,

Awatar użytkownika
gabriella
Początkujący ✽✽
Posty: 419
Rejestracja: 22 mar 2010, 23:26
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: gabriella » 22 paź 2013, 19:28

Jestem po. Wszystko poszło dobrze, będę miała 2 etapy :D ale czuje się kiepsko, leki średnio działają, a już mi kazali wstawać :(

Awatar użytkownika
Mala_Mi
Aktywny ✽✽✽
Posty: 751
Rejestracja: 18 lut 2013, 22:54
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: Mala_Mi » 22 paź 2013, 19:36

gabriella, :brawo:
dasz radę :D :)
29 września 2012r. - pierwszy objaw
24 października 2012r. - diagnoza CU
30 listopada 2012r. - resekcja jelita grubego, wyłonienie ileostomii
17 grudnia 2012r. - reoperacja z powodu ropnia w miednicy mniejszej, usuwanie zrostów
29 kwietnia 2013r. - operacja z powodu niedrożności jelita cienkiego spowodowana licznymi zrostami

Co dalej nie wiem, ale mam dość :(

W przyszłości planowane wytworzenie j-poucha.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Psychika”