operacja - czy dam sobie radę?

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
gabriella
Początkujący ✽✽
Posty: 419
Rejestracja: 22 mar 2010, 23:26
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: gabriella » 30 paź 2013, 06:29

Worek spoko, tylko wymieniaja mi go co 4 dni i wydaje mi się to bardzo nieestetyczne ;) dzisiaj mam se umyć ta ranę i trochę się boję :P

Awatar użytkownika
sylunia80
Moderator
Posty: 686
Rejestracja: 03 cze 2011, 16:29
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: sylunia80 » 30 paź 2013, 11:26

gabriella pisze:Worek spoko, tylko wymieniaja mi go co 4 dni i wydaje mi się to bardzo nieestetyczne ;) dzisiaj mam se umyć ta ranę i trochę się boję :P
Ciszę się że u Ciebie już lepiej i że już masz to za sobą-teraz już tylko będzie lepiej.
Napisz jak poszło mycie rany.
Ja cały czas obserwuję ten wątek gdyż mnie czeka to samo już niedługo i chcę się wszystkiego wcześniej dowiedzieć.
Boję się jak...
Trzymam się jakoś dzięki właśnie takim osobom jak Ty-jesteś naprawdę dzielna :roll:
27.01.2014-usunięcie jelita grubego, ileostomia...
28.01.2015-Uszycie j-poucha, zespolenie, ileostomia pętlowa
Po operacji...Nowe życie-inne życie bo ze stomią...
Plany na przyszłość-3 etap czyli zamknięcie stomii...9.02.2016
Rok 2016- od lutego bez stomii
Rok 2017-ropień i pierwsze objawy przetoki
Rok 2018 Walka z przetoką, komora hiperbaryczna, osocze
W planach operacja przetoki 12.02.2019...
Operacja 1.03.2019 i ponownie ileostomia

Awatar użytkownika
gabriella
Początkujący ✽✽
Posty: 419
Rejestracja: 22 mar 2010, 23:26
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: gabriella » 30 paź 2013, 13:35

A mnie dzisiaj rwie ta stomia :( czy też coś takiego mieliście? Wczoraj się chyba za dużo najadlam i mi niedobrze ;(

Awatar użytkownika
gabriella
Początkujący ✽✽
Posty: 419
Rejestracja: 22 mar 2010, 23:26
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: gabriella » 31 paź 2013, 14:30

Wczoraj miałam kryzys. Wymiotowalam, coś się chyba przyblokowało. No ale dzisiaj lepiej, chociaż generalnie mało kto się tym przejął. Tak dziwnie. No nic, mam nadzieję, że w poniedziałek już będę w domu :)

Awatar użytkownika
Mala_Mi
Aktywny ✽✽✽
Posty: 751
Rejestracja: 18 lut 2013, 22:54
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: Mala_Mi » 31 paź 2013, 14:47

gabriella, myślałam, że dzisiaj wychodzisz... :(
podniedrożność często zdarza się tuż po operacji, pewnie dlatego się nikt nie przejął ;)
29 września 2012r. - pierwszy objaw
24 października 2012r. - diagnoza CU
30 listopada 2012r. - resekcja jelita grubego, wyłonienie ileostomii
17 grudnia 2012r. - reoperacja z powodu ropnia w miednicy mniejszej, usuwanie zrostów
29 kwietnia 2013r. - operacja z powodu niedrożności jelita cienkiego spowodowana licznymi zrostami

Co dalej nie wiem, ale mam dość :(

W przyszłości planowane wytworzenie j-poucha.

Awatar użytkownika
gabriella
Początkujący ✽✽
Posty: 419
Rejestracja: 22 mar 2010, 23:26
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: gabriella » 31 paź 2013, 15:36

No właśnie... Chyba z 2-3h wczoraj czekałam na lekarza. A dzisiaj jest lepiej, ale trochę jeszcze rwie. Chciałam żeby ktoś jeszcze zobaczył, ale już nikogo nie ma :/

Awatar użytkownika
sylunia80
Moderator
Posty: 686
Rejestracja: 03 cze 2011, 16:29
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: sylunia80 » 31 paź 2013, 17:13

gabriella pisze:No właśnie... Chyba z 2-3h wczoraj czekałam na lekarza. A dzisiaj jest lepiej, ale trochę jeszcze rwie. Chciałam żeby ktoś jeszcze zobaczył, ale już nikogo nie ma :/
Kurcze tak to jest w naszych szpitalach.
Ja myślałam że Ty już w domu.
A jak się trzymasz w ogóle?
27.01.2014-usunięcie jelita grubego, ileostomia...
28.01.2015-Uszycie j-poucha, zespolenie, ileostomia pętlowa
Po operacji...Nowe życie-inne życie bo ze stomią...
Plany na przyszłość-3 etap czyli zamknięcie stomii...9.02.2016
Rok 2016- od lutego bez stomii
Rok 2017-ropień i pierwsze objawy przetoki
Rok 2018 Walka z przetoką, komora hiperbaryczna, osocze
W planach operacja przetoki 12.02.2019...
Operacja 1.03.2019 i ponownie ileostomia

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7783
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: obyty.z.cu » 31 paź 2013, 20:04

Chciałam żeby ktoś jeszcze zobaczył, ale już nikogo nie ma
kiedy leżałem ma gastroenterologii było to samo....
po 15.oo lekarzy brak,nie licząc jakiegoś "młodzieńca" lekarskiego na wieczornym pseudo obchodzie.,ale tak chyba było w wszystkich szpitalach.
Ok. kiedy pielegniarki są chętne i pomocne,inaczej kicha.
Corleone pisze:Prędzej mieli to gdzieś bo to w końcu lekarze polskiej służby zdrowia
normalnie bym żle zareagował na taki tekst,ale to niestety tak wygląda....
gabriella pisze:mam nadzieję, że w poniedziałek już będę w domu
no to wychodzi na to,że 2 tygodnie to czas potrzebny na cały okres "operacyjny" i do domu.
Opanować panikę,przygotować się na cieżką operacje na śpiocha,później 2 doby na pompie,czyli bez bólu i spanie,pierwsze "pionowanie" z oprzyrządowaniem tzn. kilka drenów,cewników itd. (ciekawe jak z sikaniem :oops: ),potem akcje bólowe i problemy z pozycja leżenia,spania,
oswajanie się ze stomia i pielęgnacja,pierwsze jedzenie i problemy,oswojenie się (o tym akurat nikt nie pisze) co z odbytem,czyli póki cewnik to wiadomo,a później (?) sie dowiem,temat higiena na codzień,... i do domu,czyli co będzie to będzie...
a no tak,ale własnie jak to dalej będzie ?,
pewnie trzeba sie bedzie zapisać do poradni chirurgicznej,pewnie najlepiej tej przyszpitalnej...
:wink: gabriella, przecierasz nam droge w Poznaniu,więc pisz jak najwięcej :roll:
stałaś sie naszym przewodnikiem :roll:

Zdrowiej nam !! i świeć nam przykładem :razz:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
sylunia80
Moderator
Posty: 686
Rejestracja: 03 cze 2011, 16:29
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: sylunia80 » 31 paź 2013, 21:10

gabriella, przecierasz nam droge w Poznaniu,więc pisz jak najwięcej :roll:
stałaś sie naszym przewodnikiem :roll:
dokładnie-pisz jak najwięcej bo nas czeka to samo i trzymaj się-jesteś dla Nas przykładem!!!
27.01.2014-usunięcie jelita grubego, ileostomia...
28.01.2015-Uszycie j-poucha, zespolenie, ileostomia pętlowa
Po operacji...Nowe życie-inne życie bo ze stomią...
Plany na przyszłość-3 etap czyli zamknięcie stomii...9.02.2016
Rok 2016- od lutego bez stomii
Rok 2017-ropień i pierwsze objawy przetoki
Rok 2018 Walka z przetoką, komora hiperbaryczna, osocze
W planach operacja przetoki 12.02.2019...
Operacja 1.03.2019 i ponownie ileostomia

Awatar użytkownika
gabriella
Początkujący ✽✽
Posty: 419
Rejestracja: 22 mar 2010, 23:26
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: gabriella » 01 lis 2013, 20:33

A jak długo te jelita wam się układaly i dochodziły do siebie? Bo mi teraz strasznie jeździ jakby mi ktoś włożył bańkę do brzucha i przesuwal. Tak dziwnie. No ale stomia prowadzi, wiec ponoć to się ustabilizuje.

patriot
Debiutant ✽
Posty: 39
Rejestracja: 15 lut 2010, 14:14
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Koszalin

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: patriot » 03 lis 2013, 21:43

gabriella pisze:A jak długo te jelita wam się układaly i dochodziły do siebie? Bo mi teraz strasznie jeździ jakby mi ktoś włożył bańkę do brzucha i przesuwal. Tak dziwnie. No ale stomia prowadzi, wiec ponoć to się ustabilizuje.
U mnie trwało to dobry tydzień. Mogłem wypić max pół łyka wody, przy trzech zwijałem się z bólu.

loczek
Początkujący ✽✽
Posty: 488
Rejestracja: 14 lis 2012, 19:00
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: prawie lublin

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: loczek » 03 lis 2013, 21:57

a śmieszne jest, jak się człowiek na bok przekręci, a z nim wszystkie kichy lecą w dół z grawitacją :E

wiem, wtedy jest nie do śmiechu tak ogólnie.

jolinek83
Początkujący ✽✽
Posty: 234
Rejestracja: 01 mar 2009, 16:34
Choroba: polipowatość rodzinna
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wlkp
Kontakt:

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: jolinek83 » 04 lis 2013, 11:58

loczek pisze: a śmieszne jest, jak się człowiek na bok przekręci, a z nim wszystkie kichy lecą w dół z grawitacją :E
to była masakra....
patriot pisze:A jak długo te jelita wam się układaly i dochodziły do siebie? Bo mi teraz strasznie jeździ jakby mi ktoś włożył bańkę do brzucha i przesuwal. Tak dziwnie. No ale stomia prowadzi, wiec ponoć to się ustabilizuje.
po 3 tygodniach od powrotu ze szpitala już było wszystko ok... :D
Polipowatość Rodzinna [FAP]

*kwiecień 2009- proktokolektomia odtwórcza
*wrzesień 2009 - przywrócenie ciągłości układu pokarmowego
*październik 2013 polipektomia zbiornika j-pouch i żołądka
*sierpień 2017 - usunięcie jajnika z powodu dużego potworniaka

Dodatkowo:
- desmoid przestrzeni zaotrzewnowej
- niedoczynność i stany zapalne tarczycy
- zwyrodnienie stawów kolanowych

Awatar użytkownika
sylunia80
Moderator
Posty: 686
Rejestracja: 03 cze 2011, 16:29
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: sylunia80 » 04 lis 2013, 12:13

gabriella co tam u Ciebie? Jak samopoczucie?
Wychodzisz dzis do domku?
27.01.2014-usunięcie jelita grubego, ileostomia...
28.01.2015-Uszycie j-poucha, zespolenie, ileostomia pętlowa
Po operacji...Nowe życie-inne życie bo ze stomią...
Plany na przyszłość-3 etap czyli zamknięcie stomii...9.02.2016
Rok 2016- od lutego bez stomii
Rok 2017-ropień i pierwsze objawy przetoki
Rok 2018 Walka z przetoką, komora hiperbaryczna, osocze
W planach operacja przetoki 12.02.2019...
Operacja 1.03.2019 i ponownie ileostomia

Awatar użytkownika
gabriella
Początkujący ✽✽
Posty: 419
Rejestracja: 22 mar 2010, 23:26
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: gabriella » 04 lis 2013, 15:06

heeej, już jestem w domu :) w końcu mogę napisać ze swojego kompa, a nie z tej komórki :P
jestem strasznie słaba, mam hemoglobinę 7,9 (norma od 12). Po prostu przejście kilku metrów powoduje u mnie dychawicę straszną. i w życiu nie byłam chyba taka chuda. Znaczy nie mogę za bardzo patrzeć na swoją twarz :P
Ale nadrobię wszystko, od dzisiaj zaczynam jeść normalnie :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Psychika”