lęk przed wyjściem do sklepu

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
loczek
Początkujący ✽✽
Posty: 488
Rejestracja: 14 lis 2012, 19:00
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: prawie lublin

Re: lęk przed wyjściem do sklepu

Post autor: loczek » 17 lis 2013, 09:58

mi też się czasami zdarza, że mnie przyciśnie w kauflandzie, ale wtedy sobie myślę: chyba ocipiałeś, jak myślisz, że rzucę wszystko i polecę do kibelka, i jakoś wtedy przechodzi. Owszem czasami zachodzę, ale to raczej przed zakupami, a nie w trakcie lub po.
Chyba na psychikę tak działa, że jesteśmy w dużej hali, kibelek za kasą i szlabanem więc ciężko może być, żeby się dostać i wtedy akurat się zachciewa.

A i ze swoich obserwacji muszę powiedzieć, że kaufland na najbardziej elegancką toaletę, w tesco trochę obskurna jest, lidl i biedronka w ogóle nie mają, więc dyskwalifikacja :lol:

McCarty

Re: lęk przed wyjściem do sklepu

Post autor: McCarty » 17 lis 2013, 09:59

kasia38 pisze:Ja tez tak mam.
zawsze, ale to zawsze w Piotrze i Pawle idę
To nie chodz wtedy.
A, nie zebym sie czepial, ale mowi sie w Piotra i Pawla.


Ja tam nie korzystam z toalet w marketach. Nie mam zadnego lęku..

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: lęk przed wyjściem do sklepu

Post autor: Natuśka » 17 lis 2013, 11:16

McCarty pisze:To nie chodz wtedy.
Żadne wytłumaczenie :razz:

Ja rozumiem, że jeśli niekoniecznie to się nie chodzi, ale jeśli jest inaczej?
Dlaczego rezygnować- jest kibel, są zakupy.
McCarty pisze:Ja tam nie korzystam z toalet w marketach. Nie mam zadnego lęku..
Farciarz :wink:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

McCarty

Re: lęk przed wyjściem do sklepu

Post autor: McCarty » 17 lis 2013, 12:23

Natuśka pisze: Żadne wytłumaczenie :razz:
Zawsze jakieś :razz:
Natuśka pisze: Ja rozumiem, że jeśli niekoniecznie to się nie chodzi, ale jeśli jest inaczej?
Dlaczego rezygnować- jest kibel, są zakupy.
No, jak trzeba to trzeba, tym bardziej, że WC jest w każdym markecie.
Natuśka pisze:Farciarz :wink:
Tak, lepiej bym tego nie ujął, tym bardziej, że prawie nie chodzę do hipermarketów. :wink:

Awatar użytkownika
kasia38
Doświadczony ❃
Posty: 1053
Rejestracja: 16 lut 2008, 18:49
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Płock
Kontakt:

Re: lęk przed wyjściem do sklepu

Post autor: kasia38 » 17 lis 2013, 13:48

McCarty pisze:To nie chodz wtedy.
Ja nie idę do Piotra i Pawła żeby się tam wykupkać :mad: Nie mam stałych por na tę czynność, jak większość z nas tutaj - no chyba, że Ty jesteś taki poukładany... :razz:
i do żadnego publicznego :wc: nie chodzę z radością, tylko i wyłącznie z konieczności..

poprawiłam cytowanie

usunąłem wulgaryzm
Ostatnio zmieniony 17 lis 2013, 17:10 przez kasia38, łącznie zmieniany 3 razy.
Seronegatywne zapalenie stawów, Ch L-C , stan po Helikolektomi prawostronnej, Centalna Retinopatia Surowicza, zmiany w kręgosłupie lędźwiowym (naczyniak?), 2 x przebyta zakrzepica, guzki w tarczycy, torbiel endometrialny na jajniku, jersinioza.
Biorę: Azotioprynę 100 mg ,Salofalk 500 mg 3x2, Calperos 1000, Alfadiol, Contrsahist, Alvesco, Alergodil, Magnez

Awatar użytkownika
Lemoni
Doświadczony ❃
Posty: 1499
Rejestracja: 06 sty 2008, 14:34
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Newbury
Kontakt:

Re: lęk przed wyjściem do sklepu

Post autor: Lemoni » 17 lis 2013, 15:18

Myślę, że wpływ ma zarówno psychika, podejrzane światło, i przynajmniej u mnie to, o czym pisze Cini
Cinimini pisze:U mnie to jest tak, że skupiam się na czymś, myślę "wybrać to czy to" i wtedy zazwyczaj mnie łapie...
A ze światłem i zapachami różnie bywa. Za granicą jest taki jeden duży sklep, w którym jest bardzo dziwne oświetlenie, od razu mi się kręciło w głowie, robiło słabo, miałam mdłości. Podczas każdej wizyty.

Jeśli chodzi natomiast o jakość toalet... :wink:
Tesco całodobowe na moim osiedlu - patologia. Kaufland - nie przepadam. Auchan = centrum handlowe, dużo czystych toalet, nigdy nie ma kolejki :). Carrefour nie w centrum handlowym - kiepsko.
A już najgorsza jest Galeria Krakowska. Kolejki na kilometr, wyrzut adrenalny :D, jak się poprosi o klucz do toalety dla niepełnosprawnych, to panie kręcą nosem, a potem, po jakichś 5 minutach, otwierają drzwi z zewnątrz :shock:

McCarty

Re: lęk przed wyjściem do sklepu

Post autor: McCarty » 18 lis 2013, 11:17

kasia38 pisze:no chyba, że Ty jesteś taki poukładany... :razz:
Nie byłbym obiektywny, gdybym samego siebie oceniał.
kasia38 pisze:do żadnego publicznego :wc: nie chodzę z radością, tylko i wyłącznie z konieczności.
Oto przecież chodzi, przecież idzie się za potrzebą. :wink:
Lemoni pisze:A już najgorsza jest Galeria Krakowska. Kolejki na kilometr
Dokładnie, kolejki tam jak za komuny :wink: (chociaż nie pamiętam komuny).

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: lęk przed wyjściem do sklepu

Post autor: Cinimini » 18 lis 2013, 14:43

Tylko, że u mnie t nie tylko markety spożywcze, ale również budowlane, galerie handlowe czy zwykłe ryneczki. Zawsze w takich miejscach mnie "goni" ... Co do ryneczku to rozumiem, bo jest to dla mnie stres, bo tam WC nie ma. Natomiast markety są stosunkowo bezpieczne..., wiec nie wiem z czego to wynika...
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7790
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: lęk przed wyjściem do sklepu

Post autor: obyty.z.cu » 18 lis 2013, 17:12

:wink: nie wiem czy to się liczy,ale ja to mam strach wychodząc z żoną na zakupy.
Chodzi o to ,że dla niej zakupy to "przerzucanie" towaru,czytanie wszystkich etykiet,3 razy wracanie do tego samego regału czy sklepu....
Przecież to chore,gdy zwykłe zakupy w Lidlu to 60 minut plus stanie przy kasie.
Wiadomo zaś,że dla mnie ,przy tym stanie jelita to wyzwanie,samonakrecanie sie itd...
Bóle i parcie to norma.
i to jest właśnie lęk przed sklepami.
Duże sklepy z wc to jednak jakiś wentyl bezpieczeństwa.
Ja sam robię zakupy z kartką w reku,im szybciej tym lepiej.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

zuzanka
Początkujący ✽✽
Posty: 81
Rejestracja: 03 mar 2010, 23:24
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: śląskie
Lokalizacja: Częstochowa
Kontakt:

Re: lęk przed wyjściem do sklepu

Post autor: zuzanka » 18 lis 2013, 18:30

Cinimini pisze:Tylko, że u mnie t nie tylko markety spożywcze, ale również budowlane, galerie handlowe czy zwykłe ryneczki. Zawsze w takich miejscach mnie "goni" ...
no u mnie też to są galerie handlowe i markety, dlatego właśnie myślałam że ma to coś wspólnego ze światłem ;)

Awatar użytkownika
kafka
Początkujący ✽✽
Posty: 429
Rejestracja: 18 lut 2010, 15:15
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: lęk przed wyjściem do sklepu

Post autor: kafka » 18 lis 2013, 20:40

Pewnie odpowiedz ukladu nerwowego na zbyt wielką liczbę bodzców. Podobno też dlatego niemowląt nie powinno się zabierac do galerii handlowych, bo okoliczności przyrody w nich panujące nie są sprzyjające niedojrzałemu układowi nerwowemu.

LOSMARCELOS
Początkujący ✽✽
Posty: 192
Rejestracja: 08 sty 2012, 16:27
Choroba: IBS
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin

:)

Post autor: LOSMARCELOS » 19 lis 2013, 14:20

Hej! Ja ogólnie w takich sklepach źle się czuję... Myślę, że to kwestia sztucznego oświetlenia, hałasu, natłoku ludzi itp...
"... Wprowadzam do doliny łez teorie sensu życia... "

Awatar użytkownika
sylunia80
Moderator
Posty: 686
Rejestracja: 03 cze 2011, 16:29
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Re: lęk przed wyjściem do sklepu

Post autor: sylunia80 » 20 lis 2013, 22:22

A ja dziś byłam na pogrzebie i z nerwów musiałam odwiedzić toaletę cmentarną :wc: -a z kolei w markecie nic się nie działo :roll:
27.01.2014-usunięcie jelita grubego, ileostomia...
28.01.2015-Uszycie j-poucha, zespolenie, ileostomia pętlowa
Po operacji...Nowe życie-inne życie bo ze stomią...
Plany na przyszłość-3 etap czyli zamknięcie stomii...9.02.2016
Rok 2016- od lutego bez stomii
Rok 2017-ropień i pierwsze objawy przetoki
Rok 2018 Walka z przetoką, komora hiperbaryczna, osocze
W planach operacja przetoki 12.02.2019...
Operacja 1.03.2019 i ponownie ileostomia

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: lęk przed wyjściem do sklepu

Post autor: Cinimini » 20 lis 2013, 22:47

A ja przy każdym spacerze do parku z synkiem mam MEGASTRES ... Bo jak mnie przyciśnie to ciężko wbiegać z wózkiem na IIp. :/
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

zuzanka
Początkujący ✽✽
Posty: 81
Rejestracja: 03 mar 2010, 23:24
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: śląskie
Lokalizacja: Częstochowa
Kontakt:

Re: lęk przed wyjściem do sklepu

Post autor: zuzanka » 20 lis 2013, 23:07

sylunia80 pisze:A ja dziś byłam na pogrzebie i z nerwów musiałam odwiedzić toaletę cmentarną :wc:


Ostatnio przeszłam dokładnie to samo, na szczęście :wc: było dość blisko ;)

Cinimini pisze: A ja przy każdym spacerze do parku z synkiem mam MEGASTRES


Tam gdzie ja chodziłam z synkiem do parku nigdzie blisko nie było toalety, więc też się strasznie stresowałam, bo gdyby mnie ścisnęło to musiałabym, biec do auta, dojechać na najbliższą stację benzynową i dopiero :wc: , więc jakieś 10 min minimum, czyli raczej kiepsko.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Psychika”