lęk przed wyjściem do sklepu

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
zuzanka
Początkujący ✽✽
Posty: 81
Rejestracja: 03 mar 2010, 23:24
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: śląskie
Lokalizacja: Częstochowa
Kontakt:

Re: lęk przed wyjściem do sklepu

Post autor: zuzanka » 26 lis 2013, 22:40

hrm masz sporo racji, ale chyba to taki odruch że jak się słyszy kogoś obok to odczuwa się skrępowanie i lekki strach by niezbyt hałasować ;)

Co prawda ja jak muszę to muszę i nie zastanawiam się czy ktoś obok jest czy nie :P

Awatar użytkownika
Lemoni
Doświadczony ❃
Posty: 1499
Rejestracja: 06 sty 2008, 14:34
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Newbury
Kontakt:

Re: lęk przed wyjściem do sklepu

Post autor: Lemoni » 27 lis 2013, 00:16

Natuśka pisze:A jeśli zdarzy mi się głośno "narozrabiać" to siedzę w kiblu przez kolejne 15 min, żeby ludzie się zmienili :lol:
Staram się robić to samo :razz: . Gorzej, jeśli w toalecie są np. tylko dwie kabiny, a przed drzwami kolejka :cry: . To właśnie są chwile, gdy czuję się upodlona chorobą :(.

LOSMARCELOS
Początkujący ✽✽
Posty: 192
Rejestracja: 08 sty 2012, 16:27
Choroba: IBS
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin

Re: lęk przed wyjściem do sklepu

Post autor: LOSMARCELOS » 27 lis 2013, 23:40

Heee ja mam stresa jak pierwszy raz idę do kogoś do WC... np. nowo poznanej dziewczyny... jak tu nie hałasować??? Tzn. co tu zrobić,żeby nie było słychać... Na szczęście zawsze trafiałem na panny co mieszkają w domkach jednorodzinnych albo wielorodzinnych i są tam przeważnie dwa klopy :wc:
Kiedyś byłem z dziewczyną co miała w domu 4 ubikacje...
"... Wprowadzam do doliny łez teorie sensu życia... "

Awatar użytkownika
Lemoni
Doświadczony ❃
Posty: 1499
Rejestracja: 06 sty 2008, 14:34
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Newbury
Kontakt:

Re: lęk przed wyjściem do sklepu

Post autor: Lemoni » 29 lis 2013, 04:29

LOSMARCELOS pisze:Kiedyś byłem z dziewczyną co miała w domu 4 ubikacje...
że co :D?
dobra dziewczyna :wink: . nie puściłabym takiej na Twoim miejscu :D

Nienawidzę toaletowej kwestii na początku spotykania się z kimś :/. Ale im dłużej choruję, tym mniej się przejmuję. Druga osoba powinna to zrozumieć. Gorzej, gdy odwiedzam tylko znajomych (nie jakiś bliskich) lub u kogoś w domu gości sporo osób. Wtedy jest problem :neutral: . A jak jeszcze jest kolejka do toalety? Przecież nie pokażę karty :mrgreen:
(chociaż... u siebie na imprezie chyba zdarzyło mi się pokazać :lol:)

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: lęk przed wyjściem do sklepu

Post autor: Cinimini » 29 lis 2013, 09:57

kota pisze:a co ja mam powiedzieć w akademiku? ;) ściany mają uszy, a wc styka się z pokojem chłopców... koszmar :evil:
Oooo masakra to była...nie wiedziałam jeszcze, że choruję, ale już mnie "goniło". Kible niezamykane, obsrane, rano kolejki i non-stop palarnia... ZGROZA...
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

LOSMARCELOS
Początkujący ✽✽
Posty: 192
Rejestracja: 08 sty 2012, 16:27
Choroba: IBS
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin

Re: lęk przed wyjściem do sklepu

Post autor: LOSMARCELOS » 01 gru 2013, 19:42

Nie wiem czemu ludzie tak się przejmują odgłosami :)
"... Wprowadzam do doliny łez teorie sensu życia... "

McCarty

Re: lęk przed wyjściem do sklepu

Post autor: McCarty » 01 gru 2013, 20:00

Wszystko tkwi w psychice, jeden się przejmuje drugi nie. Wiadomo, że to nic złego, ale spojrzenia ludzi wiadomo, że nie są miłe wtedy :neutral:

brzusio
Debiutant ✽
Posty: 4
Rejestracja: 26 sty 2014, 13:07
Choroba: CU
województwo: lubelskie
Lokalizacja: lubelskie

Re: lęk przed wyjściem do sklepu

Post autor: brzusio » 26 sty 2014, 13:34

Witam wszystkich!!mnie zawsze dopada jak wsiadam do auta.i pomysle ze niebede mogł sie zatrzymac ,straszne nikt tego nie zrozumie kto niema takiego problemu.....

ilona_mama_zona
Debiutant ✽
Posty: 13
Rejestracja: 26 sty 2014, 23:38
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszow Maz.

Re: lęk przed wyjściem do sklepu

Post autor: ilona_mama_zona » 27 sty 2014, 19:04

Ja juz wiem ze godzine przed planowanym wyjsciem nie moge jesc.
Po kazdym posilku max. Do 30 minut jestem w wc. Niekiedy nawet podczas posilku po 2-3 kesach, lyzkach zupy dostaje skretu i out toaleta.
Wyjscia do marketow jeszcze jakos znosze, ale juz galerie handlowe to koszmar. Tylko przekraczam prog media markt i w tyl zwrot kierunek wc. A wczesnie nic. Juz robilam proby pojscia najpierw do wc ale nie ma bata. Najpierw musze wejsc ;)
I dzieje sie tak tylko w tym jednym sklepie.
I jeszcze jedna dzika zaleznosc. Moge 5-6 godzin wytrzymac bez wizyt w wc np.w czasie pracy ale zawsze kiedy wracam do domu zawsze 5-6 km od domu zaczyna mnie skrecac i czuje ze koniec ze slimaczym tempem. Gaz do dechy i byle do domu.
Od kilku lat pierwsze co robie po przekroczeniu progu siadam na tronie. Teraz w zimie ciezko czasem zdjac kurtke przed. :/
Gdziekolwiek pojde, poniose ze soba Twoj pierwszy krzyk...

brzusio
Debiutant ✽
Posty: 4
Rejestracja: 26 sty 2014, 13:07
Choroba: CU
województwo: lubelskie
Lokalizacja: lubelskie

Re: lęk przed wyjściem do sklepu

Post autor: brzusio » 30 sty 2014, 12:57

Ilona- mam dokładnie to samo.identycznie.tylko ze tesco biedronki lidl tak na mnie działaja(zwłaszcza stanie w kolejce do kasy) ,natomiast w galeriach wiekszy spokoj,z kilkoma gryzami jedzenia identycznie ,nieraz nawet na samą mysl o jedzeniu,wyscigi samochodem,najgorsze grzebanie w zamku od drzwi wejsciowych do domu....butow nawet nie zdejmuje...

smutasek
Początkujący ✽✽
Posty: 77
Rejestracja: 06 lut 2014, 12:34
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Chrzanów
Kontakt:

Re: lęk przed wyjściem do sklepu

Post autor: smutasek » 06 lut 2014, 21:32

Ja ostatnio miałam taką sytuację, ale w banku. Czekałam w kolejce (po stoperanach na dodatek) i czułam jak jelita mi zaczynają wariować. Od razu padło pytanie, gdzie jest tutaj toaleta. Odpowiedź uzyskałam, że nie ma. Próbowałam się uspokajać, w końcu nadeszła moja kolej, pani mnie zagaduje, a ja zaczynam wpadać w panikę. Nie mogłam się na niczym innym skupić, dała mi tylko pieniądze i wyparowałam jak z procy. Chciałam biec do toalety w bibliotece, ale bałam się, że nie dobiegnę. Znalazłam taksówkę na poboczu (miałam jechać autobusem, czekanie na przystanku i jazda nim wydawała się męką), zapytałam ile do mojej okolicy podwózka, i było mi obojętne ,że straciłam 30 zł. Ważne, że gdy wsiadłam do samochodu odetchnęłam z ulgą, bo skręt jelit i parcie zaczynało ustępować. To była jedna z tych sytuacji, gdzie sprawcą były nerwy...Byłam po stoperanach, wróciłam do domu i... nic mi nie było ;) Ale doskonale rozumiem strach i panikę innych w supermarketach. Mnie samą tak dopada...
Od jednego lekarza do drugiego.
Podejrzenie choroby Crohna.
_________
FOTOBLOG: www.determinujaca.fbl.pl

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: lęk przed wyjściem do sklepu

Post autor: Cinimini » 06 lut 2014, 21:50

smutasek pisze:. Od razu padło pytanie, gdzie jest tutaj toaleta. Odpowiedź uzyskałam, że nie ma.
Możesz to wykorzystać ... Była jakiś czas temu głośna sprawa faceta, który podał do sądu jeden z banków za to, że nie wpuścili go do toalety i poczuł się upokorzony. Zdaje się, że zasądzono na jego korzyść odszkodowanie i obowiązek wyposażenia placówek w WC dla klientów ;).
A z ciekawostek, u mnie w Banku jedna z klientek, po prostu schowała się za schody i załatwiła potrzebę :P ...
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: lęk przed wyjściem do sklepu

Post autor: Natuśka » 06 lut 2014, 22:46

Cinimini pisze:A z ciekawostek, u mnie w Banku jedna z klientek, po prostu schowała się za schody i załatwiła potrzebę :P ...
Hahaha, widać mus to mus :razz:

Ja ostatnio przeżywałam chwile grozy w sklepie, a o dziwno wychodząc na zakupy nie miałam nawet żadnych obaw :neutral:
I zdecydowanie nie były to najlepsze zakupy...
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

mp3s
Początkujący ✽✽
Posty: 54
Rejestracja: 15 maja 2013, 13:55
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów

Re: lęk przed wyjściem do sklepu

Post autor: mp3s » 26 mar 2014, 13:40

Nie no, super - nie jestem sam w wyścigu do :wc:
Nienawidzę kolejek w sklepach (ile razy już odstawiałem koszyk?), nienawidze korków na drogach. Już tak mam, że jak zobaczę samochód którym mam jechać to w tył zwrot i na tron. Taka alergia ;). Moja połowica, jak gdzieś mamy jechać to każe mi iść "popatrzeć na samochód, a ja się ubieram".
Jak sobie radzę? staram się jechać autem z kierowcą (dziewczyna, lub szef), a na zakupy we dwójkę. Powiedzmy, że romantycznie.
Azatopiryna 3x1
Asamax 3x3
Pentasa 1x1
_____________
Szczęśliwy ten dom, gdzie dwa kible są ;)

Awatar użytkownika
Karolka91
Początkujący ✽✽
Posty: 123
Rejestracja: 21 sty 2014, 19:37
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Re: lęk przed wyjściem do sklepu

Post autor: Karolka91 » 28 mar 2014, 23:00

Podziwiam Was, u mnie to w zaostrzeniu jest kwestia załóżmy do 3 min. Jeżeli do tej pory nie jestem na miejscu lub mi po wielkich bólach i odgłosach nie z tego świata, nie przejdzie... to no nie jest wesoło :roll: Swoją drogą jak sobie z tym radzicie? Taki czas miałam ostatnio jak miałam może 15-16 lat i zawsze nosiłam wtedy ubrania na zmianę. Teraz po tylu latach problem zaczyna być aktualny. Najgorszy jest stres, nakręcanie się (aż się przespacerowałam po przestudiowaniu wątku :wink: ), wpadanie w panikę. Jak mi zaburczało w brzuchu, zabolało nieraz, to zaczynałam myśleć... i myśleć. Coraz bardziej się koncentrować, wtedy istotny jest hałas w markecie i tłum. Zawsze przeszkadzało mi to w wyciszeniu. Denerwowało mnie też, że na halach nie ma ławeczek do odpoczęcia i uspokojenia się... Gorsze od sklepów są dla mnie tramwaje, autobusy itd. :(
Co do hałasowania... należę do przejmujących się. W domu rodzinnym spokojnie mogę rozrabiać ile mam ochotę, ale jak akurat jestem w mieszkaniu ze współlokatorkami to robienie rewolucji 2-3 razy w ciągu nocy przy takiej akustyce mieszkanka... głupio potem jakoś rano :oops:
Oficjalnie żyję z moim "przyjacielem" od 2004

Obecnie:
Proursan 500mg (podejrzenie AZ Dróg Żółciowych/PSC) -chwilowo odstawiony
Salofalk 2000mg
Entocort 9 mg
Mercaptopurinum 75mg


18.04 - 28.07.2014 Remicade I-IV
02.09.2014-1.09.2015 Humira

Aktualnie mimo leków zaostrzenie, zmiany w czczym i grube w nadżerkach

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Psychika”