Strach przed powrotem crohna

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
paweltut
Debiutant ✽
Posty: 15
Rejestracja: 10 paź 2013, 20:45
Choroba: CD
województwo: świętokrzyskie
Lokalizacja: uk

Strach przed powrotem crohna

Post autor: paweltut » 23 lis 2013, 01:14

Chory jestem dosyć długo ale poważnie się zrobiło w chyba pechowym 2013 roku. Wylądowałem w szpitalu i usunięto mi jelito grube. Jak dotąd moje życie się zmieniło na taki plus (mimo worka) że się boję powrotu bolów brzucha i innych objawień choroby. Czy jest ktoś kto już żyje sobie długo z takim czymś? Tzn. żadnych bólow, jem co chcę, pije też. A co gorsz tyje :wink: Jeśli zły dział to proszę o przeniesienie


Doprecyzowałem tytuł.
Ostatnio zmieniony 23 lis 2013, 09:27 przez paweltut, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
ulka1986
Aktywny ✽✽✽
Posty: 652
Rejestracja: 09 lis 2013, 21:02
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Radomsko

Re: Strach przed powrotem crohna

Post autor: ulka1986 » 23 lis 2013, 09:47

Czesc nie obawiają się na forum jest bardzo dużo cudaczkow z kilkuletnią remisja i tobie też jej życzę a nawet kilkunastoletniej! :papa:
sulfalazin en 2x2tab, ortanol w razie potrzeby,folio,tran,wit b kompleks,pentasa2x1gr(czopki) wymienne na salofalk 4g/60 ml(wlewka na noc)

Bądź takim typem człowieka,że gdy rano wstajesz, twoja stopa dotyka podłogi, diabeł w piekle mówi "O k... wstał"

Agga
Debiutant ✽
Posty: 48
Rejestracja: 15 gru 2012, 14:39
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Zduńska Wola
Kontakt:

Re: Strach przed powrotem crohna

Post autor: Agga » 24 lis 2013, 13:58

Strach zawsze będzie Ci towarzyszył, bo to nic przyjemnego przechodzić przez tę udrękę. Ja sama do tej pory codziennie zastanawiałam się, co mnie czeka, kiedy mnie czeka powrót "przyjaciela" Crohna, ale zrozumiałam, że takie myślenie jest zgubne i powoduje tylko błędne koło, które nakręcam sama. Trzeba się cieszyć z dobrego, łaskawego czasu, ale bez strachu. Strach nie pomaga chorobie. To na pewno. Nie wiem jak u innych, ale wydaje mi się, że nawet przy stanie remisji choroby nie ma czegoś takiego jak - jem co chce, piję co chcę i nie mam żadnych objawów. Mnie mój Crohn nauczył jednego - muszę nauczyć się żyć z nim, bo inaczej prowadzenie wojny z własnym ciałem niczemu nie służy dobremu. I wiem, że nie jest idealnie, ale zawsze może być gorzej, dlatego doceniam, że po dużej burzy wyszło choć trochę tęczy :) Pozdrawiam! :)

McCarty

Re: Strach przed powrotem crohna

Post autor: McCarty » 24 lis 2013, 14:52

Agga pisze:wiem, że nie jest idealnie, ale zawsze może być gorzej,
To działa też w drugą stronę, zawsze może być lepiej. :wink:

sofijka
Aktywny ✽✽✽
Posty: 699
Rejestracja: 30 paź 2013, 23:37
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Strach przed powrotem crohna

Post autor: sofijka » 25 lis 2013, 19:14

Ja to mam strach z kolei, że to crohn, bo jestem w trakcie diagnostyki.
Nie jestem przesądna, ale ten 2013 rok jest maksymalnie pechowy, bardo dużo totalnie stresujących sytuacji , będę go źle wspominać i czekam na 2014.

Oby było dla Was tak jak pisze McCarty :roll:

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Strach przed powrotem crohna

Post autor: Natuśka » 04 sty 2014, 17:13

Posty na temat niezdiagnozowanych dolegliwości jelitowo- stawowych zostały wydzielone tutaj:
http://crohn.home.pl/forum/viewtopic.php?t=15504
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Psychika”