operacja zbliża się wielkimi krokami

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: operacja zbliża się wielkimi krokami

Post autor: obyty.z.cu » 12 mar 2014, 20:27

sylunia80, dobrze to czytać.
Idę Twoim śladem,za tydzień ląduje też u nich i ..niech już się to stanie.
Muszę przyznać,że Twój przykład skłonił mnie do tej decyzji.
Napisz znowu coś za jakiś czas,dobrze czytac pozytywy :wink:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
izo.sim
Doświadczony ❃
Posty: 1472
Rejestracja: 22 sty 2009, 17:20
Choroba: CD u dziecka
województwo: śląskie
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Re: operacja zbliża się wielkimi krokami

Post autor: izo.sim » 12 mar 2014, 21:49

sylunia80 pisze:Czuję się świetnie,jem wszystko,jeżdze na rowerze (ostatnio 18 km zrobiłam z rodzinką)
O matko :shock: nie za wcześnie?
https://marcinsim.wordpress.com/

02.05.2011 - 25.01.2012 HUMIRA
REMICADE:
05.06.2012, 19.06.2012, 16.07.2012,
11.09.2012, 6.11.2012, 2.01.2013, 27.02.2013 po kilku minutach odłączony z powodu reakcji alergicznej czyli wykluczenie z programu lekowego

Operacje Marcina:
I. 6.01.2012 uchyłek Meckela
II. 10.02.2012 resekcja ileo-cekalna
III. 27.04.2012 resekcja zespolenia z II operacji i wstępnicy

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4162
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: operacja zbliża się wielkimi krokami

Post autor: Baby » 12 mar 2014, 21:51

sylunia80 pisze:Czuję się świetnie,jem wszystko,jeżdze na rowerze (ostatnio 18 km zrobiłam z rodzinką)
Najlepsze jest to że mam super talię-nigdy takiej nie miałam i czuję się super .
Gratulacje i bardzo się cieszę razem z Tobą. Mam nadzieje, że ja także szybko do siebie dojdę po operacji bo góry na mnie czekają, hej!
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

Awatar użytkownika
sylunia80
Moderator
Posty: 686
Rejestracja: 03 cze 2011, 16:29
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Re: operacja zbliża się wielkimi krokami

Post autor: sylunia80 » 22 mar 2014, 23:31

U mnie nadal super-stomia czasami wkurza ale ogólnie ok.
Kupiłam nawet strój kąpielowy (śliczny jednoczęściowy) i wybieram się niedługo na basen.
Dzięki operacji mam super figurkę i to jest plus . :roll:
Jem wszystko i już tak bardzo nie przeżuwam.
Nie nosze już pasa-kupiłam majtki z wysokim stanem i jest nawet wygodnie.
Życzę wszystkim żeby tak szybko doszli do siebie po operacji jak ja-dla mnie motywacją były dzieci które czekały na mnie w domku. :wink:
27.01.2014-usunięcie jelita grubego, ileostomia...
28.01.2015-Uszycie j-poucha, zespolenie, ileostomia pętlowa
Po operacji...Nowe życie-inne życie bo ze stomią...
Plany na przyszłość-3 etap czyli zamknięcie stomii...9.02.2016
Rok 2016- od lutego bez stomii
Rok 2017-ropień i pierwsze objawy przetoki
Rok 2018 Walka z przetoką, komora hiperbaryczna, osocze
W planach operacja przetoki 12.02.2019...
Operacja 1.03.2019 i ponownie ileostomia

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: operacja zbliża się wielkimi krokami

Post autor: obyty.z.cu » 23 mar 2014, 10:38

sylunia80 pisze: Wysłany: 14-02-2014
Mi też powiedzieli że nie ma przepustek-ja czekałam na operację 7 dni ale ja chciałam być operowana przez Prof.Drewsa a jego nie było ,gdyby miał mnie operować ktoś inny to operacja miała być w czwartek (przyjęta byłam w poniedziałek),także leżałam sobie 7 dni i nic sie nie działo-dopiero ostatni dzień czyszczenie ,rtg klatki piersiowej,lewatywa.
Czyli czekanie na operacje to tu norma.
Tyle,że to dołujące.No i Ty wiedziałaś kto będzie operować.Teraz widzę że to był mój błąd,trzeba było iść na wizyte do niego albo kogoś .Tak byłem na liście planowej,wylądowałem na A3,bo to jedyne wolne łóżko w ten dzień wolne było i czekam.
Przeczytałem teraz cały Twój temat i naprawdę dużo pozytywnego myślenia z tego wychodzi.
Trzeba tylko dotrwać w dobrej formie do operacji...i nie uciec :wink: :grin: wcześniej.
Gdyby tak jeszcze było widać większe zaangażowanie pielęgniarek i lekarzy...
Od pacjentów-tych którzy tu byli już wcześniej kilka razy- wiem,że zupełnie inaczej jest na A1 i A2,no i ten wc na końcu korytarza.
Nie wiem jak to będzie po Fortansie :neutral:

Może za dużo wymagam,choć nie sądze.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
sylunia80
Moderator
Posty: 686
Rejestracja: 03 cze 2011, 16:29
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Re: operacja zbliża się wielkimi krokami

Post autor: sylunia80 » 23 mar 2014, 11:35

Mnie też najbardziej wkurzało to że WC na korytarzu i łazienka w kiepskim stanie ale po operacji już było mi wszystko jedno-tylko po wyjęciu cewnika było ciężko doczłapać się do wc-ja byłam w sali nr 2 czyli prawie na końcu.
Ale to miała być motywacja żeby chodzić-cewnik wyjęty został w środę-operacja w poniedziałek.
Pamiętaj żeby wstawać i starać się ruszać-wtedy zrosty się nie porobią.
Ja na pewno na 2 etap idę na A1 lub A2-innej opcji nie ma :wink:
27.01.2014-usunięcie jelita grubego, ileostomia...
28.01.2015-Uszycie j-poucha, zespolenie, ileostomia pętlowa
Po operacji...Nowe życie-inne życie bo ze stomią...
Plany na przyszłość-3 etap czyli zamknięcie stomii...9.02.2016
Rok 2016- od lutego bez stomii
Rok 2017-ropień i pierwsze objawy przetoki
Rok 2018 Walka z przetoką, komora hiperbaryczna, osocze
W planach operacja przetoki 12.02.2019...
Operacja 1.03.2019 i ponownie ileostomia

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: operacja zbliża się wielkimi krokami

Post autor: obyty.z.cu » 23 mar 2014, 14:31

sylunia80 pisze:Pamiętaj żeby wstawać i starać się ruszać-wtedy zrosty się nie porobią.
Ja na pewno na 2 etap idę na A1 lub A2-innej opcji nie ma
_________________
Pomagał ktoś w tym wstawaniu ?
Żadnych podpórek przy łóżku,przecież można sobie porozrywać szwy przy wstawaniu bez takich pomocy.
Nie widzę tu żadnego rehabilitanta na korytarzu.
A CO DO A1 czy 2,to też nie widzę siebie drugi raz tutaj,Pewnie zrezygnuję prędzej.
Zobaczymy,człowiek się starzeje,to może i nabierze innego spojrzenia,ale to naprawdę jest chore z tym wc.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
izo.sim
Doświadczony ❃
Posty: 1472
Rejestracja: 22 sty 2009, 17:20
Choroba: CD u dziecka
województwo: śląskie
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Re: operacja zbliża się wielkimi krokami

Post autor: izo.sim » 23 mar 2014, 19:26

obyty.z.cu pisze:Pomagał ktoś w tym wstawaniu ?
Żadnych podpórek przy łóżku,przecież można sobie porozrywać szwy przy wstawaniu bez takich pomocy.
Obyty nie wiem jak w tamtym szpitalu, ale mnie po operacji pomagały pielęgniarki. Przede wszystkim podpowiedziały jak się podnosić, żeby sobie krzywdy nie zrobić. Pierwsze dni było ciężko, ale potem już z górki. Długo podnosiłm się zgodnie z sugestiami pielęgniarek, bo jak się zapomniałam to bolało.
A szwy pozrywać nie tak łatwo :wink: Trzymam kciuki, żebyś jak najkrócej czekał :roll:

Sylunia super, że u Ciebie wszystko ok. - u mnie też. Cięcie co prawda z innego powodu, ale też ładnie się goi.
https://marcinsim.wordpress.com/

02.05.2011 - 25.01.2012 HUMIRA
REMICADE:
05.06.2012, 19.06.2012, 16.07.2012,
11.09.2012, 6.11.2012, 2.01.2013, 27.02.2013 po kilku minutach odłączony z powodu reakcji alergicznej czyli wykluczenie z programu lekowego

Operacje Marcina:
I. 6.01.2012 uchyłek Meckela
II. 10.02.2012 resekcja ileo-cekalna
III. 27.04.2012 resekcja zespolenia z II operacji i wstępnicy

Awatar użytkownika
gabriella
Początkujący ✽✽
Posty: 419
Rejestracja: 22 mar 2010, 23:26
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: operacja zbliża się wielkimi krokami

Post autor: gabriella » 23 mar 2014, 21:20

obyty.z.cu pisze:Pomagał ktoś w tym wstawaniu ?
Żadnych podpórek przy łóżku,przecież można sobie porozrywać szwy przy wstawaniu bez takich pomocy.
pielęgniarki na początku pokazują, jak wstawać, chociaż dla mnie wstawanie chyba było najgorsze. I najgorsze jest wywalanie z łóżka o 8 rano, żeby poprawić pościel. Koszmar. Później już wstawałam wcześniej, bo jak były niemiłe pielęgniarki, to aż mi było głupio, że tak długo wstaję.
Najważniejsze najpierw spuścić nogi i potem idzie cała reszta. Ja do tej pory mam taki nawyk i tak wstaję...

Awatar użytkownika
sylunia80
Moderator
Posty: 686
Rejestracja: 03 cze 2011, 16:29
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Re: operacja zbliża się wielkimi krokami

Post autor: sylunia80 » 23 mar 2014, 21:35

Pielęgniarki pokażą jak wstawać i bardzo pomaga pas stomijny ciasno zapięty,ładnie stabilizuje,pierwszy dzień wstaje się bardzo ciężko ale potem już z górki ;-),najgorsze jak na popie pielęgniarki sadzają i oklepują plecy a następnie każą odkaszlnąć -jest ciężko :-/
27.01.2014-usunięcie jelita grubego, ileostomia...
28.01.2015-Uszycie j-poucha, zespolenie, ileostomia pętlowa
Po operacji...Nowe życie-inne życie bo ze stomią...
Plany na przyszłość-3 etap czyli zamknięcie stomii...9.02.2016
Rok 2016- od lutego bez stomii
Rok 2017-ropień i pierwsze objawy przetoki
Rok 2018 Walka z przetoką, komora hiperbaryczna, osocze
W planach operacja przetoki 12.02.2019...
Operacja 1.03.2019 i ponownie ileostomia

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: operacja zbliża się wielkimi krokami

Post autor: obyty.z.cu » 23 mar 2014, 22:04

sylunia80 pisze:bardzo pomaga pas stomijny ciasno zapięty,ładnie stabilizuje
?
a ten pas to skąd ? dostaje się go czy samemu wcześniej trzeba mieć?
Nie słyszałem o tym.Dla mnie nowość,ale fakt,to może być ok.
A przecież pozostają też jeszcze rany pozaszywane po operacji .
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
gabriella
Początkujący ✽✽
Posty: 419
Rejestracja: 22 mar 2010, 23:26
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: operacja zbliża się wielkimi krokami

Post autor: gabriella » 23 mar 2014, 22:08

sylunia80 pisze:Pielęgniarki pokażą jak wstawać i bardzo pomaga pas stomijny ciasno zapięty,ładnie stabilizuje,pierwszy dzień wstaje się bardzo ciężko ale potem już z górki
fakt, bez pasa byłoby mega ciężko. Ale ja pas nosiłam jakieś 3 miesiące po operacji, strasznie się do niego przyzwyczaiłam, a odstawiłam zupełnie naturalnie. Po prostu pewnego dnia zaczął mi przeszkadzać ;)
sylunia80 pisze:najgorsze jak na popie pielęgniarki sadzają i oklepują plecy a następnie każą odkaszlnąć -jest ciężko :-/
ooo, mi tak nie robiły chyba. Kazały mi się myć, ale ja totalnie nie ogarniałam, więc tylko spróbowałam umyć zęby. A potem coś tam do mnie mówił rehabilitant, ale stwierdził, że jestem w kiepskim stanie i da mi spokój. I już więcej do mnie nie przyszedł :P

sylunia80, fajnie, że miałaś motywację. Mi jej chyba trochę zabrakło, jak wróciłam do domu, to miałam totalny kryzys. Może przez to, że wszystko się strasznie przeciągało, przecież 2 miesiące po operacji jeszcze mi szwy z brzucha wyłaziły...
A teraz jest spoko, jakoś tam da się żyć. Cieszę się, ze mogę więcej zjeść, choć wkurza mnie, że stomia kiepsko zagęszcza i chodzę kilka razy dziennie do ubikacji.
Poza tym mam wrażenie że z pouchem się dłużej dochodzi do siebie, bo mnie jeszcze teraz czasem coś pobolewa...
Psychicznie jestem wykończona i jakoś nie chce mi się nawet myśleć o tym, że w tym roku planuję mieć drugą operację :P

Awatar użytkownika
sylunia80
Moderator
Posty: 686
Rejestracja: 03 cze 2011, 16:29
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Re: operacja zbliża się wielkimi krokami

Post autor: sylunia80 » 23 mar 2014, 22:21

Pas stomijny dadzą Ci po operacji-tylko musisz potem zapłacić za niego,ja kupiłam wcześniej przez internet i to był błąd gdyż w szpitalu był dużo tańszy-ok 30 zł kosztuje.
Ja nosiłam pas 1,5 miesiąca i potem już mi przeszkadzał to odstawiłam i jest ok.
Rana jest pod opatrunkiem i pas jej nie drażni.
27.01.2014-usunięcie jelita grubego, ileostomia...
28.01.2015-Uszycie j-poucha, zespolenie, ileostomia pętlowa
Po operacji...Nowe życie-inne życie bo ze stomią...
Plany na przyszłość-3 etap czyli zamknięcie stomii...9.02.2016
Rok 2016- od lutego bez stomii
Rok 2017-ropień i pierwsze objawy przetoki
Rok 2018 Walka z przetoką, komora hiperbaryczna, osocze
W planach operacja przetoki 12.02.2019...
Operacja 1.03.2019 i ponownie ileostomia

Awatar użytkownika
gabriella
Początkujący ✽✽
Posty: 419
Rejestracja: 22 mar 2010, 23:26
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: operacja zbliża się wielkimi krokami

Post autor: gabriella » 23 mar 2014, 22:33

obyty.z.cu pisze:a ten pas to skąd ? dostaje się go czy samemu wcześniej trzeba mieć?
w Poznaniu na Przybyszewskiego przynosi pielęgniarka stomijna. Ona na pewno dobrze dobierze :) mi chyba ze 3 przymierzała. Kosztuje 40 zł

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: operacja zbliża się wielkimi krokami

Post autor: obyty.z.cu » 23 mar 2014, 22:42

dzięki,czyli spoko..jnie czekam ,na pas,bo na resztę w nerwach. :smutny:
Dawno temu miałem wycinany woreczek żółciowy,blizna chyba ok.12 cm.
Szwy sie porozchodziły,za szybko wstałem do łazienki.
No,ale to dawno temu było,bardzo dawno,a i szpital powiatowy,
inna epoka.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Psychika”