tracę wiarę w lekarzy na nfz..

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
smutasek
Początkujący ✽✽
Posty: 77
Rejestracja: 06 lut 2014, 12:34
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Chrzanów
Kontakt:

tracę wiarę w lekarzy na nfz..

Post autor: smutasek » 29 kwie 2014, 20:05

Liczyłam na jakieś rady i dziękuję za trzy odpowiedzi ,które mnie podniosły na duchu, ale myślę, że już nie będę się udzielać na forum skoro powinnam zostać odesłana do psychiatry według jednej osoby, która tak naprawdę nie wie nic o moim życiu i tym co się w nim dzieje, a jedynie skrawek tego co tutaj opisałam prosząc o pomoc. Jak widać nie warto opisywać swoich problemów i refleksji, bo można bezpodstawnie zostać oskarżonym o bycie osobą, która ma coś nie tak z psychiką... A sądziłam, że to forum powstało właśnie do dawania sobie nawzajem wsparcia, a nawet jeśli już takie było zdanie tamtej osoby co do mnie, to mogła ona je poprzeć jakimiś argumentami...a nie bezpodstawnie mnie tak osądzać, byle mi pojechać jakąś nie miłą uwagą.

Proszę o usunięcie posta.
Ostatnio zmieniony 29 kwie 2014, 22:37 przez smutasek, łącznie zmieniany 4 razy.
Od jednego lekarza do drugiego.
Podejrzenie choroby Crohna.
_________
FOTOBLOG: www.determinujaca.fbl.pl

takajedna
Debiutant ✽
Posty: 43
Rejestracja: 06 maja 2012, 22:44
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: mazury

Re: tracę wiarę w lekarzy na nfz..

Post autor: takajedna » 29 kwie 2014, 21:23

Ogarnij się dziewczyno. Ja wysłałabym Cię na leczenie do psychiatry :grin:
Ostatnio zmieniony 30 kwie 2014, 06:50 przez takajedna, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Gosieńka
Początkujący ✽✽
Posty: 329
Rejestracja: 21 lut 2012, 19:58
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: nibylandia

Re: tracę wiarę w lekarzy na nfz..

Post autor: Gosieńka » 29 kwie 2014, 21:38

takajedna pisze:Ogarnij się dziewczyno. Ja wysłałabym Cię na leczenie do psychiatry.
To było strasznie wredne! Dziewczyna szuka pomocy, a nie chamskich komentarzy. Jeżeli nie potrafisz czegoś sensownego i pomocnego napisać to lepiej nie pisz.


A teraz do rzeczy. Smutasek, głowa do góry :). Ja zaraz wyślę Ci wiadomość na pw i polecę Ci fajną lekarkę, u której się leczę. Ona na pewno Ci pomoże bo i mnie dużo pomogła. Współczuję, że trafiłaś na takiego niefajnego lekarza, ale niestety tacy się zdarzają. Mają gdzieś pacjenta, a jak jest to jeszcze młodziutka osoba to potrafią na wiele sobie pozwolić, bo wychodzą z założenia, że taka osoba im nie podskoczy.

kalka_96
Znawca ❃❃
Posty: 2119
Rejestracja: 24 lip 2011, 14:08
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: K-w

Re: tracę wiarę w lekarzy na nfz..

Post autor: kalka_96 » 29 kwie 2014, 22:04

smutasek, jesteś z Krakowa, wyślę Ci na pw namiary na bardzo dobrych lekarzy w Krakowie, niestety prywatnie, bo na nfz to ciężko. leczysz się w szpitalu na Śniadeckich?
Musisz w końcu trafić na dobrego lekarza, który ustawi dobre leczenie i skończą się twoje kłopoty.
Przy okazji zaproszę cię na obchody dnia nieswoistych zapaleń jelit w Krakowie, 18 maja. Przyjdź, poznamy się, pogadamy.
Jesteśmy w podobnym wieku :wink:
Trzymaj się!

vegeta

Re: tracę wiarę w lekarzy na nfz..

Post autor: vegeta » 29 kwie 2014, 22:31

smutasek przebrnęłam przez Twój post, to co opisujesz w większości to samo życie niestety i trzeba to przyjąć na klatę i starać się nie brać do głowy. Lekarzami nie ma się co przejmować, ale pewnie przyjdzie Ci to z czasem, jesteś jeszcze młodą osobą i przeżywasz wszystko - norma.
Debretin stosuję się przy NZJ a nie tylko przy jelicie drażliwych, poczytaj o tym. Poza tym z tego co opisujesz, lekarze leczą Twoje zapalenie jelit i żołądka właściwymi lekami, więc wyluuuzuj :) Życzę Ci żebyś trafiła na dobrego gastro, który Cię poprowadzi i większego dystansu do życia :wink: Pzdr

smutasek
Początkujący ✽✽
Posty: 77
Rejestracja: 06 lut 2014, 12:34
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Chrzanów
Kontakt:

Re: tracę wiarę w lekarzy na nfz..

Post autor: smutasek » 29 kwie 2014, 22:36

Na swoje leczenie od lekarza, który mnie diagnozował nie narzekam, bo wiem że jest odpowiednie. Natomiast ten lekarz u którego byłam wczoraj nie przepisał żadnych leków przeciwzapalnych , kompletnie nic i wmawiał mi jelito drażliwe...
Od jednego lekarza do drugiego.
Podejrzenie choroby Crohna.
_________
FOTOBLOG: www.determinujaca.fbl.pl

Awatar użytkownika
iza121
Początkujący ✽✽
Posty: 310
Rejestracja: 09 mar 2014, 15:09
Choroba: nie ustalono
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: tracę wiarę w lekarzy na nfz..

Post autor: iza121 » 30 kwie 2014, 12:09

smutasek pisze:Na swoje leczenie od lekarza, który mnie diagnozował nie narzekam, bo wiem że jest odpowiednie. Natomiast ten lekarz u którego byłam wczoraj nie przepisał żadnych leków przeciwzapalnych , kompletnie nic i wmawiał mi jelito drażliwe...
to z jakiego powodu zrezygnowałaś z leczenia, u tego lekarza, który Cię zdiagnozował :?:

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4165
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: tracę wiarę w lekarzy na nfz..

Post autor: Baby » 30 kwie 2014, 14:37

smutasek, niestety lekarze są różni i niektórzy niedouczeni. Wielu z nich bagatelizuje zapalenia mikroskopowe. Ja bym po prostu zmieniła lekarza. Co do nadwrażliwości jelit można ja mieć mimo NZJ. Często idą w parze. W kwartalniku był o tym artykuł. Jeśli masz dolegliwości, zmiany mikroskopowe i zle wyniki badań to oczywiście że powinno się zapalenie leczyć.
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

smutasek
Początkujący ✽✽
Posty: 77
Rejestracja: 06 lut 2014, 12:34
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Chrzanów
Kontakt:

Re: tracę wiarę w lekarzy na nfz..

Post autor: smutasek » 30 kwie 2014, 21:19

iza121, chciałam zmienić ,bo ciężko mi dojeżdżać do niego. Nie mam jeszcze prawda jazdy, jestem zależna od mojego chłopaka, czy dziadka jeśli idzie o zawożenie do lekarzy, a oni nie zawsze dają radę ,a kawałek drogi jednak mam, przy korkach nie raz zajmuje to 2 godziny jazdy autostradą, plus opłaty za bramki w dwie strony, a jak mówiłam żyje z renty i ciężko mi wykładać ciągle na benzynę, bramki, gdyby nie to problemu nie ma. Myślę jednak, że jeśli nie znajdę dobrego innego lekarza w swojej okolicy to będę się leczyć u mojego. Bądź co bądź zdrowie jest ważniejsze niż pieniądze, a jakoś sobie poradzę.

Baby, i właśnie ta ignorancja i bagatelizowanie problemu zapaleń mikroskopowych mnie przygnębia. Do tamtego lekarza u którego byłam ostatnio z pewnością więcej nie wrócę. A co do nadwrażliwości jelit- pewnie ją mam ,nie wykluczam tego. Wkurza mnie jedynie fakt, że gastrolog często mikroskopowe zapalenie traktuje jak nic i chce leczyć jedynie na drażliwe.. przynajmniej ten co byłam u niego ostatnio. Na szczęście wiem, że moja sytuacja nie jest pewnie aż tak zła, skoro jednak trafiłam wcześniej na gastrologa który podjął się prawidłowego leczenia. I chyba powinnam przy nim zostać, mimo kosztów dojazdu.
Od jednego lekarza do drugiego.
Podejrzenie choroby Crohna.
_________
FOTOBLOG: www.determinujaca.fbl.pl

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1599
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: tracę wiarę w lekarzy na nfz..

Post autor: Tubisia » 30 kwie 2014, 23:35

smutasek, a u kogo dokładnie się leczyłaś? Ja Kraków omijam już szerokim łukiem, bo bym już była gdzie indziej :mad: Ale jeśli lekarz, do którego chodziłaś był dla Ciebie ok, to nie rezygnuj z niego. Mimo wszystko proponowałabym rozważenie konsultacji u Pani Profesor Rydzewskiej w Warszawie. Wiem, ze koszty duże, ale z drugiej strony, jakbys musiała rzadko do Warszawy jeździć, to tez byłoby dobre rozwiązanie, no i nie mówię już o fakcie naprawdę dobrych lekarzy w MSW :wink:
takajedna pisze:Ogarnij się dziewczyno. Ja wysłałabym Cię na leczenie do psychiatry :grin:
A tej Pani to podziękujemy może już :mrgreen: Proszę Administratora o sprawdzenie adresu IP i ew. blokadę, jak się okaże kolejnym kontem "byłych członków"...
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

Awatar użytkownika
iza121
Początkujący ✽✽
Posty: 310
Rejestracja: 09 mar 2014, 15:09
Choroba: nie ustalono
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: tracę wiarę w lekarzy na nfz..

Post autor: iza121 » 01 maja 2014, 06:19

smutasek, a tam, gdzie mieszkasz nie ma pociągów, busów? - wyszłoby pewnie taniej



Lekarze to niestety taka materia, że jak już jeden pasuje to najlepiej przy nim zostać, do momentu aż się nie wypali zawodowo lub z powodu rutyny nie zacznie nas ignorować. Niestety ale ciężko trafić w dzisiejszych czasach na takich lekarzy, którzy się porządnie zajmą pacjentem.

smutasek
Początkujący ✽✽
Posty: 77
Rejestracja: 06 lut 2014, 12:34
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Chrzanów
Kontakt:

Re: tracę wiarę w lekarzy na nfz..

Post autor: smutasek » 02 maja 2014, 11:57

Warszawa to już w ogóle za daleko ..no ale cóż, tak jak mi radzi iza121, zostanę prawdopodobnie przy swoim lekarzu, bo tylko on wydaje się konkretny. Są busy i z pewnością wyjdzie taniej, więc zostaję przy tym co mnie diagnozował. Dzięki za wszystkie odpowiedzi :) A jeszcze co do leczenia w Krakowie...ja mam po prostu uraz, mój wujek miał raka żołądka i właśnie w Krakowie go leczyli, operowali... później okazało się, że wkradł się tam jakiś lekarski błąd, lekarze podjęli złe kroki i wujek zmarł.. o ile pamiętam zapomnieli zrobić jedno badanie, które wykazałoby coś bardzo ważnego przed operacją ,dzięki czemu uniknięto by komplikacji w trakcie ,gdy był operowany...więc Kraków omijam.
Od jednego lekarza do drugiego.
Podejrzenie choroby Crohna.
_________
FOTOBLOG: www.determinujaca.fbl.pl

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Psychika”