Strona 4 z 6

Re: Szkoła a Crohn

: 30 lip 2014, 17:22
autor: atabe
Zawsze można też starać się o umorzenie opłat , bądź częściowe umorzenie . Ale nie martw się na zapas na razie dbaj o zdrowie i rób swoje. Życie samo przyniesie rozwiązanie . Wszystkiego i tak nie przewidzisz :roll:

Re: Szkoła a Crohn

: 30 lip 2014, 17:31
autor: Beata-92
co prawda to prawda .. nie wiadomo jak najlepiej zaplanować coś , a życie i tak zrobi swoje ..

Re: Szkoła a Crohn

: 30 lip 2014, 18:42
autor: audrey923
Jutro idę na rozmowę do głównego dziekana - co prawda, nie jest on osobą decyzyjną w przebiegu studiów, ale może coś pomoże, warto spróbować.
Przyjaciółka namawia mnie z kolei do podejścia do egzaminów, ale nie czuję się chyba na siłach, strasznie słabą mam ostatnią psychikę, jestem ciagle poddenerwowana. pomijając ograniczone możliwości przyswajania wiedzy. Czy to wpływ Encortonu ? Jutro porozmawiam na ten temat z lekarką, ale tak czy inaczej martwi mnie to :(

Re: Szkoła a Crohn

: 30 lip 2014, 23:36
autor: Jacekx
To raczej nie Encorton .....

Gdyby Encorton wpływał na przyswajanie wiedzy :cry: to bym przez ostatnich co najmniej 8 lat nie mógł wykonywać zawodu belfra i to w obszarze przedmiotów informatyczych które błyskawicznie się zmieniają .....
a dawkę 45 mg Encortonu też brałem :(

Pozdrawiam
jacekx belfer

Re: Szkoła a Crohn

: 30 lip 2014, 23:57
autor: Maatylda
audrey923 pisze:Tubisia - też tak zawsze robiłam, uczyłam się na egzaminy w bólach, a zdawałam z niezłymi wynikami. Ale pierwszy raz w życiu mam problemy z tym, co było największym atutem - umysłem. Przeraża mnie to...
jakbym siebie słyszała :!: :!: :!:

Od lutego 2014 jestem na urlopie zdrowotnym. ZOSTAŁ MI OSTATNI SEMESTR STUDIÓW i pisanie pracy, a ja wzięłam urlop...Najlepsza uczennica i studentka od zawsze, bez wyjątków. Bolało..:cry:


i końca mojej sieczki nie widać, ale w sumie już nie płaczę nad studiami, bo nadzieja na powrót jest NIKŁA. życie wszystko weryfikuje, ja już nic nie planuję.

trzymam kciuki za rozmowę z dziekanem.

Re: Szkoła a Crohn

: 31 lip 2014, 09:34
autor: iza121
audrey923 pisze:Jutro idę na rozmowę do głównego dziekana - co prawda, nie jest on osobą decyzyjną w przebiegu studiów, ale może coś pomoże, warto spróbować.
myślę, że dużo lepiej byłoby jakbyś poszła do dziekana do spraw studenckich

Re: Szkoła a Crohn

: 31 lip 2014, 21:47
autor: audrey923
Byłam na rozmowie - powiedział, że niczego mi nie załatwi i żadnej decyzji nie podejmie, bo od tego jest dziekan od spraw studenckich. Tłumaczę mu, że tamten pojawi się dopiero po moich egzaminach, ale on na to, że co on może. Ogólnie zaproponował 2 wyjścia: przedłużenie sesji, ale to daje mi maksymalnie miesiąc, co nie bardzo mnie urządza, tym bardziej, że prodziekan może się nie zgodzić albo urlop zdrowotny za semestr ubiegły i ten, który będzie i to byłoby darmowe, z tym, że mam rok w plecy i wracam w lutym, ale myślę, że większość ocen udałoby się przepisać. Póki co mam jeszcze miesiąc, postaram się uczyć, jeśli okaże się, ze nie czuję się na siłach, zwłaszcza jeśli chodzi o panowanie nad nerwami, to pozwolę sobie odpocząć.

Co ma być to będzie, głową muru nie przebije, nic nie dzieje się bez powodu. W sumie tyle ostatnio przeszłam, że coraz bardziej kusi mnie takie bimbanie, a nie znowu stres, który nie sprzyja jelitkom. Może spożytkowałabym ten czas na naukę gotowania czy coś innego, co będzie bardziej pożyteczne niż studia?;))

Maatylda O tej przewrotności losu i braku naszego wpływu coś wiem ;) A ze studiami nie trać nadziei, zawsze jest szansa, żeby wrócić, jeżeli masz problemy z sieczką jakoś to leczysz ? Bo może trzeba...

Re: Szkoła a Crohn

: 31 lip 2014, 22:59
autor: Maatylda
audrey923, gdybym była na Twoim miejscu, ubłagałabym o zgodę na urlop i wróciłabym za rok. Hmm..w sumie to mam dokładnie tak samo teraz :P

gotowanie? jak najbardziej. może blog kulinarny ukierunkowany na potrzeby żywieniowe CuDaków? :wink:

leczyć moją sieczkę? ja chętnie, od 2-óch lat szukam pomocy, wydając wszystkie swoje oszczędności ze stypendium naukowego. Long story..

Re: Szkoła a Crohn

: 31 lip 2014, 23:27
autor: audrey923
No nie do końca za rok, tylko za pół, ale w sumie większość przedmiotów zaliczona, więc prawie jak rok ;)

2 lat? jak będziesz chciała pogadać, zapraszam ;)

Re: Szkoła a Crohn

: 31 lip 2014, 23:50
autor: Maatylda
audrey923, aa ok, przepraszam, ja też nie za dobrze kojarzę :oops:

wielkie dzięki za propozycję..myślałam nawet o utworzeniu swojego wątku, ale..w sumie nie ma sensu zawracania gitary :) czytam Wasze historie i aż się momentami płakać chce. chociaż czasem wydaje mi się, że najgorzej to nie mieć diagnozy...
nie w ogóle przepraszam, bredzę już ;/

ale naprawdę dziękuję i vice versa :roll:

Re: Szkoła a Crohn

: 01 sie 2014, 00:00
autor: audrey923
Po to między innymi jest to forum, żeby powiedzieć o tym, co nas boli, więc nie ma co przepraszać ani tym bardziej uważać, że to zawracanie gitary.

I nie dziękuj, tylko jak będziesz czuła potrzebę, to się odezwij ;)

Re: Szkoła a Crohn

: 01 sie 2014, 00:12
autor: Maatylda
masz całkowitą rację, jednak powstrzymuje mnie fakt, że bardzo często wymieniany i zazwyczaj chwalony jest tu szpital i oddział, na którym byłam i ..nikomu nie życzę tego jak mnie tam potraktowano. naprawdę.
hamuje mnie to skutecznie od pisania swojej historii, w której ten oddział ma dość mocny akcent na dalsze moje postępowanie, dlatego ciężko by ominąć ten epizod. A nie chciałabym się "narażać" innym Forumowiczom, pisząc co myślę o tym syfie, gdzie rozwalono mnie i moją nadzieję na kawałki. Bo uważam, że jak pisać, to tylko szczerze.

jak się zbiorę w sobie, to zapewne się odezwę :) dzięki :*
ze swojej strony oferuję podobne wsparcie + wskazówki urlopowo-studyjne :mrgreen:

Re: Szkoła a Crohn

: 01 sie 2014, 06:14
autor: Tubisia
Maatylda, chyba mówisz o 2 pietrze. Większość z Nas leży raczej na 3, gdzie jest pododdział NZJ.

Re: Szkoła a Crohn

: 01 sie 2014, 16:59
autor: Maatylda
Tubisia, tak niestety zatrzymałam się na 2. ale lekarze są praktycznie ci sami

Re: Szkoła a Crohn

: 01 sie 2014, 17:08
autor: Tubisia
Maatylda,to że jeden Ci nie podszedł nie znaczy, że reszta jest zła to raz, a dwa oni niestety mają za dużo pracy i zmęczenie też wpływa na ich pracę :(