ZWOLNIENIE LEKARSKIE - dylemat niemal moralny

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Patka
Debiutant ✽
Posty: 17
Rejestracja: 16 sty 2007, 16:48
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: ZWOLNIENIE LEKARSKIE - dylemat niemal moralny

Post autor: Patka » 29 sty 2007, 22:13

Dzięki, po prostu mam teraz slabszy moment i tak "miękolę", ale kopniaki motywacyjne też doceniam :!: :-) :!: :!: Juz zaczęlam działać z tym zwolnieniem.....: na środe zapisalam sie do gastro a we czwartek mam jeszcze awaryjnie zapisaną konsultację u serdecznej p. doktor interna :-). Moze się zlitują i chociaz na następne 2 tyg wypiszą....

no ale nie jest tak źle: w przyszłym tyg. mam rozmowe kwalifikacyjną, więc moze coś z tego będzie? Trzeba mieć nadzieję :-)

Spotkanie w realu? hmmm..... Chętnie, zaraz sobie o tym poczytam!
Dzięki za kopy i wsparcie!
Mama Rysia /3 l/ i Stasia /6 mies/

Awatar użytkownika
sztaba
Aktywny ✽✽✽
Posty: 515
Rejestracja: 16 paź 2004, 14:38
Choroba: CU
województwo: pomorskie
miasto: Słupsk
Lokalizacja: SŁUPSK
Kontakt:

Re: ZWOLNIENIE LEKARSKIE - dylemat niemal moralny

Post autor: sztaba » 30 sty 2007, 01:15

exa pisze: teoretycznie najwczesniej po 3 miesiacach powinnas dostac wezwnie do zus-u...
Niestety nie do końca masz rację. Na wniosek pracodawcy (jeśli będzie złośliwy) ZUS może wezwać na kotrolę już w pierwszych dniach zwolnienia. Mój poprzedni pracodawca zrobił mi taki nr, tylko ZUS nie zdążył bo moje zwolnienie trwało tylko pięć dni. I tak dostałem wypowiedzenie. Ale teraz nie żałuję. W chwili jak przestałem u nich pracować zaczęła się moja remisja, która trwa już dwa lata. I jestem przekonany, że to nie przypadek...

Awatar użytkownika
kabran
Początkujący ✽✽
Posty: 104
Rejestracja: 14 gru 2005, 11:38
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: ZWOLNIENIE LEKARSKIE - dylemat niemal moralny

Post autor: kabran » 30 sty 2007, 10:18

gatita140 pisze:...na randke ZUS zaprosza Cie, patko drogo doooopiero po 180 dniach nieprzerwanego zwolnienia, stajesz na komisji ZUS z zaswiadczeniami i jezeli rokujesz wyzdrowienia jak np ja /trzymac kciuki marzec przypominam / to dostajesz tzw zasilek rehabilitacyjny na rok!...platny
Pozwolę sobie wtrącić swoje trzy grosze: po 182 dniach nieprzerwanego L4 o takie świadczenie możesz się starać, ale papiery musisz złożyć co najmniej na miesiąc przed upłynięciem owych 182 dni. Wtedy dostajesz wezwanie na komisję (w moim wypadku jednoosobową). I nie dostaje się od razu na rok, w każdym razie ja nie dostałam... Dali mi na 3 miesiące z komentarzem, że powyżej 3 miesięcy świadczenia przestaję być chroniona przez prawo i mogę zostać zwolniona z pracy, a jak będzie potrzeba, to mam składać dalej o przedłużenie świadczenia. Tyle, że mogę stracić pracę... Mnie akurat na pracy zależało, więc zebrałam się w sobie i do roboty wróciłam, ale może wypowie się jeszcze ktoś bardziej biegły w meandrach prawa - ale z tego co ja usłyszałam w ZUS-ie, to tylko 3 pierwsze miesiące jesteś bezpieczna... Potem pracę możesz stracić. Ale w Twoim wypadku to chyba i tak nie byłaby tragedia, bo nie o utrzymanie starej pracy Ci chodzi, tylko o czas na znalezienie nowej. A co do komisji kontrolującej zwolnienia, to ja byłam na trzech, za każdym razem było.... bardzo miło... I raz 2 ponure panie z ZUSU odwiedziły mnie w domu. Ja w przeciwieństwie do większości Forumowiczów, mam bardzo dobre doświadczenia z orzecznikami, tzn. byli bardzo mili, sympatyczni, życzyli szybkiego powrotu do zdrowia i na pożegnanie nawet rękę podawali. Wyjątek potwierdzający regułę?
Patko! Jeśli chcesz jeszcze jakichś szczegółów, to pisz na PW. Pozdrawiam. I powodzenia!
Prawie wszystko o celiakii i diecie bezglutenowej: www.forum.celiakia.pl ;-)
Biorę: Asamax 500 mg (2/2/2), Metypred 4 mg(2/0/2), Gasprid 10 mg (1/1/1)
Stan: hemikolektomia, do remisji daaaleko...

Awatar użytkownika
gatita140
Debiutant ✽
Posty: 35
Rejestracja: 26 sty 2007, 23:56
Choroba: CD
Lokalizacja: warszawa

Re: ZWOLNIENIE LEKARSKIE - dylemat niemal moralny

Post autor: gatita140 » 30 sty 2007, 11:58

kabran , masz racje ja rzeczywiscie dopiero po drugiej komisji dostalam zwolnienie na rok/czytaj zasilek rehabilitacyjny, wybaczcie za niescislosc...
........a co do stawiana sie na komisji i tego co pisze sztaba, to ja np mialam niezapowiedzina wizyte w domu milych pan z zus-u.... :neutral:
gatita

Awatar użytkownika
misiek1
Aktywny ✽✽✽
Posty: 889
Rejestracja: 09 gru 2006, 19:43
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: ZWOLNIENIE LEKARSKIE - dylemat niemal moralny

Post autor: misiek1 » 30 sty 2007, 15:55

Dowiedzialem sie o tym ze ejstem chory na Crohna na poczatku grudnia i mniej wiecej od swiat ejstem na l-4, od dwoch tygodni biore sterydy a od 3 dni immunosepresyjne i dalej bede na l-4 a z nie poczuje sie lepiej i chociaz zmienia sie u mnie dyrektor za kilka dni i mam do splacenia 150 tys kredytu na mieszkanie to najwazniejsze ejst moje zdrowie, na ta chwile Zdrowie > Praca .

Dodam ze pracowalem z choroba w fazie ostrej prawie 4 lata a przez 2 ostatnie nic nie jadlem do godziny 17 badz pozniej zeby moc pracowac, skutki tego sa takie ze teraz czeka mnie wielomiesieczna kuracja ....

btw gdzies tam powinny byc przecinki ale czy to wazne :D
Martwisz się chorobą ? ale z Ciebie egoista, na tej samej ziemi umiera codziennie tysiące dzieci z głodu, to jest prawdziwa choroba.

Zaglądam tu raz na jakiś czas ale nie są to godziny ani dni a nawet tygodnie :)

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: ZWOLNIENIE LEKARSKIE - dylemat niemal moralny

Post autor: exa » 30 sty 2007, 21:10

gatitia....tyyyle oklaskow...ech..zycie bywa piekne :wink:

patka....bardzo fajne podejscie do kopniakow :wink: ...wiele osob odbiera mowienie wprost jako atak i strasznie biora to do siebie...a nie chodzi o forme a o meritum...i to dobrze rokuje :wink:

Zeno sie nareszcie z kims zgodzil (ZE MNA :!: ).....swiat oszalal :lol:

patko....i brawo za wziecie do kupy....jak nie ty to kto? :wink:

sklonowany podobne jak ty na zaotrzeniu latalam do pracy cos kolo 3 lat.....raz lepiej, raz gorzej...ale zawsze do przodu :wink: ale jak postawilam na zdrowie....odpukac, jakos sie wszystko uklada coraz lepiej :roll:

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: ZWOLNIENIE LEKARSKIE - dylemat niemal moralny

Post autor: Jacekx » 30 sty 2007, 22:54

Cześć

Jestem jednym ze starszych wiekiem forumowiczów ale w środku czuję ciągle 18 :wink: no może poza jelitkami :?: . Od 3 lat nie mogę sie z nimi dogadać :mad: na dłużej niż na 2 miesiące ale myślę, że będzie w końcu OK :jupi: :brawo: .
Szef - cóż temat rzeka a ja jestem belfrem z rodziny belferskiej i w ciągu 25 lat spotkałem chyba nie więcej niż palców jednej ręki szefów z prawdziwego zdarzenia ( w tym swojego ojca) :super: .
To jest szefów nie władców, nie carów a ludzi dla których najważniejsze jest: zorganizować pracę, zmotywować ludzi, wykorzystać ich aktywność, sprawiedliwie oceniać, stworzyć właściwą atmosferę, być pomocnym w potrzebie a także nie przeszkadzać w pracy.
Może stanie się kiedyś prawdziwe zdanie.
Szef pracownikowi (człowiekowi) :aniolek2: .
Idąc za ciosem stwórzcie może o Admini :kroli: nowy dział na forum
np. Nasi kochani szefowie - czyli dział podziękowań i konstruktywnej krytyki.
Rozgadałem się o szefach nie o tym chciałem jednak pisać, choć może kiedyś powstaną bajki dziadka Jacka.

Droga Patko
Napisz podanie przez swego lekarza rodzinnego o skierowanie na leczenie w szpitalu sanatoryjnym.
Jest to 3 tygodnie czystego pobytu w sanatorium (w ramach zwolnienia lekarskiego - zwolnienie obejmuje też oprócz 3 tygodni w sanatorium czas dojazdu i przyjazdu z sanatorium).
Pobyt jest bezpłatny w ramach NFZ chyba , że chce sie podnieść standard pobytu.
Trzeba wziąść jednak ze sobą jakieś środki na dożywianie.
Byłem 2 razy w sanatorium - raz pomogło ze skutkiem 2 miesiace remisji.
Sanatorium przysługuje obecnie osobie ubezpieczonej raz na rok.
Polecam jakieś zapomniane sanatorium, z zapomnianą biblioteką i zpomnianą kafejką internetową np. Jedlina Zdrój - nudno czasami ale śliczna okolica koło Wałbrzycha. Mają swoją stronę internetową.
Ludziom żyje się tam ciężko a główny pracodawca to sanatorium.
Pomiętaj aby lekarz na skierowaniu napisał wskazane oddzielne :wc: bo inaczej może grozić wspólne na kilka sal. Takie są jeszcze realia w polskich sanatoriach.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich :*
Jacekx
Ps. Informacja o zakwalifikowaniu do sanatorium dotarła do mnie w ciągu miesiąca od chwili napisania podania.
Skierownie otrzymałem bez żadnych znajomości.

Adam

Re: ZWOLNIENIE LEKARSKIE - dylemat niemal moralny

Post autor: Adam » 18 mar 2007, 08:48

czyli mam isc do lekarza rodzinnego a on mi da skierowanie do sanatorium? a musze cos udowadniac, pokazywac? jak to blizej wyglada, i czy jak nie pracuje, studiuje i mam 20 lat to w ogole moge na takie cos pojechac?

Renata2
Początkujący ✽✽
Posty: 394
Rejestracja: 22 sty 2007, 21:36
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: ZWOLNIENIE LEKARSKIE - dylemat niemal moralny

Post autor: Renata2 » 05 kwie 2007, 16:21

Ja na Twoim miejscu wycisnęłabym ZUS jak cytrynę, bo on robi to z nami. :!: :!: :!:
Renata2
asamax 500g 2-0-2
vedolizumab- lek biologiczny, 3 stopień programu
controloc 1-0-1
rutinoscorbin 2-0-2
witaminy

Awatar użytkownika
sztaba
Aktywny ✽✽✽
Posty: 515
Rejestracja: 16 paź 2004, 14:38
Choroba: CU
województwo: pomorskie
miasto: Słupsk
Lokalizacja: SŁUPSK
Kontakt:

Re: ZWOLNIENIE LEKARSKIE - dylemat niemal moralny

Post autor: sztaba » 21 sty 2009, 22:15

Podczepie się pod ten wątek.
Czy lekarze z "pomocy doraźnej" mogą wystawiać zwolnienia lekarskie? bo w mojej przychodni lekarze dyżurni nie chcą tego robić odsyłając do rodzinnego. Czy jest jakiś przepis mówiący o tym, że lekarz nie może wystawić zwolnienia lekarskiego w ramach pomocy doraźnej?

Awatar użytkownika
misiek1
Aktywny ✽✽✽
Posty: 889
Rejestracja: 09 gru 2006, 19:43
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: ZWOLNIENIE LEKARSKIE - dylemat niemal moralny

Post autor: misiek1 » 21 sty 2009, 22:29

Według mojej wiedzy nie ma takiego przepisu, każdy lekarz może wystawić zwolnienie w ramach pomocy doraźnej.
Martwisz się chorobą ? ale z Ciebie egoista, na tej samej ziemi umiera codziennie tysiące dzieci z głodu, to jest prawdziwa choroba.

Zaglądam tu raz na jakiś czas ale nie są to godziny ani dni a nawet tygodnie :)

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: ZWOLNIENIE LEKARSKIE - dylemat niemal moralny

Post autor: obyty.z.cu » 21 sty 2009, 22:33

Druk zwolnienia lekarskiego ZUS ZLA (dawniej L4) wystawiany przez lekarza jest podstawowym dowodem stwierdzającym czasową niezdolność do pracy lub konieczność sprawowania opieki !!


Zwolnienie lekarskie może być wystawione jedynie przez lekarza uprawnionego przez ZUS
http://www.zwolnienielekarskie.pl/1985/2006.html
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

22andzia2222
Debiutant ✽
Posty: 46
Rejestracja: 06 sie 2009, 14:09
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: gostyn
Kontakt:

Re: ZWOLNIENIE LEKARSKIE - dylemat niemal moralny

Post autor: 22andzia2222 » 03 gru 2009, 15:41

patka-znam to bardzo dobrze,wypowiedz jest stara wiec pewnie znalazlaś juz lepsze zajecie,staram sie nie załamywac ale juz 6rok leci w mojej chorej pracy...rok temu zachorowalam na CU za duzo smutku,nerwow,przymusu,stresu...jestem tam bo musze...

Awatar użytkownika
funia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 521
Rejestracja: 25 sty 2006, 11:30
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: ZWOLNIENIE LEKARSKIE - dylemat niemal moralny

Post autor: funia » 03 gru 2009, 17:46

co do zwolnien, tez sie moze wypowiem. Dla mnie kazde zwolnienie to dylemat moralny, poczucie winy wobec pracodawcy.

Taka bylam zmotywowana do pracy (pracuje w szkole), ze nawet z zapaleniem krtani i bez glosu do niej chodzilam. Jak bylam na zwolnieniu, bo mialam badania w szpitalu, to nękalam lekarzy, zeby mnei jak najszybciej wypisywali

az tu nagle zaszlam w ciaze i postanowilam isc na zwolnienie. Wiadomo jak to w szkole- stresy, halasy, dzieci chorujace i zarazajace siebie i wszystkich w okol. Dzieci biegajace i wpadajace w Twoj brzuch. Na dodatek ciaza zagrozona, mam lezec, nie rpzemeczac sie.

Szefowa- skwaszona i zla, bo musi szukac kogos na zastepstwo.

I powiem Wam, ze przez to, ze nawet nie zdobyla sie, zeby powiedziec" gratulacje", nie mam ABSOLUTNIE zadnych skrupołow, ze na zwolnieniu siedzie. I siedziec bede az do lipca:)

Co do moich jelit- skonczyly sie bole, skorcze. Mam spore zwezenia, nawet bylam juz zapisana na operacje w grudniu. Teraz glownie leze i wypoczywam (czasem tylko jade gdzies samochodem- i wtedy baardzo czesto z nerwow mam skorcze jelit i bol).

To doswiadczenie pokazalo mi jak bardzo wazny jest spokoj w naszych chorobach. I jak nieprzyjemny moze byc szef nawet w tak banalnym miejscu jak szkola

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”