Podejście do choroby - akceptować ją czy nie?

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
klaudi
Początkujący ✽✽
Posty: 134
Rejestracja: 29 kwie 2007, 20:25
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Polska

Re: Podejście do choroby - akceptować ją czy nie?

Post autor: klaudi » 17 cze 2007, 20:28

Zenobius pisze:
klaudi pisze:A ja mam stomię i dowiedziałam się że mam nadal crohna ale smole to :lol:
Dziwne by bylo gdybys przestala miec Crohna po wylonieniu stomii ;-)
Tylko, że mi przez 7 lat wmawiano zę mam colitis.

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Podejście do choroby - akceptować ją czy nie?

Post autor: Mamcia » 17 cze 2007, 20:33

A gdzie się leczyłas przez te 7 lat?
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

klaudi
Początkujący ✽✽
Posty: 134
Rejestracja: 29 kwie 2007, 20:25
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Polska

Re: Podejście do choroby - akceptować ją czy nie?

Post autor: klaudi » 17 cze 2007, 20:38

W Rzeszowie.

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Podejście do choroby - akceptować ją czy nie?

Post autor: Mamcia » 17 cze 2007, 20:44

Ale tam nie ma specjalistów od NZJ u dzieci.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

klaudi
Początkujący ✽✽
Posty: 134
Rejestracja: 29 kwie 2007, 20:25
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Polska

Re: Podejście do choroby - akceptować ją czy nie?

Post autor: klaudi » 17 cze 2007, 20:46

To ja wiem. Trafiłam do takiego co leczy dorosłych ale u mnie ciężko znależć gastrologa. Nie mówiąc o takim co leczy dzieci. :neutral:

Awatar użytkownika
aleksandra12
Aktywny ✽✽✽
Posty: 959
Rejestracja: 07 lut 2006, 22:09
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Podejście do choroby - akceptować ją czy nie?

Post autor: aleksandra12 » 17 cze 2007, 21:04

Mamcia pisze:Dla mnie niuleczalna ma w podtekście śmiertelna. Np cukrzyca jest chorobą nieuleczalna, ale dobrze prowadzona nie jest śmiertelna, za to przewlekła jest.
Źle prowadzony Crohn, zaniedbany, też może być śmiertelny.
Ale ok. Jestem chora przewlekle :) Wlecze się ta cholera i wlecze.

Awatar użytkownika
aleksandra12
Aktywny ✽✽✽
Posty: 959
Rejestracja: 07 lut 2006, 22:09
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Podejście do choroby - akceptować ją czy nie?

Post autor: aleksandra12 » 17 cze 2007, 22:29

Nie.
Choroba nieuleczalna nie musi być śmiertelna, ale zawsze jest przewlekła.
Pozdrawiam, Aleksandra

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Podejście do choroby - akceptować ją czy nie?

Post autor: ranka » 17 cze 2007, 22:53

no tez nie.
choroba nieuleczalna np.rak to nie jest choroba przewlekla.

ps. i tym sposobem sie zakrecilam :roll:
Obrazek

klaudi
Początkujący ✽✽
Posty: 134
Rejestracja: 29 kwie 2007, 20:25
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Polska

Re: Podejście do choroby - akceptować ją czy nie?

Post autor: klaudi » 17 cze 2007, 22:57

ranka pisze: ps. i tym sposobem sie zakrecilam :roll:
A ja się pogubiłam :lol:

tequilla
Początkujący ✽✽
Posty: 188
Rejestracja: 16 lut 2007, 14:14
Choroba: CU u rodzica
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Podejście do choroby - akceptować ją czy nie?

Post autor: tequilla » 17 cze 2007, 23:01

no a ja mam bąbla z Cu i pitera z cukrzycą,
pozostaje mi tylko mieć nadzieję, ze
przewlekłe, uczalne/zaleczalne, i znajdą to, w końcu to znajdą....,
i wszyscy będziemy zdrowi

Awatar użytkownika
aleksandra12
Aktywny ✽✽✽
Posty: 959
Rejestracja: 07 lut 2006, 22:09
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Podejście do choroby - akceptować ją czy nie?

Post autor: aleksandra12 » 18 cze 2007, 07:57

ranka pisze:no tez nie.
choroba nieuleczalna np.rak to nie jest choroba przewlekla.
Czyli choroby nieuleczalne mogą być albo piorunujące, albo przewlekłe, albo śmiertelne, albo nie :P

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Podejście do choroby - akceptować ją czy nie?

Post autor: ranka » 18 cze 2007, 21:28

pitera z cukrzycą,
a to jest potwierdzone?
Obrazek

ESka

Re: Podejście do choroby - akceptować ją czy nie?

Post autor: ESka » 18 cze 2007, 21:43

tequilla pisze:pitera z cukrzycą
Będzie dobrze ważne jest odpowiednie leczenie kontrolowanie poziomu cukru i odpowiednia dieta. Moja babcia 45 lat już ma cukrzycę dziś ma 86 lat i czuje się w miarę dobrze i raczej drastycznie diety nie przestrzega :wink:

tequilla
Początkujący ✽✽
Posty: 188
Rejestracja: 16 lut 2007, 14:14
Choroba: CU u rodzica
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Podejście do choroby - akceptować ją czy nie?

Post autor: tequilla » 19 cze 2007, 13:38

ranko, Edyto, potwierdzone, jest na diecie, pilnuje się, a raczej pilnował... i wyciął mi numer- lepiej się poczuł i piwka spróbował, no i było "tango",
z oczu tych moich chłopaków spuścić nie mogę.
a, że dobrze będzie to ja wiem, nie ma innego wyjścia, najgorsze już za nami, bo wiemy CO,nauczymy się z tym żyć :roll:

ale czasem to mi ręce razem z gaciami opadają :smutny:
pozdrawiam!

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Podejście do choroby - akceptować ją czy nie?

Post autor: ranka » 19 cze 2007, 18:29

no ale jak cukrzyca to bierze leki?
ja juz nie pamietam jaka tam wartosc byla..:)
trzymaj sie :)dzielnie:) :) :)
Obrazek

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”