Marudzenie i nerwowość

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: Marudzenie i nerwowość

Post autor: CAMPARI34 » 17 sie 2008, 21:49

ludziska nic nie martwcie się musi byc OKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!spróbowało by nie :evil: zdrówka życzę :wink:
:D

Awatar użytkownika
smoczyca
Początkujący ✽✽
Posty: 59
Rejestracja: 17 lip 2008, 08:55
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Re: Marudzenie i nerwowość

Post autor: smoczyca » 18 sie 2008, 09:07

ewkunia pisze:a nie macie czasem wrażenia , że przez to, że chorujemy na ten syf oczkujemy większej 'opieki' od ludzi, chcemy, żeby się nas bardziej koncentrowano i ogólnie fochoami rzucamy sporo
niestety ostatnio zauważyłam tą tendecję u siebie :neutral: co do fochów to zawsze byłam "chumorzasta" :mrgreen: ale nigdy nie oczekiwałam taryfy ulgowej, teraz sie do tego przyzwyczaiłam, dzięki trosce ludzi wokół. łatwo się przyzwyczaić do dobrego, a raczej wygodnego :wink:

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: Marudzenie i nerwowość

Post autor: CAMPARI34 » 19 sie 2008, 08:16

ja to tam zasze straszę męża i dzieci że sraczki dostane jak mnie zdenerwują i bedzie zle :wink:
:D

Awatar użytkownika
Shima
Doświadczony ❃
Posty: 1262
Rejestracja: 29 lis 2004, 20:10
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Zdunska Wola
Kontakt:

Re: Marudzenie i nerwowość

Post autor: Shima » 19 sie 2008, 09:42

ewkunia pisze:a nie macie czasem wrażenia , że przez to, że chorujemy na ten syf oczkujemy większej 'opieki' od ludzi, chcemy, żeby się nas bardziej koncentrowano i ogólnie fochoami rzucamy sporo?:P Ja przyznam, że biorę AZĘ i najchętniej bym chciała żeby mi robiono codziennie masaż stóp a co godzinę pytali wszyscy 'co u ciebie' ;p
Nie mam szans rzucać fochami bo i tak zawsze obracają sie przeciwko mnie.

Moje oczekiwania względem otoczenia są może rzeczywiście troszkę wieksze niż kiedyś ale to dotyczy typowych spraw domowych czyli np..raz kiedyś wyręczyć mnie w zmywaniu kiedy padam,w sprzątaniu itp
Jednakże oczekiwania idą sobie swoją niespełnioną drogą a życie swoją.
Zawsze służę rozmową [you] :)
Choroba:CD, astma, alergia, łuszczyca, ginekologiczne powikłania w trakcie leczenia immunosupresyjnego, podobno przebyta gruźlica jelit Stan:Lewostronna hemikolektomia,resekcja zwężenia w miejscu zespolenia i jeszcze dodatkowych kawałków jelit, zaostrzenie Leki:asamax3x1000mg,helicid2x1, metotreksat i parę innych paskudztw Waga/wzrost 99/173

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Marudzenie i nerwowość

Post autor: Natalka » 19 sie 2008, 14:18

ewkunia pisze:że przez to, że chorujemy na ten syf oczkujemy większej 'opieki' od ludzi, chcemy, żeby się nas bardziej koncentrowano i ogólnie fochoami rzucamy sporo?
no to ja mam raczej odwrotnie...wolałabym, żeby traktowano mnie jak zdrową albo nawet czasem żeby się mniej na mnie koncentrowała uwaga :neutral: a to chyba dlatego, że czuję się trochę jak obciążenie dla innych i nie chcę im zawracać głowy swoimi problemami. ale w sumie to moje nastawienie zależy od mojego nastroju.
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Marudzenie i nerwowość

Post autor: ewkunia » 19 sie 2008, 16:05

Wiadomo, że zdrowe podejście tego wymaga. Trzeba czasami wziąć się w garść. Tak sobie czasami myślę, że zatrudnię opiekunkę dla dziecka dla siebie:D i reszta będzie miała święty spokój.:)
Ja ogólnie jestem dość zmienno-nastrojowa i humorzasta,ale podejrzewam, że to także czasami z buntu do świata nie tylko- czemu akurat ja choruję??????, ale po prostu należę do osób, które komplikują sobie życie za częstym myśleniem;p toteż sumasumarum cuzamen do kupy niezly mix powstaje ;p
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Awatar użytkownika
smoczyca
Początkujący ✽✽
Posty: 59
Rejestracja: 17 lip 2008, 08:55
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Re: Marudzenie i nerwowość

Post autor: smoczyca » 20 sie 2008, 09:41

to nie jest tak, że zachowuję się jak rozkapryszone dziecko i rzucam fochami, to jest czasami. miałam tak zawsze. wiadomo staram się tego nie robić, ale pewne sprawy trudno przeskoczyć. poza tym moje fochy często polegaja na tym, że wychodzę, albo do mojego pokoju i zasadniczo nie odzywam się nie pytana. w trakcie spotkań ze znajomymi, zaczynam powoli zbierać swoje rzeczy i Ci co mnie znają bardzo dobrze, wiedzą już, że coś jest nie tak i, że za chwilę powiem, że "ja juz idę. pa"
owsze mam też gorsze fochy, ale przewaznie polegają na tym ,że się wycofuję.
z takich ostatnich zw. z chorobą to marudzenie przy jedzeniu :neutral: a w zasadzie to najlepiej bym nie jadła

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: Marudzenie i nerwowość

Post autor: CAMPARI34 » 20 sie 2008, 17:34

a ja pisałam że straszę rodzine że sraczki dostane ale oni dobrze wiedzą że ich wkrecam i sie z tego razem smiejemy PRZECIEŻ NIE NA SERIO LUDZISKA!!!!!!!!!!!!!!!!bez przesady jaj musza byc :wink:
:D

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”