psychoterapia a CU i CD

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
maciek

psychoterapia a CU i CD

Post autor: maciek » 26 lis 2003, 11:05

witam Was,
zapewne ka?dy z Was wie, ?e jednym z istotnych (moim zdaniem bardzo, je?eli nie najbardziej) czynników jest stres i ogólnie mówi?c umys3, psychika. S? badania dowodz?ce skuteczno?ci pewnych form terapii przy schorzeniach typu CU i CD.
Czy kto? tego próbowa3? Zna osobe (lakarza) specjalizuj?c? sie w takim podejsciu? I co w ogóle o tym myslicie na podstawie w3asnych obserwacji?
Chodiz mi o rzeczy typu: stres, samoakceptacja, zadowolenie, poczucie nieszczescia itp. Wydaje mi sie ?e s? to rzeczy, które mog? wywo3ywac jakies dziwne reakcje obronne organizmu...

Ela
Początkujący ✽✽
Posty: 283
Rejestracja: 21 kwie 2003, 21:05
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: psychoterapia a CU i CD

Post autor: Ela » 26 lis 2003, 20:35

Ciekawy problem. Nie spotka3am sie z informacjami o skuteczno?ci psychoterapii przy chorobach zapalnych jelit, ale kto wie, te? sie chetnie czego? dowiem. Co prawda, moja wiara w istnienie zwi?zku przyczynowego miedzy stanami psychicznymi a chorobami jelit jest do?a w?t3a, ale nie odrzuci3abym takiej próby leczenia, gdyby by3a taka mo?liwo?a. Niestety, zwi?zek miedzy psychik? a jelitami mo?e miea charakter korelacji, która wynika z jakiego? uk3adu genetycznego, który jednocze?nie wp3ywa na konstrukcje psychiczn? i sk3onno?a do pewnych chorób, natomiast jedno mo?e nie wp3ywaa na drugie. Koncze, bo widze, ?e zaczynam krecia.

Awatar użytkownika
-Ania-
Admin
Posty: 4326
Rejestracja: 06 lis 2003, 15:04
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno

Re: psychoterapia a CU i CD

Post autor: -Ania- » 28 lis 2003, 21:05

Zgadzam sie z tym, ze stan psychiczny ma wplywa na leczenie. Moja lekarka prowadzaca stwierdzila, a wrecz nakazala brak stressu, zmartwien i wiekszych emocji.. :!: wiadomo, ze tego nie da sie calkiem wyeliminowaa, ale trzeba stosowaa wszelkie dostepne srodki ku temu:)
Ze swej strony staram sie nie tlamsia w srodku uczua i emocjii, a stress jakos odregowaa chocby na necie i czacie (tylko iponu).


Temat jest bardzo ciekawy...

pozdrawiam Ania
Ostatnio zmieniony 03 wrz 2006, 21:06 przez -Ania-, łącznie zmieniany 2 razy.
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą !

Obrazek

Małgorzata Nazwalska
Debiutant ✽
Posty: 43
Rejestracja: 20 paź 2005, 11:22
Choroba: CU
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Sulęcin

Re: psychoterapia a CU i CD

Post autor: Małgorzata Nazwalska » 13 lut 2006, 16:55

Cały czas twierdziłam,że stres nie wpływa zbytnio na c.u.Uważałąm ,że będąc w trakcie rozwodu mam solidną dawke długotrwałego stresu :cry: : ..Raz było lepiej a raz gorzej .pomimo ,ze czynik stresogenny cały czas u mnie występował .Zycie pokazło ,że miałm się na własnej skórze przekonać jak stres wpływa na stan mojego jelita .Którejś nocy moje dziecko straciło w nocy przytomność.Wlądowałam z nią na neurologii .W moim przypadku silny stres bardzo wpłynoł .na stan moich jelit .W ciągu kilku godzin zaczełam krwawić ,krew poprostu leciałą mi ciurkiem .Musiałam się szybko wziaśc w garsć i wyciszyc swoje emocje .Chyba jeszcze jakiś dobry anioł czuwał nademną z góry ,bo krwawienie stopniowo zaczeło ulegać zmniejszeniu .Pozdrawiam ,pa :wink:

doem76
Początkujący ✽✽
Posty: 209
Rejestracja: 26 paź 2005, 21:03
Choroba: CU
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Re: psychoterapia a CU i CD

Post autor: doem76 » 03 wrz 2006, 19:30

-Ania- pisze:Zgadzam się z tym, że stan psychiczny ma wpływ na leczenie. Moja lekarka prowadząca stwierdziła, a wręcz nakazała brak stresu, zmartwień i większych emocji.. :!:


Moja pani doktor usiłowała mnie nawet wysłać na roczny urlop zdrowotny, ale niestety nie mogłam z niego skorzystać (zbyt krótki staż pracy i zmiana przepisów w oświacie).

Mój sposób na stres to: wrodzony optymizm, odpędzanie smutków za wszelką cenę, unikanie towarzystwa osób krytycznych (po marudzeniu udzielał się mi nastrój takich osób) i kontakt z przyrodą.

Wiadomo: przygnębienie dotyka wszystkich, ale jeśli mamy dobrze zaplanowany dzień/tydzień, łatwiej sobie ze smutkiem poradzić :-)
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez doem76, łącznie zmieniany 1 raz.
CU: Lepiej być nie może :-)

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: psychoterapia a CU i CD

Post autor: exa » 03 wrz 2006, 22:43

ostatnie moja dwa ataki mialy zwiazek z ogromnymi stresami w moim zyciu, jeden to osobisty zwiazany m.in. ze smiercia mojego ojca, a w nastepnym roku w zwiazku z praca..
to byly koszmarne 2 lata w ciaglym stresie, ktory sama sobie zafundowalam, bo nie musialo tak byc......a to dzialalo jak obieg zamkniety i nie moglam sie dlugo z tego wyrwac, zbyt wiele wsluchiwania w siebie...nie chodzilam do specjalisty od psyche, tak ladnie teraz brzmi: "powiedzialam sobie, ze nie pozwole nigdy, aby praca tak mi nabruzdzila"..bo na okolicznosci zycia wplywu nie mam;)....
straszne meki przechodzilam wlacznie z srodkami uspakajajacymi, rozowymi :wink: , ktore szybko przestalam brac bo mnie cos kolor przestraszyl :wink:
i po malu, jakos poszlo...duzo tzw dystansu, do czego sie da;)..tak na wszelki sluczaj :wink:
na razie (odpukac) dziala..optymizm i jakos od 2 lat mam spokoj....
ale trzeba samemu przez to przejsc.....za nas nikt tego nie zrobi...a wytlumaczyc trudno...
od tego momentu jestem prawie pewna, zreszta discovery mnie utwierdzilo :wink: (program o stresie), ze ten zly stres bardzo obniza odpornosc organizmu i rozne paskudztwa wtedy sie uaktywniaja... :smutny:
sie znow rozgadalam...przepraszam :wink:

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: psychoterapia a CU i CD

Post autor: exa » 03 wrz 2006, 22:47

a! i ujscie jest wazne...miec cos czym sie zajmiesz..ja sobie powrocilam do dzieciecyh marzen o fotografowaniu :wink: ...i rozne tam takie...ogolna ciekawosc mnie wylazla :wink: ..zeby nadmiernie w siebie sie nie wsluchiwac...bo mnie akurat to nie sluzy :wink:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6439
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: psychoterapia a CU i CD

Post autor: tom-as » 03 wrz 2006, 23:11

exa pisze:ja sobie powrocilam do dzieciecyh marzen o fotografowaniu :wink:
heh - pomarzyc fajna sprawa, ale najlepiej to wez aparat do reki i zrob z niego pozytek :wink:

nie myśl w tym czasie o chorobie :idea: tylko rob to co lubisz robic

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: psychoterapia a CU i CD

Post autor: exa » 03 wrz 2006, 23:50

sie czlowiek napisal, ze o to chodzi wlasnie...i ze wlasnie se realizuje..... :mad:
znaczy.... tak mi sie zdaje, ze to wlasnie pisalam...chyba ze nie.. :smutny: ... :idea:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: psychoterapia a CU i CD

Post autor: exa » 03 wrz 2006, 23:51

czytanie ze zrozumieniem... :wink: ? :mrgreen:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6439
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: psychoterapia a CU i CD

Post autor: tom-as » 04 wrz 2006, 09:28

exa pisze:sie czlowiek napisal, ze o to chodzi wlasnie...i ze wlasnie se realizuje.....
no rorry - jakoś mi z tego sie co innego wywnioskowało. 'powrocic do marzen' to chyba powrot do marzen a nie powrot do robienia fot...

no coz interpretowac to mozna roznie :wink:
exa pisze:czytanie ze zrozumieniem... :wink: ?
czasmi trudno skumać co autor maiła na myśli :wink:

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: psychoterapia a CU i CD

Post autor: exa » 04 wrz 2006, 19:31

oj naprawde...jak nie trzeba to doslownie jest interpretowane...ja nie wiem o co tu chodzi....nooo... :wink: :razz:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4290
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: psychoterapia a CU i CD

Post autor: Raysha » 29 wrz 2006, 18:10

Ja miałam proponowaną psychoterapię niestety mam tylko wspaniałego psychologa w Ligocie i za daleko miałam a nie mam samochodu, niestety trudno na miejscu znalazłam najlepszego psychologa na świecie-mamę i babcie :razz:

Awatar użytkownika
Shima
Doświadczony ❃
Posty: 1262
Rejestracja: 29 lis 2004, 20:10
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Zdunska Wola
Kontakt:

Re: psychoterapia a CU i CD

Post autor: Shima » 29 wrz 2006, 23:51

tom-as pisze:
exa pisze:sie czlowiek napisal, ze o to chodzi wlasnie...i ze wlasnie se realizuje.....
no rorry - jakoś mi z tego sie co innego wywnioskowało. 'powrocic do marzen' to chyba powrot do marzen a nie powrot do robienia fot...

no coz interpretowac to mozna roznie :wink:
exa pisze:czytanie ze zrozumieniem... :wink: ?
czasmi trudno skumać co autor maiła na myśli :wink:
oj tom-as,tom-as.....
ja zrozumialam :wink:

A wracajac do tematu to psychoterapia jest chyba najlepsza forma ratunku jesli nie mozemy dojsc do ładu z sobą.
Wiem bo to przerabialam.
a jesli okaze sie ze jest niewystarczajaca wówczas psychoterapeuta zaleci wizyte u psychiatry....kolejnosc moze byc czasem odwrotna.
hmmmm....rozowe tabletki :?: kolor mnie wparawdzie nie przerażał :wink: ale za to przerazało mnie dzialanie.
Zawsze służę rozmową [you] :)
Choroba:CD, astma, alergia, łuszczyca, ginekologiczne powikłania w trakcie leczenia immunosupresyjnego, podobno przebyta gruźlica jelit Stan:Lewostronna hemikolektomia,resekcja zwężenia w miejscu zespolenia i jeszcze dodatkowych kawałków jelit, zaostrzenie Leki:asamax3x1000mg,helicid2x1, metotreksat i parę innych paskudztw Waga/wzrost 99/173

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4290
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: psychoterapia a CU i CD

Post autor: Raysha » 30 wrz 2006, 08:35

Ja miałam białe tabletki od pani psychiatry
Shima pisze:za to przerazało mnie dzialanie.
Masz rację ja byłam taka otumaniona i nacpana,więcej nie wziełam i sama sie pozbierałam :mrgreen:

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”