Nowe metody leczenia - warsztaty w Lublinie

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Gaierro
Debiutant ✽
Posty: 7
Rejestracja: 18 lut 2008, 09:39
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

Nowe metody leczenia - warsztaty w Lublinie

Post autor: Gaierro » 18 lut 2008, 10:18

Witam Serdecznie. Studiuję psychologię w KUL. Piszę pracę magisterską o astmie oskrzelowej, ale moje zainteresowania psychosomatyczne sprawiły że natrafiłem na nowy kierunek w medycynie i psychofizjologii PNI (psychoneuroimmunologia). Choć w jest on, z racji kosztów badań praktykowany głównie w USA, można zachwycić się jak bardzo umysł u ciało stanowią "jedną maszynkę" :).
W dniach 14-16 lutego odbyło się w Lublinie sympozjum na którym gościliśmy PhD Donalda Mossa zajmującego się Medycyną Umysłu-Ciała (biofeedback) w nurcie medycyny opartej na dowodach. Zapoznawał nas z metodami leczenia w USA i konkluzja była dość szokująca. W Polsce Crohników, osoby z zespołem jelita drażliwego leczy niemal tylko biomedycznie.
W USA podstawową metodą terapii jelita drażliwego jest Protokół Hipnozy Uniwersytetu Północnej Karoliny, który właśnie do tego schorzenia jest przeznaczony.
Spytałem o techniki stosowane w stosunku do L-C i otrzymałem odpowedź że oprócz naturalnie farmakoterapii i stndardowych procedur medycznych stosowana jest z wielkim powodzeniem medycyna umysłu-ciała: hipnoza i biofeedback. Mówił że w niektórych przypadkach zdarza się że wyniki są tak dobre że gastroenterolodzy cofają diagnozę o chorobie L-C.
Cóż nie zachwycałbym się na razie tym zbytnio, gdyż Polski nurt biofeedbacku dopiero się tworzy, a zanim wejdzie do publicznej służby zdrowia sporo wody jeszcze w Wiśle upłynie. Zdaniem Mossa wejść musi gdyż stanowi ogromną oszczędność dla systemu opieki zdrowotnej.
Moja konkluzja z tych wykładów jest taka: dobre leczenie L-C to:
-standardowa farmakoterapia i inne interwencje medyczne
-w razie potrzeby interwencja psychoterapeutyczna nakierowana na rozwiązywanie konfliktów wewnętrznych, redukcję stresu i lęku oraz radzenie sobie w sytuacjach trudnych
-stałe praktykowanie: hipnozy lub relaksacji

Teraz tak: Z relaksacji psycholog moze nauczyć Was w ciągu 1-2 sesji Treningu autogennego Schultza, który można praktykowac w domu
- Trening Relaksacji progresywnej Jacobsona możecie pobrać za darmo w mp3 z www.relaksacja.pl

- Hipnoza: Protokół Hipnotyczny Pn Karoliny przeprowadza psychpolog lub lekarz w ciągu 7 sesji. dodatkowo powinien dać Wam kasetę za ćwiczeniami do domu. Tłumaczenie tego protokołu jest na ukończeniu i "idzie w Polskę".

-To tylko wnioski ogólne - Moss nie precyzował jakie metody biofeedbacku są stosowane we wspomaganiu leczenia L-C, odpowiadał dość ogólnie na pytanie. Myślę że więcej można by się dowiedzieć w Biofeedback Polska. Tam też będą wiedzieć czy w Polsce praktykuje się te techniki i ile to może kosztować.

W każdym razie z prostych technik: relaksacja i hipnoza przynoszą na pewno ulgę w objawach. Ulga w objawach powoduje mniejszy lęk i stres i łagodniejszy przebieg choroby.Taka jest ogólna zasada - jeśli ktoś chce żebym mu przesłał artykuły o szczegółach jak mózg wpływa na immunologię niech pisze :) odpowiem jak zobacze.

nie reklamuję nic i nie zachęcam na ślepo ale kondycja psychiczna jest bardzo ważna :)
I jak najlepszej życzę :wink:

Gaierro
Debiutant ✽
Posty: 7
Rejestracja: 18 lut 2008, 09:39
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

Re: Nowe metody leczenia - warsztaty w Lublinie

Post autor: Gaierro » 18 lut 2008, 18:43

Dziękuję za odpowiedź i zapraszam do następnych - to mi daje wiele do myślenia na temat nikłego rozwoju biofeedbacku w Polsce. Wobec myślę tak:
"róbmy biofeedback bez biofeedbacku". Czym jest biofeedback? Jest to uczenie własnego organizmu utrzymywania się we względnym relaksie. Możemy to praktykować bez podłączania się do skomplikowanej aparatury.
Moss (a to jeden z twórców biofeedbacku) na warsztatach uczył prostych technik, które przynoszą nieocenione efekty, a kosztują nic lub prawie nic. o treningu relaksacji pisałem.
Przy pogorszeniu choroby, cierpieniu, stresujących zdarzeniach można zrobić taki eksperyment:
1. Weź papier i długopis i opisz wszystko co Cię spotyka, co czujesz. Zrób to w 15 minut
2. Opisz to samo zdarzenie ale w trzeciej osobie ("ona to zrobiła")
3. Opisz te wszystkie rzeczy z uwzględnieniem jakichś pozytywnych ich stron.
4. Zobacz jak się teraz czujesz

najprostszym bioffedbackiem jest biofeeback temperatury. Kupujemy za 70zł termometr cyfrowy, najlepiej dokładny i żeby pokazywał temperaturę w stopniach Fahrenheita.
Mierzymy temperature w dłoni. po treningu relaksacji sprawdzamy - temperatura powinna wzrosnąć o kilka st F. Zwłaszcza dotyczy to treningu Schultza przy wizualizowaniu sobie uczucia ciepła w rękach.

Poza tym najprostszą relaksacją jest pełne spokojne oddychanie przeponowe. Występuje w treningu Schultza i Jacobsona. właściwa technika oddechu usuwa lęk i stres.

Szkoda że biofeedback w Polsce raczkuje. Za kilka lat się to mam nadzieję zmieni. Pozdrówki serdeczne dla wszystkich :)

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Nowe metody leczenia - warsztaty w Lublinie

Post autor: Mamcia » 18 lut 2008, 20:09

czym rózni się pomiar ciepłoty ciała we "Frankensteinach" od pomiarów np w kelwinach??? Jak czytam coś takiego to pojawiją mi się wątpliwośći.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Gaierro
Debiutant ✽
Posty: 7
Rejestracja: 18 lut 2008, 09:39
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

Re: Nowe metody leczenia - warsztaty w Lublinie

Post autor: Gaierro » 19 lut 2008, 19:05

Przepraszam bardzo. Jak się 4 lata siedzi na uczelni to potem takie tego efekty :) hehehe
Postaram się odpowiedzieć w miarę zrozumiele. Chodzi o to że relaksacji sprzyja wyobrażanie sobie uczucia ciepła w kończynach. Wystepuje w treningu autogennym Schultza ale i w innych ćwiczeniach np. Kiedy zamykamy oczy, oddychamy głęgoko i wyobrazamy sobie że stoimy na plaży, a promienie słońca ogrzewają naszą twarz i ręce. Treningu autogennego najlepiej nauczyć się od psychologa. Ćwiczenie drugie można sobie robić samemu.
Więc kiedy tak jesteśmy mocno zrelaksowani, nasz układ autonomiczny sprawia, że dłonie faktycznie stają się cieplejsze. Z tym że jest to różnica wynosząca kilka stopni Fahrenheita, w stopniach Celsjusza byłoby niezauważalne niemalże. Zwykły rtęciowy termometr nie zareagowałby gdyz jest mało precyzyjny, a pota tym jednostki Celsjusza są "ogromne". Nasze 36.6 C to 98.6 F wiec mozna dokladniej wszystko zobaczyc.
miejsce mierzenia tez jest wazne - najlepiej miedzy kciukiem a dłonią. Wlasciwie najlepiej uzywac termometru biofeedbackowego - mozna je znalezc pod haslem "stress termometer" ale nie bede robił reklam zwłaszcza ze nigdy nie próbowałem :) zrobie test na sobie ze zwyklym termometrem z apteki i dam znać czy działa jak powinno.
Dość na tym że ćwiczenie tego regularnie powinno dać nam - kontrolę nad naszym ciałem i reakcjami stresowymi i lękowymi i co NAJWAZNIEJSZE, poczucie że taką kontrolę posiadamy. To bardzo ważne.
Najgroźniejsze wydaje się (chyba) to czego nie możemy opanować...

słuchajcie przepraszam że tak się głupio wymądrzam. Czasem dopiero ktoś musi mi uświadomić jak się tego słucha z boku :) Po drugie i najważniejsze - nie jestem jescze psychologiem ani terapeutą więc to tylko podpowiedzi, sugestie gdzie i czego szukać, co moim zdaniem warto robić bo takie są nowe trendy leczenia, a wlasciwie powinni to robić specjaliści.

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Nowe metody leczenia - warsztaty w Lublinie

Post autor: Mamcia » 19 lut 2008, 19:38

1 st F to 1,8 C. Dokładność pomiaru temperatury zależy od dokładności użyego przyrządu, a nie od skali. Gdyby tak nie było to K byłyby najdokładnejsze a 1 K = 1 C tylko zero jest w innym miejscu. Dla K - 273,15 C (zero bezwzględne) dla F - 32 C. O reszcie się nie wypowiadam, ale mnie temperatura rośnie jak się wnerwię.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
Naobie
Początkujący ✽✽
Posty: 451
Rejestracja: 13 gru 2007, 07:56
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Re: Nowe metody leczenia - warsztaty w Lublinie

Post autor: Naobie » 19 lut 2008, 20:18

Gaierro pisze: jeśli ktoś chce żebym mu przesłał artykuły o szczegółach jak mózg wpływa na immunologię niech pisze :) odpowiem jak zobacze.
Ja jestem zainteresowana takim artukułem :smile:
W chwili wolnego czasu proszę o przesłanie na adres naobie89[małpa = @}gmail.com

Z góry dziękuję :smile:

Naobie

Krzycho
Początkujący ✽✽
Posty: 131
Rejestracja: 23 sty 2007, 21:55
Choroba: CU
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Nowe metody leczenia - warsztaty w Lublinie

Post autor: Krzycho » 20 lut 2008, 02:22

Moim zdaniem jest to zakamuflowana reklama. Ostatnio psychologia stała się bardzo modna i wielu ludzi doszło do wniosku (i słusznie), że można nieźle na tym zarobić. Dlatego trzeba przy tego typu rewelacjach być bardzo ostrożnym. Nie wierzą w coś takiego jak bezinteresowne pomaganie innym ( no chyba, że to Matka Teresa ) i ten kolega także ma jakiś pewnie w tym interes. My sami także mamy interes, bo chcemy się czegoś dowiedzieć, uzyskać jakąś pomoc, ale to coś innego.
Jest w Jego opisach wiele elementów manipulacyjnych i powinien o tym wiedzieć skoro jest psychologiem, a jak nie wie, to musi się jeszcze dużo nauczyć. Powołuje się na instytucje, uczelnie amerykańskie, autorytety - to wszystko są chwyty wykorzystywane w reklamie.
Jeżeli chodzi o samą metodę, to wywodzi się ona pewnie z psychoanalizy, czy z tzw. nurtów dynamicznych, gdzie bada się procesy nieświadome. Bardzo wielu poważnych naukowców odrzuca tego typu metody, a nawet niektórzy nie uznają tego za naukę. Chodzi o to, że badania opierają się na spekulacjach, natomiast nie ma tutaj systematycznych badań, eksperymentów, które by były prowadzone według ścisłych metod badawczych. Przypomina to energoterapeutów, różdżkarzy, badaczy aury. Czy to pomaga? Zawsze się znajdzie taki, któremu to pomoże, ale nie wiadomo czy to będzie akurat ta metoda. Jeżeli idę do psychologa i ma ona cudowną metodę, i po seansie czuję się lepiej, to niekoniecznie musiała zadziałać ta metoda. Może poczułem się lepiej, bo pani ta była miła i miała fajne cycki, a może z jeszcze innego powodu. Kiedyś zrobiono badania nad nowym lekiem. Dano jednej grupie ten lek, a drugiej (kontrolnej) placebo. Okazało się, co było zaskoczeniem, że wielu ludzi z grupy kontrolnej odczuło poprawę po placebo. Okazuje się, że psychika szczególnie jest podatna na takie działania.

Trzeba być ostrożnym przy tego typu rewelacjach, bo gdyby to było naprawdę takie cudowne, to byłoby o tym głośno i poważne instytucje pewnie by się tym zajęły. Poza tym jest to propagowanie pewnej metody terapeutycznej i to w sposób stronniczy, bo nie zauważyłem żeby w tej metodzie były jakieś wady. Nie ma także słowa o innych metodach, które są równie skuteczne ( o ile nie bardziej ). A jeżeli jest ktoś psychologiem, to powinien mieć dużą wiedzę na ten temat. Dla mnie nie ma żadnej różnicy między propagowaniem tej metody, a propagowaniem np. lekarstw.
Trzeba mieć także świadomość, że ludzie są różni. Nie ma metody, która by działała na wszystkich i na wszystko. Dlatego, jeżeli chodzi manipulowanie przy psychice, to najlepiej jest pójść do psychologa, który jest dobrze przygotowany i który nie bazuje na jednej metodzie, ale dobiera odpowiednią metodę do pacjenta.
Pozdrawiam.
Boże spraw żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce.

Awatar użytkownika
Jolcia
Początkujący ✽✽
Posty: 139
Rejestracja: 18 paź 2006, 19:26
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Bieruń
Kontakt:

Re: Nowe metody leczenia - warsztaty w Lublinie

Post autor: Jolcia » 20 lut 2008, 20:55

hmmmmm..... polemizowałabym z tym wszystkim tutaj bardzo ponieważ:
1. kiedy postawiona mi diagnozę mój stan psychyczny był fatalny
2. pracuję w jednostce gdzie psycholodzy to moi znajomi;
3. sama w pewnym momencie skorzystałam z pomocy takiej
4. i !!!!! po przemyśleniu i wewnętrznej interpretacji stanów stresogennych mi pomogło!!!

nie będę tutaj niczego reklamowała ale mam 100 % pewności ze dobry stan psychiczny moze prowadzic do remisji !!!!
Każdy może być szczęśliwy, tylko od niego to zależy

Gaierro
Debiutant ✽
Posty: 7
Rejestracja: 18 lut 2008, 09:39
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

Re: Nowe metody leczenia - warsztaty w Lublinie

Post autor: Gaierro » 21 lut 2008, 00:32

Drogi Krzychu! Rozumiem że dzisiejsze czasy nie sprzyjają ufności, ale ja jej też wcale nie oczekuję. Jestem studentem i nie zamierzam zarabiać na biofeedbacku a jedynie wykorzystywać w swojej pracy proste techniki z nim związane, a prawdopodobnie wiele lat będę pracował w publicznych poradniach i szpitalach lub oodziałach szpitala psychiatrycznego za ok 1200 zł. Takie są realia. Weim tylko że mnie to interesuje i ze to ciekawe i warto się tym dzielić.

Swoim postem udowadniasz bardzo małą wiedzę na temat psychologii.
Powołuję się na autorytety - bo Amerykanie w ramach PUBLICZNEJ SŁUŻBY ZDROWIA leczą najlepiej i stanowią światowe wzorce do których jeszcze lata nam dążyć i uczmy się od nich. Na pewno nie przeznaczają publicznych pieniędzy na różdżkarstwo i magię.

2. Trening autogenny - uczą tego na każdym polskim i zagranicznym uniwersytecie jako jedną z podstawowych technik terapeutycznych

3. Hipnoza - jej początki tkwią w psychoanalizie to fakt, jednak dzisiaj nie ma ona nic wspólnego z psychoanalizą. To jest po prostu glęboki stan relaksu przy jednoczesnym braku uporczywych stresowych mysli. Porównałbym to z sytuacją kiedy jedziesz samochodem i nagle dostrzegasz że przejechałes 30km w ogóle nie zauważywszy kiedy to się stało. Hipnoza osnuta jest ogromna ilością bredni i stereotypów, podczas gdy jest to tylko a) sugestia b) relaks

4. Przykład z placebo paradoksalnie potwierdza to co mówię. Wiara pacjenta w wyleczenie i BRAK STRESU to podstawa dla remisji. Tylko że placebo jest oszustwem a zabiegi psychologiczne powinny byc przeprowadzone uczciwiwie

5. nie ma tu ani jednego "chwytu" wykorzystywanego w reklamie. Jestem po prostu dość zaabsorbowany nowinkami medycznymi. Powiem uczciwie : Moss sprzedaje urządzenia, za pomocą których leczy i ktore na uniwersytecie wraz z zespołem projektował, ale ja ich nie polecam bo to:
a) nierealne cenowo
b) nie przekonują mnie do końca niekótre metody
c) posiadają istotne przeciwwskazania do stosowania

6.zgadzam się że trzba być ostrożnym co do tej metody i wszystkich innych nowości i wreszcie PRAWDĄ JEST ŻE NIE MA METOD DLA WSZYSTKICH I NA WSZYSTKO. Są ludzie niepodatni na biofeedback, poza tym rodzaj biofeedbacku musi być dostosowany do zaburzenia. Rodzajów jest dużo - temat na książkę. Ale trening autogenny można stosować wobec wszystkich, także zdrowych, dla higieny psychicznej i profilaktyki antystresowej. Sam stosuję bo wiem o moich enetycznych skłonnościach i nie chcę dostać zawału w wieku 50 lat z powodu stresowego stylu życia. :)

7. Ogromną rację masz przy ostatnim zdaniu. Trzeba iść do psychologa lub lekarza. Najlepiej sprawdzają się psychologowie i terapeuci eklektyczni, którzy znają wiele podejść teoretycznych i dostosowują je do pacjenta. Właściwie biofeedbackiem powinni się zajmowac jak w USA psychologowie i lekarze, ale niestety dużo jest ludzi po szkoleniach z biofeedbacku. Sam bym bał się pójść gdyz nikłe szanse że ludzie ci dobrze rozumieją na czym od strony psychofizjologicznej polega ich interwencja.

8. Mamcia, jesli moge tak do Ciebie mówic - to prawda że temperatura rośnie jak się zdenerwujesz. ale rośnie w "środkowej części ciała". Adrenalina powoduje skierowanie krwi zawierającej substraty energetyczne do organów mających strategiczne znaczenie w procesie radzenia sobie ze stresem. Konsekwencją jest słabsze ukrwienie skóry i obniżenie jej temperatury, zwłaszcza w peryferyjnych częściach ciała. Jednym słowem krew odpływa wtedy z rąk, twarzy i kieruje się do narządów wewnetrznych, wydzielających do krwi hormony, cukier itd. dlatego w biofeedbacku mierzymy na ręce a nawet na opuszku palca.

9. o co chodzi w biofeedbacku ogólnie - artykuł z wikipedii

http://pl.wikipedia.org/wiki/Biofeedback

10. Jolciu - no właśnie - im wcześniej ktoś zrozumie tym lepiej dla niego. Można uprawiać jogę, chodzić do psychologa, lub dbać po swojemu jeśli ktoś ma takie wewnętrzne zasoby i umiejętności, ale broń Boże nie koncentrować się na tym żeby "brać tabletki i czekać aż się polepszy". każdy lekarz powie że wspólpraca i umiejętności pacjenta to połowa sukcesu, podobnie jak wiara w skuteczność leczenia. Niektórzy onkolodzy mówią nawet że w walce z rakiem psychika jest kluczowa.

11.Naobie :) zeskanuję i prześlę. Do piątku wieczorem, bo mam troszkę zajęć.

Gaierro
Debiutant ✽
Posty: 7
Rejestracja: 18 lut 2008, 09:39
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

Re: Nowe metody leczenia - warsztaty w Lublinie

Post autor: Gaierro » 21 lut 2008, 10:24

Torvik pisze:
Gaierro pisze:bo Amerykanie w ramach PUBLICZNEJ SŁUŻBY ZDROWIA
Amerykanie nie mają publicznej służby zdrowia. Każdy ubezpiecza się dobrowolnie.
Oczywiście: mają taki system ubezpieczeń (który dodatkowo sprawia że opieka zdrowia, zwłaszcza ta dobrej jakości, nie jest dostępna wszystkim). Jednak miałem na myśli to że metody są oficjalnie i powszechnie stosowane i zalecane jako (jak w przypadku hipnozy) podstawowe metody leczenia.

Amerykanie są (za) :) bardzo bardzo pragmatyczni i zasadniczo zadają sobie 2 pytania:
a) jaka jest skuteczność
b)ile na tym zaoszczędzimy
No więc okazuje się że przyjmują te metody w znacznej mierze z powodu oszędności.
Taniej jest nauczyć kogoś radzić sobie ze stresem, objawami, niż całe zycie przepisywac mu tabletki uspokajające czy łagodzące objawy.

Rzecz jasna farmakoterapia musi być obecna w stosunku do przyczyny somatycznej choroby ale jest już zupełnie niekonieczna dla uzyskania dobrego samopoczucia, zniesienia części objawów itd.

Aniijjaa
Początkujący ✽✽
Posty: 469
Rejestracja: 27 sty 2007, 14:49
Choroba: CU
województwo: opolskie

Re: Nowe metody leczenia - warsztaty w Lublinie

Post autor: Aniijjaa » 21 lut 2008, 11:38

Dobry stan psychiki to sukces nie tylko w chorobach nowotworowych i naszych, jelitowych:)
każdy chyba z nas o tym wie ale realia u nas sa zupełnie inne od tego jak powinno byc a jak jest. 90% chorób jelitowych ma swoja przyczynę w stresie z takimi danymi spotkałam się w gabinecie lekarskim a mimo to leczenie wygląda tak a nie inaczej.
Zgadzam się z tym, że wiele lat świetlnych dzieli nas od takiego leczenia jakiego byśmy chcieli dla siebie i innych. Koło nadal pozostaje zamkniete- skuteczne i kompleksowe leczenie pozostaje dla nielicznych, to nie jest rozwiązanie problemu.
Kierunek, metody, możliwości o jakich piszesz- fajnie :roll: ale każdy z nas potrzebuje przede wszystkim drugiego człowieka, który wyciągnie rękę i nauczy tego wszytskiego a to kosztuje bardzo dużo pieniędzy.
Nie jestesmy samowystarczalni aby pokonać wszystkie przeszkody bez drugiej osoby. Niczego nie dostajemy za darmo.
Aniijjaa

Gaierro
Debiutant ✽
Posty: 7
Rejestracja: 18 lut 2008, 09:39
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

Re: Nowe metody leczenia - warsztaty w Lublinie

Post autor: Gaierro » 21 lut 2008, 19:39

Taka niestety smutna rzeczywistość... choć myślę że częśc z tych metod jak techniki relaksacyjne i trening autogenny na pewno są dostepne za darmo w poradniach zdrowia psychicznego. Wszak psychoterapeuci przyjmują też w ramach bezpłanych usług. wadą est to że długo się czeka na pierwszą wizytę i nie mozna sobie dopasować terminów tak jak to można zrobic gdy się idzie prywatnie. Prywatne wizyty - polecam takich psychoterapeutów którzy pracują kilka lat (mają juz doświadczenie a nie biorą bajońskich sum) kosztują od 60zł. Przeważnie 70-80 zl w średnim mieście tj około 300-400 tys mieszkańców.

W razie czego śmiało do poradni... Każde wsparcie jest istotne. Także (i to bardzo) wzajemne ludzi z podobnymi problemami :)

Aniijjaa
Początkujący ✽✽
Posty: 469
Rejestracja: 27 sty 2007, 14:49
Choroba: CU
województwo: opolskie

Re: Nowe metody leczenia - warsztaty w Lublinie

Post autor: Aniijjaa » 21 lut 2008, 22:27

Wadą opieki zdrowotnej sa nie tylko długie kolejki ale również wątpliwa jakość tej pomocy z prostej przyczyny, zbyt wielu pacjentów :roll:
Jest tu wielu specjalistów na naszym forum z róznych dziedzin. Nie wyobrażam sobie polecic komuś jakąkolwiek formę terapii bez uczestnictwa osoby profesjonalnej, która stoi na straży zachodzących zmian nie tylko w psychologii, psychiatrii. Uważam, że w różnych formach terapii musi uczestniczyć osoba profesjonalna aby nie zrobić sobie krzywdy lub nie tracić czasu na coś co nie przyniesie efektów takich jakie chcialibyśmy osiągnąć.
Skoro piszesz że mozna niektóre formy samemu przeprowadzać to ja i tak będe się upierać, że trzeba mieć do tego jakiekolwiek pojęcie i podstawy aby rozumieć co to jest, na czym polega, wszystko za i przeciw a sa to wiadomości których nie wyczyta się na necie i nikt z osób profesjonalnych nie zamieści tu.
Dobrze jest wiedzieć o możliwościach :roll:
Aniijjaa

Krzycho
Początkujący ✽✽
Posty: 131
Rejestracja: 23 sty 2007, 21:55
Choroba: CU
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Nowe metody leczenia - warsztaty w Lublinie

Post autor: Krzycho » 22 lut 2008, 00:33

Nie wiem dlaczego to robisz, ale cały czas mocno reklamujesz tą metodę i to w sposób, który musi wzbudzić podejrzenia. Przychodzisz nie wiadomo skąd i od razu wjeżdżasz z referatem - jaka to ta metoda jest cudowna. Jeżeli naprawdę robiłbyś to z pobudek altruistycznych, to przecież jest na forum wiele problemów z psychiką i, mając już pewną wiedzę (prawie psycholog), mógłbyś komuś coś pomóc, wyjaśnić. Jak widać nie za bardzo Cię takie sprawy interesują. Interesuje Cię tylko agitacja.
Gdybyś był obiektywny, to podałbyś także wady tej metody, które na pewno jakieś są. Kiedyś czytałem książkę, gdzie autor, obok swojej, podawał dwie inne metody, gdzie można było sobie dokładnie zobaczyć jakie są różnice w podejściach. Tutaj jest jedna metoda i to przedstawiana jako cudowna, bo nie ma żadnych wad ( a la Kaszpirowski ), co jest totalną bzdurą, bo metoda bez wad nie istnieje.
Oczywiście, że jest w Twoich tekstach manipulacja. U innych ludzi też jest, tylko, że większość z nich robi to nieświadomie - intuicyjnie. Ty, będąc psychologiem, musisz świetnie o tym wiedzieć i nie sądzę żeby to było przypadkowe. Wymieniłem posługiwanie się autorytetem, bo jest to podstawowa metoda manipulacji i codziennie w telewizji jest to w reklamach w zdaniu: "Polskie Towarzystwo Stomatologiczne potwierdza...", Ty piszesz: "Uniwersytet..." Cała rzecz w tym że w amerykańskich uczelniach prowadzi się badania również nad UFO i to, że się coś bada, jeszcze o niczym nie świadczy. Ale to tylko przykład, a jest tego więcej.
Amerykańska służba zdrowia jest bardzo dziwna i właściwie różna w różnych stanach, bo wszystko zależy od ubezpieczycieli. Na pewno opieka zdrowia i opieka psychiczna są różnie traktowane, jeżeli chodzi o finansowanie ( nie tak jak u nas). Właśnie ze względu na koszty najskuteczniejsze metody terapeutyczne są eliminowane, bo przeważnie dość długo trwają. Dlatego jestem w stanie uwierzyć, że jak coś trwa 2 seanse zamiast 200, to może być preferowane. Ale czy na pewno jest skuteczne?
Psychika jest bardzo ważna i wpływ jej na kiszki oczywisty. Trzeba walczyć ze stresem, trzeba się relaksować, ale można to robić na różne sposoby, niekoniecznie przy pomocy tej metocy. To tak jakby ktoś przyszedł i powiedział, że prawdziwym bogiem jest Manitou i nic poza tym się nie liczy. Co można o tym powiedzieć? Że to agitacja.
Konkluzja:
Nie twierdzę, że metoda jest zła, bo nie wiem o co chodzi. Ty natomiast albo jesteś jej fanatykiem, albo masz w tym jakiś interes (nie wiem co gorsze), bo przedstawiasz tylko jeden punkt widzenia jedynie słusznej idei.
Jeżeli pomyślę o hipnozie, podświadomości, przepływającej energii, i termometrach w rękach, to kojarzy mi się to raczej z parapsychologią, a nie z prawdziwą nauką.
Pozdrawiam.
Boże spraw żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce.

Gaierro
Debiutant ✽
Posty: 7
Rejestracja: 18 lut 2008, 09:39
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

Re: Nowe metody leczenia - warsztaty w Lublinie

Post autor: Gaierro » 22 lut 2008, 10:39

Tak naprawdę to część z rzeczy o których Krzychu mówisz jest prawdą.
Nie widzę jednak powodów dla których miałbym agitować za czymś do czego nie jestem tak naprawdę przekonany, gdyż wiem o tym tylko tyle co dowiedziałem się na owej konferencji. Zachęcam natomiast do rzeczy powszechnie znanych i uznawanych przez psychologię : relaks itd.

Hipnoza jest formą relaksu. To nie wahadełka i czary tylko sugestia, kierowanie się poleceniami, które są tak ułozone że powoduja relaks. Mozna się czasem wspomagać jakimiś instrumentami ale tak naprawdę nie o to chodzi. Dla nauk medycznych , powtarzam to jest technika relaksasyjna.

Co do moich pobudek: w sumie dziwne że w ogóle muszę je udowadniać, ale to poważne oskarżenia więc odpowiem. Nie zajmuję się biofeedbackiem i nie będę się zajmował. Nie wiem dlaczego małbym go reklamować. Piszę o tym jako o nowinkach, a nowinkami łatwo się "podniecić", co pewnie wyczuwasz w moim tonie.

Nie ma cudownych metod. Nie wiem czy czytasz dokładnie to co chcę przekazać. No cóż jesli kojarzy Ci się to z parapsychologią to trudn,o nie moje zadanie uczyć prostch praw fizjologii. Nikt nie mówi o żadnej przepływającej energii. Tylko o tym że uzyskujesz informację zwrotną o efektach relaksu w Twoim organizmie. Kazdy lekarz Ci to powie ze podczas stresu podwyzsza sie temp w narzadach wewnetrznych a obniza w peryferyjnych czesciach ciala.

Nie udzielam sie szczegolnie na forum bo a) jestem nowy b) tak własnie chciałem tu zaistniec - podzielic sie nowinkami. Pomocą zajmuję się osobno. moja pomoc w wydaniu on-line przynosi srednie skutki. Zreszta nie mam już wiele wiecj do przekazania oprocz odpowiadania na pytania. Jeśli ten temat jest malo wartosciowy mozecie go usunac a ja sie nie obrażę. Nie można przecież dawać komuś czegoś czego on nie chce :)

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”