Strona 1 z 9

Boicie się wakacji?

: 24 maja 2008, 20:08
autor: OLINA
Wakacje, wyjazdy, wypady... Mogą być nawet jednodniowe- dla mnie< a raczej dla mojego brzucha> i tak za długie. Co zrobić aby wakacje w tym roku były udane? Od czasu zachorowania każde wakacje kończyły się u mnie dyskomfortem. Nie ważne było czy to podróż jednodniowa spędzona np na zwiedzaniu czy wakacje nad morzem z dostępem do toalety. Co zrobić by nasz brzuch nie dyktował nam warunków spędzania wakacji? Jak ograniczyć lęk, że znowu bedzie cos nie tak z naszymi jelitami? wakacje od czasu zachorowania spędzam tak: Ja+ moj brzuch a co za tym idzie cały stos tabletek na różne przypadki. Chcę powrotu do starego sposobu podrózowania czyli po prostu: ja. Macie na to jakieś rady?

Re: Boicie się wakacji?

: 24 maja 2008, 20:12
autor: Raysha
Po prostu luz. Nie myśl o tym i się nastaw że bedzie dobrze i lajtowo. Ja tak robię i wypada mi to dobrze. A i jak jadę i zapowiada sie na dłuższą jazde bez kibelkową to staram sie ograniczyć jedzonko by jelitko nie miało co produkować :D

Re: Boicie się wakacji?

: 24 maja 2008, 20:27
autor: OLINA
Oj to Smerfetka może czuć się szczęśliwa- ja ostatnie lato miałam tragiczne... Nawet ostatnio kiedy z siostrą pojechałyśmy sobie na jeden dzień do Gdańska, mój brzuch dawał o sobie znać.Zamiast cieszyć się zwiedzaniem, ja łykałam tabletki na wzdęcia- i tak nic nie dawały... Modliłam się tylko o powrót do domu i wejście do mojej toalety. Boję się, ze teraz nawet jednodniowy wypad w czasie wakacji może się tak skończyć... A gdzie tu wypady ze znajomymi... No tragedia!

Re: Boicie się wakacji?

: 24 maja 2008, 20:45
autor: OLINA
Może faktycznie masz rację. Chociaż taki świadomy lęk miałam na poczatku choroby. Teraz zrozumiałam,że jak trzeba isc to się idzie, macha naszą legitymką i już. U mnie to chyba bardziej taki inny rytm dnia np za wczesne wstawanie, inne posiłki o zupełnie innych porach... Oczywiscie lęk tez pewnie ma dużo-tylko już może bardziej taki nieswiadomy.

Re: Boicie się wakacji?

: 24 maja 2008, 22:02
autor: jenek
Widzę, że mam chyba wyjątkowe szczęście z moim stanem bo odkąd zacząłem leczenie moją zmianą w trybie podróżowania jest to, że biorę ze sobą rolkę papieru lub dużo chusteczek ;) Bo w sumie nie muszę często szukać toalety. Zresztą ostatnio wybieram sobie wycieczki do terenów zurbanizowanych gdzie zawsze coś się znajdzie :)
Ostatnio byłem w Londynie i mimo, że stołowałem się w McDonaldzie to nie było źle :) Bardziej wkurzało mnie przeziębienie.
Dla mnie każdy wyjazd redukuje poziom stresu o jakieś 90% co stanowczo poprawia mój stan. Po prostu wszystko mam głęboko i ważne żeby wyjazd się udał ;)

Chociaż w zeszłym roku na wakacjach w terenie raczej odludnym, po tygodniu jedzenia kupnego żarcia ze sklepów w stylu gorące kubki itp. zaczęło mnie jednak męczyć conieco.

Moja rada więc wyda się mało pomocna :P Jedz mało i tylko to co ci nie szkodzi i nie przejmuj się niczym związanym z wyjazdem ;)

Re: Boicie się wakacji?

: 25 maja 2008, 05:53
autor: Deniro_RS
Ja tez mogę stwierdzić ze dłuzszy pobyt sprzyja nawet regeneracji i wstrzymabia choroby czego dowodem jest nasz synek :mrgreen: Tak więc stwierdzenie ze objawy nie ustępują lub się nasilają mogą mieć podłoze takie jak stwierdzila Żabusia :wink: Skwituję to tylko tak - warto podjąć ryzyko i wybrać się a czas pokaze co i jak :mrgreen:

Re: Boicie się wakacji?

: 25 maja 2008, 10:13
autor: morfi
Dla mnie lato jet okresem, gdzie jelita zdecydowanie mniej się buntują niż zwykle. W zeszłym roku wakacje zaczęły się prawie po moim wyjściu ze szpitala i po operacji (którą miałam w maju). Nie przeszkodziło mi to jednak w wyjeździe i to nawet nie (że tak to nazwę) w jakieś cywilizowane miejsca, bo głównie pod namiot, a także na festiwale typu woodstock czy off. Dla mnie okres wakacji był właśnie czasem odstresowania się od uczelni i codzienności, dlatego czekałam na niego jak na wybawienie ;) Dodam, że dolegliwości wróciły dopiero gdy skończyły się wakacje :P W tym roku również nie wyobrażam sobie, że choroba i masa tabletek przeszkodzi mi w czymkolwiek, a już na pewno nie w wyjazdach wakacyjnych ;)
Może ja mam trochę łatwiej, bo nie męczą mnie biegunki, no ale jak każdemu z nas też czasem doskwiera mi choroba, co powoduje pewne uciążliwości. Myślę jednak, że jeżeli przestaniesz się tym tak bardzo przejmować i pomyślisz o wakacjach jak o miłym czasie spędzonym ze znajomymi w fajnym miejscu, to nie powinno być tak źle. Im więcej myślimy o tym co może się złego wydarzyć i jak choroba może nas zaskoczyć, tym gorzej.

Re: Boicie się wakacji?

: 25 maja 2008, 10:47
autor: Lemoni
Przyznam, trochę boję się wyjazdów, ale i tak już nie mogę się doczekać wakacji. Na szczęście nie miewam biegunek, problemy wiążą się raczej ze stresem (kompletnie sobie z nim nie radzę). Odkąd zdiagnozowali mi CU, biorę na wyjazdy forlax i staram wrzucić na luz^^. Najwyżej po cichu przeklinam brzuszek.
morfi pisze:Im więcej myślimy o tym co może się złego wydarzyć i jak choroba może nas zaskoczyć, tym gorzej.
No, i dlatego ja staram się o tym nie myśleć :wink: .

Re: Boicie się wakacji?

: 25 maja 2008, 12:28
autor: Alishia
Nie boję się wakacji tak samo jak się nie boję ferii,Świąt i każdych innych dni.
Co zrobić by brzuch nas nie męczył?Każdy chyba ma swoje sposoby....Dieta,zero stresu,odpowiednie leki!
Wybierając na urlop nie myślmy o tym,a co będzie jak mnie dopadnie?Bo sobie jeszcze wykraczemy tylko cieszmy się na wypoczynek!
Choroba może złapać wszędzie czy jesteś na wczasach czy u siebie w domu.Więc jaka różnica i po co się stresować nie potrzebnie?

Re: Boicie się wakacji?

: 25 maja 2008, 16:52
autor: japko
ja w tym roku skonczylam 18 lat, wiec chciałabym miec czadowe wakacje :D no ale wkurza mnie to, ze niestety nie moge dokonca odpuscić i robic wszstkiego to co inni i jechać tam gdzie reszta. tez jest własnie u mnie problem z zakwaterowaniem w wygodnych warunkach :P ale i tak sie baaaaaaaardzo ciesze na wakacje! :D
szkoda, ze nie bede mogła popić, wkocu na cos skonczyło sie to 18!

Re: Boicie się wakacji?

: 26 maja 2008, 16:54
autor: Natalka
japko pisze:szkoda, ze nie bede mogła popić, wkocu na cos skonczyło sie to 18!
nie martw się, jeszcze zdążysz, jak nie w te wakacje, to i później :wink:

Ja nie boję się wyjazdów, staram się właśnie myśleć o tym, jak fajnie będzie, a nie o tym czy zdążę znaleźć kibelek. I raczej nie szukam luksusowych warunków :wink:

Re: Boicie się wakacji?

: 27 maja 2008, 10:32
autor: megi_25
Przyznam,że początkowo też bałam się wyjazdów,ale muszę przyznać,że na urlopach mąż zawsze czuje się rewelacyjnie.

Pierwszego dnia czasem idzie więcej razy do toalety /ale to tak jak normalnie 2 razy to wtedy 3-4,ale bez biegunek/.Po pierwszym dniu jelita chyba oswajają się ze zmianą otoczenia i jest już super.
Pozdr
Megi

Re: Boicie się wakacji?

: 23 cze 2008, 14:48
autor: Olek
Na mnie nie tyle wakacje działają źle, co sam upał. Jak jest gorąco to mam nudności i częściej chodzę do toalety. :smutny:

Re: Boicie się wakacji?

: 01 lip 2008, 10:07
autor: ewkunia
ja przeżywam jakiś koszmar wakacyjny;p biorę metronizadol i cipronex ( Pano Doktor podejrzewa , że moj jelita są malo odporne na bakterie i je tępimy dziarsko:P) i te leki w prawdzie ograniczają moje wizyty w kiblu do 2-3,ale.... jak już mnie' chwyci' to autentycznie wole mieć wc obok siebie... dodam wzdęcia i mdłości... jak pomyślalam o godzinnej podrozy to mi się zrobilo gorzej. zapchałam się jednak loperamidem( nie wiem, czy to dobre przy braniu antybiotybiotyków;/) i było ok,ale zamknięcie w pelnym pociągu pkp mnie normalnie zabiło-na szczescie było wc w nim i stresy poszly w dal,ale...czekało mnie 35min w ciasnym mikrobusie;/ :D powiem tak-jak jest wc mogę jechać wszędzie,ale jak nie ma-nie ruszam się. to w sume przygnębiające;/ chciałam np na łodki jechac ze znajomymi,ale tam nie ma kabiny,więc ciao:)

Pozdrawiam wszystkich Relaksujących Się:)

Re: Boicie się wakacji?

: 01 lip 2008, 11:55
autor: Lemoni
Ja bym na metronidazolu nie jechała na wakacje, branie go to był dla mnie koszmar. Ale teraz, po odstawieniu tego świństwa, nie mogę się doczekać wyjazdu. Wezmę sulfę, laktulozę/forlax i antydepresanty (hm?) i mogę jechać **.