Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
majka_m
Początkujący ✽✽
Posty: 62
Rejestracja: 13 mar 2008, 15:26
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: śląskie
Lokalizacja: rybnik

Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

Post autor: majka_m » 17 paź 2008, 21:55

Powiedzcie mi, czy tylko ja jestem na tyle odważna czyt. głupia, że nawpycham się samych zakazanych produktów wiedząc, że będę cierpieć i latać do :wc: Jestem na siebie o to zła i wstyd mi za samą siebie, tym bardziej, że już nawet moja 7 letnia córka podczas jedzenia mówi: "mamo a mowiłaś, że tego nie możesz jeść!!!" :oops: :cry: Dlaczego ja to wogóle robię? Osioł ze mnie i tyle :evil: :evil: :evil:
Chcesz być szczęśliwy przez chwilę, zemścij się. Chcesz być szczęśliwy zawsze- przebacz.
Henri Lacordaire


Biorę: Asamax 500 2/2/2 , Pentasa, Kreon
1000, Essentiale forte

Wzrost/Waga: 160/58

Leczenie: Dr. Małecki

Awatar użytkownika
junior
Początkujący ✽✽
Posty: 336
Rejestracja: 14 paź 2006, 17:54
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Starościn/Kraków
Kontakt:

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

Post autor: junior » 17 paź 2008, 22:27

Ja mam tak samo. Niby wiem, że nie mogę jeść pewnych rzeczy a mimo to zdarza mi się je jeść. Ot np. dziś zjadłem jedną kanapkę z mcdonalda (na swoje usprawiedliwienie ma to, iż byłem głodny a w pobliżu nie było żadnego sklepu z normalnym jedzeniem). Jem słodycze po mimo, że nie powinienem. Czasem zdarza mi sie też zjeść czipsy ale ostatnio jakoś daję sobie radę, choć jest ciężko. Ja to widzę po prostu tak: mam słabą wolę. I wiem, że muszę ciężko popracować aby to zmienić. W końcu chodzi o zdrowie, a ja w dodatku mam ciężką postać crohna i znowu zaczyna się u mnie zaostrzenie.
Why So Serious?!

http://promocjozercy.pl/ - Najlepsze promocje zebrane w jednym miejscu!

Czy te oczy mogą kłamać?

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4896
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

Post autor: Natalka » 17 paź 2008, 23:44

Ja też mam słabą wolę w kwestii jedzenia ;/ nieraz zdarza mi się pochłonąć coś czego nie powinnam a potem mam z tego powodu gigantyczne wyrzuty sumienia, nie mam żadnych sensacji jelitowych tylko te okropne wyrzuty sumienia i strach że przez takie żarcie na pewno będę mieć zaostrzenie wkrótce :glupek:
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

krenos

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

Post autor: krenos » 18 paź 2008, 11:27

Mi się bardzo często zdarza stracić nad sobą kontrolę gdy przechodzę obok mojego ulubionego fast-fooda. Niby potem nic mnie nie boli ale jak mam zaostrzenie to zawsze robię sobie wyrzuty, że nie powinienem tego jeść i sam jestem sobie winien. Ja praktycznie codziennie walczę ze swoim łakomstwem bo jak wracam ze szkoły to przechodzę obok pizzerii z której takie pyszne zapachy się wydostają :sweet: i

magdalena
Debiutant ✽
Posty: 34
Rejestracja: 04 maja 2008, 15:17
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Łańcut
Kontakt:

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

Post autor: magdalena » 20 paź 2008, 08:48

E tam ludzie, raz się tylko żyje. Jak nie ma sensacji jelitowych, to nie potrzebne wyrzuty sumienia. Potem tylko się żałuje, że się czegoś nie spróbowało, nie zna się smaku itd. :mur: Oczywiście nie namawiam, żeby stale jeść to co zakazane, ale raz na jakiś czas.
magda

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

Post autor: Alishia » 20 paź 2008, 15:57

Każdy z nas ma na koncie jedzenie "zakazanych"rzeczy.Jesteśmy dorosłymi ludźmi i bierzemy za to odpowiedzialność.Skoro się na to decydujesz,to potem nie dziw się,że są takie skutki.
Jedzenie "zakazanych rzeczy" plus wyrzuty sumienia nie są wskazane dla Ciebie w takim razie.Albo trzymaj się diety,albo jedz co chcesz,ale potem się nie obwiniaj!
Ja tak samo jak Magdalena jem co popadnie,byle by smakowało!Życie jest za krótkie.Sama nie mam problemów większych pomimo,że nie stosuję diety.I również nie namawiam na to innych.Ale nie wyobrażam sobie jajecznicy bez boczku czy cebuli,albo odwiedzenia McD co jakiś czas.
Ale Ty musisz sama zadecydować czego chcesz-jeść i cieszyć się z tego,że jesz,albo nie jeść i trzymać się od tego z daleka!

Awatar użytkownika
majka_m
Początkujący ✽✽
Posty: 62
Rejestracja: 13 mar 2008, 15:26
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: śląskie
Lokalizacja: rybnik

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

Post autor: majka_m » 20 paź 2008, 21:57

Ja to robię pod wpływem chwili, po kilkunastu dniach diety nie wytrzymuję i zjadam coś co wiem, że mi zaszkodzi. Nie robię tego codziennie, po prostu kiedy gotuje obiadek dla mojej rodzinki nie zjadam go razem z nimi, tylko jem jakieś papki :( I od czasu do czasu wybucham i zjadam z wielką przyjemnością razem z nimi, tylko potem ta przyjemność właśnie zmienia się w wyrzuty sumienia i złość bo wiem, że skończy się na okupowaniu :wc:
Chcesz być szczęśliwy przez chwilę, zemścij się. Chcesz być szczęśliwy zawsze- przebacz.
Henri Lacordaire


Biorę: Asamax 500 2/2/2 , Pentasa, Kreon
1000, Essentiale forte

Wzrost/Waga: 160/58

Leczenie: Dr. Małecki

krenos

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

Post autor: krenos » 20 paź 2008, 23:29

Jak masz na coś ochotę to możesz przecież nagiąć odrobinę zasady, byle nie za często. Po co pogarszać sobie samopoczucie? Ja nawet lubię dłuższe posiedzenia, jest czas na różnego rodzaju refleksje i przemyślenia :wink: Wiem że głupoty pisze ale taki już jestem :razz:

Awatar użytkownika
majka_m
Początkujący ✽✽
Posty: 62
Rejestracja: 13 mar 2008, 15:26
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: śląskie
Lokalizacja: rybnik

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

Post autor: majka_m » 20 paź 2008, 23:41

Jakby nic przy tym nie bolało to spoko hehe. Mój mąż się ze mnie smieje, że dzięki tym moim posiedzeniom mam wiedze w zakresie motoryzacji jak jakiś maniak, ja nie kupuję gazet, ale moj luby czytuje motoryzacyjne, więc ja czytuję te gazetki na kibelku od deski do deski. Książki też zaczynam i kończę czytać na kibelku hehe, więc jakieś plusy tego mojego łakomstwa jednak są!!!
Chcesz być szczęśliwy przez chwilę, zemścij się. Chcesz być szczęśliwy zawsze- przebacz.
Henri Lacordaire


Biorę: Asamax 500 2/2/2 , Pentasa, Kreon
1000, Essentiale forte

Wzrost/Waga: 160/58

Leczenie: Dr. Małecki

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

Post autor: ewkunia » 26 lis 2008, 11:15

a moze radą jest urozmaicenie diety? Podam łopatologiczny przyklad, że jak się je codziennie ryż z gotowana marchewką to następstwem jest zjedzenie kebaba z surówkami ;p

Szczerze-też mam kryzysy;p Wybieram jednak tzw mniejsze zło, czyli np. pizzę,ale z jakimis w miarę lekkostrawnymi skladnikami(bez cebuli czy papryki), kupuję sobie batonika Grześka bez czekolady albo jem po prostu trochę czekolady, itp. Mam też pycha rzecz na zachcianki pikantne;p - talarki serowe. Są to andruty jakby z dodatkiem sera i majeranku. mniam:D

Niestety, w zamian nie potrafię sobie odmowić drinka albo papieroska:D Super;p Wydaje mi się jednak,ze raz na jakiś czas można i te używki zastosowac dla zdrowego ducha;]
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

basias
Początkujący ✽✽
Posty: 103
Rejestracja: 14 lis 2008, 15:01
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

Post autor: basias » 26 lis 2008, 15:34

Niestety moja "silna wola" też często słabnie.

Ostatnio dostałam nauczke. Dałam się kumpeli namówic na obiadek w Sfinksie. Zamowiłam sobie shoaremkę (porcja niby dla dziecka ale chyba jakiegoś dziecka giganta), z grilowaną wieprzowinką, surówkami z kapusty oraz frytkami. Nie myślcie że jestem szalona, większość rzeczy mi nie szkodzi. Czułam się bardzo dobrze, więc kolejnego dnia zachęcona brakiem problemów, zafundowałam sobie to samo jeszcze raz. Efekt był taki że o 1 w nocy obudził mnie okropny ból brzucha i godzinę spędziłam w kibelku.

Hmmm ale tak jak się zastanowie to chyba warto było :-)
Basia
aktualnie choroba w remisji, bez leków

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

Post autor: ewkunia » 26 lis 2008, 16:02

Ja raz w czasie wyjazdu pozwołiłam sobie na codzienne jedzenie w kfc :D Nie pytajcie ,co się działo. Prawie spoznilismy się na pociąg powrotny przez moje wcowanie:)
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

Post autor: CAMPARI34 » 26 lis 2008, 17:09

a ja to w KFC mogłabym mieszkać.mogłabym sie przykuć do stolika tak uwielbiam tam szamać.ale robie to czasami bo dupsko rośnie :slinienie: :slinienie:
:D

Awatar użytkownika
Kropelka
Początkujący ✽✽
Posty: 115
Rejestracja: 05 lip 2008, 18:20
Choroba: CD
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

Post autor: Kropelka » 26 lis 2008, 20:46

Jesli ktos dlugo je lekko strawne potrawy a wrecz czasami bez smaku, to czasami musi zaszalec i poczuc inny smak tak przynajiej jest u mnie :wink:
"Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem."

dymek
Debiutant ✽
Posty: 27
Rejestracja: 12 lis 2008, 21:25
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: poznan
Kontakt:

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

Post autor: dymek » 26 lis 2008, 23:03

mnie szkodzi bardzo wszelkiego rodzaju slodkie ale jeszcze zaden bol brzucha nie nauczyl mnie ze tego nie wono jjeessccc :wink:

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”