Strona 1 z 5

Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

: 17 paź 2008, 21:55
autor: majka_m
Powiedzcie mi, czy tylko ja jestem na tyle odważna czyt. głupia, że nawpycham się samych zakazanych produktów wiedząc, że będę cierpieć i latać do :wc: Jestem na siebie o to zła i wstyd mi za samą siebie, tym bardziej, że już nawet moja 7 letnia córka podczas jedzenia mówi: "mamo a mowiłaś, że tego nie możesz jeść!!!" :oops: :cry: Dlaczego ja to wogóle robię? Osioł ze mnie i tyle :evil: :evil: :evil:

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

: 17 paź 2008, 22:27
autor: junior
Ja mam tak samo. Niby wiem, że nie mogę jeść pewnych rzeczy a mimo to zdarza mi się je jeść. Ot np. dziś zjadłem jedną kanapkę z mcdonalda (na swoje usprawiedliwienie ma to, iż byłem głodny a w pobliżu nie było żadnego sklepu z normalnym jedzeniem). Jem słodycze po mimo, że nie powinienem. Czasem zdarza mi sie też zjeść czipsy ale ostatnio jakoś daję sobie radę, choć jest ciężko. Ja to widzę po prostu tak: mam słabą wolę. I wiem, że muszę ciężko popracować aby to zmienić. W końcu chodzi o zdrowie, a ja w dodatku mam ciężką postać crohna i znowu zaczyna się u mnie zaostrzenie.

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

: 17 paź 2008, 23:44
autor: Natalka
Ja też mam słabą wolę w kwestii jedzenia ;/ nieraz zdarza mi się pochłonąć coś czego nie powinnam a potem mam z tego powodu gigantyczne wyrzuty sumienia, nie mam żadnych sensacji jelitowych tylko te okropne wyrzuty sumienia i strach że przez takie żarcie na pewno będę mieć zaostrzenie wkrótce :glupek:

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

: 18 paź 2008, 11:27
autor: krenos
Mi się bardzo często zdarza stracić nad sobą kontrolę gdy przechodzę obok mojego ulubionego fast-fooda. Niby potem nic mnie nie boli ale jak mam zaostrzenie to zawsze robię sobie wyrzuty, że nie powinienem tego jeść i sam jestem sobie winien. Ja praktycznie codziennie walczę ze swoim łakomstwem bo jak wracam ze szkoły to przechodzę obok pizzerii z której takie pyszne zapachy się wydostają :sweet: i

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

: 20 paź 2008, 08:48
autor: magdalena
E tam ludzie, raz się tylko żyje. Jak nie ma sensacji jelitowych, to nie potrzebne wyrzuty sumienia. Potem tylko się żałuje, że się czegoś nie spróbowało, nie zna się smaku itd. :mur: Oczywiście nie namawiam, żeby stale jeść to co zakazane, ale raz na jakiś czas.

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

: 20 paź 2008, 15:57
autor: Alishia
Każdy z nas ma na koncie jedzenie "zakazanych"rzeczy.Jesteśmy dorosłymi ludźmi i bierzemy za to odpowiedzialność.Skoro się na to decydujesz,to potem nie dziw się,że są takie skutki.
Jedzenie "zakazanych rzeczy" plus wyrzuty sumienia nie są wskazane dla Ciebie w takim razie.Albo trzymaj się diety,albo jedz co chcesz,ale potem się nie obwiniaj!
Ja tak samo jak Magdalena jem co popadnie,byle by smakowało!Życie jest za krótkie.Sama nie mam problemów większych pomimo,że nie stosuję diety.I również nie namawiam na to innych.Ale nie wyobrażam sobie jajecznicy bez boczku czy cebuli,albo odwiedzenia McD co jakiś czas.
Ale Ty musisz sama zadecydować czego chcesz-jeść i cieszyć się z tego,że jesz,albo nie jeść i trzymać się od tego z daleka!

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

: 20 paź 2008, 21:57
autor: majka_m
Ja to robię pod wpływem chwili, po kilkunastu dniach diety nie wytrzymuję i zjadam coś co wiem, że mi zaszkodzi. Nie robię tego codziennie, po prostu kiedy gotuje obiadek dla mojej rodzinki nie zjadam go razem z nimi, tylko jem jakieś papki :( I od czasu do czasu wybucham i zjadam z wielką przyjemnością razem z nimi, tylko potem ta przyjemność właśnie zmienia się w wyrzuty sumienia i złość bo wiem, że skończy się na okupowaniu :wc:

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

: 20 paź 2008, 23:29
autor: krenos
Jak masz na coś ochotę to możesz przecież nagiąć odrobinę zasady, byle nie za często. Po co pogarszać sobie samopoczucie? Ja nawet lubię dłuższe posiedzenia, jest czas na różnego rodzaju refleksje i przemyślenia :wink: Wiem że głupoty pisze ale taki już jestem :razz:

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

: 20 paź 2008, 23:41
autor: majka_m
Jakby nic przy tym nie bolało to spoko hehe. Mój mąż się ze mnie smieje, że dzięki tym moim posiedzeniom mam wiedze w zakresie motoryzacji jak jakiś maniak, ja nie kupuję gazet, ale moj luby czytuje motoryzacyjne, więc ja czytuję te gazetki na kibelku od deski do deski. Książki też zaczynam i kończę czytać na kibelku hehe, więc jakieś plusy tego mojego łakomstwa jednak są!!!

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

: 26 lis 2008, 11:15
autor: ewkunia
a moze radą jest urozmaicenie diety? Podam łopatologiczny przyklad, że jak się je codziennie ryż z gotowana marchewką to następstwem jest zjedzenie kebaba z surówkami ;p

Szczerze-też mam kryzysy;p Wybieram jednak tzw mniejsze zło, czyli np. pizzę,ale z jakimis w miarę lekkostrawnymi skladnikami(bez cebuli czy papryki), kupuję sobie batonika Grześka bez czekolady albo jem po prostu trochę czekolady, itp. Mam też pycha rzecz na zachcianki pikantne;p - talarki serowe. Są to andruty jakby z dodatkiem sera i majeranku. mniam:D

Niestety, w zamian nie potrafię sobie odmowić drinka albo papieroska:D Super;p Wydaje mi się jednak,ze raz na jakiś czas można i te używki zastosowac dla zdrowego ducha;]

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

: 26 lis 2008, 15:34
autor: basias
Niestety moja "silna wola" też często słabnie.

Ostatnio dostałam nauczke. Dałam się kumpeli namówic na obiadek w Sfinksie. Zamowiłam sobie shoaremkę (porcja niby dla dziecka ale chyba jakiegoś dziecka giganta), z grilowaną wieprzowinką, surówkami z kapusty oraz frytkami. Nie myślcie że jestem szalona, większość rzeczy mi nie szkodzi. Czułam się bardzo dobrze, więc kolejnego dnia zachęcona brakiem problemów, zafundowałam sobie to samo jeszcze raz. Efekt był taki że o 1 w nocy obudził mnie okropny ból brzucha i godzinę spędziłam w kibelku.

Hmmm ale tak jak się zastanowie to chyba warto było :-)

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

: 26 lis 2008, 16:02
autor: ewkunia
Ja raz w czasie wyjazdu pozwołiłam sobie na codzienne jedzenie w kfc :D Nie pytajcie ,co się działo. Prawie spoznilismy się na pociąg powrotny przez moje wcowanie:)

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

: 26 lis 2008, 17:09
autor: CAMPARI34
a ja to w KFC mogłabym mieszkać.mogłabym sie przykuć do stolika tak uwielbiam tam szamać.ale robie to czasami bo dupsko rośnie :slinienie: :slinienie:

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

: 26 lis 2008, 20:46
autor: Kropelka
Jesli ktos dlugo je lekko strawne potrawy a wrecz czasami bez smaku, to czasami musi zaszalec i poczuc inny smak tak przynajiej jest u mnie :wink:

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

: 26 lis 2008, 23:03
autor: dymek
mnie szkodzi bardzo wszelkiego rodzaju slodkie ale jeszcze zaden bol brzucha nie nauczyl mnie ze tego nie wono jjeessccc :wink: