Dojazd do szkoly/pracy

Forum poświęcone wszelkim innym tematom

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
kalka_96
Znawca ❃❃
Posty: 2119
Rejestracja: 24 lip 2011, 14:08
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: K-w

Re: Dojazd do szkoly/pracy

Post autor: kalka_96 » 10 maja 2012, 15:44

mam dylemat, czeka mnie wybór szkoły, nie mam pojęcja czy skladać papiery do liceum w mojej miejscowości czy codziennie dojeżdzać po pół godziny? ehh

Awatar użytkownika
TigeR
Aktywny ✽✽✽
Posty: 699
Rejestracja: 28 lip 2010, 22:32
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk

Re: Dojazd do szkoly/pracy

Post autor: TigeR » 10 maja 2012, 15:47

Jak jest lepsza, to dojezdzaj. Ja sam do szkoly sredniej musialem pociskac busem :)
"Life without change might be called anything except life, it's nothing more than experience"

"Happiness is like glass. It may be all around you, yet be invisible. But if u change your angle of viewing a little, then it will reflect light more beautifully than any other object around you."

"The pain you feel today is the strenght you feel tomorrow."

Awatar użytkownika
taloca
Doświadczony ❃
Posty: 1489
Rejestracja: 09 paź 2010, 14:02
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: ......

Re: Dojazd do szkoly/pracy

Post autor: taloca » 10 maja 2012, 16:27

kalka_96 pisze:mam dylemat, czeka mnie wybór szkoły, nie mam pojęcja czy skladać papiery do liceum w mojej miejscowości czy codziennie dojeżdzać po pół godziny?
ja mieszkam w takim miejscu, że 30 minut to wręcz krótko :P pół godziny to ja mam, ale do najbliższego sklepu :lol: i to jest dołujące ;)
Nigdy nie narzekaj, że masz w życiu pod górę jeśli zdecydowałeś, że idziesz na szczyt.

Awatar użytkownika
deth
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3129
Rejestracja: 02 lut 2011, 16:33
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Reda

Re: Dojazd do szkoly/pracy

Post autor: deth » 10 maja 2012, 16:54

z racji naszych dolegliwości, lepiej byłoby jak najbliżej (czasem 5 min do toalety to za dużo) ale jeśli nie dokuczają Ci biegunki - to 30 min to naprawdę nie jest tak dużo :)

Awatar użytkownika
TigeR
Aktywny ✽✽✽
Posty: 699
Rejestracja: 28 lip 2010, 22:32
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk

Re: Dojazd do szkoly/pracy

Post autor: TigeR » 10 maja 2012, 17:06

Bez przesady, aktalnie pociskam busem na zajecia, jedzie jakies 45~50min. Nawet przy zaostrzeniach dawalo rade "dotrzymac" :wink:
"Life without change might be called anything except life, it's nothing more than experience"

"Happiness is like glass. It may be all around you, yet be invisible. But if u change your angle of viewing a little, then it will reflect light more beautifully than any other object around you."

"The pain you feel today is the strenght you feel tomorrow."

Awatar użytkownika
deth
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3129
Rejestracja: 02 lut 2011, 16:33
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Reda

Re: Dojazd do szkoly/pracy

Post autor: deth » 10 maja 2012, 17:09

myślę że w niczym nie przesadzam, zależy jaką kto ma postać choroby - sama zainteresowana chyba najlepiej sobie oceni :)

Awatar użytkownika
taloca
Doświadczony ❃
Posty: 1489
Rejestracja: 09 paź 2010, 14:02
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: ......

Re: Dojazd do szkoly/pracy

Post autor: taloca » 10 maja 2012, 17:14

Ja dodam jeszcze, że liceum trwa jakiś czas i wiadomo, że stan nasz może być w tym czasie różny może zdarzyć się i zaostrzenie i remisja więc nie tak ważny jest stan obecny, ale branie pod uwagę całości i tego, że może być rożnie. Tylko nasuwa mi się pytanie, czy warto pozwolić chorobie na ograniczanie nas, naszych planów i marzeń. Ja kiedyś pozwoliłam do dzisiaj żałuję gdybym tak łatwo nie zrezygnowała może zrealizowałabym moje największe marzenie dzisiaj jest już za późno i z perspektywy czasu myślę, że dałabym radę gdybym wtedy tak bardzo się nie rozczulała nad sobą :/ cóż trudno. To jest ciężka decyzja i musisz dobrze się zastanowić wiesz jak znosisz chorobę i jak to u Ciebie jest i najlepszą decyzję podejmiesz sama :)
Nigdy nie narzekaj, że masz w życiu pod górę jeśli zdecydowałeś, że idziesz na szczyt.

Awatar użytkownika
TigeR
Aktywny ✽✽✽
Posty: 699
Rejestracja: 28 lip 2010, 22:32
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk

Re: Dojazd do szkoly/pracy

Post autor: TigeR » 10 maja 2012, 17:28

deth pisze:myślę że w niczym nie przesadzam, zależy jaką kto ma postać choroby - sama zainteresowana chyba najlepiej sobie oceni :)
Aktualnie mam dosc mocne zaostrzenie, ktory utrzymuje sie od konca lutego, biegam wiele razy do toalety, a aktualne leki nie pomagaja.
Ale trzeba, bo nie zamierzam sie poddawac.
taloca pisze:Ja dodam jeszcze, że liceum trwa jakiś czas i wiadomo, że stan nasz może być w tym czasie różny może zdarzyć się i zaostrzenie i remisja więc nie tak ważny jest stan obecny, ale branie pod uwagę całości i tego, że może być rożnie.
Dokladnie, trzeba na to patrzec troche przyszlosciowo, bo prawda jest taka, ze nikt z nas nie wiem jak bedziemy sie czuc za rok, miesiac, a nawet... na drugi dzien. W zasadzie to istna loteria. Przynajmniej ja bym probowal czegos ambitniejszego jak jest szansa. Niemniej jednak, decyzja i tak nalezy do zainteresowanej.
"Life without change might be called anything except life, it's nothing more than experience"

"Happiness is like glass. It may be all around you, yet be invisible. But if u change your angle of viewing a little, then it will reflect light more beautifully than any other object around you."

"The pain you feel today is the strenght you feel tomorrow."

Awatar użytkownika
malapkasia
Znawca ❃❃
Posty: 2859
Rejestracja: 24 maja 2010, 11:31
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin/Bełżyce/Łuszczów

Re: Dojazd do szkoly/pracy

Post autor: malapkasia » 10 maja 2012, 17:57

ja mam do Lbn 35 minut busem i tez daje rade ;)
mnóstwo ludzi dojeżdża ode mnie busem do pracy, szkoły... każdy daje rade :]
ja CuDak tez daje rade :)
wybierz szkole do której chcesz chudzić, ze względu na różne opcje... nie patrz tylko pod kątem Crohna... bo tak bedziesz miec indywidualne nauczanie... nigdy nie wiesz kiedy bedziesz miec zaostrzenie czy remisje i ile będzie trwało.. nie ma sensu podporządkowywać swojego życia chorobie aż tak :)
ps: jak nie będziesz dawać rady, to zawsze można się przenieś na "niższy pułap" :]
"Aby być szczęśliwym z mężczyzną, trzeba go bardzo dobrze rozumieć i trochę kochać. Aby być szczęśliwym z kobietą, trzeba ją bardzo kochać i w ogóle nie próbować zrozumieć"
imuran, entocort 3mg, novothyral

kalka_96
Znawca ❃❃
Posty: 2119
Rejestracja: 24 lip 2011, 14:08
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: K-w

Re: Dojazd do szkoly/pracy

Post autor: kalka_96 » 10 maja 2012, 21:56

nie wiedziałam, że rozpętam aż taką dyskusję. dziękuję Wam za wszystkie odpowiedzi. za tydzień składam papiery do tego dalszego liceum, chcę na profil medyczny, może dam radę, a jak nie to przeniosę się do tego najbliższego :roll:

Awatar użytkownika
Missgrey
Początkujący ✽✽
Posty: 124
Rejestracja: 02 kwie 2010, 21:39
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Sulejówek

Re: Dojazd do szkoly/pracy

Post autor: Missgrey » 11 maja 2012, 14:12

W zczycie najgorszego, jak do tej pory, zaostrzenia dojeżdżałam 2 razy w tygodniu rano do pracy w szkole językowej w Warszawie, co oznacza ok. półtorej godziny STANIA w korku, potem szukanie parkingu, czekanie na windę, czekanie na otwarcie drzwi przez recepcjonistkę i dopiero :wc: Potem był powrót do liceum, po południu znowu szkoła językowa do nocy, a w weekendu studia, niełatwe, bo dwie specjalności na raz. Obecnie Crohn siedzi cicho, ale za to mam potężny rzut RZS, że rano ledwie wstaję z łóżka, a w weekendy studia podyplomowe na historii, a od 19 maja sesja. Pracuję jak pracowałam, z wyjątkiem porannych wyjazdów do stolicy, bo już nie dawałam rady. Nie piszę tego, żeby się chwalic, ale żeby Ci pokazac, że determinacja może bardzo wiele! Nie zamykaj sobie dróg na przyszłośc, wybieraj to co najlepsze, a nie to co najłatwiejsze! Nie jesteś sama, zawsze będziemy Cię wspierac!

Awatar użytkownika
Miska Ryżu
Doświadczony ❃
Posty: 1475
Rejestracja: 03 lip 2008, 10:38
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Dojazd do szkoly/pracy

Post autor: Miska Ryżu » 11 maja 2012, 23:16

jeżeli szkoła jest tego warta i lepsza niż miejscowa to wybierz z dojazdem.zaostrzenie niejednokrotnie nie trwa wiecznie a w remisji to i dziesiąt km możesz spokojnie dojeżdżać gdzie chcesz. Za 2 lata będziesz też mogła zrobić sobie prawko i może kupic jakiś samochodzik a wtedy dojazd to juz pikuś.
Smutno Ci? A może budyń? :)

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Dojazd do szkoly/pracy

Post autor: Natuśka » 11 maja 2012, 23:26

kalka_96 pisze:czy codziennie dojeżdzać po pół godziny?
Ja do swojego liceum dojeżdżałam 40-45 min. Było spoko, mozna było się pouczyć albo pokimać. Gorzej było zimą, gdy autobusy się spóźniały albo nie jechały wcale... :neutral:

Znam dziewczynę, która dojeżdża do liceum z Rybnika do Raciborza. Wstawała o 5:20, przed 6:00 wychodziła z domu i naginała pieszo 2 kilometry na osiedle na autobus, podjeżdżała nim do dworca. O 6:20 z hakiem miała pociąg do Raciborza. Jechała ok. 50 min, potem jakieś 10 min pieszo miała do szkoły.
Do dziś ją podziwiam za taką determinację :o Na serio, ja nie wiem czy bym podołała... :oops:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

kalka_96
Znawca ❃❃
Posty: 2119
Rejestracja: 24 lip 2011, 14:08
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: K-w

Re: Dojazd do szkoly/pracy

Post autor: kalka_96 » 23 maja 2012, 10:15

papiery złozone,szkoła wybrana, jak się się dostanę to będę dojeżdzać, bo naprawdę warto. tylko nie wiem czy mi punktów wystarczy .

[ Dodano: 12-06-2012 ]
Za Waszą poradą złożyłam papiery do wymarzonej szkoły, myślę że ten dojazd nie sprawi mi większego problemu, teraz mam ogromny problem, związany ze szkołą i nauczycielami.
Nie pisałam egzaminów, bo w tym czasie byłam po ostrym zaostrzeniu i zapaleniu trzustki, lekarze chcieli żebym była zwolniona i udało się. Oceny na świadectwie będę miała przeliczane na punkty razy dwa. I tak oto dostałabym się do fajnego liceum, bardzo dobrego. Teraz nadszedł czas na wystawianie ocen. Dostałam 3 z matmy i 3 z angielskiego, nie wiem jakim cudem, bo z matmy mi wychodzi 4 a z angielskiego 5. Poszłam do nauczycieli, oni powiedzieli że nie dadzą mi wyższych ocen, bo dużo opuszczałam, a przecież to nie moja wina że byłam tak długo w szpitalu :mad: . Tłumacze im, ale to tak jak kulą w płot. Przez co się denerwuję i widomo :wc: . Koleżanki które miały zagrożenia dostały też 3, nie wiem jakim cudem, przecież w szpitalu też miałam matematyke z innymi nauczycielami i dostawałam 5. Tak moje marzenia o dobrym liceum legły w gruzach, z 3 z matmy na pewno się nie dostanę. Wychowaczyni poszła na urlop i nie będzie jej do końca roku, nie chcę isć do dyrekcji bo boje się że mnie wyśmieją że chcę wyższą oceną. Nauczyciele są bez serca.

Zablokowany

Wróć do „Off Topic”