Strona 1 z 1

Matura

: 03 kwie 2013, 22:56
autor: sandi94
Cześć, mam taka prośbę czy byłby ktoś w stanie mi pomóc w napisaniu bibliografii i prezentacji na maturę ustną z polskeigo. Chodiz o znalezienie dobrych przykładów. Temat: "Scharakteryzuj język stron internetowych. Omów na wybranych przykładach"

Re: Matura

: 03 kwie 2013, 23:16
autor: Raysha
bibliografii? To się obudziłaś. Termin jest do końca tego tygodnia by złożyć.
I nie mam pojęcia jak poruszyć ten temat.

Re: Matura

: 04 kwie 2013, 12:54
autor: LoneWolf
mogę napisać prezentację, bo to moja dyscyplina, liczę sobie 100zł

Re: Matura

: 04 kwie 2013, 15:13
autor: maggie0278
Egzistenz pisze: jak polonistka sprawdzała bibliografię byłam jedną z dwóch osób, które miały to zrobione jak należy.
zdolna Bestia :twisted:

przepraszam, już zmykam i nie robię OT

Re: Matura

: 04 kwie 2013, 15:24
autor: Mala_Mi
A tam, wcale się nie obudziła.
Ja byłam lepsza - temat miałam o wojnie na Bałkanach w latach 90-tych XX wieku. Bibliografię napisałam na chybił trafił - wzięłam pierwsze lepsze książki, w których była mowa o tym konflikcie + 1 piosenkę Kaczmarskiego. Postawiłam byle jaką tezę i tak oddałam plan ramowy, licząc na to, że zapoznam się dogłębniej z bibliografią do matury. Jednakże, pisałam maturę z 5 przedmiotów na poziomie rozszerzonym to uczyłam się do nich, a polski ustny olałam. Dzień przed polskim miałam historię, która dużo znaczyła na studiach, gdzie się wybierałam więc dopiero po historii, jak przyszłam do domu, a wcześniej nie spałam całą noc, zabrałam się za prezentację z polskiego... :lol: I co się okazało? Że znalazłam tylko 2 książki z 5 wpisanych przeze mnie no i tekst tej piosenki :lol: Stwierdziłam, że skoro ja ich nie znalazłam, to komisja tym bardziej nie będzie miała o tym zielonego pojęcia :lol: postanowiłam przeczytać te dwie książki, ale najpierw się przespać :lol: no i tak spałam i się obudziłam o 20 :roll: :mad: i już zbytnio nie miałam czasu by przeczytać te książki, więc je mniej więcej przejrzałam, piosenkę przesłuchałam, wydrukowałam sobie tekst i poszłam na żywioł :lol: Weszłam do sali i nie wiedziałam co mam gadać, gadałam byle co, o historii Bałkan - zaczęłam od lat dwudziestych XX wieku, przeszłam jakoś dalej do tych wojen, czemu jak, no i co ukazują te książki :razz: te dwie to jakoś tam coś wydukałam, a resztę ZMYŚLAŁAM :mrgreen: Jak już wszystko zmyśliłam, komisja się nie zorientowała i zaczęła mnie wypytywać o wiersz :mad: :cry: a ja bladego pojęcia nie miałam, co jak się nazywa, co jest co itp :mad: więc na 8 pytań komisji odpowiedziałam na 2... No i po tym wybiegłam ze szkoły, płacząc całą drogę rzewnie, że nie zdam, nie zdam, Boże, co ja zrobię?! nie zdam, wynik się nigdzie nie liczy, ale nie zdam i cała matura w łeb a tyle się uczyłam... :cry: pobiegłam do mojego ówczesnego chłopaka, zaryczana że nie zdam :cry: po drodze zadzwoniłam do mamy i też jej powiedziałam, żeby się przygotowała że nie zdam i nie pójdę na studia :cry: Mój ówczesny chłopak był dość opanowany, więc wziął mnie na wyniki... ja po drodze dalej ryczę... poszliśmy na tramwaj i była jakaś awaria i tramwaj zamiast skręcić w lewo do mojej szkoły skręcił w prawo :lol: wtedy jeszcze bardziej zaczęłam wyć bo stwierdziłam, że to ZNAK i że na bank nie zdałam, tylko mam się o tym nie dowiedzieć :lol: Następnie przeszliśmy pieszo do mojej szkoły i czekałam na wyniki pod klasą, gdzie mnie uspokajała koleżanka... I jak komisja weszła i zobaczyli w jakim jestem stanie to powiedzieli "Ze względu na waszą koleżankę, informujemy że wszyscy ZDALI" :lol: i już było mi wszystko jedno :razz: a teraz przynajmniej mam co opowiadać, ale nie polecam nikomu mojej metody bo czasem można trafić na ostrą komisję gdzie się naprawdę nie zda... mnie mógł wtedy jedynie Giertych ratować :razz:
A, mam nadzieję że mi nie cofną matury za tę historię :lol: