Narzekanie na demokrację

Miejsce na wszelkie dyskusje, które "robią" tylko zamieszanie na forum

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7750
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Narzekanie na demokrację

Post autor: obyty.z.cu » 13 lip 2013, 17:02

Dżordż pisze:Zadłużenie na koniec PRL 42,2 mln USD
dziś(2012) 801,1 mln USD
http://pl.wikipedia.org/wiki/D%C5%82ug_publiczny

prawie 20x większe teraz każdy logicznie myślący człowiek śmieje się z tego jak to za komuny był taki wielki dług publiczny.
tylko że nikt już nie chciał pożyczać,bo i tak było wiadomo że to dług nie do oddania.
Teraz jest inaczej,bo jesteśmy wypłacalni itd...
Dżordż pisze: A jedzenie nie robiło się kiedyś dla zysku tylko żeby żywić.
przeczytaj to jeszcze raz....
jedzenie to towar który sie produkuje,tak jak cegłe,komputer itp.,a kto produkuje ten chce zarobić !!
Tak jest od zawsze ... to podstawa rozwoju,ewolucji :wink:

Ciekawie Was się czyta,wasze wiadomości o "tamtych" czasach są oparte na subiektywnych ocenach ludzi...od rodziców,znajomych,historyków,takie misz-masz...pomieszanie.
Ale musze przyznać,że w życiu bym nie wpadł na takie wywody .

Swoją droga Korwin był już w Sejmie i jakoś mało co pokazał.
Komunizm był zły w każdej postaci,a już z ekonomią nie miał w ogóle nic wspólnego,czyli porównywanie wyników tamtego okresu i pisanie o jakiś zyskach to abstrakcja.
Wcale to jednak nie znaczy,że należy negować cały dorobek tamtych lat,
bo mimo wszystko działo się wiele dobrego,to stworzyło podstawy do przemiany ,zmiany ustroju.
Inna sprawa,że np. na wprowadzeniu wymienialności waluty najwięcej zarobili cinkciarze,którzy z dnia na dzień stali się "elitą",wybierana nawet do senatu :wink:

Wies w tamtym okresie żyła swoimi prawami i z miastem to miała tyle wspólnego,że kupowała to co sie tam wyprodukowało.

Opowieści o dobrobycie w tamtym czasie,to są opowieści o "kombinowaniu",bo tylko tak można było się dorobić,wybudować,czy nawet kupić auto na zapisy.

Ale piszcie dalej,przynajmniej widzę,jakie młode pokolenie ma spojrzenie na tamte czasy.

No tak.. i jeszcze jedna sprawa.
Państwo to nie tylko gospodarka,to także wiele innych elementów,to min.polityka społeczna,międzynarodowa itd....
A wy jakoś tylko widzicie jedna strone medalu ...
Pieniądz to nie wszystko :wink:

Że o braku jakichkolwiek wartości i auterytetów akceptowalnych dla wszystkich nie wspomne.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
kafka
Początkujący ✽✽
Posty: 428
Rejestracja: 18 lut 2010, 15:15
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Narzekanie na demokrację

Post autor: kafka » 13 lip 2013, 20:46

Corleone pisze:Wartości akceptowalnych dla wszystkich nie ma bo dla socjalistów nie liczy się człowiek i wolność, ciężko więc od nich wymagać jakichkolwiek wartości.
No bez przesady, socjalizm powstał właśnie w trosce o człowieka. Oczywiście to było dawno temu, ale i tak za bardzo generalizujesz.

I żeby była jasnośc, przeciw lewactwu występuję rękami i nogami, ale stwierdzenie, że dla socjalistów nie liczy się człowiek i nie można wymagac od nich żadnych wartości jest za daleko idące.

Dżordż
Aktywny ✽✽✽
Posty: 630
Rejestracja: 09 lut 2011, 18:54
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: lubelskie

Re: Narzekanie na demokrację

Post autor: Dżordż » 13 lip 2013, 20:52

Corleone pisze:Żaneta, nie ma takiego kraju ale to nie jest gdybanie tylko zasady ekonomii, które się sprawdzały w przeszłości. Inaczej kraje zachodnie nie zbudowałyby takiego kapitału. Na socjalizm można sobie pozwolić kiedy jest już kapitał i wtedy gospodarka zaczyna się niszczyć ale jest co psuć :) Wolność gospodarcza to naturalny stan i nie ma co kombinować bo każda interwencja państwa w gospodarkę ją psuje. W tej sytuacji sprawdza się brzytwa Ockhama - najprostsze rozwiązania są najlepsze: najsprawiedliwsze i najskuteczniejsze. Państwo powinno pełnić jedynie rolę nadzoru nad wolnym rynkiem, przeciwdziałać zmowom i monopolom, mieć silne prawo z jasnymi zawsze egzekwowanymi zasadami. W rękach państwa powinny być jedynie policja, wojsko, sądy, infrastruktura, ale na pewno nie żadna firma, która ingeruje w wolny rynek jako nieuczciwa konkurencja i moloch, do którego trzeba dopłacać.
Więc jakie kraje wg tego modelu działają? Czyli USA EU też postępują błędnie. Jaka więc jest recepta dla Polski na czas obecny skoro nasz rozwój ograniczają przepisy narzucone z krajów rozwiniętych. Wszelkie limity choćby CO2, kwoty mleczne, kwoty cukrowe. Te przepisy zdaje się że są korzystne dla krajów rozwiniętych a nie rozwijących się.
Corleone pisze: Powinna być akcja "nie znasz się to nie głosuj" tylko, że każdy Polak myśli, że się zna mimo, że nawet żadnej książki o ekonomii nie przeczytał. Ja jestem zdecydowanym przeciwnikiem demokracji w obecnej formie, w której głos ludzi nie mających pojęcia liczy się tak samo jak głos profesora ekonomii.
Musisz ludzi posegregować nadać im współczynniki, żeby przykładowo pracownik miał mniej ważny głos niż prezes. Wiesz kto segregował ludzi ze względu na siłę-czy nadaje się do pracy czy nie, czy zmieści się pod belką wys 1,30, kto nadawał numerki? Jakbyś rozwiązał ten problem żeby głos żula był mniej ważny od prof. ekonomii, skoro mamy demokrację i każdy może oddać ważny głos. Ważne żeby głosowało jak najwięcej ludzi, wtedy większość by wybrała sobie kogoś odpowiedniego a nie dajmy na to 19% mających prawo wyborcze. Wiesz co to są najmniejsze problemy w obecnej demokracji. Może masz receptę na niż demograficzny?
Corleone pisze: Żaneta napisał/a:
Tak, wiem Corleone, nie jestem ignorantką :wink:
Ja to widzę inaczej. Pracowałam tylko kilka lat w swoim życiu, bo kiedy byłam na macierzyńskim zamknięto firmę w której byłam zatrudniona, dziećmi musiałam zajmować się sama, a jak chciałam wrócić do pracy, to zachorowałam. Skąd więc miałabym wziąć pieniądze by opłacić służbę zdrowia, naukę dla dzieci i na codzienne życie?


Dawniej było tak, że mężczyzna pracował, a kobieta wychowywała z dziećmi i jego pensja wystarczała. Kiedyś nie było socjalizmu i ludzie sobie radzili.
i za złęj komuny to się sprawdzało, a dziś co jest nie tak że się nie sprawdza, czyżby znów zły duch króliczych klatek krążył nad polską i mieszał?? :lol:

Corleone pisze:Może to niesprawiedliwe, że bogaci rodzice posyłają dzieci do prywatnych szkół, zapisują je na zajęcia dodatkowe itd?
jest sprawiedliwe, ale jednak podkopuje twoją kowalską teorię :lol: A szkoły wyższe które lepiej kształcą, szpitale które lepiej leczą, prywatne czy publiczne?Do jakiego chodzisz szpitala prywatnego czy publicznego.
Odnośnie deregulacji zawodów: chodzisz do lekarza gasto(entero)loga czy znachora?, Jak wyślisz kto odpowiada za budowę np infrastruktury: Czy chciał byś żeby też pan zdzisio zspod sklepu też miał szansę na zbudowanie mostu? Czy wiesz że nawet piekarnia teraz może wystartować w przetargu na budowę drogi, jeśli przedstawisz wykonawce tej inwestycji w Twoim imieniu, który de fakto i tak nie jest zobowiązany do wykonania zadania? To byłą by ostra jazda jakby nagle most runął.
Corleone pisze:A choroba w socjalizmie również powoduje, że ktoś moze nie zrealizować swoich planów ale tu system nie ma nic do rzeczy.
Czyli w końcu sam pochowałeś swoje przekonanie że każdy jest kowalem swojego losu
Corleone pisze: Dżordż napisał/a:

Skąd ta pewność pytam po raz n-ty??


Pisałem KILKA RAZY!!!!
:mrgreen:

Tu też się mylisz, bo jak może powstać więcej miejsc pracy w sklepie gdzie dajmy na to towar przywozi sie na palecie, niż tam gdzie towar przynosi sprzedawca. Nie myl tego, że ten rynek się rozwija z tym że markety generują więcej miejsc pracy, w miejscu zamkniętych małych sklepów.
Corleone pisze:Dżordż napisał/a:

Okazuję się że kapitalistom jeszcze mniej zależy żeby społęczeństwo było zdrowe, na chorobie też można zarobić. Najbardziej zależy koncernom chemicznym na tym, można dużo sprzedać, najpierw podtruć potem leczyć, co mam miejsce teraz za demokracji a nie za złej komuny.


To już jest teoria spiskowa.
To luźne spostrzeżenie z obserwacji. Może i celowo nie jest to robione, ale tak wychodzi. Weszły dodatki do żywności w produkcji i przetwórstwie-->> sprzedaję się dużo więcej leków. Musisz baczniej obserwować a wnioski sam wyciągniesz, jeszcze tylko odrobina logiki ale to duuuuży problem będzie :lol:
Corleone pisze::mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Hahahahaha! To jest najlepsze, przebiłeś ten dług publiczny. Otóż w demokracji trzeba dodrukowywać pieniądze a w komunie nie i dlatego wtedy była hiperinflacja i kupowało się chleb za kilka milionów zł. Cóż za logika :) A skąd teraz bierze się inflacja? Głównie przez socjalizm...
Skoro tak jaka jest inflacja w Chinach, wg twojej teorii conajmniej dwucyfrowa :lol:
Corleone pisze:Dżordż napisał/a:

Ja mam uczulenie na gluten Ty na wolność. Ojca ani nikogo z okolicy nikt za nic nie niewolił, widocznie potrafił dopasować sie do systemu, i było ok kto nie potrafił zrobił inaczej. Dziś też mamy jednostki które nie mogą się dopasować i siedzą w więzieniach. Dziś mamy wolność do bezdomności, menelstwa. Kiedyś tego nie było. Ale skoro wg Ciebie bezdomni i żule są potrzebni nijak mi dyskutować- :lol:


Bo jeśli ktoś żyje tak jak te rurkowce na dnie oceanu to nie czuje tego, że jest niewolnikiem. To kwestia ambicji i celów.
Wg Ciebie bezdomni są niepotrzebni - to najlepiej się ich pozbyć tak?
Kto nie mógł się dostosować musiał wyjechać, mógł też nie wracać jakby zapuścił korzenie w lepszym podłożu. Jakby nie wracał to nie przytłaczał by go szara płyta, z króliczymi klatkami w środku.Jak wyżej napisałem bezdomni, menele, żule, zdemoralizowana młodzież to owoc demokracji a nie socjalizmu. Ignorant tego nie zrozumie.
Corleone pisze:Dżordż napisał/a:

tylko w kapitalizmie ma miejsce nierówna wycena wynagrodzenia za te1 umiejętności, prezes może zarabiać np 500 razy więcej od pracownika szeregowego. W Chinach wątpię żeby były takie dysproporcje.


No i co z tego? Rynek weryfikuje wynagrodzenia i każdy zarabia tyle ile mu się należy i ile sam jesst w stanie zarobić. Odczep się od cudzych kieszeni.
No tak robi bidak po nocach bo musi wyrobić 500 razy więcej dla swojej firmy niz ten szary pracownik- nie zawsze przynosi taki zysk i co ty na to?
Ok obrońco cudzej kieszeni( proszek do prania też taki był :lol: ) Co powiesz na wielkie premie wypłacane przez szefów banków, kiedy te banki upadały i jednocześnie zwracały :mrgreen: :mrgreen: się o pomoc do państwa.
Corleone pisze:Kiedyś wszystkiego brakowało w sklepach, dzisiaj każdy może pójść i sobie kupić.
i zjeść je spokojnie pod mostem w kartonie. Kiedyś mógł w domu a szarej płyty, no tak ale to nie było mieszkanie tylko królicza klatka.
Corleone pisze:To kwestia ambicji i celów.
Kim jesteś/będziesz czym się zajmujesz?? Jakie masz cele w życiu bo nie mieszkanie w króliczej klatce, to ujma dla pana i władcy tegoo.... :lol: forum.
Tearaz pożywka:

W 2011 r. zarejestrowano 31?243 sklepy, jednocześnie w analogicznym okresie wyrejestrowanych zostało 53?105. Tym samym polski rynek sprzedaży detalicznej skurczył się o blisko 22 tys. podmiotów. To kolejny rok spadków, bowiem na przestrzeni 2010 i 2009 spadek ten wyniósł ponad 25 tys. N koniec 2011 r. szacowana liczba sklepów w Polsce wyniosła 324?393 i była niższa niż przed rokiem o 6,3 proc. Dwanaście miesięcy ub.r. były kolejnymi, w których notuje się tak duży spadek. W 2010 r. szacowana liczba sklepów wynosiła 346?058 i w stosunku do 2009 r., kiedy to liczbę sklepów szacowano na 371?839, była niższa o 6,9 proc.
Corleone pisze:Odczep się od cudzych kieszeni.
Dlaczego chcę wiedzieć jakie zyski generują, czy podpis jest ważniejszy od pracy zespołu??
Corleone pisze: Rozumiem, że to pracownik fizyczny powinien zarabiać tyle samo co prezes, który założył swoją firmę, zainwestował swoje pieniądze podejmując ryzyko, analizując sytuacjęna rynku i wykresy, podpisując umowy itd.
Nie każdy prezes założył firmę, jedni założyli inni przejęli pałeczkę po kimś innym.
Corleone pisze:Gdyby nie było minimalnej to byłoby mniejsze bezrobocie i może ci bezdomni i tzw żule mieliby pracę. Ale przede wszystkim płaca minimalna uderza w ludzi młodych i psuje gospodarkę powodując inflację. Pan Krzysiek zarabia 1200 zł na rękę na taśmie produkcji, a pan Adam w tej samej firmie pracuje w biurze i zarabia 2500 zł.

Tak napewno wtedy bezdomny mógłby nawet przykryć swój karton folią.

Corleone pisze:Ale przede wszystkim płaca minimalna uderza w ludzi młodych i psuje gospodarkę powodując inflację.
A może brak produkcji w Europie, nadmierny import badziewia z Chin.
Corleone pisze:Dżordż napisał/a:

Na ekonomi muszę się znać w obecnych czasach nie dasię żyć beż niej.


Twój przykład powoduje jednak, że się da :mrgreen:
Jak Ekonomia uzasadnia utrzymywanie się chorych którzy wymagają drogich leków a nie zapracują sami na nie?? Korwin wysyła pod most niech się dokonuje teoria ewolucji.
Corleone pisze: Przedsiębiorca nie pozwoli pacjentowi umrzeć bo nie stać go na jego leki. Jemu zależy żeby on je kupił więc cena będzie korzystna na obu stron
przyjrzyj się leczeniu raka,ta teoria upada
Corleone pisze:Dżordż napisał/a:
Wiesz u nas GS miał lepszą piekarnię niż dziś ta najbardziej ekologiczna


Haha znowu wiesz najlepiej która piekarnia jest lepsza :)
Wiem dla mnie nie ma takich dziś, nie jem chleba. Dla innych ta która napełnia kieszeń, nie jest ważne czy ludzi truje czy odżywia.
Corleone pisze:Dżordż napisał/a:
Pytałem się czy chleb z tej eko piekarni ma pęknięcia? Ciężka ta dyskusja jak na prost pytania nie odp.


:mrgreen: W dyskusji na temat gospodarki mamy rozmawiać o tym czy chleb ma pęknięcia? Gdybyś chciał odpowiedzieć na wszystko co napisałem to byś musiał dawno skończyć bo bez odpowiedzi pozostawiałeś najważniejsze kwestie, a schodzisz z dyskusji na poboczne wątki.
Istotne to jest, w chlebie bez dodatkó zdarzają się pęknięcia. W tym który przynosi pełne kieszenie nie ma to miejsca. Jakie to pytania pozostawiam bez odpowiedzi niby?
Corleone pisze:Dżordż napisał/a:
Co możesz napisać o wyrobach ZPC URSUS? Co możesz wiedzieć o nowoczesnej masarni, która produkowało zdrowe przetwory mięsne, co możesz wiedzieć o ZFM. Nic nie wiesz o tych zakładach, więc jesteś ignorantem piszesz lakonicznie:
nie żartuj :mrgreen: :lol: z logiką na bakier?
Może masz wiedzę czemu upadł nasz PGR i GS?


Dobrze, że Ty masz tą wiedzę... PGR :lol:
Fakt u nas PGR nie było a TY masz n/t jego wiedzę bez pokrycia. Co możesz powiedzić n/ produktów ZPC Ursus... nic bo nie masz pojęcia jak i te twoje(korwinowe) rurkowce.
Ja wiem że te produkty pracują już ponad 50 lat, ale komuś zależało żeby sprzedawać inne ciągniki.
Corleone pisze:Dżordż napisał/a:

kolejna pożywka:
http://niezaleznemediapod...widacji-polski/


Po przeczytaniu wstępu przestałem czytać. Nawet ten kto to zamieścił napisał, że nie zabiera w tej sprawie głosu dopóki tezy nie zostaną udowodnione więc nie ośmieszaj się wklejając to do dyskusji.
No tak do poważnego wątku na śmietniku hehe dobre :mrgreen: Szkoda wklejać bo ignorant nie czyta.
No właśnie, przepisy to jest klucz. Czyli socjalizm im broni.
DEmokracja, bo rurkowce korwina nie dostały praw wyborczych, jakby je miały by zwyciężyła ekonomia.
Corleone pisze:Nie tylko wygrywa najtańszy
Nie znasz isę anie na chlebie a na PZP się znasz?Ciekawe nie chce mi sie tego czytać- kto wg Ciebie wygrywa. Albo nie odpowiadaj bo wygra rurkowiec który zleci piekarni zrobienie czegoś. To był żart oczywiście. :lol:
Corleone pisze:Teraz też możesz ale skoro problemem jest nieco wyższa cena to chyba pojechanie do gospodarza będzie jeszcze trudniejsze? Samej benzyny na stacji mógłbyś nie dostać.
Czyżby w krk stacje pozamykali w obawie przed inwazją korwina że zacznie rozdawać wszystkim paliwo bez kasy?? Może korwin wykupił całe zapasy benzyny?
Corleone pisze:Dżordż napisał/a:
Że prawo jest wadliwie już pisałem porównując go do niemieckiego, wróć do tamtego posta to zrozumiesz. Jeśli dalej nie będziesz rozumiał poproś bardziej doświadczonych o wytłumaczenie: ,myśle że obyty.z.cu, Żaranin znają się na tym

Ale o czym Ty piszesz? Ja przecież nie uważam żeby teraz było dobre prawo, wręcz przeciwne ja się sprzeciwiam temu wstrętnemu socjalizmowi.
Z tym prawe też nie zgaadzają się rurkowce bo nie jest im potrzebne :lol:
Korwin jakim prawem rozdawał paliwo na stacji. Mądrzy ludzie paliwo wzięli a zagłosowali na kogo chcięli- glupiec kasę stracił tylko, po tym próbował się zabić w kościele
Corleone pisze:NAleży sprywatyzować bo to nie powinna być działka państwa. A na jakich zasadach?
Nie należy. Dobrze że korwin nie rządzi bo bylibyśmy kolonią USA a tak jesteśmy EU.
Corleone pisze:A dzisiaj domy budują ludzie niezwykli? Ciekawe... A jest ciężej? Ale co z tego? Przecież dalej mamy socjalizm. Gdyby był wolny rynek byłoby łatwiej.
Zwykli budują ludzie ale z niezwykłym wysiłkiem.
na koniec to
Dzień Polaka

Wstaje rano, włącza japońskie radyjko, zakłada amerykańskie spodnie, wietnamski podkoszulek i chińskie tenisówki, po czym z holenderskiej lodówki wyciąga niemieckie piwo. Siada przed koreańskim komputerem i w amerykańskim banku zleca internetowe zakupy w Anglii, przegląda amerykańskiego facebooka, po czym wsiada do czeskiego samochodu i jedzie do francuskiego hipermarketu na zakupy. Po uzupełnieniu żarcia w hiszpańskie owoce, belgijski ser i greckie wino wraca do domu.

Gotuje na rosyjskim gazie.

Na koniec siada na włoskiej kanapie i... szuka pracy w polskojęzycznej gazecie - znowu nie ma!


To ja się pytam:

Dlaczego w Polsce nie ma pracy?


[ Dodano: 13-07-2013 ]
W związku z tym że nie znają się niektórzy na liczbach, nikt nie skomentował w sposób sensowny mojego bilansu. Skoro tak nie mam zamiaru tracić czasu na żywienie trolla internetowego- pożywki nie czyta. Moja wiedza ekonomiczna nie pozwala mi na tracenie czasu na pisanie w śmietniku skoro jest tyle sensowniejszych i bardziej przydatnych wątków CU, CD i inne zapalne choroby jelit Strona Główna » Inne sprawy » Rozmowy pozajelitowe » Śmietnik » Narzekanie na demokrację

Dżordż
Aktywny ✽✽✽
Posty: 630
Rejestracja: 09 lut 2011, 18:54
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: lubelskie

Re: Narzekanie na demokrację

Post autor: Dżordż » 13 lip 2013, 22:24

W takim razie proszę o naniesienie poprawek. Zgodnie z wiedzą ekonomiczną. Ją udowodniłem że PRL MNIEJ ZADŁUŻYL KRAJ NIŻ DEMOKRACJĄ DLA PRZYPOMNIENIA PRL TRWAŁ ZNACZNIE DŁUŻEJ WIĘC ROZKŁADAJĄC TO NA ILOŚĆ LAT BYŁO TO ZNACZNIE MNIEJSZE ZADŁUŻENIE NIŻ ZADŁUŻAŁO SIĘ RP przypadajace na rok jednostkowy. CIĘŻKO DYSKUTOWAĆ. WCZEŚNIEJ BYŁO O SAMOBÓJĄCH TO TROLL LICZBY CHCE OSZUKAĆ. MATEMATYKA I LICZBY SAME ZAWSZE SIĘ OBRONIĄ. EKONOMIA BEZ MATEMATYKI JEST NICZYM. MATEMATYKA ISTNIAŁA KIEDY NA ŚWIECIE NIE BYŁO EKONOMISTÓW. PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI. A OBECNY SYSTEM BEDA NIEMILE WSpominac nasze dzieci płacąc za błędy z CZASÓW transformacji. Widać że ktoś z FOZZ SIĘ NACHAPAL NA DŁUGU. Skoro dług był zaciagniety w krajach stabilnych finansowo o małej inflacji i małej stopie procentowej proszę wytłumaczyć ten wzrost długu to zagadka. Nikt że starszych nie wspomina o tym jak utrudniano spłacanie owego zadłużenia przez kraje zachodnie. Nie dało się wyeksportowac szynki bo puszki nie odpowiadały. Ciągle żądali innych puszek bo super szynka tylko zły kształt opakowania. Poza tym u nas benz w domu nie była potrzebna bo nie było samochodu. A jedzenie na wsi każdy miał i bez sklepu. Jakby rurkowiec albo troll internetowy myślał logicznie to by skojarzyl to.

Żaneta
Początkujący ✽✽
Posty: 124
Rejestracja: 28 maja 2012, 22:56
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Knurów

Re: Narzekanie na demokrację

Post autor: Żaneta » 13 lip 2013, 23:41

Corleone, Dżordż ta dyskusja zaczęła się robić nieprzyjemna, a taką miałam ochotę na merytoryczną rozmowę.
:)

Dżordż
Aktywny ✽✽✽
Posty: 630
Rejestracja: 09 lut 2011, 18:54
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: lubelskie

Re: Narzekanie na demokrację

Post autor: Dżordż » 14 lip 2013, 10:20

WrednaTubisia pisze:Dżordż, bo Twój bilans nie ma odniesienia do rzeczywistości. Zbór liczb, które sobie sam wyliczyłeś. Nie wziąłeś pod uwagę jakże istotnych danych: inflacja, denominacja, poziom PLN, stopy procentowe, deficyt budżetowy, polityka międzynarodowa, umorzenie części długu. Tak to jest, jak człowiek nie znający się na mechanizmach ekonomii robi suche podliczenie.
J.w. proszę o poprawki lub inny.
justynapawlowska155 pisze:.No nie gadaj mój ojciec nie kombinował a jakoś dom postawił fakt że wszyscy po kolei staliśmy w kolejce za np. cementem po kilka dni, ale każdy musiał pracować ,dzieci miały rodziców ,rodzice mieli czas dla dzieci ,nauka nie kosztowała tyle co teraz [ja obecnie na książki dla 2 dzieci muszę wydać prawie 800 zł a gdzie reszta zeszyty itp. Wtedy każdy kto pracował miał kase tyle że w sklepach towaru brak .Za wszystkim stało się w kolejkach no i wszystko prawie na karteczki było ale przynajmniej człowiek szanował wszystko co udało mu się zdobyć
U nas tak samo. W całym regionie większość budownictwa to to z komuny, w demokracji zaczęto więcej budować po wejściu do złej socjalistycznej UE.
Corleone pisze: Dżordż napisał/a:

i za złęj komuny to się sprawdzało, a dziś co jest nie tak że się nie sprawdza, czyżby znów zły duch króliczych klatek krążył nad polską i mieszał?? :lol:


Co się sprawdzalo? Przecież pisaleś, że był obowiązek pracy.
Jak ktoś pisał wcześniej za złej komuny dało się wychować 5 dzieci i żonę z jednej pensji. Dziś dla większości to niemożliwe. Zresztą to abstrakcja, bo dziś ten kraj wymiera, przy średniej urodzeń coś koło 1,4. Czyżby większość była głupia i nie dostrzegała że teraz jest tak dobrze-jeśli tak dobrze rzeczywiście by było to nie było by jednej z najmniejszych liczby urodzeń w całej UE. Co na to ekonomia? Co ma obowiązek pracy do możliwości wychowania jednej pensji całej dużej rodziny(5+2)
Corleone pisze:Dżordż napisał/a:
A szkoły wyższe które lepiej kształcą, szpitale które lepiej leczą, prywatne czy publiczne?Do jakiego chodzisz szpitala prywatnego czy publicznego.


Zawsze prywatne ale jeśli nie ma państwowych. Państwowa spółka jest nieuczciwą konkurencją bo jeśli przynosi straty to dopłaca się do niej z budżetu państwa i sztucznie utrzymuje przy życiu zamiast pozwolić upaść nierentownej firmie i na jej miejsce zrobić rentowną.

Ja chodzę do szpitala publicznego i właśnie dlatego są w nim takie słabe warunki i słabi lekarze. Mam szczęście, że pracuje w nim jedna lekarka z powołania, u której się leczę. Wiesz na co najbardziej narzeka? Właśnie na to, że ten szpital jest państwowy.

Teraz idzie się tam gdzie jest kontrakt z NFZ, a na wolnym rynku idzie się do dobrego lekarza i dobry lekarz zarobi więcej, a słaby mniej więc lekarze muszą być lepsi. Tutaj lekarz ląduje na ciepłej posadce, traktuje pacjenta jak zło konieczne i jest pierwszy w kolejce po państwową pensję. Ci z powołania tylko leczą dobrze i chwała im za to.
słowa prof.: "Owszem wygrali kontrakty na leczenie schorzeń ale często nie dają sobie rady, najczęściej to biorą kontrakty na proste usługi, w razie jak zachodzą komplikację to od siebie odsyłają do publicznego." Wspominał o tym że sytuacje odwrotne się nie zdarzają, żeby publiczny szpital odsyłał do prywatnego.
Nie spotkałem się w swoim szpitalu żeby ktoś mnie traktował jako zło koniecznie, traktowany jestem serdecznie. Także uczulenie na własność państwową spróbuj jakoś leczyć.
Corleone pisze:Dżordż napisał/a:

Odnośnie deregulacji zawodów: chodzisz do lekarza gasto(entero)loga czy znachora?, Jak wyślisz kto odpowiada za budowę np infrastruktury: Czy chciał byś żeby też pan zdzisio zspod sklepu też miał szansę na zbudowanie mostu? Czy wiesz że nawet piekarnia teraz może wystartować w przetargu na budowę drogi, jeśli przedstawisz wykonawce tej inwestycji w Twoim imieniu, który de fakto i tak nie jest zobowiązany do wykonania zadania?


Jak Ty możesz pisać takie bzdury? Że też takie proste rzeczy trzeba tłumaczyć. Ludzie idą zapłacić temu kto robi to dobrze. Nikt nie broni panu Zdzisiowi startować w przetargu ale jeśli jest słaby to wolny rynek to zweryfikuje i nasz Zdzisek nie zarobi bo nikt mu nie zapłaci.
Do lekarza też chodzisz normalnego a nie znachora samozwańca, to się wyklucza z deregulacją.
To dopiero bzdura:
Corleone pisze:Ludzie idą zapłacić temu kto robi to dobrze.
Od kiedy to ludzie zlecają budowę drogi, zdaję się że pomyliło się coś: zleca to inwestor który działa w oparciu o przepisy prawa.
Corleone pisze:Współczuję Ci jeśli uważasz, że nie jesteś kowalem swojego losu. Ja na Twoim miejscu gdybym miał takie przekonanie i nie udałoby mi się go zmienić to skoczyłbym z dachu takiego pięknego pomalowanego na ładne kolory bloku z wielkiej płyty.

Takie coś podchodzi pod kodeks, także bez takich

Dla ścisłości w tych budowlach gdzie dopatrzyłeś sie dachu -tam były stropodachy- jest to strop który pełni rolę dachu.
Corleone pisze:Dżordż napisał/a:

Tu też się mylisz, bo jak może powstać więcej miejsc pracy w sklepie gdzie dajmy na to towar przywozi sie na palecie, niż tam gdzie towar przynosi sprzedawca. Nie myl tego, że ten rynek się rozwija z tym że markety generują więcej miejsc pracy, w miejscu zamkniętych małych sklepów.

:lol: :lol: :lol: W małym sklepie często pracują 2-3 osoby, a w takim tesco ile? No właśnie...
a ile jest takich tesco teraz wszytkich a ile sklepow małych upadło od kiedy zaczęly powstawać tesco. Poza tym w tych sklepach sprzedaje się dużo taniej niezdrowej żywności. JEst w tekście że skurczył się o 22 tyś w jednym okresie w innym o 25 tyś przemnóż to przez jeden co najmniej( choć jak zauważyłeś mogło to być 2 lub 3)
Znajdź dane n/t ile stworzyły markety i dyskonty w tym czasie miejsc pracy. Uwzględnij to że ten rynek się rozwija w sposób ekonomiczny jak sachs w w tzw balcerowicz.
Corleone pisze:Dżordż napisał/a:

Kto nie mógł się dostosować musiał wyjechać, mógł też nie wracać jakby zapuścił korzenie w lepszym podłożu. Jak wyżej napisałem bezdomni, menele, żule, zdemoralizowana młodzież to owoc demokracji a nie socjalizmu. Ignorant tego nie zrozumie.


Jaki związek ma demokracja z demoralizacją młodzieży, bezdomnością i menelstwem? :lol: Pisałem zresztą, że ja się sprzeciwiam demokracji ale przecież Ty jesteś za i nawet chciałeś żeby był obowiązek głosowania. W ten sposób sobie przeczysz.
Jaskiś ma wystąpiłą w jednym czasie rzeczywistym z demokracją.
Tak jak napisałem te zjawiska nie rozwinęły się za komuny. Ja nie walczyłem za demokrację, robili to ludzie którzy poszli za elektrykiem. Dziś większość tego żałuje siędząc cicho w swej króliczej klatce drżąć o pracę lub jej nie mająć, Nie zrozumiałeś tego dowcipu(de fakto dużo prawdy) więc go napisze jeszcze raz:
]Dzień Polaka

Wstaje rano, włącza japońskie radyjko, zakłada amerykańskie spodnie, wietnamski podkoszulek i chińskie tenisówki, po czym z holenderskiej lodówki wyciąga niemieckie piwo. Siada przed koreańskim komputerem i w amerykańskim banku zleca internetowe zakupy w Anglii, przegląda amerykańskiego facebooka, po czym wsiada do czeskiego samochodu i jedzie do francuskiego hipermarketu na zakupy. Po uzupełnieniu żarcia w hiszpańskie owoce, belgijski ser i greckie wino wraca do domu.

Gotuje na rosyjskim gazie.

Na koniec siada na włoskiej kanapie i... szuka pracy w polskojęzycznej gazecie - znowu nie ma!


To ja się pytam:

Dlaczego w Polsce nie ma pracy?

Są wyjątki które potwierdzają tylko regułę.
Corleone pisze:Dżordż napisał/a:

Jak Ekonomia uzasadnia utrzymywanie się chorych którzy wymagają drogich leków a nie zapracują sami na nie?? Korwin wysyła pod most niech się dokonuje teoria ewolucji.


No i znowu omijasz argument, a pytasz o to co już pisałem kilka razy.
Uświadom mnie o roli chorego w świecie ekonomi, w większości cierpimy tu na NZJ. Czy ekonomia daję szansę rozwoju takim ludziom, czy spycha ich na margines społeczny. Odnieś się do tego jak ma to miejsce we współczesnej demokracji polskiej.

Corleone pisze:Dżordż napisał/a:

A może brak produkcji w Europie, nadmierny import badziewia z Chin.


Nie gdybaj, że może coś tam. Widać, że nie masz bladego pojęcia o podstawach ekonomii i omijasz argumenty odpowiadając czyms co w ogóle nie ma związku z tematem, o którym dyskutujemy. Najpierw pękniete chleby, teraz import z Chin, a no i jeszcze świńska inflacja, szynka z chemią i wodą i bezdomni śpiący w kartonach.
To logiczne,że po nałożeniu cłą na badziewie z chin i spoza EU, wraca do łask produkcja towarów w EU, wiedza techniczna przetrwała, jeszcze na wyższym pozimie niż w chinach, ale to kwestia lat jak sytuacja się odwróci.
Chleb pęka bez dodatków, ten z dodatkami nie pęka.
o "świńskiej inflacji" wcześniej wyjaśniłem.
Bezdomności nie było za złej komuny, to wynalazek kapitalizmu i demokracji.
Corleone pisze:Dżordż napisał/a:

przyjrzyj się leczeniu raka,ta teoria upada

A teraz wyobraź sobie, że państwo nic nie refunduje. Wszystko jest finansowane z ubezpieczeń gdzie prywatni właściciele, kapitaliści zarządzają tym co refundują. Masz 10 chorych i lek, który ich leczy. Dajesz cenę powiedzmy milion złotych za taki lek dla jednej osoby. Państwo refunduje 3 osobom, które spełniają warunki, a 7 pacjentów umiera. A teraz nie ma refundacji i są pacjenci, którzy mają mniej pieniędzy niż państwo. Jeśli ten kto sprzedaje leki chce zarobić cokolwiek to musi obniżyć cenę bo inaczej wszyscy pacjenci umrą, nikt nie zapłaci, a sprzedawca leku nie zarobi. To jest tak trudno pojąć?
Weź pod uwagę taką systuacje 10 polskich pacjentów ma 1 milion, 10 iemieckich pacjentów ma 4 miliony. Korporacja farmaceutuczna działa międzynarodowo, woli sprzedać 10 Niemcom za 4 miliony niż Polakom, Polacy umierają. Korporacja czeka na następnych Niemców, nie chce zaniżać ceny na leki skoro ma patent na te leki jeszcze przez 7 lat. Po wygaśnięciu patentu polacy są leczeni. Przez 7 tal umarło xxx Polaków-czysta ekonomia.
Corleone pisze:Dżordż napisał/a:

Wiem dla mnie nie ma takich dziś, nie jem chleba. Dla innych ta która napełnia kieszeń, nie jest ważne czy ludzi truje czy odżywia.


Jest ważne i dlatego ludzie często kupują w małych piekarniach, które mają dobry chleb.
Czysta ekonomia: Tesco postanawia przejąć rynek piekarni w Polsce, produkując chleb ekologiczny. Produkuje jednakowo dobry chleb jak najlepsza ekologiczna piekarnia w krk. Prowadząc działalność na dużą skale obniża koszty produkcji poprzez tańsze nabywanie składników do produkcji. Małe piekarnie mają stopniowo mniejszy utarg, pełne niegdyś kieszenie stają się puste. Właściciele zmuszenie są do zmniejszania wynagrodzeń pracownikom którzy stoppniowo przechodzą do konkurencji( tseco). Interes trzeba zamknąć bo nie ma z czego dokładać. Właściciel niegdyś był za zlikwidowaniem zasiłku wraca więc do swojej luksusowej wilii. Idzie do innej pracy lecz z pracy nie stać go na utrzymanie wilii. Przychodzi NZJ, nie może pracować, nie dostaje renty bo korwiniem ją zniósł. Korwininizm daje mu kopa w dupę ekonomicznego. Na szczęście są jeszcze królicze klatki które kiedyś tak go bolały, że szare trujące i wogóle nie modne. Dziś stwierdza, że jakby nie zła królicza klatka( tanie mieszkanie) wylądował by pod mostem w tekturze.
Corleone pisze:Dżordż napisał/a:

Istotne to jest, w chlebie bez dodatkó zdarzają się pęknięcia. W tym który przynosi pełne kieszenie nie ma to miejsca. Jakie to pytania pozostawiam bez odpowiedzi niby?


Ale przecież pisałem Ci, że ten chleb jest dobry, a skoro dobry chleb ma czasem pęknięcia to ten też. J
Więc czy on ma rzeczywiście czy też ma stwierzdziłeś po tym jak napisałęm że w chlebie bez dodatków się zdarzają. Jaka jest rzeczywistość proszę o foto chleba z pęknieciem z dobrej piekarni.
Corleone pisze:Dżordż napisał/a:

Fakt u nas PGR nie było a TY masz n/t jego wiedzę bez pokrycia. Co możesz powiedzić n/ produktów ZPC Ursus... nic bo nie masz pojęcia jak i te twoje(korwinowe) rurkowce.
Ja wiem że te produkty pracują już ponad 50 lat, ale komuś zależało żeby sprzedawać inne ciągniki.

Ale co Ty opowiadasz? PGR mnie rozśmieszył mocno bo nie sądziłem, że dzisiaj znajdzie się ktoś kto chciałby żeby dalej były PGRy :) Ursus nie przetrwał konkurencji, widocznie nie mieli nowoczesnych fabryk itd. Bo po co? W komunie nie ma rozwoju bo po co skoro nie ma konkurencji?
Dziś demokracja i kapitalizm i przepisy popierają duże gospodarstwa, jako te które mogą taniej wyprodukować na rynek- analogia do PGR też duże. Dziś już PGR już są rentowne a derektorzy dani są właścicielami, dla ścisłości maja większe kieszenie niż włąściciele pojedyńczych piekarni. Jeżdzą lepszymi furami, także nie rozśmieszaj mnie. Co przeszło dla ludzi pracującym w PGR za PRL to też zły duch komuny winien a nie demokraci.
Chwile mieli dobre produkty które pracują do tej pory, Ursus nie był założony przez komunistów lecz wcześniej. Za komuny się rozwinął. Za kapitalizmu i demokracji został zadłużony i upadł. Teraz zostaję wskrzeszony, kiedy szansę na rozwój miałby kilka lat wstecz. nieCzysta ekonomia konkurentów zachodnich. Pokaż mi trwalsze produkty zachodnie od ursusa? Za kapitalizmu podniósł się znacznie komfort pracy jaki oferowały te maszyny. Małe zużycie paliwa zapewniały silniki perkinsa.Porównaj zużycia paliwa do zetora i john deera. Wypadną blado. Ale jak nie można było kupić ursusa trzeba było zostać rynkiem zbytu i montowni dla innych towarów. Zero myśli technicznej zostranie w tym kraju, jeśli ekonomia będzie niszczyć wszystko co wymaga dbałości też pańśtwa jeśli czasem w złych momentach( patrz USA dotacje nie tylko dla bankó( wytłumacz jak ekonomiczna instytucja zwraca się o pomoc do pańśtwa- to przeczy ekonomii). USa pomogły swojej braznży motoryzacujnej. w polsce głupi korwin wywióżł by fabrykę na złom, reszcze przerobił na gruz- Demokracja i kapitalizm polski tylko to umie co też pokazała- umie tylko niszczyć


Corleone pisze:Dżordż napisał/a:

Nie należy. Dobrze że korwin nie rządzi bo bylibyśmy kolonią USA a tak jesteśmy EU.


Tak, od razu bylibyśmy kolonią USA, Chin, Japonii i Somalii. Nie napisałeś w ostatnim poście nic merytorycznego, zaczynasz na wszystko odpowiadać Korwinem i rurkowcami... no i tym, że jestem ignorantem i nie myślę logicznie. Widzę, że skończyły Ci się już pomysły na dyskusję po tym jak zostały obalone Twoje tezy.
Przecież jesteśmy kolonią UE, kupujemy jej produkty, działałają u nas zachodnie korporacje które nie przynoszą zysku dla nas, unikają podatku wykorzystując luki prawne, niewiele wnoszą do społeczności lokalnych, bo ich nie interesuje to ich interesuje zysk dla siebie. Co na to powiesz w kontekście kawału o Polaku, pewnie też się z tym nie zgodzisz. Prywatyzacja była dzika. Spółki działały na tanim kredycie od państwa, naglę jak plan SACHSA zaczął być realizowany, wszystko upadło nie mogąc poradzić z odsetkami od kredytów. Należało półki otwierać stopniowo na wolny rynek, skoro nie były przygotowane na konkurowanie z zachodem. Czy w domu ekonomi każe wylewać dziecko z kąpielą- nikt tak nie robi jeśli ma zdrowe zmysły. A tak zrobiono z pozostałościami ze złej komuny. Brakoróbstwo czy słabo jakość towarów trzeba było unowocześniać a nie wszystko na pastwę losu zadłużyć i potem się dziwić że już nie produkowało. CZy wiedza ekonomiczna jest ponad krzywdą społęczną pewnie jest jeśli decyduję jakiś plan SACHSA- chyba to nie polak więc i dla narodu tego dobrze nie chciał. O planie balcerowicza(sachsa)
http://prawica.net/opinie/18288

Wiem i tak że Ci co nie czytają argumentów i tak się do tego odniosą.
Corleone pisze:Dżordż napisał/a:
Ją udowodniłem że PRL MNIEJ ZADŁUŻYL KRAJ NIŻ DEMOKRACJĄ DLA PRZYPOMNIENIA PRL TRWAŁ ZNACZNIE DŁUŻEJ WIĘC ROZKŁADAJĄC TO NA ILOŚĆ LAT BYŁO TO ZNACZNIE MNIEJSZE ZADŁUŻENIE NIŻ ZADŁUŻAŁO SIĘ RP przypadajace na rok jednostkowy.


To zostało obalone i to nawet nie tylko przeze mnie.
Proszę o ekonom. podliczenie.
Corleone pisze:Albo żeby analogia była jeszcze bardziej dokładna można napisać, że przyczyną zamykania sklepów w Polsce jest ocieplenie klimatu na świecie i podać liczby wskazujące, że kiedy klimat był nieco chłodniejszy to w Polsce zamykano mniej sklepów :mrgreen:
Teorię o CO2 są.
Corleone pisze:Dżordż, naniesienie poprawek nie było trudne, a teraz więc Ty odnieś się do tego co wcześniej poomijałeś, więc teraz po kolei wypunktuję najważniejsze rzeczy, o których pamiętam.
nanieś w takim razie
skutek planu sachsa.
Skutkiem tego planu kto miał kredyt nie mółgł go spłacić- samobojstwa, znam jeden taki przypadek. Upadek dużej części zakładów. Ale były szare dziś markety są łądne kolorowe :lol:
Corleone pisze:Komunizm nie wypracował prawie żadnego kapitału. Rozwijał się jedynie przemysł natomiast rolnictwo w PGR było nierentowne. Produkty produkowane przez PRL były bardzo słabe i niekonkurencyjne z tymi z zachodu. Zaczęła tworzyć się biurokracja, ludzie musieli kombinować żeby coś mieć. W sklepie brakowało produktów, nie było żadnej ich różnorodności. Gospodarka planowana przez państwo hamowała rozwój ponieważ brakowało konkurencji.
tanie mieszkania, Odbudowana warszawa, kopalnie, stocznie, huty, przemysł ciężki. Budowa infrastruktury z której wsółczesna demokracja korzysta i będzie korzystać lata. No ale to wszystko takie wadliwe bo szare, widocznie teraz demokracja i kapitalizm nic nie wypracował, skoro nie są już kolorowe- nie stać zarządców na pomalowanie, bo bida aż piszczy.

Dorobek socjalizmu


Wraz z początkiem XX wieku nadeszła Rewolucja Październikowa w Rosji. Zapoczątkowała jedno z największych osiągnięć cywilizacyjnych w historii ludzkości: zniesienie wyzysku człowieka przez człowieka.

wykazał bezspornie ogromne zalety w podnoszeniu jakości życia ludzi i warunków pracy.




Zniesienie kapitalistycznych stosunków produkcji uwolniło ludzi od przymusu pracy najemnej i otworzyło drogę produkcji i rozwoju nauk, których celem było zaspokojenie potrzeb ludzkich. W ten sposób każdy miał zagwarantowane prawo do pracy, do bezpłatnego publicznego szkolnictwa i opieki zdrowotnej, dostęp do tanich usług państwowych; mieszkań, dóbr intelektualnych i kulturowych.


Całkowite wykorzenienie straszliwego dziedzictwa analfabetyzmu, w połączeniu ze wzrostem poziomu wykształcenia ogólnego i zawodowego oraz zlikwidowanie bezrobocia liczą się łącznie do unikatowego dorobku socjalizmu.



Rewolucja kulturalna, nieodłączny element budowy socjalizmu, umożliwiła ludziom pracy swobodny dostęp do dorobku kultury ludzkiej.


W ZSRR w 1975 prawo gwarantowało maksymalnie 41 godzin pracy w ciągu tygodnia. Był to jeden z najkrótszych tygodni pracy na całym świecie. Wszystkim zatrudnionym gwarantowano dni wolne od pracy oraz płatne urlopy.

Rozszerzone zostało pojęcie i zakres wolnego czasu. Wolny czas przestał być czasem na reprodukcję siły roboczej, która musiała być wystarczająco żywotna i wydajna dla kapitalistycznej eksploatacji. Robotnikom dano możliwość wykorzystania wolnego czasu na rozwój, edukację i kulturę oraz na uczestnictwo we władzach robotniczych i społecznym kierowaniu produkcją.

Bezpieczeństwo socjalne ludzi pracy było najważniejszym priorytetem krajów socjalistycznych.

Istniał obszerny system rent i emerytur, gdzie istotnym osiągnięciem było obniżenie wieku emerytalnego do 55 lat dla kobiet i 60 lat dla mężczyzn. Finansowanie systemów emerytalnych było prowadzone przez państwowe fundusze emerytalne, które gromadziły środki pochodzące ze składek przedsiębiorstw i fundacji. Podobne rozwiązania dominowały w pozostałych europejskich krajach socjalistycznych.



państwo które reprezentowało interesy większości wyzyskiwanych ludzi a nie mniejszości wyzyskującej, było wyższą formą demokracji.


. Prawdziwą istotą wolności i demokracji w systemie kapitalistycznym jest niewolnictwo przymusowej pracy najemnej oraz dyktatura kapitału w społeczeństwie ogólnie, a w szczególności w kapitalistycznych zakładach pracy. N





Niekwestionowane osiągnięcia krajów socjalistycznych, zarówno w porównaniu z ich punktem wyjścia, jak i z warunkami życia ludzi pracy w świecie kapitalistycznym udowadniają, iż socjalizm kryje w sobie wielki wewnętrzny potencjał: do głębokiej i stałej poprawy życia ludzkości oraz rozwoju osobowości człowieka.





Nowością historyczną stał się postęp obejmujący całe ludzkie masy. Dla kontrastu, rozwojowi kapitalizmu towarzyszył wyzysk i niesprawiedliwość społeczna; spustoszenie i wytępienie autochtonicznej ludności Australii, rdzennych mieszkańców Ameryk,
niewolnictwo na ogromną skalę w USA utrzymujące się przez kilkaset lat, wyzysk kolonialny, anarchia gospodarcza nieuchronnie sprowadzająca niszczące kryzysy ekonomiczne, imperialistyczne wojny, pracę niewolniczą dzieci i wiele wiele więcej...

Corleone pisze:Komunizm nie wypracował prawie żadnego kapitału
AHA ale kapitalizm wypracował socjalizm przez który trzeba drukować pieniądze.
Tak musiał im się spodobać socjalizm.
Corleone pisze:olnictwo w PGR było nierentowne.
Masz jakieś dane n/t nierentowności czy tylko że upadło po wprowadzeniu kapitalizmu
Corleone pisze:Produkty produkowane przez PRL były bardzo słabe i niekonkurencyjne z tymi z zachodu.
Silniki alektryczne lepsze niż niemieckie, ciągniki trwalsze niż niemieckie, polacy budowali autostrady w libii, i innych krajach, lotniska. Eksport ciąników poza granicę, doskonałę "wieczne elektronarzędzia" marka zelmer , przemysł ciężki, który umożliwił zbudowanie znacznie więcej niż teraz. No tak nietrwałe dla niektórych jak zamki i piramidy ale:
W czym mieszkali budowniczowie owych zamków i piramid na to nie odpowiedziałeś bo omijasz to . Wstyd Tobie przyznać że robili za jedzenie a mieszkali w ziemiankach

Corleone pisze: Zaczęła tworzyć się biurokracja, ludzie musieli kombinować żeby coś mieć. W sklepie brakowało produktów, nie było żadnej ich różnorodnośc

Czyli dzisiejszy rozrost biurokracji też przez komunę( przypomnę 3krotny) TAk zły duch komuny krążyl nad demokratycznym rządem w kapitalistycznym kraju i kazał teorzyć więcej biurokracji :lol:
Corleone pisze:Gospodarka planowana przez państwo hamowała rozwój ponieważ brakowało konkurencji.
Dzięki temu była zła chemiczna żywność, ludzie byli truci i więzienie w klatkach szarych, stworzonych dla innego gtunku przez pomyłke włądz PRL który kazał zamieszkać im w owych króliczych klatkach. Dziś wszyscy kupują mieszkania z 2x większym metrażem, bo są tanie. Powstaje ich na tyle dużo że mogą w nich zamieszkać wszyscy, bezdomni z pod mostu przenoszą się do nowych klatek. Jest super. :wink: Nikt wtedy w kapitaliżmie USA nie stosował Azbestu, smoły, wszystko było eko. Owa szara płyta:
Po raz pierwszy wielką płytę zastosowano po I wojnie światowej w Holandii, a nieco później w dwukondygnacyjnych budynkach na osiedlu Splanemanna w Berlinie-Lichtenbergu w 1923 r. Studia na temat elementów całościennych prowadził w latach 20. Walter Gropius. Znaczny wpływ na rozwój wielkiej płyty miały również propagowane przez Le Corbusiera idee „maszyny do mieszkania” – Jednostki mieszkaniowej, kierującej się proporcjami wyznaczonymi przez stojącą postać ludzką (183 cm) i tę samą postać z podniesioną ręką (226 cm). Wszystkie wymiary mieszkania i domu były wypadkową tych wartości.

Pierwsze większe konstrukcje z betonowej „wielkiej płyty” powstały w końcu lat 30. we Francji (w 1934 roku powstało osiedle bloków mieszkalnych z prefabrykatów żelbetowych w Drancy), Szwecji i Finlandii, stały się ponadto dość powszechne w Niemczech. Już w połowie lat 70. ostatecznie zrezygnowano w Europie Zachodniej z technologii wielkopłytowej, głównie ze względu na narastające koszty transportu ciężkiego.


Została wymyślona przez komunistow ażeby więźić w nich narody. Kto mądry mółgł więzić ludzi więźić w mieszkaniach dla małych krółików. Ludzie nie mogli nawet się wyprostować, musieli chodzić wiadomo dla królika(wysokości umożliwiającej uszatemu stanięcie "słupka")
Musięli się czołgać w owych mieszkaniach. Wiadomo tam gdzie uszaty wstanie człowiek nie da rady.
Corleone pisze: 3. Wolny rynek powoduje rozwój gospodarki, a socjalizm powoduje regres i zamykanie się budżetu z deficytem. Kraje, które dzisiaj są socjalistyczne tracą na tym. Kraj uważany przez komunistów za wzór socjalizmu czyli Szwecja utrzymuje się głównie z tego, że ma duże złoża żelaza, a nie dlatego że jest tam dobry system. Kraje zachodnie i USA rozwijały się dzięki wolnorynkowej gospodarce, a obecny system socjalistyczny niszczy to co kiedyś było wypracowane.
Świat ginie może uratować go tylko Korwin
Corleone pisze:Reformy wolnorynkowe poprawiają gospodarkę. Obecnie w Europie nigdzie nie ma wolnego rynku, ale już w innych miejscach np w Azji kraje są bardziej wolnorynkowe i dzięki temu się rozwijają. W Chile Pinochet przejął władzę, wprowadził wolny rynek i kraj z głębokiej komuny znacznie się rozwinął. Pożywka :) http://interia360.pl/swia...773#pst11528695

Europa tonie wiwat pinochet no i Korwin
Corleone pisze:4. Niskie podatki sprzyjają rozwojowi gospodarki
5. Konkurencja powoduje wzrost poziomu produktów i lepsze ceny
6. Przyciągnięcie zagranicznych inwestorów dzięki niskim podatkom zmniejszy bezrobocie
7. Koncesje, limity, ceny minimalne, płaca minimalna psują rynek
8. Zasiłki są złodziejstwem (Janosik za coś takiego został powieszony na haku, a teraz nazywa się to pomocą socjalną) i demoralizują społeczeństwo
9. Przymusy należy zlikwidować
Wie to Korwin ale nie głupia większość.
Corleone pisze: teraz są kolorowe ale i tak się walą
Zabytki, zamki dawno poszły by w ruinę gdyby nie konserwacje, ochrona nie wszystkie na siebie zarabiają, istnieją przez zły socjal
Wiwat dzięki niemu my z NZJ też żyjemy

[ Dodano: 14-07-2013 ]
Corleone jak komunista:
http://www.lafarge.pl/wps/portal/pl/7_2 ... easeHeader
vs
http://www.cozadzien.pl/wiadomosci/historia/12223.html
Co ma piernik do wiatraka, zlikwidujmy konkurencję w cemencie zbudujmy im wytwórnie betonu.Będą się cieszyć żę coś jest wogóle.
klienci, podwykonawcy, pracownicy. Powstały liczne miejsca pracy w LB 2 miejsca pracy i niezliczone miejsca pracy u podwykonawców za 500 zł/ miech w zimie bo w zimie trzeba spać a nie jeść i grzać się.
Nic nie mówi się 1000 miejsc pracy zlikwidowanych.
Ale wiwat bo coś powstało dzięki temu szczęśliwie 900 osób mogło wyjechać na zmywak do Anglii do złego socjalu z któego nie chcą wracać do demokracj RP. :lol: :lol: :lol:

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7750
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Narzekanie na demokrację

Post autor: obyty.z.cu » 14 lip 2013, 15:19

Dżordż pisze:Dziś już PGR już są rentowne a derektorzy dani są właścicielami, dla ścisłości maja większe kieszenie niż włąściciele pojedyńczych piekarni. Jeżdzą lepszymi furami, także nie rozśmieszaj mnie.
tylko,że oni dostają duże dotacje z UE,nie zapominaj o tym !!
czasem maja ziemie tylko po to,a uprawa idzie tylko najtańsza,żeby nie było podstaw stracić dotacji.Często nawet plonów się nie zbiera,bo to za dużo by kosztowało,czyli zjadłoby zysk z dotacji :razz:
Dlatego im wiecej ha,tym wieksza fura :wink:
Corleone pisze: Nikt nie broni panu Zdzisiowi startować w przetargu ale jeśli jest słaby to wolny rynek to zweryfikuje i nasz Zdzisek nie zarobi bo nikt mu nie zapłaci.
czasem "pan zdzisiek" jest świetnym organizatorem,gromadzi wokół siebie wielu specjalistów i w ten sposób są w stanie konkurować z dużymi firmami...
nie zawsze jest tak,że z góry zakłada sie przekręt.
Inna sprawa,że oszuści są w każdym systemie,tyle,że komunizm zniszczył coś takiego ,jak "uczciwość kupiecka".
Za wszystkim stało się w kolejkach no i wszystko prawie na karteczki było ale przynajmniej człowiek szanował wszystko co udało mu się zdobyć
_________________
justynapawlowska155 pisze:o nie gadaj mój ojciec nie kombinował a jakoś dom postawił fakt że wszyscy po kolei staliśmy w kolejce za np. cementem po kilka dni
to nie było negatywne stwierdzenie,tylko ocena tamtych lat.
Nie było normalnej sprzedaży,więc stąd te określenie.
Przykład sama podałaś ze staniem w kolejkach,inna sprawa,że trzeba było jeszcze wiedzieć gdzie i kiedy się ustawić :wink: :lol:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
kafka
Początkujący ✽✽
Posty: 428
Rejestracja: 18 lut 2010, 15:15
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Narzekanie na demokrację

Post autor: kafka » 14 lip 2013, 20:21

Corleone pisze:Nie jest bo to nie powstało w trosce o człowieka.
Bzdura. To są podstawy historii filozofii, odsyłam do podręczników akademickich zajmujących się tą kwestią, bo zanim się postawi taką tezę publicznie, warto zapoznac się z literaturą - niestety powtarzanie tego samego drugi raz nie zaklnie rzeczywistości. Oczywiście Saint-Simona od Leszka Millera dzielą eony, ale i teraz można znaleźc od groma socjalistów, którzy wbrew temu co piszesz mają wartości i troszczą się o kondycję człowieka. Do tego wątku nie chciałabym już wracac, bo jak mówię, to są rudymenty.

Dżordż, czy ten wyboldowany fragment, składający się z wielu akapitów po haśle Dorobek socjalizmu, to jest jakiś żart, którego nie zakumałam, ponieważ zostawił mnie zbyt zbulwersowaną, czy może cytat z jakiegoś satyrycznego tekstu? Nie wierzę, żebyś pisał to serio.

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7750
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Narzekanie na demokrację

Post autor: obyty.z.cu » 15 lip 2013, 15:48

kafka pisze:Dżordż, czy ten wyboldowany fragment, składający się z wielu akapitów po haśle Dorobek socjalizmu, to jest jakiś żart, którego nie zakumałam, ponieważ zostawił mnie zbyt zbulwersowaną, czy może cytat z jakiegoś satyrycznego tekstu? Nie wierzę, żebyś pisał to serio.
po przeczytaniu jego postów w tym temacie,sadze że to jednak nie żart,
tylko jego sonda.
Tylko szkoda,że tak obniżył poziom tej dyskusji.
Nie wierzę ,żeby ktoś mógł poważnie tak myśleć.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Żaneta
Początkujący ✽✽
Posty: 124
Rejestracja: 28 maja 2012, 22:56
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Knurów

Re: Narzekanie na demokrację

Post autor: Żaneta » 16 lip 2013, 09:13

Żaneta, nie ma takiego kraju ale to nie jest gdybanie tylko zasady ekonomii, które się sprawdzały w przeszłości. Inaczej kraje zachodnie nie zbudowałyby takiego kapitału
Gdzie w przeszłości sprawdziły się te zasady, skoro nie ma takiego kraju ?
W tej sytuacji sprawdza się brzytwa Ockhama - najprostsze rozwiązania są najlepsze
Tak się zastanawiam, czy prostszy jest socjalizm czy kapitalizm.
W rękach państwa powinny być jedynie policja, wojsko, sądy, infrastruktura
O tę infrastrukturę dopytam….jakaś jej część czy całość powinna być państwowa Twoim zdaniem ?
Ale kto zrobi takie akcje społeczne skoro teraz są odwrotne?
Myślę,że takie akcje jednak zrobiły dużo dobrego, w pewnych sprawach świadomość społeczna wzrosła, nie można więc z góry zakładać nawet nie próbując, że ta kwestia jest z góry skazana na porażkę.
W ostatnich wyborach było tak: Frekwencja: 48,92%, PO - 39,18% czyli na PO zagłosowało ok 19% ludzi uprawnionych do głosowania...
Wiem, to straszne..
Żaneta napisał/a:
Tak, wiem Corleone, nie jestem ignorantką
Ja to widzę inaczej. Pracowałam tylko kilka lat w swoim życiu, bo kiedy byłam na macierzyńskim zamknięto firmę w której byłam zatrudniona, dziećmi musiałam zajmować się sama, a jak chciałam wrócić do pracy, to zachorowałam. Skąd więc miałabym wziąć pieniądze by opłacić służbę zdrowia, naukę dla dzieci i na codzienne życie?


Dawniej było tak, że mężczyzna pracował, a kobieta wychowywała z dziećmi i jego pensja wystarczała. Kiedyś nie było socjalizmu i ludzie sobie radzili.
Tak, wystarczała, ale też nie trzeba była ze swojej pensji płacić na szkolnictwo, służbę zdrowia itp. Btwa, czyżbyś jednak znalazł jakiś pozytyw życia w komunizmie? Trochę to tak zabrzmiało :)
Może to niesprawiedliwe, że bogaci rodzice posyłają dzieci do prywatnych szkół, zapisują je na zajęcia dodatkowe itd? Tak już jest w życiu i nic z tym nie zrobisz
Nie jest to oczywiście niesprawiedliwe. Ale to przeczy Twojej teorii o byciu kowalem. Bo jednak bogactwo/bieda determinuje los człowieka.
. Każdy za to może odmienić swój los, każdy zdolny i abmitny i tak będzie się dobrze uczył itd.
Ja byłam zdolna i ambitna, jednak dla moich rodziców to nie był żaden argument, a los zdecydował za mnie darując mi Crohna.
W afrykańskiej rodzinie rzeczywiście nie jest się kowalem swojego losu ale tam nie ma żadnego rynku. A choroba w socjalizmie również powoduje, że ktoś moze nie zrealizować swoich planów ale tu system nie ma nic do rzeczy
Czy ja dobrze zrozumiałam, że w Afryce nie jest się kowalem własnego losu, bo tam nie ma wolnego rynku? Jeśli tak, to jak to możliwe, że za chwilę piszesz, że system w tej kwestii nie ma nic do rzeczy? Dla mnie przeczysz sam sobie.
Dlatego demokracja jest zła bo promuje socjalizm, a socjalizm jest
Niektóre założenia socjalizmu nie są złe, bardziej bym się przychylała do stwierdzenia, że komunizm jest gorszy od socjalizmu. Demokracja generalnie jest dobrym ustrojem, tylko czasem jej interpretacja bywa zła. Bo to nie tylko przywileje ale i obowiązki. I też kluczowa jest tu świadomość społeczna-wiem powtarzam się :razz:
Rynek weryfikuje wynagrodzenia i każdy zarabia tyle ile mu się należy i ile sam jesst w stanie zarobić.
Chyba w teorii tylko tak jest, bo obecnie mniejszość zarabia tyle ile im się należy.
Kiedyś wszystkiego brakowało w sklepach, dzisiaj każdy może pójść i sobie kupić.
Nie każdy może,bo fakt, że wszystko jest, ale pieniążków brakuje.
Gdyby nie było minimalnej to byłoby mniejsze bezrobocie i może ci bezdomni i tzw żule mieliby pracę. Ale przede wszystkim płaca minimalna uderza w ludzi młodych i psuje gospodarkę powodując inflację.
W jaki sposób uderza w młodych ludzi? I Twoim zdaniem jest za niska czy za wysoka?
Przedsiębiorca chce zarobić więc sprzedaje towar w takiej cenie jaka mu się opłaca - w takiej w jakiej ludzie za to zapłacą, a przyniesie im jak największy zysk
Nic nie piszesz o jakości tego towaru. A to kluczowa sprawa. Bywa, niestety zbyt często, że przedsiębiorca chce zarobić, więc sprzedaje towar w cenia, która mu się opłaca, nie patrząc na jakość towaru, tylko by zysk był jak największy. Przykłady: dodawanie soli przemysłowej do wędlin i serów, wkładanie zepsutego mięsa do farszu w pierogach/krokietach, przebijanie dat przydatności do spożycia, faszerowanie drobiu hormonami i sterydami by przyśpieszyć ich wzrost, konina sprzedawana jako wołowina i mnóstwo, mnóstwo innych przykładów.

Kod: Zaznacz cały

Gdyby był wolny rynek byłoby łatwiej. 
Gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem :wink:
Znowu bawisz się we wróżkę?
Piszesz to do Dzordża, a sam się bawisz :razz:
Coś co jest skierowane przeciwko wolności nie może być troską.
Owszem, tylko zauważ, że wielu z tej wolności kompletnie nie potrafi korzystać, myląc ją z samowolą.
Teraz idzie się tam gdzie jest kontrakt z NFZ, a na wolnym rynku idzie się do dobrego lekarza i dobry lekarz zarobi więcej, a słaby mniej więc lekarze muszą być lepsi
Napisałeś to tak, jakby lekarz mający kontrakt z NFZ był gorszy niż ten przyjmujący prywatnie, a tak bywa, lecz nie jest to regułą. Poza tym ludzie chodzą do lekarzy, którzy mają kontrakty, bo mało kogo stać na prywatnego.
Ludzie idą zapłacić temu kto robi to dobrze.
Częściowo to prawda, ale bywa, że ludzie płacą temu, kto robi taniej.
Współczuję Ci jeśli uważasz, że nie jesteś kowalem swojego losu. Ja na Twoim miejscu gdybym miał pomalowanego na ładne kolory bloku z wielkiej płyty. takie przekonanie i nie udałoby mi się go zmienić to skoczyłbym z dachu takiego pięknego
Mnie też współczujesz i masz dla mnie taką radę? Każdy jest kowalem własnego losu, na tyle, na ile ten los mu pozwoli. Takie twierdzenie jest dla mnie prawdziwsze i bliższe życiu.
No tak czyli szary pracownik i szef firmy wypracowują takie same zyski i należy im się tyle samo.
Hehe, ależ często to właśnie pracownicy wypracowywują większość zysków dla szefostwa. Nie mówię, że kierownictwo nic w tej sprawie nie robi, ale naprawdę rzadko docenia się wkład „zwykłych” pracowników.
Żaneta napisał/a:
Corleone, Dżordż ta dyskusja zaczęła się robić nieprzyjemna, a taką miałam ochotę na merytoryczną rozmowę.


Zawsze mogę z Tobą prowadzić merytoryczną rozmowę.
I tym mnie skusiłeś, by znów napisać nieprzyzwoicie długiego posta :mrgreen:
:)

Żaneta
Początkujący ✽✽
Posty: 124
Rejestracja: 28 maja 2012, 22:56
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Knurów

Re: Narzekanie na demokrację

Post autor: Żaneta » 17 lip 2013, 01:40

To, że teraz nie ma to nie znaczy, że się nie sprawdziły.
Corleone, to jak udowodnisz w praktyce, że owe teoretyczne zasady się sprawdziły? Pewnie wiesz, że teoria z praktyką czasem się rozmijają, dlatego dopytuję.
Tu się nie ma co zastanawiać - kapitalizm jest prostszy, jest naturalnym systemem, a socjalizm to udziwnienia
Tak tylko kokietowałam, wiedziałam, że to napiszesz :mrgreen: Skoro najprostsze rozwiązania są najlepsze, to dlaczego nikt na świecie ich nie stosuje w 100% ?
Żaneta napisał/a:

O tę infrastrukturę dopytam….jakaś jej część czy całość powinna być państwowa Twoim zdaniem ?


Właściwie tylko drogi ale wszystkie
A dlaczego wszystkie drogi miałyby być w rękach państwa? Nie wyobrażam sobie, że władza dba o wszystkie drogi osiedlowe :neutral:
Żaneta napisał/a:

Tak, wystarczała, ale też nie trzeba była ze swojej pensji płacić na szkolnictwo, służbę zdrowia itp. Btwa, czyżbyś jednak znalazł jakiś pozytyw życia w komunizmie? Trochę to tak zabrzmiało :)


Ale ja tego nie napisałem o komunizmie tylko o czasach kiedy większość pensji nie była zabierana ludziom
Owszem, ale przypominam, że rozmowa dotyczyła tego, że Twoim zdaniem wszyscy powinni sami opłacać służbę zdrowia, szkolnictwo, zadbać o emeryturę. Zapytałam skąd ja, personalnie, miałabym wziąć na to kasę, a Ty mi odpowiedziałeś, że dawniej było tak, że tylko mężczyzna pracował i zapewniał byt rodzinie. Co nie zmienia faktu, że nie odpowiedziałeś w jaki sposób ja i osoby w podobnej sytuacji miały by opłacić to w swoim zakresie.
No to poradzisz sobie pomimo crohna.
Radzę sobie, aczkolwiek gdyby nie choroba zapewne wiele rzeczy ułożyłoby się inaczej i na więcej spraw miałabym wpływ.
Demokracja jest fatalnym ustrojem promującym socjalizm. Dlaczego uważasz, że jest dobra?
Uważam tak, gdyż demokracja daje prawo do podejmowania decyzji politycznych. Oczywiście owe decyzje powinny być odpowiedzialne-znowu ta nieszczęsna świadomość społeczna. A poza tym to demokracja zapewnia (albo powinna zapewniać) równość wszystkich wobec prawa i gwarantuje (powinna gwarantować) przestrzeganie praw człowieka. Demokracja to też wolność słowa i przekonań, a to jest przecież pozytywne. To tak najkrócej jak się da.
Każdy może sobie zarobić, nikt nikomu nie broni.
Będę upierdliwa, ale życie czasem broni. Np. matka samotnie wychowująca dwoje małych dzieci-jak ma zarobić? Już nie będę przytaczać przykładu biednych, głodujących ludzi w Afryce…
Młodzi ludzie często nie dostają pracy bo pracodawca stwierdza, że jeszcze niewiele potrafią i potrzebują nabrać doświadczenie ale nie opłaca im się zatrudniać pracownika za 1500 zł bo jego praca nie jest jeszcze tyle warta.
Płaca minimalna to obecnie 1181,38 zł netto MIESIĘCZNIE. To wychodzi ok. 7,40 za godzinę…Naprawdę uważasz, że czyjakolwiek dobrze wykonana praca nie jest tyle warta? Ja mogę zrozumieć argument, że płaca minimalna sprzyja bezrobociu, ale jednocześnie chociaż w małym stopniu zapobiega wyzyskowi!!
Żaneta napisał/a:

Nic nie piszesz o jakości tego towaru. A to kluczowa sprawa. Bywa, niestety zbyt często, że przedsiębiorca chce zarobić, więc sprzedaje towar w cenia, która mu się opłaca, nie patrząc na jakość towaru, tylko by zysk był jak największy. Przykłady: dodawanie soli przemysłowej do wędlin i serów, wkładanie zepsutego mięsa do farszu w pierogach/krokietach, przebijanie dat przydatności do spożycia, faszerowanie drobiu hormonami i sterydami by przyśpieszyć ich wzrost, konina sprzedawana jako wołowina i mnóstwo, mnóstwo innych przykładów.


Takie przypadki zawsze się zdarzają. Tu problem tkwi w złej kontroli produktów. Nie podano nawet nazw firm, które to robią tylko sanepid każe im płacić, a my nieświadomi dalej kupujemy u tych producentow.
Owszem, ale to przeczy twojemu twierdzeniu, że kapitaliście zależy na dobrej jakości sprzedawanego towaru. Priorytetem jest zysk, wszystko inne jest daleko, daleko w tyle.
Gdyby był wolny rynek byłoby łatwiej.
Żaneta napisał/a:

Gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem


Nie, to jest udowodnione i oczywiste. To nie jest gdybanie.
To poproszę o te dowody :)

Co do bawienia się we wróżkę  Trochę to tak dla mnie wygląda. Często stosujesz słówko „gdyby”, a to „wróżenie”, a nie pewnik, fakt. Tak samo twierdzisz, że teoretyczne zasady ekonomii, nigdzie nie sprawdzone są lepsze niż wszystko inne. Jeśli chcesz konkretnych cytatów, to przejrzę cały temat i powklejam-teraz szczerze zwyczajnie nie chce mi się tego robić.
Chodziło mi o to, że teraz najważniejszym kryterium jest kontrakt z NFZ, a na wolnym rynku liczy się czy lekarz jest dobry.
Ok, tu się z Tobą zgadzam.
Żaneta napisał/a:

Częściowo to prawda, ale bywa, że ludzie płacą temu, kto robi taniej.


No to niech płacą, to ich wolna decyzja
Tylko częściowo wolna, bo uzależniona od ich możliwości finansowych.
Żaneta napisał/a:

Mnie też współczujesz i masz dla mnie taką radę? Każdy jest kowalem własnego losu, na tyle, na ile ten los mu pozwoli. Takie twierdzenie jest dla mnie prawdziwsze i bliższe życiu.


Nie dałem nikomu rady tylko stwierdziłem co ja bym zrobił gdybym tak myślał i nie mógł tego zmienić. Na niektóre rzeczy nie mamy wpływu ale mamy wpływ na to jak na to zareagujemy. O tym właśnie mówi Biblia, ciekawe że ja w to nie wierzę a przytaczam to częściej niż wierzący ;)
Czyli mam rację, że każdy jest kowalem swojego losu w takim stopniu, w jakim ten los mu na to pozwoli. A Biblia to bardzo mądra księga.
Jeśli jest pracownik, który wypracowuje taki zysk to pracodawcy opłaca się mu więcej płacić żeby zatrzymać go w firmie.
Znowu teoria swoje a praktyka swoje. Mało jest takich przypadków. Podam przykład mojego męża, który wypracowywał w firmie duuuużą część zysku, a pracodawca nie mógł podnieść mu wynagrodzenia, bo miał wtedy „tylko” zawodowe wykształcenie. Kolega, który przypomniał szefowi, że ma duży wpływ na dobrą finansową kondycję firmy i chciałby podwyżki, usłyszał, żeby się cieszył tym co ma, bo na jego miejsce są inni, za mniejszą kasę….
:)

Żaneta
Początkujący ✽✽
Posty: 124
Rejestracja: 28 maja 2012, 22:56
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Knurów

Re: Narzekanie na demokrację

Post autor: Żaneta » 17 lip 2013, 07:23

A podobno o 4.11 miałeś iść spać :neutral:
Historia pokazuje, że liberalizacja gospodarki powoduje rozwój, a wprowadzanie większych ograniczeń, podatków, limitów, minimalnych cen i płac powoduje regres
Bo wprowadzenie wolnego rynku odbiera władzę pewnym ludziom. Wolny rynek ma taką właściwość, że nikt nim nie steruje, a wtedy nie jest potrzebna taka banda polityków i urzędników.
Czyli mam rozumieć, że politycy w większości krajów są zdrajcami, którzy dbają o własny interes kosztem zwykłych obywateli?
Miałem na myśli wszystkie drogi oprócz osiedlowych czy powiedzmy prywatnej ścieżki z domu Kowalskiego do garażu. Tamte są nieważne bo to interes właściciela czy o nie zadba.
A wiesz ile w Polsce jest miast i miasteczek ? Naprawdę uważasz, że właściciel(państwo) zadba o drogi miejskie ?
No właśnie w taki sposób, że nie odbieraliby Ci pieniędzy w podatkach, produkty by były tańsze bo konkurencja wymusza obniżenie cen.
I znowu: podaj mi kraj na świecie, gdzie te zasady są wprowadzone w życie. Gdzie nie ma podatków, obowiązkowych składek, gdzie ludzie sami opłacają sobie szkolnictwo, służbę zdrowia i zapewniają emerytury. Bez takich przykładów to teoria, czyli gdybanie, czyli znów bawisz się w wróżkę :mrgreen:
Z dalszą częścią Twojej wypowiedzi się zgadzam.
Demokracja daje prawo do podejmowania decyzji politycznych ludziom, którzy nie znają się na polityce
A powinni się znać- znów świadomość społeczna.
Równości wobec prawa nie ma, właśnie są nierówności, bogaty może więcej
Zdarza się, ale nie jest to regułą. Trudno powiedzieć, czy w kapitalizmie nie byłoby jeszcze gorzej.
Prawa człowieka powinny być przestrzegane niezależnie od tego czy jest demokracja czy nie, życie pokazuje, że teraz szczególnie nie są przestrzegane. Państwo decyduje o obywatelach, rodzice nie mogą decydować o własnych dzieciach, w szkołach są szkodliwe lekcje edukacji seksualnej i rodzice nie mogą zabrać dzieci z takich lekcji - to jest najgorsze zło wg mnie, a nie socjalizm w gospodarce. Wolność słowa i przekonań gwarantuje po prostu system jaki proponuje Korwin. A dzisiaj ludzie są karani za stronę antykomor czy obraźliwe wpisy o premierze.
Z reguły są przestrzegane.
Na czym polega szkodliwość lekcji edukacji sexualnej?
Rozgranicz wolność słowa, a wyśmiewanie się z kogoś bądź godzenie w jego godność(jakoś dziwnie to brzmi, ale sens na pewno rozumiesz :wink: )
To pracodawca jest od tego żeby wycenić, a pracownik od tego żeby się zgodzić na to lub nie.
Wybór teoretyczny. Bo często wygląda to tak: albo bierzesz pan tę robotę za śmiesznie niską stawkę, albo zatrudnimy kogoś innego.
Nie ma mowy o żadnym wyzysku bo nikt nikomu nie każe pracować za powiedzmy 100 zł miesięcznie. I żaden pracodawca nikomu tyle nie da bo to ludzie, którzy potrafią liczyć i wiedzą, że często opłaci się zapłacić więcej. A pomyśl co by było gdyby większość ludzi zarabiała takie grosze np 100 zł miesięcznie.
Ja jestem optymistką, ale potrafię sobie wyobrazić ów wyzysk. Jak jest więcej chętnych niż pracy, to będzie do takich sytuacji dochodzić.
dla zysku firmy wprowadzają zdrowe produkty bo ludzie pójdą za reklamą, że to jest zdrowe i będą to kupować, a wtedy konkurencja musi znacząco obniżyć ceny albo zlikwidować szkodliwe substancje z jedzenia.
Jakoś nie zauważyłam, żeby ceny zdrowej żywności zostały obniżone, a afer z "chrzczoną" żywnością też nie ubywa. Widzisz, jednak dużej części przedsiębiorców bardziej opłaca się sprzedawać badzieiwie niż zadbać o jakość za rozsądną cenę
gdyby Mietek nie jechał za szybko to by nie wpadł w drzewo - to gdybanie czy prawda? Jeśli wpadł w drzewo bo przekroczył prędkość to używam słowa "gdyby" ale mówię o prawdzie, a nie teorii :)
Corleone!!!! Ale w sprawie wypadku, którzy się WYDARZYŁ, to wiadomo, że opisujesz fakty. A pisanie, że "gdyby Korwin doszedł do władzy, byłoby lepiej" to nie fakt, a gdybanie. Różnica ogromna, nie uważasz?
Podam Ci przykład. Nie mam za wiele pieniędzy ale potrzebuję iść do lekarza, zależy mi na rozwiązaniu problemu. Pożyczam więc te pieniądze, staję na głowie żeby je mieć i idę do lekarza, który może kosztuje więcej ale zapewni mi wyleczenie. Nie zapłacę konowałowi nawet o połowę mniej jeśli ma mnie nie wyleczyć. I tak zrobi większość rozsądnych ludzi, a ci co zrobią inaczej to ich sprawa
To teraz mój przykład. Emerytka potrzebuje iść do lekarza. Nie ma od kogo pożyczyć, na wizytę, choćby i na rzęsach stanęła, bo już ma długi, gdyż nie starcza jej na podstawowe potrzeby. I naprawdę rozsądek tu nie ma nic do rzeczy, jak masz wybór iść do lekarza/wykupić leki czy opłacić prąd/kupić jedzenie.

Udało mi się nie wspomnieć o kowalstwie, mamy zupełnie inne zdania na ten temat, być może dlatego, że mamy całkiem inne doświadczenia życiowe. Ale uwierz mi, ja wiem o czym piszę :)
:)

Żaneta
Początkujący ✽✽
Posty: 124
Rejestracja: 28 maja 2012, 22:56
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Knurów

Re: Narzekanie na demokrację

Post autor: Żaneta » 19 lip 2013, 00:40

Żaneta napisał/a:

Czyli mam rozumieć, że politycy w większości krajów są zdrajcami, którzy dbają o własny interes kosztem zwykłych obywateli?


Myślałem, że to wiesz :)
W swej naiwności mam jednak nadzieję, że przynajmniej nie wszyscy. Dwa, skąd pewność, że w kapitalizmie będzie inaczej ? Domyślam się, co napiszesz, ale może jednak mnie zaskoczysz :)
Pisałem np o Chile za Pinocheta, w tym momencie ciężko znaleźć przykłady gdzie wszystko jest prywatne ale pojedyncze rzeczy są wprowadzone w różnych krajach.
Corleone, tu jest pies pogrzebany, bo nie ma kraju na świecie, który mógłbyś podać jako przykład, że tam się udało wprowadzić wszystkie zasady o których piszesz, albo chociaż większość. To by był koronny dowód, że się da, że jest sens, że w praktyce te zasady działają, że jest lepiej niż w demokracji.
Założeniem socjalizmu jest przejście pieniędzy od bogatych do biednych ale w praktyce wygląda to tak, że przeciętni ludzie jeszcze dopłacają bogatym żeby byli jeszcze bogatsi, a tamci mają dodatkowo po swojej stronie przepisy i polityków
Czyli tak jak pisałam wcześniej założenia(teoria) swoje a praktyka swoje. Podobnie może być z kapitalizmem.
Dzisiaj w czyjąś godność uderza np stwierdzenie, że Murzyn jest Murzynem, żyd żydem, a gej gejem. Nie można mówić publicznie niektórych rzeczy, które są uznane za jedyną słuszną linię. Wyśmiewanie się z kogoś to też wolność słowa, można się wyśmiewać z wielu ludzi w internecie ale już jak się wyśmiewają z polityków to wolność słowa znika.
No cóż, pewnie, że są przegięcia. Ale wyśmiewanie się z kogoś, w sensie żartowanie a wyśmiewanie jako naruszanie jego godności to są różne sprawy. Jak np. traktować wypowiedzi posłanki Pawłowicz? Czy ona przegina, czy tylko korzysta z wolności słowa?
Właśnie wspomniałaś o tym :twisted: Ja też wiem o czym piszę :)
OK. Mamy różne doświadczenia i każde na swoich opiera swoje podejście do pewnych spraw, zasad, problemów. Tyle w temacie.
Celowo pominęłam niektóre kwestie, by po 10x nie pisać tego samego. W ogóle to chyba za bardzo zdominowaliśmy temat, bo prócz nas jakoś nikt się nie wypowiada od jakiegoś czasu :oops: :oops: :oops:
:)

Żaneta
Początkujący ✽✽
Posty: 124
Rejestracja: 28 maja 2012, 22:56
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Knurów

Re: Narzekanie na demokrację

Post autor: Żaneta » 19 lip 2013, 02:09

Kapitalizm to naturalny system, socjalizm to udziwnienie. Nie oznacza to, że w kapitalizmie każdy miałby super. Oznacza to, że nie byłoby tych problemów, które są w socjalizmie. "Socjalizm to ustrój, który bohatersko radzi sobie z problemami nieznanymi w innych systemach" ;)
Nie byłoby takich problemów jak w socjalizmie, ale byłyby inne, może gorsze :wink:
Żaneta napisał/a:

No cóż, pewnie, że są przegięcia. Ale wyśmiewanie się z kogoś, w sensie żartowanie a wyśmiewanie jako naruszanie jego godności to są różne sprawy. Jak np. traktować wypowiedzi posłanki Pawłowicz? Czy ona przegina, czy tylko korzysta z wolności słowa?


Ona akurat mówi dobrze. Niestety uznaje się to za przegięcie bo mamy już tak zniewieściałe społeczeństwo. Chodzą w trampkach, rurkach, różowych obcisłych koszulkach i traktują każdą krytykę jako atak na siebie i obrazę :)
faceci w rurkach, trampach i różowych koszulkach też mogą być męscy :mrgreen:
A posłanka Pawłowicz (a raczej poseł jak każe na siebie mówić :neutral: ) jako polityk, nauczyciel akademicki, tym bardziej powinna ważyć słowa, bo nie liczy się tylko to co się mówi, ale też i jak. Nazywanie uczestniczek Marszu Szmat w wiadomy sposób, mówienie do kolegi posła "spierd..", mówienie do drugim człowieku "to", dla tej Pani nie ma żadnych granic.
:)

Żaneta
Początkujący ✽✽
Posty: 124
Rejestracja: 28 maja 2012, 22:56
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Knurów

Re: Narzekanie na demokrację

Post autor: Żaneta » 20 lip 2013, 01:27

Żaneta napisał/a:

Nie byłoby takich problemów jak w socjalizmie, ale byłyby inne, może gorsze :wink:


Dlaczego tak uważasz? Na jakiej podstawie?
Na takiej prostej podstawie, że nie ma ustroju idealnego.
Żaneta napisał/a:
A posłanka Pawłowicz (a raczej poseł jak każe na siebie mówić :neutral: ) jako polityk, nauczyciel akademicki, tym bardziej powinna ważyć słowa, bo nie liczy się tylko to co się mówi, ale też i jak.


Ale jak mówi? Co w tym złego?
Powinna brać odpowiedzialność za słowa, a nie pleść co jej ślina na język przyniesie. Można się z kimś nie zgadzać, ale nie trzeba od razu tej osoby obrażać. Myślę, że polityk tym bardziej powinien te zasady stosować.
Żaneta napisał/a:
Nazywanie uczestniczek Marszu Szmat w wiadomy sposób


Nie wiem w jaki sposób je nazwała ale domyślam się jak ja bym je nazwał. Sama nazwa marsz szmat wskazuje, że można je nazwać według synonimu czyli słowem na k. Ona tak je nazwała?
To był marsz przeciwko usprawiedliwianiu gwałtu np. ubiorem zgwałconej kobiety, czy obwinianiu za molestowanie ofiar a nie sprawców. Ta idea Marszu powstała dwa lata temu w Kanadzie jako protest przeciwko stygmatyzowaniu ofiar. Nadal uważasz, że posłanka Pawłowicz miała rację nazywając uczestniczki ku...?
Żaneta napisał/a:
mówienie do drugim człowieku "to", dla tej Pani nie ma żadnych granic.


O tym nie słyszałem, o co chodzi?
Pawłowicz tak określiła Annę Grodzką.
:)

Zablokowany

Wróć do „Śmietnik”