Narzekanie na demokrację

Miejsce na wszelkie dyskusje, które "robią" tylko zamieszanie na forum

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Żaneta
Początkujący ✽✽
Posty: 124
Rejestracja: 28 maja 2012, 22:56
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Knurów

Re: Narzekanie na demokrację

Post autor: Żaneta » 20 lip 2013, 11:05

Najpierw o rezygnacji z bezstresowego wychowania:
http://www.porady-wychowawcze.pl/bezstresowe-wychowanie
http://natemat.pl/39815,bezstresowe-wyc ... ozwydrzone
http://www.berek.pl/centrum/ctrr14.html
To tak na szybko, ale jest mnóstwo podobnych głosów.
W jaki sposób to świadczy, że problemy w kapitalizmie mogłyby być gorsze?

Zgadzam się, że nie ma ustroju idealnego. Problemy zawsze będą ale likwidacja socjalizmu to likwidacja dodatkowych problemów związanych z socjalizmem.
Likwidacja socjalizmu to nie likwidacja dodatkowych problemów, a nie tych, które są związane z samym socjalizmem. To czy kapitalizm przyniesie ze sobą więcej pozytywów niż negatywów stwierdzimy jak już ów nastanie. Teraz zarówno Ty jak i ja możemy jedynie teoretyzować.
Żaneta napisał/a:

Powinna brać odpowiedzialność za słowa, a nie pleść co jej ślina na język przyniesie. Można się z kimś nie zgadzać, ale nie trzeba od razu tej osoby obrażać. Myślę, że polityk tym bardziej powinien te zasady stosować.


Ale może ona to przemyślała? I może ma rację?
:cry: Nie wierzę, jesteś obrońcą posłanki Pawłowicz? Naprawdę uważasz, że politykowi przystoi taka forma wyrażania swoich poglądów?
Same się tak nazwały. Tylko po co skoro idea marszu była dobra?
Szkoda, że nie poczytałeś. Ale najkrócej jak się da jest tu
http://pl.wikipedia.org/wiki/Marsz_Szmat
No sam mam problem z określeniem Anny grodzkiej jako ona czy on więc ono pasuje. To - może chodziło o TO zjawisko? :)
Nie, TO-Anna Grodzka. Tak był sens jej wypowiedzi, zresztą nawet sensu nie trzeba szukać, bo tak powiedziała dosłownie.
:)

mora
Debiutant ✽
Posty: 46
Rejestracja: 14 lip 2013, 17:01
Choroba: nie ustalono
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Nowy Targ

Re: Narzekanie na demokrację

Post autor: mora » 20 lip 2013, 17:11

Witam! Widzę starcie dwóch opcji: jednej za, drugiej przeciw wolnemu rynkowi. Moje pokolenie póki co "przerobiło" za swojego życia realny socjalizm (który złośliwie mozna nazwać systemem kapitalizmu państwowego - chętnie wyjaśnię dlaczego, jeśli zajdzie potrzeba) oraz dziwaczną hybrydę kapitalizmu i socjalizmu, którą mamy od lat 90. ubiegłego stulecia. Na Podhalu, gdzie mieszkam, istnieje jednak bardzo dobrze rozwinięta szara strefa i mogę stwierdzić jedno: to szara strefa ratuje u nas rzesze ludzi przed (dosłownie!) śmiercią z głodu, a państwo i jego urzędników przed atakiem zrozpaczonych tłumów, uzbrojonych w widły, siekiery i koktajle mołotowa... Szara strefa jest reliktem wolnego rynku, wciąż jeszcze obowiązuje tu wolność zawierania umowy między tym, kto sprzedaje i tym, kto kupuje, a relacja między pracodawcą a pracobiorcą nie różni się niczym od relacji sprzedawca - klient. Moim zdaniem szalenie ciekawy jest także - w kontekście interesów ludzi najuboższych - system samopomocy rozwinięty w dotkniętej kryzysem Hiszpanii i Grecji oraz to, jak się ten system ma do idei wolnego rynku. Nie byłabym zaskoczona, gdyby się okazało, ze spontanicznie "budowane" mechanizmy wolnorynkowe są ostatnią deską ratunku dla gwałtownie ubożejącego społeczeństwa...

Żaneta
Początkujący ✽✽
Posty: 124
Rejestracja: 28 maja 2012, 22:56
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Knurów

Re: Narzekanie na demokrację

Post autor: Żaneta » 20 lip 2013, 21:12

No ale co Ty mi za linki dajesz? To są artykuły z czyimś zdaniem na ten temat, z którymi zresztą się zgadzam. Ale my mówimy o wpływie państwa na wychowanie. To, że ktoś krytykuje bezstresowe wychowanie w artykułach nie oznacza, że się od tego odchodzi. Jest wręcz przeciwnie bo państwo coraz bardziej ingeruje w wychowanie
Zawarte są tam zdania psychologów i pedagogów zaprzeczające temu co pisałeś, że rozwija się wychowanie stresowe-ja tylko prostuję, że od tego modelu się odchodzi.
Szkoła powinna zarówno uczyć jak i wychowywać. Aczkolwiek nie powinna tej odpowiedzialności zdejmować z rodziców, tylko mu pomagać ewentualnie. Być może Ty to tak widzisz, że państwo w to wychowanie coraz bardzie ingeruje, ja już pisałam-zauważam, że to rodzice z chęcią zrzucają na szkołę odpowiedzialność za wychowanie swojego dziecka.
Nieprawda. Całe lata ludzie żyli bez socjalizmu i dzięki temu państwa Europy i USA się wzbogacały. Liberalne reformy poprawiają gospodarkę i się sprawdzają. Natomiast socjalizm nigdzie się nie sprawdza i generuje dodatkowe problemy. "Socjalizm to system, który bohatersko walczy z problemami nieznanymi w żadnym innym ustroju". Na przykład socjalizm powoduje ujemny przyrost naturalny i chce z nim walczyć socjalistycznymi metodami. Powoduje bezrobocie i chce walczyć z bezrobociem. Powoduje dziurę budżetową i dług publiczny i próbuje z tym walczyć. Nie da się ponieważ żaden człowiek ani grupa ludzi nigdy nie będzie w stanie sterować gospodarką. Socjalizm to głupota bo zakłada, że ludzie są na tyle głupi, że trzeba stosować wobec nich zakazy i nakazy i nawet pasów nie będą zapinać jak nie będzie takiego przymusu. Jednocześnie ci sami socjaliści twierdzą, że człowiek jest na tyle mądry żeby móc sterować gospodarką. W rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie. Nie ma takiego geniusza, który mógłby skutecznie sterować gospodarką ale ludzie nie są aż tak głupi żeby nie odkładać na emeryturę, nie posyłać dzieci do szkoły, kupować leki które mu szkodzą, brać narkotyki, nie zapinać pasów itd.
:lol: :lol: :lol: Ale ja nie twierdzę, że kapitalizm to samo zuo, a socjalizm to raj. I tu i tu są dobre strony ale i złe. To oczywiste, że problemy socjalizmu są nie znane w innym ustroju.
Uważasz, że nie ma potrzeby stosowania nakazów i zakazów? Ja bym się obawiała tego scenariusza, o którym piszesz, że ludzie sami płacą za szkołę, służbę zdrowia, odkładają na emeryturę. Nawet nie twierdzę, że to byłoby złe, ale u nas jest strasznie niska świadomość społeczna. Żeby zrobić to o czym piszesz, muszą minąć lata świetlne, a i tak nie jestem przekonana, że ludzie dadzą się na to namówić. Dwa ostatnie przykłady-branie narkotyków i nie zapinanie pasów są nie trafione :wink:
Nie jestem obrońcą tylko dziwię się nagonce na nią. Mnie ona nie interesuje. Co politykowi przystoi, a co nie? Jest wolność słowa. Bardziej nie podoba mi się to co mówią politycy z SLD na temat bohaterów, patriotyzmu i jak gloryfikują zbrodniarzy typu Jaruzelskiego.
Ja nie widzę żadnej nagonki, krytykuję jej sposób wyrażania się o innych i sposób prezentowania poglądów. Wolność słowa ok, ale dotąd, dokąd nie obraża się innych.
Wystarczy mi nazwa. Szmata jest synonimem słowa na k. Same się tak nazwały niezależnie od tego czy marsz był w słusznej sprawie czy nie.
Przepraszam, ale jeśli wystarczy Ci nazwa, nie cel tego marszu, to bardzo płytko do tego podchodzisz.
No ale co z tego?
ech...już nic :cry:
Widzę starcie dwóch opcji: jednej za, drugiej przeciw wolnemu rynkowi.
Witaj mora :)
Ja nie jestem przeciwko wolnemu rynkowi :wink:
Moje pokolenie póki co "przerobiło" za swojego życia realny socjalizm (który złośliwie mozna nazwać systemem kapitalizmu państwowego - chętnie wyjaśnię dlaczego, jeśli zajdzie potrzeba) oraz dziwaczną hybrydę kapitalizmu i socjalizmu, którą mamy od lat 90. ubiegłego stulecia.
No właśnie, mamy tę dziwną hybrydę, ale myślę, że w końcu przerodzi się ona w jedną lub drugą opcję.
Nie byłabym zaskoczona, gdyby się okazało, ze spontanicznie "budowane" mechanizmy wolnorynkowe są ostatnią deską ratunku dla gwałtownie ubożejącego społeczeństwa...
Też nie byłabym zaskoczona :)
:)

Żaneta
Początkujący ✽✽
Posty: 124
Rejestracja: 28 maja 2012, 22:56
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Knurów

Re: Narzekanie na demokrację

Post autor: Żaneta » 21 lip 2013, 00:20

:cry: :cry: :cry:
No właśnie się nie odchodzi tylko psychologowie mówią, że powinno się odchodzić.

Nie da się odejść od tego modelu kiedy rodzice nie mają władzy nad swoimi dziećmi, a ma ją państwo.
To państwo wychowuje dzieci bezstresowo? Możesz rozwinąć tę myśl ?
Odchodzi się,przynajmniej u mnie w mieście :mrgreen: NIKT z moich znajomych nie wychowuje w ten sposób dziecka.
Dlatego szkolnictwo powinno być prywatne żeby każdy mógł sobie wybrać jak chce wychować dzieci, an ie tak żeby szkoła zajmowała się w ten sposób wszystkimi
Szkoła nie zajmuje się w ten sam sposób wszystkimi.
Oczywiście, że tak. Nie można robić z ludzi :cenzura: i niewolników. Powinny być przepisy, do tego powinny być zaostrzone - np kara śmierci za najcięższe przestępstwa. Natomiast to czy ktoś chce palić marihuanę, posiadać broń, kupować leki bez recepty, zapinać pasy w samochodzie - to nie są sprawy, w które państwo powinno ingerować.
Przepisy, to przecież system zakazów-nie możesz czegoś robić, a jak się nie podporządkujesz to kara. To o czym piszesz, tzn brak zakazów i nakazów to jest włąśnie bezstresowe wychowanie, myślałam, że zgadzamy się co do tego, że to nie jest dobry system.
No właśnie, a myślisz, że dlaczego jest niska świadomość społeczna? Właśnie przymusy to powodują. Trzeba przywrócić ludziom odpowiedzialność i świadomość społeczna wzrośnie. Ludzie nie są aż tak głupi i nie trzeba ich traktować jak bydło... Przecież wg Ciebie zasługują na szacunek więc przywróćmy im odpowiedzialność i wolność
Ja myślę, że to powinno być odwrotnie, najpierw większa świadomość, a potem można jak Ty to nazywasz zwrócić ludziom odpowiedzialność i wolność.
Jak to nie? Potrzebujesz nakazu żeby móc zapinać pasy? Potrzebujesz zakazu żeby nie brać narkotyków. Serio? :o
:lol: Nie, ja nie potrzebuję. Ale wiele, wiele osób, tu zaryzykuję stwierdzenie, że większość potrzebują.
Tak tylko, że teraz za obrazę uznaje się nazwanie geja gejem, Murzyna Murzynem, lewaka lewakiem itd
Przegięcie w żadną stronę nie jest dobre.
Nazwa marsz szmat pozwala mówić o tych kobietach w taki sposób, a dodatkowo są głupie, że tak się nazywają.
Tylko na tej podstawie, że ktoś wziął udział w marszu pod taką nazwą to jest głupi????????????????????????????
No tak, najważniejsze jak się marsz nazywał, przesłanie już kompletnie się nie liczy...ech!!
Pisząc, że są plusy socjalizmu i nie chcąc żeby ludzie mogli sobie sami decydować o tym na co wydawać pieniądze to rzeczywiście nie jesteś przeciwko wolnemu rynkowi :lol:
Bo są plusy socjalizmu. Jak już mówimy o "chceniu", to ja chcę, żeby najpierw ludzie byli uświadomieni. Dla mnie to jest podstawa wszelkich zmian.
:)

Żaneta
Początkujący ✽✽
Posty: 124
Rejestracja: 28 maja 2012, 22:56
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Knurów

Re: Narzekanie na demokrację

Post autor: Żaneta » 21 lip 2013, 01:49

Twoi znajomi nie są wyznacznikiem. Państwo wychowuje dzieci bezstresowo bo ogranicza rolę rodziców w wychowaniu. Brak autorytetu w dzieciństwie ma złe skutki. Tak jak piszę w Polsce jeszcze nie jest tak źle ale niestety przechodzą do nas wzorce z zachodu, a tam pod tym względem jest tragicznie.
A wyznacznikiem jest to, że Ty uważasz, że bezstresowe wychowanie nadal jest wzorcem? Cytowałam opinie pedagogów i psychologów oraz podałam swoje doświadczenia.
Wychowanie bezstresowe a ograniczanie roli rodziców w wychowaniu to dwie rózne sprawy.
Nie. Ludzie dorośli to nie dzieci więc należy dać im możliwość wyboru. Ale wolność człowieka kończy się kiedy zaczyna wchodzić na teren wolności innych. Dlatego karać należy nieuszanowanie wolności innych - tylko to. Np zabójstwo jest skrajnym przejawem nieuszanowania wolności. Gwałt, kradzież itd. Natomiast to czy ktoś chce ćpać, czy potrzebuje receptę żeby kupić lek, zapinać pasy itd to już nie jest sprawa państwa. To jest nieuszanowanie wolności obywatela przez państwo czyli bandytyzm i tworzenie niewolników. Bandytyzmem jest też zabieranie ludziom przymusowo pieniędzy. Tak robi bandyta i za takie coś ludzie idą do więzienia. Na jakiej więc podstawie państwo może to robić bezkarnie
Temat zbyt rozległy i skomplikowany, bym próbowała w kilku zdaniach się do tego odnieść :)
Dlatego zwracanie ludziom odpowiedzialności i wolności powinno być stopniowe
To brzmi rozsądnie :)
Czyli uważasz jednak większość ludzi za skrajnych matołów - ja uważam ich jedynie za niezbyt mądrych w formułowaniu poglądów.
Jejku, a skąd Ci to do głowy przyszło? To, czy ktoś zapina pasy, albo miał epizod z narkotykami, nie oznacza, że jest matołem, litości!!
Liczy się i przesłanie i nazwa. Gdyby powstał marsz obrońców wolnego rynku i promowal moje poglądy ale nazywałby się marsz ku...sów to ja bym nie wziął w nim udziału i dodatkowo nazwałbym tych ludzi "ch..mi" bo ośmieszają szczytną ideę
No ale co nazwa marsz ku..sów miałaby wspólnego z przesłaniem marszu? A tu nazwa ma.
Wymień te plusy bo ja nie widzę żadnego.
Oki, kilka :suchych" plusów, a więc spcjalizm:
-promował zniesienie nierówności społecznych
-promował idee sprawiedliwości społecznej
-zapewniał pracę
-nie stawiał pieniądza na piedestale
- zapewniał szeroko pojętąstabilizację
itp
Tu już było to wszystko przytaczane, ja nie chcę, żebyś znowu wypunktował, z czego to wynikało, do czego doprowadziło itd. Masz ode mnie suche fakty, bez drugiego dna. Tylko tyle i aż tyle.

Fajna dyskusja toczyła się na tym forum
https://prawda2.info/viewtopic.php?t=1545
:)

Żaneta
Początkujący ✽✽
Posty: 124
Rejestracja: 28 maja 2012, 22:56
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Knurów

Re: Narzekanie na demokrację

Post autor: Żaneta » 21 lip 2013, 14:46

Nie, to nie są dwie różne sprawy. To jest właśnie jedna i ta sama sprawa. Skoro rodzic nie może dać klapsa dziecku, nie może go ukarać bo dziecko poskarży się w szkole i przyjdzie pracownik socjalny żeby sprawdzić czy rodzice nie są patologiczni
Nie da się wychowywać bez kar. Kary stosują zarówno rodzice jak i nauczyciele. A dziecko może poskarżyć się nawet gdy taka sytuacja(klapsy) nie ma miejsca, chociażby po to, by "zemścić" się na rodzicu, że nie pozwolił mu iść na imprezę czy pograć.
To nie oznacza ale dlaczego wybrałaś tylko te dwie kwestie? Państwo wtrąca się też w inne sprawy.
Wybrałam dwa spośród przykładów, które podałeś tu :
Nie ma takiego geniusza, który mógłby skutecznie sterować gospodarką ale ludzie nie są aż tak głupi żeby nie odkładać na emeryturę, nie posyłać dzieci do szkoły, kupować leki które mu szkodzą, brać narkotyki, nie zapinać pasów itd.
bo o ile zgodzę się z tym, że pewnie gdyby nie było przymusu dzieciaki i tak byłyby do szkoły posyłane, a ludzie sami zatroszczyliby się o swoje emerytury i raczej nikt nie kupowałby leków, które mu zaszkodzą, to jednak z narkotykami czy zapinaniem pasów(fajne zestawienie) byłby już większy problem.
Państwo wtrąca się też w inne sprawy. Powiedz więc w jakie sprawy państwo może się wtrącać "dla dobra" ludzi, w jakie nie i kto ma o tym decydować, na jakiej podstawie i dlaczego decyzja właśnie tych osób powinna być brana pod uwagę?
Ale przecież sami wybieramy osoby, które mają za nas decydować i pozwalamy im się wtrącać :wink:
Piszemy tak długo, że te kilka zdań raczej nie zabrałyby Ci więcej czasu niż dotychczasowa dyskusja, która w wielu momentach jest jałowa bo wychodzisz z założenia, że żaden system nie jest idealny i prawda jest gdzieś pośrodku.
To nie chodzi o mój czas, nie chcę spłycać tematu pisząc kilku zdań, w których nijak nie zawrę tego co myślę. Naprawdę staram się w miarę streszczać, ale czasem się nie da. A kto przebrnie przez dwie strony tekstu, które napiszę ?
Jeśli dyskusja jest jałowa, to po co bierzesz w niej udział :neutral: ? Sam napisałeś, że żaden system nie jest idealny, więc to nie jest tylko moje założenie , to prawda, która nie leży po środku, lecz tam gdzie leży :wink:
Naprawdę uważasz, że nazwa "marsz szmat" nie świadczy o braku inteligencji kobiet, które ten marsz wymyśliły? Mi się od razu to kojarzy z tępą laską z silikonami, opaloną na solarium tak, że przypomina Murzynkę, dupę ma na wierzchu - czyli efekt jest odwrotny od zamierzonego.
Nie świadczy o braku inteligencji organizatorek, bo po pierwsze to nie ich wymysł, a szmatą została nazwana dziewczyna, którą zgwałcono, więc to protest przeciwko takiemu stawianiu sprawy, a dwa to przepraszam, ale spłycasz ideę myśląc stereotypami. Jedno słowo może mieć kilka znaczeń, Ty skupiłeś się tylko na jednym, nie wgłębiając się zupełnie.
:)

Dżordż
Aktywny ✽✽✽
Posty: 630
Rejestracja: 09 lut 2011, 18:54
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: lubelskie

Re: Narzekanie na demokrację

Post autor: Dżordż » 21 lut 2015, 17:48

Szkoda ze nie ma trolla jakby skomentowal zachowanie guru dwmokracji lecha w. Ps bolek. I znow wzrosła ilość samobojcow ponad 8 tys. Czyżby bylo tak dobrze ze ludzie sobie odbieraja zycie ze szczescia. Where is Corleone?

Dżordż
Aktywny ✽✽✽
Posty: 630
Rejestracja: 09 lut 2011, 18:54
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: lubelskie

Re: Narzekanie na demokrację

Post autor: Dżordż » 15 cze 2015, 14:15

Odnośnie porażki polskich sklepów w starciu z tymi z obcym kapitałem:
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomos ... 24943.html

Zablokowany

Wróć do „Śmietnik”