Comiesieczna damska przypadłość

Szeroko rozumiane sprawy związane z miesiączką, jajeczkowaniem.. itp.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Agikkus
Początkujący ✽✽
Posty: 423
Rejestracja: 21 cze 2007, 16:11
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: UK/Herts
Kontakt:

Re: Comiesieczna damska przypadłość

Post autor: Agikkus » 14 gru 2007, 19:34

Mnie ostatnio tak brzuch bolal, ze pol nocy nie spalam. Ale na szczescie juz po wszystkim i spokoj...na 28dni i od nowa :cry:

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Comiesieczna damska przypadłość

Post autor: Natalka » 15 gru 2007, 01:15

No to ja mam dobrze :mrgreen:
nigdy mnie brzuch nie boli, w ogóle nic mnie nie boli przy okresie, czuję się tak samo jakby go nie było, ani też objawów Crohna nie widzę większych wtedy, sterydy też mnie nie rozregulowały (może za krótko brałam bo tylko 4 miesiące).
właściwie jest jeden minus tego wszystkiego, bo nie bardzo wiem kiedy mnie zaleje, a mam tak różnie, raz 28, raz 30 a innym razem jeszcze 32 dni, zawsze tak miałam :neutral:

Awatar użytkownika
OLINA
Początkujący ✽✽
Posty: 56
Rejestracja: 03 kwie 2007, 19:09
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Comiesieczna damska przypadłość

Post autor: OLINA » 02 sty 2008, 17:05

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]


dokładnie jakbym opisywala siebie.... zaczynam sie powaznie martwic... Sprawa polega na tym, ze przed choroba wcale nie czulam ze mam kobiece dni. kiedy choroba dala o sobie znac moje dni sa nie do zniesienia!boli mnie caly brzuch. leki rozkurczowe nie pomagaja. najpier wbole byly na zmiane- byl miesiac ze wszystko bylo ok ale wiedzialam ze za nastepnym razem bede sie zwijala z bolu... Teraz jest juz tak co miesiac.do toalety latam wtedy jak oszalala, w jednej sekundzie jest mi cieplo i zimno. bol jest taki ze nieraz miewam silne zawroty glowy a co za tym idzie- takze wymioty.mroczki przed oczami i slabosc to juz norma... To na serio jest denerwujace i przeszkadza w prawidlowym, codziennym, funkcjonowaniu. ale co ciekawsze -podobno to wcale nie jest zwiazane z choroba(tak powiedziala mi moja pani doktor). Jednak na wszelki wypadek wybiore sie do ginekologa... Wam drogie kobietki radze zrobic to samo- chociazby po to, zeby uspokoic sumienie i dostac jakies tabletki przeciwbolowe lub fachowa rade, co robic w takiuch wypadkach
Do CU- To już koniec bejbe, skończyło się love story, jestem już zmęczona, wracam dziś do zdrowia...

ulusiek17
Początkujący ✽✽
Posty: 77
Rejestracja: 29 sie 2007, 22:14
Choroba: CD
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: szczecin
Kontakt:

Re: Comiesieczna damska przypadłość

Post autor: ulusiek17 » 02 sty 2008, 21:43

Wiecie co z pewnością coś w tym jest, że podczas miesiączki chodzimy częściej do toalety, też tak mam. Gdy brała sterydy miałam nieregularnie, teraz po odstawieniu sie wszstko reguluje. Ja jeszcze mam taką ciekawą dolegliwośc a mianowicie z czasem gdy ma przyjśc miesiączka mam spuchnięte nogi:( straszne to jest, ale pare dni po miesiączce jest ok
Do CuDaków świat należy ;)

ulusiek17
Początkujący ✽✽
Posty: 77
Rejestracja: 29 sie 2007, 22:14
Choroba: CD
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: szczecin
Kontakt:

Re: Comiesieczna damska przypadłość

Post autor: ulusiek17 » 02 sty 2008, 21:50

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
nie zaprzeczam, moja lekarz własnie to mi powiedziala
Do CuDaków świat należy ;)

Awatar użytkownika
Shadowka
Doświadczony ❃
Posty: 1624
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:56
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Piekary Śląskie/Żory
Kontakt:

Re: Comiesieczna damska przypadłość

Post autor: Shadowka » 06 sty 2008, 22:14

A ja tak to czytając porównałam sobie moje miesiączki przed tym jak miałam objawy colitis u teraz jak starają coś mi się zdiagnozować. Wtedy było podobnie jak u Żabusi, to było zbawienie bo wydaliłam z siebie to co przez miesiąc zaparcia gromadziłam nie miałam bóli co najważniejsze. Teraz biegunka to nie problem bo do tego się przyzwyczaiłam, ale bóle są takie, że nie mam siły się ruszyć, jestem osłabiona i tak jakby ktoś odbierał mi siłę w mięsniach nóg, raz zapodałam sobie rozkurczowy zastrzyk i tramal na oddziale i tylko chciało mi się spac ból nie ustąpił.. Najgorsze jest to ,że na dniach znów się będę męczyć
Pozdrawiam
Shadi

"nie szukałam doskonałości - sama przyszła "

Obrazek

Awatar użytkownika
kasieek99
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 06 paź 2007, 14:57
Choroba: IBS
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Słupsk
Kontakt:

Re: Comiesieczna damska przypadłość

Post autor: kasieek99 » 07 sty 2008, 22:43

ja co miesiac prosze z placzem mojego chlopca zeby mnie zaplodnił. serio. z bolu to mdleje, normalnie mnie rozsadza, najlepiej sie nacpac ketonalu i spac isc. z toaleta to samo co chwile gania, a najgorsze ze boli i nie ma jak wstac. to jest dla mnie najwieksza masakra najgorsza z najgorszych. juz wole sie skrecac i plakac z bolu kiszek. a najgorsze, ze jutro najdalej pojutrze mnie to czeka :smutny: <placze>
"Życie dając jednocześnie też odbiera każdemu..."

nemezis
Początkujący ✽✽
Posty: 194
Rejestracja: 24 kwie 2007, 21:50
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Comiesieczna damska przypadłość

Post autor: nemezis » 07 sty 2008, 22:56

o tak, ja też mam koszmarek raz w miesiącu... mam dodatkowo tyłozgięcie macicy, więc boli podwójnie. najlepiej robi mi gorąca kapiel + nurofen forte x 2 + no-spa + termoforek i łożeczko (mąż mi zakupił ostatnio piękny termoforek zapakowany w golf z serduszkiem :roll: cudo), najgorzej jak za późno wezmę leki, jak już boli, wtedy to mogiła, mozna ręce gryźc z bólu :cry:

Awatar użytkownika
Shadowka
Doświadczony ❃
Posty: 1624
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:56
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Piekary Śląskie/Żory
Kontakt:

Re: Comiesieczna damska przypadłość

Post autor: Shadowka » 08 sty 2008, 20:15

to i tak macie jakieś wyjście: no-spa, ketona;, nurofen, tramal, to nic w moim przypadku nie daje, robię się jedynie senna i jeszcze bardziej zła, że spać nie moge bo tak strasznie boli..
Ciepłe okłady, nawet kąpiel w okrutnie ciepłej wodzie to daje ulegę na pare sekund, potem tak jakbym się przyzyczajała do temperatury a ból już na nią nie reaguje... ogólnie jest ciężko, ale jakoś co miesiać daje radę więc i tym razem się nie poddam :D
Ot taki optymistyczny motyw w tym całym źle :D
Pozdrawiam
Shadi

"nie szukałam doskonałości - sama przyszła "

Obrazek

Awatar użytkownika
kasieek99
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 06 paź 2007, 14:57
Choroba: IBS
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Słupsk
Kontakt:

Re: Comiesieczna damska przypadłość

Post autor: kasieek99 » 09 sty 2008, 10:58

no i nadszedł ciezki okres...wczoraj dokladnie i wiecie co dziewczyny, zastosowalam stara metode, ktora stosowalam jak nie jadlam zadnych lekow nawet przeciwbolowych (z wyboru ich nie jadlam) mianowicie czynnik psychiczny. maksymalne odprezenie wszystkich miesni w pozycji lezacej oczywiscie. zero jakichkolwiek mysli i i totalne odpłyniecie.glebokie oddychanie i wyluzowanie sie na maxa. nie wiem jak to opisac mozna, ale zadzialalo. jak zadzwonil telefon oderwalam sie ze stanu blogosci :lol: i zaczelo sie na nowo, ale serio sprobujcie bo dziala. dawno mi sie nie udawalo tak uspokoic, a wczoraj zaoszczedzilam ketonal (bo mam tylko 3 ;/ ) wiec dzis juz moge sie nim zywic :)
nie powiem jest to trudne, szczegolnie przy bardzo ostrych bolach bo przynajmniej mnie, samo odprezenie miesni boli jeszcze mocniej,ale warto sie przemeczyc, bo skurcze ustaja.
powodzenia :wink:

Awatar użytkownika
goniusia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 650
Rejestracja: 10 cze 2007, 21:06
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: okolice Wrocławia

Re: Comiesieczna damska przypadłość

Post autor: goniusia » 09 sty 2008, 11:28

Ja wróciłam do pigułek antykoncepcyjnych bo koszmar comiesięczny znowu mnie dopadł.Przy pigułkach nie wiem co to ból,trzy dni i koniec.Jak miałam zaostrzenie to pół roku nie brałam pigułek.Na początku było spoko ale już pod koniec totalna masakra.Okropny ból brzucha,co chwilę do ubikacji.Teraz nawet nie wiem kiedy dostaję i kiedy kończę.

Awatar użytkownika
Shadowka
Doświadczony ❃
Posty: 1624
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:56
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Piekary Śląskie/Żory
Kontakt:

Re: Comiesieczna damska przypadłość

Post autor: Shadowka » 09 sty 2008, 18:46

kasieek99 pisze:maksymalne odprezenie wszystkich miesni w pozycji lezacej oczywiscie. zero jakichkolwiek mysli i i totalne odpłyniecie.glebokie oddychanie i wyluzowanie sie na maxa
Da się leżeć i nie myśleć o niczym jak boli ?:)
Ja przeczytałam w jakiejś mądrej gazecie, że najlepsze działanie przeciwbólowe ma hmm jakby to powiedzieć orgazm :D Tylko że niby jak to zrobić :D
Pozdrawiam
Shadi

"nie szukałam doskonałości - sama przyszła "

Obrazek

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Comiesieczna damska przypadłość

Post autor: ranka » 09 sty 2008, 20:56

a mnie na szczescie minely..bole maciczne :mrgreen:
Obrazek

Awatar użytkownika
kasieek99
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 06 paź 2007, 14:57
Choroba: IBS
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Słupsk
Kontakt:

Re: Comiesieczna damska przypadłość

Post autor: kasieek99 » 10 sty 2008, 11:23

Shadowka pisze:Da się leżeć i nie myśleć o niczym jak boli ?:)
no absurdalnie to brzmi, zgadzam sie, ale da sie :) jest to trudne bardzo, ale sila cala tkwi w psychice i to ona steruje. moze zbyt duze słowo aby porownac to do medytacji, ale cos w ten densen.a i oddychanie jest bardzo wazne.głebokie bardzo.
Shadowka pisze:najlepsze działanie przeciwbólowe ma hmm jakby to powiedzieć orgazm :D Tylko że niby jak to zrobić :D


:lol: no to jest chyba jeszcze trudniejsze, niz moje "odprezanie" natomiast orgazm na kaca jak znalazł :) ale to juz nie w temacie
"Życie dając jednocześnie też odbiera każdemu..."

anilka
Debiutant ✽
Posty: 38
Rejestracja: 24 paź 2007, 19:28
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Kutno
Kontakt:

Re: Comiesieczna damska przypadłość

Post autor: anilka » 11 kwie 2008, 19:51

No ja mam tak samo-przed miesiączką mam takie bóle, że zaczynam wątpić co mnie właściwie boli. Tydzień przed boli mnie cały brzuch, jestem jednym wielkim skurczem, ale sama nie wiem jelit czy macicy. Na logikę- macicy, ale napierdzielaja też jelita. Jak nigdy. Najgorsze jest to, że właściwie nadal nie wiadomo co jest grane. " Wyniki dobre-pacjent ledwo żywy". Po wyjściu ze szpitala nakazano mi, żebym jadła wszystko. Akurat! Spróbowałam. Dziękuję. Wysiadam. A już za kilka dni zacznie się miesiączkowy okres.Auuuu!
nic nie biorę! hurra!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Problemy Kobiece”