Strona 3 z 3

Re: Nuda w związku... przez moją chorobę???

: 20 mar 2011, 12:45
autor: fillips
Gregtech - bardzo dobrze to opisałeś, aż zaniemiałem na chwil kilka...
Jestem osobą bardzo empatyczną i nie potrafię wytrzymać długo w zlości przez co w 99% przypadków to ja wyciągam pierwszy rękę nawet gdy wina leży po drugiej stronie. Takie podejście powoduje, że często dostaje po dupie i moja nawiność i chęć pomocy bądź złagodzenia konfilktu jest wykorzystywana przez innych, ale taki mam charakter i nic na to nie poradze :oops: Nie chce się zamienić w egoiste, który widzi tylko czubek własnego nosa.

Dzieki za słowa wsparcia. Muszę sie jakoś pozytywnie nakręcić przed operacją.

Re: Nuda w związku... przez moją chorobę???

: 20 mar 2011, 20:34
autor: anak
Gregtech :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :prosze: :prosze: :prosze:

Re: Nuda w związku... przez moją chorobę???

: 19 kwie 2011, 14:12
autor: gregtech
fillips pisze:Gregtech - bardzo dobrze to opisałeś, aż zaniemiałem na chwil kilka...
Cieszę się filips, że dobrze opisałem Twoją sytuację. Życzę Ci powodzenia i szczęścia w życiu.
anak pisze:Gregtech :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :prosze: :prosze: :prosze:
:prosze: Dzięki :)

Pozdrowienia dla wszystkich , rezygnuję z większości wątków na forum CROHN HOME bo niestety przez wielu jestem tu niepożądanym gościem, bo mam inne poglądy na życie.

Trzymajcie się ciepło i powodzenia w życiu !!!

Re: Nuda w związku... przez moją chorobę???

: 31 maja 2011, 18:55
autor: Baby
martita pisze:Cytat:
Łóżko zimne jest już od dobrych kilku miesięcy, głownie z mojego powodu.

hmm zapytam i co z tego? (tak, rozpętam pewnie burzę :wink: ) ja a raczej moja połówka żyła w abstynencji tyle czasu, że aż dziw bierze, więc to nie jest najważniejsze, dla mnie 1000 razy bardziej liczy sie wsparcie, opiekuńczość niż sex
Znamy ten bólu:) Mój misiek jest opiekuńczy, ciekawa jestem czy mu się to nie znudzi...