Strona 3 z 3

Re: POMOCY!!! czyli problem z urojeniami u dziewczyny

: 01 kwie 2011, 21:29
autor: lila
O kurka, niezly orzech do zgryzienia :/. Popieram zabcie...tylko konsekwencja moze Cie uratowac!

Re: POMOCY!!! czyli problem z urojeniami u dziewczyny

: 01 kwie 2011, 22:36
autor: Agula84
Żabusia, to nie jest kwestia przepisu, bo oni zapewne rozpoczną postępowanie, wykonają jakieś czynnosci, i z reguły to zwyczajnie zdycha smiercia naturalna. Niemniej, spróbować warto! Przeciez to ich obowiazek, a jak sie z niego wywiazuja to juz jest wlasnie inna rzecz.
Współczuje bardzo, ale chyba wlasnie ignorowanie dziewczyny bedzie najlepszym pomyslem. w koncu przeciez odpusci...

i przepraszam BARDZO za OT, ale cos mi sie nie zgadza czas postów, bo na poprzedzajacym mnie pościcie MArtity jest napisane Wysłany: Dzisiaj 23:00 , a jest dopiero 22:30... to tylko mnie sie tak wyswietla, czy ogolnie sie popsulo??

Re: POMOCY!!! czyli problem z urojeniami u dziewczyny

: 02 kwie 2011, 04:30
autor: kaktus
Przypomnialo mi sie, jak jeszcze bylam mloda i piekna, to tez mialam takiego szalonego amanta, Grzesiek mial na imie. Jeszcze nie mielismy wtedy komorek, wiec nie bylo problemow z smsami, ale czekal na mnie codziennie pod domem, szkola, pobil mojego kumpla, bo myslal ze to moj chlopak, normalnie oszalec mozna bylo. Ignorowanie nie pomagalo, chyba go nawet mocniej podkrecalo. W kazdym razie ja znalazlam sobie fajnego chlopaka, zaczelismy sie razem pokazywac, Grzesiek szalal z rozpaczy. Przyslal mi list, ze jak nie rzuce chlopaka, to podetnie sobie zyly! I podcial! Oczywiscie go odratowali, jego matka przyjechala do mnie do domu i blagala, zebym go odwiedzila w szpitalu, bo on ciagle rozpacza. Oczywiscie tego nie zrobilam. Wyszedl ze szpitala, znalazl sobie kogos, dal mi w koncu spokoj. Ale wiem, przez co przechodzisz, mozna normalnie zwariowac. Daj troche czasu, moze znajdzie sobie inny obiekt westchnien.

Re: POMOCY!!! czyli problem z urojeniami u dziewczyny

: 03 kwie 2011, 19:46
autor: marcin87
Do rodziców pójdę jeśli jej nie przejdzie. Nie wiem jak zareagują, czy nie oberwę jeszcze od nich. Na razie próbuję ją ignorować. Zablokowałem w telefonie połączenia przychodzące od niej. Niestety sms-ów się chyba nie da. Wczoraj napisała tylko 20 wiadomości (wszystkie mniej więcej takiej treści: "To mój ostatni esemes. Więcej nie napiszę. Kasuję twój numer" :) ), więc się uspokaja. Dzisiaj coś pisała, ale nie czytałem już.

Re: POMOCY!!! czyli problem z urojeniami u dziewczyny

: 03 kwie 2011, 19:55
autor: taloca
marcin87 pisze:Do rodziców pójdę jeśli jej nie przejdzie. Nie wiem jak zareagują, czy nie oberwę jeszcze od nich
tak niestety też może być i jest to nawet bardzo prawdopodobne.
marcin87 pisze:Wczoraj napisała tylko 20 wiadomości
Tylko chyba aż :/ ja bym od czegoś takiego zwariowała.
marcin87 pisze:"To mój ostatni esemes. Więcej nie napiszę. Kasuję twój numer" ), więc się uspokaja
ale jak widać nie skasowała chyba te wiadomości miały na celu wymuszenie tego żebyś odpisał. Miała nadzieję, że poprosisz żeby tego nie robiła :)

Re: POMOCY!!! czyli problem z urojeniami u dziewczyny

: 03 kwie 2011, 19:58
autor: deth
marcin87, adz twardy ;)