Faceci i ich jaskinia

czyli o problemach damsko-męskich, o przyjaźni w różnych odcieniach, a także o rodzinie.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Faceci i ich jaskinia

Post autor: ewkunia » 20 maja 2011, 22:06

Witam Kobiety i Mężczyzn:) Chciałam poruszyć temat mityczny,tj. facet i jego jaskinia:D Jak to jest? Czy to prawda,że raz na jakiś czas, na krócej lub dłużej facet musi pobyć w samotności? Panowie- jak to jest? Kobiety - jak to przeżywacie? Zapraszam do rozmowy,a może nawet dyskusji :)
Ostatnio zmieniony 20 maja 2011, 22:17 przez ewkunia, łącznie zmieniany 1 raz.
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Awatar użytkownika
deth
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3096
Rejestracja: 02 lut 2011, 16:33
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Reda

Re: Faceci i ich jaskinia

Post autor: deth » 20 maja 2011, 22:19

ja jak najbardziej potrzebuję samotni i to dość czesto - czasem nawet kilku dziennie krotkich chwil :P i nie cierpie jak ktoś mi przerywa pytaniem : co sie dzieje ? albo: może herbaty ? :E ja wtedy nic nie chce, nawet mowić, ze nic nie chce - nie chce

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6439
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Faceci i ich jaskinia

Post autor: tom-as » 20 maja 2011, 22:22

ewkunia pisze:Czy to prawda,że raz na jakiś czas, na krócej lub dłużej facet musi pobyć w samotności?
tak :-)

nawet o tym w jakiejś książce z serii mezczyzni z marsa kobiety z milki łej :-) jak wypowiedzi tu to będzi eza mało to sięgnij do takiej ksiązki z ciekawości sprawdzić co tam piszą :-)

a jest jeszcze "puste pudełko' - ale to już chyba wiesz ze tak mamy ;]

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Faceci i ich jaskinia

Post autor: ewkunia » 20 maja 2011, 22:25

Tak,zawsze zazdrościłam facetom myślenia o niczym;p Nie będziecie mieli wrzodów żołądka;p


Ok, czekam na dalsze wypowiedzi :)
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Awatar użytkownika
zaranin
Aktywny ✽✽✽
Posty: 554
Rejestracja: 19 mar 2009, 12:10
Choroba: CD u dziecka
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Żary
Kontakt:

Re: Faceci i ich jaskinia

Post autor: zaranin » 20 maja 2011, 22:42

Ja niestety myślę o wszystkim i dziwię się, że jeszcze nie mam wrzodów żołądka :-)
- CD
- ileostomia 2010.06.07.-2011.04.01.
- subtotalna kolektomia 2010.11.17. (pozostawiono ostatnie 15cm jelita)
- przywrócenie ciągłości 2011.04.01. (usunięcie ostatnich 15cm jelita grubego i 12cm jelita cienkiego)
- 2010.04.12. niedrożność jelita, otwarcie powłok, brak jednoznacznego określenia przyczyny

Imuran, Infliximab, Loperamid, Pentasa, przeszczep kału (dawki przypominające), witaminy, odżywki, stan po całkowitej kolektomii (do kilkanastu wypróżnień dziennie)

Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: Faceci i ich jaskinia

Post autor: Coralie » 20 maja 2011, 23:21

Hmm, a kto nie ma takich momentów? :) Chyba wszyscy mają, nawet dusze towarzystwa. Ale tu chyba mieszamy kilka rodzajów "samotni", bo co innego kiedy ktoś mówi "dziś chcę pobyć sam" a co innego, gdy mówi "jadę sam na 2 tygodnie w Bieszczady" i tak co jakiś czas ;)

Btw, zabijcie mnie, ale tytuł wątku wzbudził u mnie dziwne podejrzenia, że chodzi o coś innego :mrgreen:
New beginning :)

Piciu
Znawca ❃❃
Posty: 2061
Rejestracja: 02 wrz 2006, 02:13
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Faceci i ich jaskinia

Post autor: Piciu » 20 maja 2011, 23:22

Uważam , że nie można generalizować. Każdy z nas jest inny, tak więc jedne osoby potrzebują pobyć w samotności ,inne natomiast przeciwnie, lubią przebywać w śród ludzi. Czasami, może gdy ktoś ma problemy lub coś musi przemyśleć, potrzebuje paru chwil skupienia.
Coralie pisze:Btw, zabijcie mnie, ale tytuł wątku wzbudził u mnie dziwne podejrzenia, że chodzi o coś innego
głodnemu chleb na mysli :razz:

Awatar użytkownika
Angelo
Debiutant ✽
Posty: 48
Rejestracja: 26 kwie 2007, 22:13
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Gorzów

Re: Faceci i ich jaskinia

Post autor: Angelo » 21 maja 2011, 01:02

Aktualnie w związku nie jestem ale jeśli chodzi o tą całą jaskinię to z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że coś w tym jest. Przychodzi raz na jakiś czas taki moment, że mam ochotę pobyć sam ze sobą. Wtedy najlepiej poukładać myśli, odpocząć, odreagować stresy dnia codziennego. Trochę jak wilk - niby stworzenie żyjące w stadzie ale skądś [ dziwaczne słowo ] się powiedzenie o samotnym wilku wzięło ;)

Zwalam to trochę na typ osobowości.. Na ogół lubię towarzystwo, sam potrafię być duszą towarzystwa ale bywają chwilę gdy ludzie mnie męczą. Wszyscy bez wyjątku. Wtedy się izoluje by naładować baterie :)

Czy wszyscy faceci tak mają? Trudno powiedzieć. Jak już wyżej wspomniano wydaje mi się, że to cecha bardziej osobowości niż płci.
Ad maiora natus sum.

Awatar użytkownika
Gottii
Aktywny ✽✽✽
Posty: 971
Rejestracja: 14 kwie 2011, 13:11
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Kontakt:

Re: Faceci i ich jaskinia

Post autor: Gottii » 21 maja 2011, 06:02

myślę że nie tylko faceci tak mają że potrzebują spokoju samotności chwili bez nikogo i niczego, czy w jaskini można być godzinę dwie czy dwa tygodnie myślę że zależy od człowieka, ja lubię być sam, sam a jednak obok abym widział moja rodzinę żonę córkę nie opuszczam ich na długo, lubię jak czasami nic odemnie nie chcą i mogę sobie sam w spokoju posiedzieć, pojechać gdzieś na bajku lub połowić rybki to w jeziorku to na morzu jak samotny wilk morski :)
Traktuj chorobę jako przyjaciela, a będziecie mogli się nawzajem znieść.

Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: Faceci i ich jaskinia

Post autor: Alutka86 » 21 maja 2011, 10:02

ewkunia pisze:facet i jego jaskinia:D
Mój Kamil ma swoją jaskinie- garaż i samochód. To jest jego pasja.. Mężczyzna musi mieć pasję, bo inaczej dziadzieje. Staram się go motywować do jej rozwijania... Wtedy nawet mnie zabiera do swojej jaskini i mu pomagam. Podaje narzędzia.. :lol: oczywiście podziwiając co on tam robi.. bo dla mnie to czarna magia.. Czym go jeszcze bardziej podbudowuje.. Za to mam szczęśliwego faceta. :)
ewkunia pisze:Kobiety - jak to przeżywacie?
Ja się cieszę, że ma swoją pasję i w tym go wspieram.
Facet, żeby wiedział, jak kocha musi zatęsknić.
Sama nieraz go z premedytacją odseparowuję.. niech tęskni :razz:
Później i tak mam wszystko wynagrodzone.. :wink:
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

Awatar użytkownika
Golfi
Doświadczony ❃
Posty: 1019
Rejestracja: 27 gru 2005, 22:41
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Mysłowice
Kontakt:

Re: Faceci i ich jaskinia

Post autor: Golfi » 21 maja 2011, 10:45

Alutka86 pisze:Mężczyzna musi mieć pasję, bo inaczej dziadzieje.
właśnie tak jest , wtedy nachodzą mnie chwile samotności żeby podziałać coś samemu i czerpać z tego satysfakcję.

Ogólnie myślę, że wiele zależy od usposobienia konkretnej osoby , nie wszyscy są duszami towarzystwa... Osobiście doskonale czuję się wśród ludzi ale miewam momenty że chce być sam , spokojnie pomyśleć , uporządkować plany ... wtedy najczęściej biorę rower, jadę do lasu, siadam przy autostradzie A4 i już mnie nie ma :)

Pewnie jest to jakaś forma relaksacji i wyłączenia się z wszystkim przyziemnych spraw.
"Nic, co ma wielką wartość w życiu nie przychodzi łatwo."

Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: Faceci i ich jaskinia

Post autor: Coralie » 21 maja 2011, 15:13

Piciu pisze:głodnemu chleb na mysli :razz:
Już Niszka odpowiedziała :mrgreen:

Ja, jak chcę być sama i ktoś na siłę mi tę samotność burzy, to naprawdę się wkurzam :roll:
New beginning :)

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2455
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Faceci i ich jaskinia

Post autor: Cinimini » 21 maja 2011, 15:49

Coralie pisze:Ja, jak chcę być sama i ktoś na siłę mi tę samotność burzy, to naprawdę się wkurzam
O tak...w chwilach kiedy potrzebuje samotności, najbardziej błahe pytanie może mnie wkurzyć... No, ale gdy np. zadaje je mama lub ktoś komu nie chcę okazywać swojego niezadowolenia to włączam w sobie właśnie pudełko nicości - mamuśka coś mówi, opowiada, a ja od czasu do czasu skinę głową, zerknę w jej stronę, aby wyglądało, że słucham :D - wiem to straszne :D. Tzn. teraz juz tak nie robię, bo mieszkamy osobno, ale gdy mieszkałam jeszcze u rodziców i raczej trudno było o chwile w samotności to właśnie to był mój sposób...
Teraz na szczęście nie muszę tego stosować, bo prawie każdą sobotę mam tylko dla siebie - ja w soboty nie pracuję, a mąż 'biedny' tak.
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
taloca
Doświadczony ❃
Posty: 1489
Rejestracja: 09 paź 2010, 14:02
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: ......

Re: Faceci i ich jaskinia

Post autor: taloca » 21 maja 2011, 17:27

Ja co prawda facetem nie jestem, ale też tak mam. Zdarzają mi się dni, że nie chce mi się z nikim gadać. Wszystkie pytania w stylu gdzie jesteś?, co się dzieje?, czemu cię nie ma?, kiedy będziesz?, chodź gdzieś bardzo mnie wtedy wkurzają. Chyba nawet ostatnio przeżywam takie dni mam ochotę być sama ze sobą. Ale co dziwne jeśli ktoś wtedy przebije się przez tą moją samotnię, jakoś dotrze do mnie to jestem z tego zadowolona :E więc tak na prawdę sama tego nie rozumiem niby chcę być sama a jednak cieszy mnie jak ktoś mnie przywróci do normalności :P
Nigdy nie narzekaj, że masz w życiu pod górę jeśli zdecydowałeś, że idziesz na szczyt.

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Faceci i ich jaskinia

Post autor: ewkunia » 23 maja 2011, 11:27

Widzę, że faceci jednak chętniej przytakują istnieniu zjawiska jaskiniowca ;) Co ciekawe, wydaje się, że kobiety też tak miewają ( potrzeba izolacji) , ale raczej czekają,aż ktoś z niej je wyrwie,a facet chce świętego spokoju :)
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Miłość, Przyjaźń, Rodzina”