Toksyczni ludzie....

czyli o problemach damsko-męskich, o przyjaźni w różnych odcieniach, a także o rodzinie.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
chivas
Debiutant ✽
Posty: 3
Rejestracja: 23 paź 2007, 22:29
Choroba: CD u partnera
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Toksyczni ludzie....

Post autor: chivas » 11 cze 2008, 20:18

Cinimini pisze:
Deniro_RS pisze:wietnie chivas to jest uczciwie postawiona sprawa moze zmięknie teraz Cinimini
Hola hola , coz to sie tutaj tworzy ?
Przypomina mi sie film " Bezsennosc w Seatlle" :roll:
Jednak nie ma to zwiazku z tematem "Toksyczni ludzie" .. chyba, ze bedzie teraz debata nad moja "toksyczna" osoba :wink:
Oj Toksyczna, bo sie "zatrulem"...niby skala...ale to nie Ty...;)
...każdy koniec jest początkiem czegoś nowego...

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Toksyczni ludzie....

Post autor: Cinimini » 16 cze 2008, 11:22

Zapisalam sie na pewne forum psychologiczne, opisalam swoja historie, swoj problem ... ale wiecie co zostalam tam przyjeta jak...:( jest mi przykro, ze tak mnie odebrano... Odp. ktore otrzymalam wbily mnie w fotel ... nie wiem , moze takie sa psychologiczne metody wyciagania ludzi z dolkow, ale dla mnie to byl szok i pewnie wiecej juz tam nie zajrze...

Napisano mi m.in.
...ze to nie mnie skrzywdzono, tylko ja krzywdze, bo niszcze szczescie "tamtych dwojga" ... - osoba to piszaca, chyba przeczyta jakies dwa zdania z calej opowiesci.

..ze jestem cierpietnica i najwazniejszym slowem w moim slowniku jest cierpienie...

..ze uzalam sie, a ze swojej "tajemniczej choroby" robie os zycia... - ciekawe bo na tem.choroby zrobilam tylko krotkie wprowadzenie, zaznaczajac, ze zupelnie normalnie z nia zyje...
"...rozejrzyj sie po forum, a zobaczysz jakie tu ludzie maja problemy" - wiem,ze to blahy temat,kolejna historyjka o zlamanym sercu,ale skoro szukam takiego miejsca, to znaczy,ze szukam pomocy, wsparcia...ze ta blaha historyjka mnie przytlacza....

Kurcze jakos tak mi przykro...liczylam na pomoc, a tymczasem poczulam sie jak zbity pies... Nie liczylam, na to, ze uslysze slowa, "oj Ty biedna dziewczyno...tak starasznie zostalas skrzywdzona"..ale liczylam na jakies wskazowki jak wyjsc z tego blednego kola...
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Toksyczni ludzie....

Post autor: Cinimini » 16 cze 2008, 12:21

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
Oj to prawda...od niech wieje strasznym chlodem....
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Toksyczni ludzie....

Post autor: exa » 16 cze 2008, 16:22

Cini strasznie mnie zmartwilaś.... :smutny:
ale pomimo calej sympatii do Twej osoby, muszę przyznac że całkiem bez sensu...często tak postawiona sprawa obraca sie póxniej przeciw Tobie....
dlaczego kobiety ciągną do paskudnych mężczyzn...o co chodzi?
chivas....czasem, że tak to ujmę, opłaca się byc draniem :wink:

Cini, taka super z Ciebie dziewczyna....przestań się wozic z tymi myślami.....jeśli nie chivas to ktos inny (sorry chivas :wink: ).....całe zycie nie będziesz się chowac, ktos Cie wreszcie z tej dziupli wyrwie....tego jestem pewna....

z tym mailem, bez sensu....po co do tego wracac?.....co Ci tam Cini wisiało? wyrzuty sumienia czy urzadzenie małego piekiełka dla byłego?...Twoje wyrzuty to oni mają , za przeproszeniem , w nosie....a piekiełka były miec nie będzie....facet sobie poradzi....
a Twoja glowa bardziej spokojna od tego nie będzie.....może na chwilę....

za mało po głowie dostałaś? a się sama prosisz o więcej..... :mad:
daj sobie spokój....a jak Cie zaczyna nosic, to dzwon do mnie...ja Ci powybijam te myśli durne z głowy!! :wink:

a tamtym forum sie nie przejmuj.....ludzie lubia sie nakręcac wzajem, my tez sie tutaj nakręcamy np chlebem z ketchupem... :cry:

jak cos to tel mi się nie zmienił :roll:
pozdr
s
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Toksyczni ludzie....

Post autor: ewkunia » 02 mar 2009, 20:14

Wiecie co... Pomijam, że przyciagam dziwne osoby płci przeciwnej( co jeden ,to gorszy), to dzisiejsza historia mnie dobiła :| Historia ma się tak. Kiedyś w skm poznalam jednego chłpoaka. Nic zobowiazującego, widzieliśmy się kilka razy, czasami sms, rozmowa,ale niedużo w ciagu tego roku i nigdy na zasadzie randkowania czy też flirtu. Nawet mi kiedyś powiedział, że chyba zbyt poważnie traktuję tę znajomośc. To jednak nieważne: facet nigdy nie chcial codziennie mnie widzieć, umawiał się miesiąc wprzód, nie placił za mnie w pubie( znaczy nie było takiej propozycji, nie, że ja nie mogę za siebie płacić rachunków), nie był specjalnie miły. Wszystko ton kumpelsko-koleżeńsko. I nagle dziś, po moim smsie, że widzialam fajny film w kinie,on pisze do mnie, że nie chce się ze mną wiązać i że mamy inne zainteresowania. I ze nie mam pisać i dzwonić. :| Jakiś szok. Rozumiecie - że o co chodzi w ogóle? Wariat czy co?
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Toksyczni ludzie....

Post autor: ewkunia » 02 mar 2009, 20:40

ale ja samych takich trafiam ;p jestem selekcjonerem najgorszych ;p :)
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Olimpijka

Re: Toksyczni ludzie....

Post autor: Olimpijka » 02 mar 2009, 20:44

exa pisze:dlaczego kobiety ciągną do paskudnych mężczyzn...o co chodzi?
No wlasnie tez sie nad tym zastanawiam :neutral:
ewkunia pisze:I nagle dziś, po moim smsie, że widzialam fajny film w kinie,on pisze do mnie, że nie chce się ze mną wiązać i że mamy inne zainteresowania. I ze nie mam pisać i dzwonić. :| Jakiś szok. Rozumiecie - że o co chodzi w ogóle? Wariat czy co?
:lol: Facet wymiata! ewkunia, nie przejmuj sie w ogole!

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Toksyczni ludzie....

Post autor: ewkunia » 02 mar 2009, 20:47

ja nie ciągnę. sami przychodza. to tylko potwierdzenie reguły. mi potrzebny jest misio-przytulanka,a sami dranie na horyzoncie. :) to tak abstrahując od tej mojej historii, którą musiałam wprost się podzielić:)

powiem Wam, że napisalam mu po krótkiej wymianie smsów, że zycze mu wiecej szacunku do ludzi oraz trochę empatii, bo to pomaga w życiu :) :P Alem wredotka:P
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Olimpijka

Re: Toksyczni ludzie....

Post autor: Olimpijka » 02 mar 2009, 21:01

ewkunia pisze:ja nie ciągnę. sami przychodza. to tylko potwierdzenie reguły. mi potrzebny jest misio-przytulanka,a sami dranie na horyzoncie. :) to tak abstrahując od tej mojej historii, którą musiałam wprost się podzielić:)
No wlasnie, a mi na horyzoncie rozni sie pojawiaja, a zawsze najbardziej wlasnie ciagnie mnie do tych "drani" ;)

ewkunia, to dobrze, ze nie bierzesz do siebie :razz:

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Toksyczni ludzie....

Post autor: exa » 03 mar 2009, 08:11

powiem Wam, że napisalam mu po krótkiej wymianie smsów, że zycze mu wiecej szacunku do ludzi oraz trochę empatii, bo to pomaga w życiu :) :P Alem wredotka:P
byłabyś, gdybyś po pierwszym tekście tego typu zerwała znajomość...
nie rozumiem czemu ją ciągnęłaś....a później się dziwisz.... :wink: ...być może ty dla niego jesteś równie wielkim dziwolągiem... :wink:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Olek

Re: Toksyczni ludzie....

Post autor: Olek » 03 mar 2009, 10:57

ewkunia pisze:ja nie ciągnę. sami przychodza. to tylko potwierdzenie reguły. mi potrzebny jest misio-przytulanka,a sami dranie na horyzoncie.
Pewnie dlatego takich przyciągasz, bo wierzysz że tylko drani możesz poznać :P Zresztą więcej jest drani (z obu płci) niż porządnych ludzi.

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Toksyczni ludzie....

Post autor: tom-as » 03 mar 2009, 16:33

ewkunia.. kapitalna sytuacja. można sie uśmiać. na Twoim miejscu tak wlasnie byl zrobil. ;-)

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Toksyczni ludzie....

Post autor: ewkunia » 03 mar 2009, 18:49

Tomas, no nawet mnie to rozbawiło:) Ale moze dlatego, że nie bylam zaangażowana w znajomośc. Zresztą, mam inne sprawy,a ta nie była warta zbyt dużego roztkliwiania się nad. Dobra historia do opowiadania przy piwie;p

Olek- jest w tym trochę prawdy, co mówisz;)

[ Dodano: 03-03-2009 ]
exa pisze:
powiem Wam, że napisalam mu po krótkiej wymianie smsów, że zycze mu wiecej szacunku do ludzi oraz trochę empatii, bo to pomaga w życiu :) :P Alem wredotka:P
byłabyś, gdybyś po pierwszym tekście tego typu zerwała znajomość...
nie rozumiem czemu ją ciągnęłaś....a później się dziwisz.... :wink: ...być może ty dla niego jesteś równie wielkim dziwolągiem... :wink:

nie rozumiemy się chyba. po tym tekście, który opisałam, właśnie zerwalam znajomość. wcześniej takie dialogi nie miały miejsca.jak wspomnialam chyba rzadko się widywalismy. raz na kilka miesięcy i to przypadkowo raczej.

mogę być i dziwolągiem :) nie przeszkadza mi to.
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Toksyczni ludzie....

Post autor: exa » 04 mar 2009, 05:53

ewkunia pisze:Nawet mi kiedyś powiedział, że chyba zbyt poważnie traktuję tę znajomośc. To jednak nieważne: facet nigdy nie chcial codziennie mnie widzieć, umawiał się miesiąc wprzód, nie placił za mnie w pubie( znaczy nie było takiej propozycji, nie, że ja nie mogę za siebie płacić rachunków), nie był specjalnie miły. Wszystko ton kumpelsko-koleżeńsko.
fakt, nie zrozumiałyśmy się....mnie chodziło o ten pierwszy tekst....bo to jednak ważne....poza tym znamy tylko twoją opowieśc :wink: ...

nie są to argumenty przeciw tobie, ino lepiej zawsze więcej wiedziec....moja siostra też tak twierdziła...a okazało się, jak zwykle, że prawda leży po środku...
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Toksyczni ludzie....

Post autor: ewkunia » 04 mar 2009, 08:28

exa pisze:
ewkunia pisze:Nawet mi kiedyś powiedział, że chyba zbyt poważnie traktuję tę znajomośc. To jednak nieważne: facet nigdy nie chcial codziennie mnie widzieć, umawiał się miesiąc wprzód, nie placił za mnie w pubie( znaczy nie było takiej propozycji, nie, że ja nie mogę za siebie płacić rachunków), nie był specjalnie miły. Wszystko ton kumpelsko-koleżeńsko.
fakt, nie zrozumiałyśmy się....mnie chodziło o ten pierwszy tekst....bo to jednak ważne....poza tym znamy tylko twoją opowieśc :wink: ...

nie są to argumenty przeciw tobie, ino lepiej zawsze więcej wiedziec....moja siostra też tak twierdziła...a okazało się, jak zwykle, że prawda leży po środku...

Jasne :) Wiesz, chodziło mi o opisanie swoistego braku wychowania ze strony faceta. Smsem powiadomić prawie obcą osobe, że to koniec znajomości :P ??? Abstrakcja:) Wiesz, to tak, jakbyś pracowała jako drwal i ktoś Ci powiedzial, że to Twoja wina,że pacjent nie dostal zastrzyku ;p No coś w tym samym nielogicznym kontekście się wydarzyło:) ;)
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Miłość, Przyjaźń, Rodzina”