Strona 1 z 5

Re: Seks dla seksu

: 07 wrz 2007, 13:30
autor: jaryszek
Dla mnie seks dla seksu moglby istniec ale jakos bym tak nie potrafil bez uczucia. A co dopiero dla zemsty. No chyba zebym sie nastawil ze ide do jakiegos domu publicznego bo musze sie wyzyc :P Ale w to watpie :P

Re: Seks dla seksu

: 07 wrz 2007, 13:38
autor: Kleopatra
Znam osobę,która od kilku lat żyje w ten sposób. Sam sex,bez zobowiązań,bez uczuć,bez możliwości kolejnych spotkań.
Nie potrafiłabym w ten sposób.Wydaje mi się to takie zimne,pozbawione ciepła i czułości. Jestem wielką przeciwniczką takiego rodzaju 'przyjemności'

Re: Seks dla seksu

: 07 wrz 2007, 14:08
autor: jaryszek
Jak dla mnie nie istnieje seks bez zobowiazan

Re: Seks dla seksu

: 07 wrz 2007, 14:49
autor: Patryśka
jaryszek pisze:No chyba zebym sie nastawil ze ide do jakiegos domu publicznego bo musze sie wyzyc :P Ale w to watpie :P
jaryszek !! No wiesz :twisted:
jaryszek pisze:Jak dla mnie nie istnieje seks bez zobowiazan
Dla mnie to tez graniczy ograniczeniem czlowieka :)

Re: Seks dla seksu

: 07 wrz 2007, 15:18
autor: jaryszek
Patryśka pisze:
jaryszek pisze:No chyba zebym sie nastawil ze ide do jakiegos domu publicznego bo musze sie wyzyc :P Ale w to watpie :P
jaryszek !! No wiesz :twisted:
No co, napisalem przeciez ze w to watpie :P
Patryśka pisze:
jaryszek pisze:Jak dla mnie nie istnieje seks bez zobowiazan
Dla mnie to tez graniczy ograniczeniem czlowieka :)
No moze i masz cos w tym racji, ale ja tego pojac na moj prosty rozumek nie potrafie :lol:

Czyli jak ktos jest "ograniczony" to myslisz ze potrafi uprawiac seks bez zobowiazan ? Mysle ze po prostu ten czlowiek w ogole nie przejmuje sie tym i stad to sie bierze, wychodzi wtedy na to jakby nie bylo zadnych zobowiazan. Hmmm...

Re: Seks dla seksu

: 07 wrz 2007, 15:33
autor: Patryśka
jaryszek pisze:Czyli jak ktos jest "ograniczony" to myslisz ze potrafi uprawiac seks bez zobowiazan ?
Nie tyle ze potrafi tylko to ze pojmuje to jako bardzo dogodny sposob na zycie :)
jaryszek pisze:Mysle ze po prostu ten czlowiek w ogole nie przejmuje sie tym i stad to sie bierze, wychodzi wtedy na to jakby nie bylo zadnych zobowiazan. Hmmm...
W tym tkwi ta ograniczonosc :) Nie przejmuje sie odczuciami innych etc :)

Re: Seks dla seksu

: 07 wrz 2007, 15:35
autor: jaryszek
Patryśka pisze:
jaryszek pisze:Czyli jak ktos jest "ograniczony" to myslisz ze potrafi uprawiac seks bez zobowiazan ?
Nie tyle ze potrafi tylko to ze pojmuje to jako bardzo dogodny sposob na zycie :)
jaryszek pisze:Mysle ze po prostu ten czlowiek w ogole nie przejmuje sie tym i stad to sie bierze, wychodzi wtedy na to jakby nie bylo zadnych zobowiazan. Hmmm...
W tym tkwi ta ograniczonosc :) Nie przejmuje sie odczuciami innych etc :)
No to jednak sie zrozumielismy ;)

Re: Seks dla seksu

: 07 wrz 2007, 15:38
autor: Patryśka
No to jednak sie zrozumielismy ;)
Jak zawsze :P A w ogole rozbraja mnie bardzo popularna postawa..Dziewczyna szuka sobie nadzianego faceta, sypia z nim po to zeby kupil jej sliczna bluzeczke :) To taka lagodniejsza forma prostytucji :) Niestety ta populacja ciagle wzrasta :)

Re: Seks dla seksu

: 07 wrz 2007, 15:58
autor: Feniks
Patryśka pisze:Dziewczyna szuka sobie nadzianego faceta, sypia z nim po to zeby kupil jej sliczna bluzeczke :) To taka lagodniejsza forma prostytucji :) Niestety ta populacja ciagle wzrasta :)
To, to jest dopiero bycie ograniczonym.

Re: Seks dla seksu

: 07 wrz 2007, 16:11
autor: Patryśka
Feniks pisze:To, to jest dopiero bycie ograniczonym.
Feniks :prosze: ..Przywracasz wiare w ludzi :P

Re: Seks dla seksu

: 07 wrz 2007, 16:17
autor: Devil
dorośnijcie przemyśle przecież sex to nie sport to uczucia on jest dopełnieniem czegoś , a bez tego "czegoś" nie powinien istnieć :mad:

Re: Seks dla seksu

: 07 wrz 2007, 16:29
autor: Patryśka
GrzegorzKrak pisze:dorośnijcie przemyśle przecież sex to nie sport to uczucia on jest dopełnieniem czegoś , a bez tego "czegoś" nie powinien istnieć :mad:
Otoz to :)

Re: Seks dla seksu

: 07 wrz 2007, 16:37
autor: aleksandra12
GrzegorzKrak pisze:orośnijcie przemyśle przecież sex to nie sport to uczucia on jest dopełnieniem czegoś , a bez tego "czegoś" nie powinien istnieć
Halo!
Uczucia do seksu wprowadzono dopiero gdy pojawiła się już określona kultura człowieczeństwa. I stwierdzenie, że seks jest dopełnieniem czegoś jest mocno naciągane.
Podstawową rolą seksu nie jest okazywanie sobie uczuć, a czysto biologiczna prokreacja.

Oczywiście wiem, rozumiem, my jako ludzie rozwinięci powinniśmy umieć panować nad naszymi prymitywnymi instynktami, jednakże będąc także ludźmi świadomymi mamy prawo wybierać seks jako rodzaj przyjemności. Za obopólną zgodą rzecz jasna.

Nikogo nie namawiam i nie zmuszam, ale proszę nie wyzywać mnie od niedorosłych tylko dlatego, że uważam, że seks to PRZEDE WSZYSTKIM przyjemność.

Re: Seks dla seksu

: 07 wrz 2007, 16:56
autor: Patryśka
aleksandra12 pisze:a czysto biologiczna prokreacja.
Porownanie ze swiatem zwierzat..A nie lubie sie z nim utozsamiac :)
aleksandra12 pisze:jednakże będąc także ludźmi świadomymi mamy prawo wybierać seks jako rodzaj przyjemności.
Tak tylko ze w przypadku takich kobiet o jakich wspominalam przyjemnosc jest na odleglym miejscu :)
Seks to przyjemnosc i sprawianie przyjemnosci a wiec chec okazania uczucia..(wedlug mnie..nie gniewaj sie aleksandro)

Re: Seks dla seksu

: 07 wrz 2007, 17:05
autor: aleksandra12
Nie należę do ludzi, którzy się gniewają za odmienne zdanie.

Wydaje mi się, że tu akurat mam rację. Seks to prokreacja. Pociągają nas partnerzy którzy reprezentują dobre geny, istnieją feromony i kilka innych "pułapek" biologii np. kobiety w trakcie owulacji mają najładniejszą cerę.

To, że my nad tym seksem panujemy to nasze człowieczeństwo, ale rola jest jasna.

Panienki od bluzeczek ok - też mnie śmieszą, tudzież powodują we mnie duuuuże zdziwienie. Ale seks dla seksu ;) To dla mnie co innego.