Iść na imprezę czy zostać w domu?

czyli o problemach damsko-męskich, o przyjaźni w różnych odcieniach, a także o rodzinie.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Iść na imprezę czy zostać w domu?

Post autor: Natuśka » 11 sty 2012, 17:17

dariah4 pisze:okazało się, że można mi zamówić coś osobno jak będę chciała, ale widziałam menu i kilka rzeczy z tego menu moje jelito powinno znieść bez większych problemów.
No widzisz jak ładnie? :smile:

Czasem, gdy wychodziłam na imprezę, gdzie wiedziałam, że nic nie zjem to brałam w miarę możliwość swoje żarcie. Co z tego, że ludzie się na mnie gapili jak na jakiegoś dziwaka ale to mnie najmniej obchodziło. Jak mają zdrowe jelita to niech jedzą :wink:

Na swojej studniówce nie byłam, bo nie chciałam. Miałam zapalenie stawów, wiedziałam, że nic nie zjem, nie będą hulać itp., więc stwierdziłam, że nie będę sobie męki fundować za własne pieniądze. Za to brata wysłałam z koleżanką z klasy :razz:
U mnie jeszcze wchodziła w grę klasa licealna, która nic, a nic nie rozumiała (wtedy jeszcze nie miałam diagnozy i wiadomo- chodziłam na zajęcia, gdy mogłam :neutral:). Nie lubili mnie i wzajemnością :razz:

dariah4, jak fajne towarzystwo to na jedzenie się nie oglądaj :wink:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Iść na imprezę czy zostać w domu?

Post autor: ewkunia » 11 sty 2012, 20:37

Ja często nagle rezygnowałam z imprez z powodu dolegliwości;p Właściwie jakoś specjalnie nie wpływało to na moje znajomości. Ci najbliżsi znajomi wiedzieli o chorobie,a resztę miałam w .... colitisie;p hehe Dużo ludzi ma w swoim charakterze i bez choroby,że nagle zmienia plany, więc może tak naprawdę nie jesteśmy cudaczni;p Uważam jednak, że warto wychodzić,nawet ze swoim żarciem, bo zawsze można powiedzieć coś o nietolerancji pokarmowej (mój ulubiony tekst) i nie trzeba wcale opowiadać o flakach.
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Awatar użytkownika
dariah4
Aktywny ✽✽✽
Posty: 634
Rejestracja: 27 gru 2010, 10:38
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Iść na imprezę czy zostać w domu?

Post autor: dariah4 » 12 sty 2012, 14:14

Natuśka pisze:U mnie jeszcze wchodziła w grę klasa licealna, która nic, a nic nie rozumiała (wtedy jeszcze nie miałam diagnozy i wiadomo- chodziłam na zajęcia, gdy mogłam :neutral:). Nie lubili mnie i wzajemnością :razz:
Ja na swoją klasę nie narzekam. Może nie rozumieją na czym ta choroba polega, ale nie powiem bo niektórzy starają się zrozumieć. :)

Czuję się bardzo dobrze, mimo zaostrzenia, więc postanowiłam, że się wybiorę. Już dosyć było takich sytuacji, że musiałam zmieniać plany z powodu choroby. Teraz dla odmiany ja rządzę moim CUdusiem. :razz:
Leki: Asamax 500 4x2

" [...] twoje blizny są twoją siłą."
Paul Coelho

kalka_96
Znawca ❃❃
Posty: 2119
Rejestracja: 24 lip 2011, 14:08
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: K-w

Re: Iść na imprezę czy zostać w domu?

Post autor: kalka_96 » 12 sty 2012, 17:23

dariah4 pisze:Już dosyć było takich sytuacji, że musiałam zmieniać plany z powodu choroby. Teraz dla odmiany ja rządzę moim CUdusiem.
i bardzo dobrze! baw się dobrze :wink:

Awatar użytkownika
dariah4
Aktywny ✽✽✽
Posty: 634
Rejestracja: 27 gru 2010, 10:38
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Iść na imprezę czy zostać w domu?

Post autor: dariah4 » 22 sty 2012, 13:48

Musze się pochwalić, że wczoraj na połowinkach moje jelito było dla mnie bardzo łaskawe. Nawet z jedzenia w restauracji nie musiałam zbytnio rezygnować (oprócz kilku rzeczy) i :wc2: wcale nie było potrzebne. :mrgreen:
Leki: Asamax 500 4x2

" [...] twoje blizny są twoją siłą."
Paul Coelho

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7760
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Iść na imprezę czy zostać w domu?

Post autor: obyty.z.cu » 03 sie 2012, 18:50

jutro będę na weselu ,żony chrześniak się żeni !

Ja od poniedziałku na tramalu :smutny:
W poniedziałek był lekarz,więc jakoś przeszło do południa,
ale pózniej był konieczny wyjazd do miasta (oczywiście sklepy...),
wtorek,..panika,żona nie wchodzi w suknie,tragedia,przymierzanie -obietnica,do soboty już nic nie jem,no i trzeba będzie pojechać do miasta (sklepy oczywiście...),
środa,- konieczny wyjazd,do Galerii,no bo tam są wyprzedaże, :wink: ale oczywiście to tak przy okazji,bo jedziemy do Rossmana po papier toaletowy i coś tam jeszcze niezbędniego (40 rolek papieru w piwnicy leży na zapasie :wink: )..
no to pierwszy sklep,nic ciekawego,wyszliśmy już po 30 minutach,
drugi sklep,tu kuszą wyprzedaże i ładna wystawa,więc wchodzimy,miłe młode dziewczyny,aż się rwą by pomóc więc zostajemy...po około 40 minutach,mamy już wybrane do przymierzania 6 sukienek i kilka bluzek ..uff,jakoś to idzie...więc szybko przymierzalnia,to ja zaczekam na zewnątrz,posiedze, a dziewczyny pomogą,...
po 15 minutach i podmianie "rozmarów" ,,no bo one jakieś takie inne :wink: niż normalne,...jest,zostały 3 sukienki,zostałem wezwany do "oglądania"...
no to jeszcze jakieś 15 minut i hurra,..do kasy !!
No ale już przy kasie pada pytanie,a te bluzki w promocji pani widziała ?
osz ty..... czyli wybór ,przymierzanie,raptem 30 minut i do kasy....
ZAPŁACONE,no prawie,no ale ma pani pasek do tej sukni ????
a mamy w promocji... czyli następne wybieranie,przymierzanie i już po 15 minutach gotowe !!
Ale niech pani popatrzy na te spodnie....
EEEEEEEEEE nie...MĄŻ się niecerpliwi :oops: ...

Już po 120 minutach to chyba miałem takie prawo ?
No ale ja nic nie mówiłem....
Czwartek,czwartek był spoko...tylko były żony imieniny,więc troche nerwów,prac okolicznościowych i gości... :wink: spoko...

Piątek...dziś to luzik,rano z mamą pojechać na targ,no bo musi...coś kupić !,a odmówić nie moge,więc na tramalu bez innych tabletek i bez śniadania,nawet bez picia czegokolwiek...jade,wracam już po 2 godzinach,no bo żona czeka...
"Trzeba ci coś kupić,byś wyglądał jak człowiek na tym weselu "... :wink:
więc jedziemy,sklep z męską odzieżą,3 pary spodni do przymiarki,kupujemy jedną "do marynarki",oczywiście koszula,"śliwkowa",ładna niepowiem,do tego krawat i gotowe,nic więcej nie dałem na siebie włożyć...wystarczyło 20 minut,
sklep z butami- odmawiam współpracy więc żona rezygnuje,zostaje przy moich starych sprawdzonych 2 parach .
No to jeszcze tylko wpadniemy do jednego sklepu- no bo potrzebny stanik...
czyli 25 minut przymierzania...o innych dodatkach nie wspomne bo poco....
Jeszcze tylko odebrać od krawcowej sukienke po poprawkach,no i z 2 sklepy inne i już po 13 byliśmy w domu...
Szybkie pakowanie na jutro:
mi przygotowano 2 garnitury,plus jedne spodnie,4 koszule,2 krawaty,2 pary butów...
tabletki z tramalem sam sobie przygotowałem !
Żona wszystko przejrzała i zaakceptowała.
Wreszcie coś zjadłem,znaczy taramal i tabletki :smutny:
O 17 kosmetyczka...
.....
Jutro ślub o 16.00,no ale mamy wyjechać wcześniej,bo to prawie 60 km....nie wiadomo jak z drogami ...trzeba do hotelu itd...czyli wyjedziemy ok. 12.00

Jaki ja mam wybór ..jechać czy nie jechać ?

To tak jakby się żona zapytała : jesteś ze mną czy przeciw mnie ?

I niech ktos powie że się nie starałem..... :wink:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
maggie0278
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3162
Rejestracja: 17 lut 2008, 21:26
Choroba: CU u rodzica
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: obywatel świata
Kontakt:

Re: Iść na imprezę czy zostać w domu?

Post autor: maggie0278 » 03 sie 2012, 19:09

obyty ubawiłam się czytając :lol: ,
to jest jak DZIEŃ z ŻYCIA mężczyzny i pewnie takie akcje zdarzają się nie tylko z tytułu weseliska.
Nie pozostaje Tobie nic innego jak iść i dobrze się bawić :roll:
I tej dobrej zabawy z całego serca Państwu życzę :wink:
Aktualnie : Pentasa 1x2gr, Imuran obniżono do 50mg z uwagi na podwyższony poziom thioguaniny, Biopron 9 2x1, Omega-3, Calperos+Vit.D3
Czopki Salofalk, wlewy z Pentasy, wlewy z Corhydronu, Budenofalk Foam, Cyklosporyna -leki, które w ogóle nie pomogły :(
Włączono Infliksymab, który nie zaindukował remisji :(
Humira od września 2012r do maja 2013. REMISJA!
dodatkowo Astma Oskrzelowa (Alvesco, Zafiron, Ventolin)

Awatar użytkownika
anusia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 850
Rejestracja: 29 sty 2010, 16:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: tomaszów lubelski
Kontakt:

Re: Iść na imprezę czy zostać w domu?

Post autor: anusia » 03 sie 2012, 19:15

Oj ja też się nieźle uśmiałam ,co by nie mówić Wielki szacun obyty.z.cu, mój mąż jeden sklep może by przeżył ,oczywiście ten z męską odzieżą :wink: sukienkę sama bym sobie sprawić musiała , i to jakby był muuuuus :!: :lol:
imuran ,asamax ,kontracept
HUMIRO OBYŚ JUŻ NIGDY NIE BYŁA MI POTRZEBNA !Znów będziesz ze mną :) Jesteśmy razem od 18 marca (ja i humira )

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4162
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Iść na imprezę czy zostać w domu?

Post autor: Baby » 04 sie 2012, 22:39

obyty.z.cu, historia cudna. Siedzimy z dziewczynami w szpitalu i nadal się śmiejemy. Poprawiłeś nam humor :) Udanej zabawy. Czekamy na relacje po weselu.
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7760
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

jechać czy nie jechać ?

Post autor: obyty.z.cu » 16 paź 2012, 20:52

moja żona bardzo lubi sprzątać !!

poważnie.....
wyjechała na sponsorowane wczasy,czyli do sanatorium w Kotlinie Kłodzkiej.
Piękny obiekt,po remoncie,naprawdę super,wszystko pięknie odrestaurowane,
pokój jednoosobowy z nowymi meblami,lodówka,nowy telewizor z pewnie 15 kanałami,...
łazienka duża,z oknem,czysta i dobrze wyposażona,...
woda "staropolanka" codziennie uzupełniana,świeże ręczniki...
Normalnie aż trudno uwierzyć,że tak może być na NFZ !!
Zabiegi jakie chciała,prawie same kąpiele,jedne perełkowe,jedne inne,borowina,basen....
Normalnie SPA...
a że są tu i inne zabiegi,już nie sponsorowane,ale możliwość korzystania jest,
więc chyba normalne dla wszystkich jest że i żona z tego skorzystała,czyli kriokomora i,..
jakieś łóżka czy masaż to przecież normalne,jak nie skorzystać ??
.....
Codziennie dostaję meldunki telefonicznie,oczywiście z komentarzem,jaka ona jest tym leczeniem zabiegami zmęczona...
Że nie wspomnę o codziennych wyjściach na "wieczorki" czy jak to się teraz nazywa.
Naprawdę czasami się zastanawiam jak ona to wszystko wytrzyma....
A że lubi spacery to i zdarza jej się w dobrą pogodę pozaliczać jakieś szlaki turystyczne.
Naprawdę zaczynam się o nią bać !!

W tym całym natłoku spraw,które musi ogarnąć i załatwić,potrafi do mnie przedzwonić z zapytaniem :
-słuchaj,a kiedy ostatnio sprzątałeś,bo coś mi się wydaje,że trzeba by odkurzyć dom ,powymieniać ręczniki,włącz zmywarkę,sprawdz czy pies ma czyste miski,
no i wogóle mógłbyś więcej dbać o porządek w domu !!
:o :o :o :o
Normalnie aż się przeraziłem,czy aby w domu nie ma jakiegoś monotoringu... :oops:

Słowem,umie kobieta zadbać,by mąż czuł że ona myśli o nim :wink: :roll:

I to by było wszystko,ale to przecież temat :
"Iść na imprezę czy zostać w domu? "
No właśnie...
No bo żona w związku z tym "ciężkim" programem pobytowym wymyśliła...
jak to troskliwa żona...
- wiesz,tak sobie myśle,jak już po mnie przyjedziesz,to może tu przenocujesz żeby od razu nie wracać,odpoczniesz :wink: ...
w końcu to prawie 4 godziny jazdy ...
albo wiesz,jeszcze lepiej jak tu zostaniemy kilka dni,już nawet załatwiłam pokój w pensjonacie,
to jest koleżanki obiekt,więc będzie po kosztach....
no więc najlepiej jak przyjedziesz i zostaniemy tu z 4 dni :!: :idea:
Ty odpoczniesz ,a ja się zrelaksuje po tych wszystkich zabiegach.

No i sami powiedzcie,jechać czy nie jechać :?:

Tyle,że u mnie kiepściutko z formą,na tramalu,na tabletkach,najlepiej mało jedzenia,
tylko specjalnego....
ale jak tu odmówić ??

Bo przecież jak ona ma taki monitoring i widzi jaki w domu jest porządek,to przecież powinna widzieć,że nie spieszno mi do takiego wyjazdu :oops:

ech...odwieczne pytanie,czy mąż ma prawo odmówić żonie ??

Młodszym podpowiadam,nie ma takiego prawa... :wink:
.. jeśli chce mieć spokój :razz:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4162
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Iść na imprezę czy zostać w domu?

Post autor: Baby » 17 paź 2012, 00:35

Jedź ale do innego sanatorium :) Jeśli poczujesz ten ból zabiegów co żona wtedy ją zrozumiesz :) Popłakałam się ze śmiechu tak świetnie opisałes historię :) A tak na poważnie jeśli nie masz nastroju na imprezy i nie czujesz sie na siłach to nie rób nic wbrew sobie. Jak żona kocha to zrozumie.
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

ODPOWIEDZ

Wróć do „Miłość, Przyjaźń, Rodzina”