zwiazek

czyli o problemach damsko-męskich, o przyjaźni w różnych odcieniach, a także o rodzinie.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
inkaska
Aktywny ✽✽✽
Posty: 645
Rejestracja: 31 sie 2004, 10:55
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź, CU

Re: zwiazek

Post autor: inkaska » 16 cze 2005, 08:50

no coz chlopaki, ja jestem samotna i z choroba! mam taki sam problem co Wy....
przez ta chorobe nawet nie mialam ochoty sie z nikim spotykac, ale teraz juz mi sie przykrzy..... :lol:
cos byc musi do cholery za zakretem;)

Awatar użytkownika
Lawenda
Początkujący ✽✽
Posty: 253
Rejestracja: 26 sty 2005, 11:52
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: zwiazek

Post autor: Lawenda » 16 cze 2005, 10:49

Mmmmmm a mo?e zrobimy osobny k?cik na spotkania?
Twardym trzeba być nie miętkim...

Awatar użytkownika
inkaska
Aktywny ✽✽✽
Posty: 645
Rejestracja: 31 sie 2004, 10:55
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź, CU

Re: zwiazek

Post autor: inkaska » 16 cze 2005, 11:39

jestem za :lol:
p.s. nie naleze jednak do desperatek...po prostu szukam tej drugiej polowki
pozdrawiam!
cos byc musi do cholery za zakretem;)

Awatar użytkownika
inkaska
Aktywny ✽✽✽
Posty: 645
Rejestracja: 31 sie 2004, 10:55
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź, CU

Re: zwiazek

Post autor: inkaska » 22 cze 2005, 08:46

w koncu zblizaja sie wakacje...wiec czas na nowe znajomosci.....fajnie by bylo jakby wreszcie sie cos u mnie ruszylo, czego zycze sobie i Wszystkim innym poszukujacym :wink:
cos byc musi do cholery za zakretem;)

Awatar użytkownika
Lawenda
Początkujący ✽✽
Posty: 253
Rejestracja: 26 sty 2005, 11:52
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: zwiazek

Post autor: Lawenda » 22 cze 2005, 11:36

Zeno - temat najbardziej na miejscu - zwi?zek to nie tylko ten szczególny z t? jedn? osob?. Codziennie tworzymy relacje i wchodzimy w zwi?zki z lud?mi, którzy nas otaczaj? :) A poza t? jedn? osob? dobrze mie? ?yczliwe grono. Ja mam jak na razie same pozytywne wra?enia w dziedzinie mówienia, ?e jest si? chorym - szczególnie na jakich? proszonych imprezkach najbardziej to wida?. Nie rozczulam si? nad soba tylko informuj?, ?e pewnych rzeczy je?? nie mog? i albo przychodz? ze swoim jedzeniem albo robi? sobie na miejscu. Czasem ludzie reaguj? wycofaniem ale s?dz?, ?e bardziej chodzi tu o nieumiej?tno?? poradzenia sobie z informacj?, ?e kto? jest przewlekle chory ni? o negatywne odczucia. Taka ?wiadomo?c tez pomaga znosi? podobne sytuacje.
Twardym trzeba być nie miętkim...

Gość

O moim zwi?zku

Post autor: Gość » 23 cze 2005, 15:12

Nie mo?na my?le? tak negatywnie!
Wojtka pozna?am 8 tat temu na imprezie w klubie siedz?c na wysokim sto?ku barowym-tylko taka pozycja by?a wygodna bo 3 tygodnie wcze?niej wysz?am ze szpitala po pierwszej operacji na Crohna.Na randkach biega?am do kibelka jak opentana i gdzie popad?o. O chorobie powiedzia?am Wojtkowi ju? na pocz?tku i zaznaczy?am ?e to raczej sprawa nie do wyleczenia.Twierdzi?, ?e mu to nic nie przeszkadza bo mam poczucie humoru i lubi moje podej?cie do rzeczy.Od momentu naszego poznania troch? si? zmieni?ó-teraz jeste?my w 3 bo w 2000 urodzi? si? nam synek. By?y oczywi?cie moje zakrenty zdrowotne, ale wiem, ?e warto czeka? na t? w?a?ciw? osob?.Wojtek jak cerber pilnuje mojej diety! Walczy nawet z kuchni? swojej mamy-bo ci??ka.Mog? na niego liczy? i jest zawsze pierwsz? osob?, któr? widz? po obudzeniu z narkozy.To badzo wa?ne mie? oparcie. Ja cz?sto robi? sobie ?arty z majej choroby-bo p?acz i tak nic nie da! Moi znajomi chyba w?a?nie za to mnie lubi?-za luz.A co do tego tekstu o piel?gniarce - to wspó?czuj? !Naprawd? przegi?cie!Przykro mi,?e kogo? takiego musia?e? spotka?! To nieludzkie i niegodne cz?owieka zachowanie!Wojtek jak trzeba sam robi mi zastrzyki-teraz czasen tramal ale by?a i morfina!Nie ?amcie si? trzeba cierpliwie czeka?-s? jeszcze naprawd? fajni i warto?ciowi ludzie!

Misia

Re: O moim zwi?zku

Post autor: Misia » 01 lip 2005, 12:26

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

kasi25
Debiutant ✽
Posty: 13
Rejestracja: 03 sty 2005, 17:43
Choroba: nie ustalono

Re: zwiazek

Post autor: kasi25 » 01 lip 2005, 21:16

Panowie, co jest, tylko bez za?amki, trzeba trzyma? fason 8)
Moim zdaniem nie powinno si? afiszowa? chorob? ju? na pierwszym spotkaniu. Nie ka?dy zas?uguje na to by dzieli? si? z nim swoimi intymnymi szczegó?ami :wink:
Gdy zwi?zek zacznie by? powa?niejszy , to wiadomo, ?ciemnianie nie wchodzi w gr?. Ale nie na dzie? dobry, wiadomo ?e to odstraszy! Najpierw poka?cie wszystkie swoje atuty 8) a potem wspomnijcie o chorobie. Napewno w porównaniu z waszymi zaletami b?dzie to ma?y piku? :wink:
G?owa do góry i do ataku - wakacje przecie? s?. Zreszt? z autopsji wiem ?e podryw bywa cz?sto g?sto nawet lepszy od sta?ego zwi?zku :twisted:

diabelek3030
Debiutant ✽
Posty: 39
Rejestracja: 19 wrz 2005, 16:26
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: zwiazek

Post autor: diabelek3030 » 28 wrz 2005, 21:17

Kutwa wychodzi na to,że baby są podłe i wyrachowane.Na Boga ludziska nie dajcie się zwariować.Zdarzają się ludzie nieodpowiedzialni,którzy pojęcia nie mają o naszej chorobie i czasem stąd wynika ich zachowanie.Już nasza w tym rola żeby im to wyjaśnić.Ja byłam w kilku związkach i moi partnerzy zawsze wiedzieli o chorobie.Żadnemu to nie przeszkadzało.Powodzenia w poszukiwaniach drugiej połówki pomarańczy.

diabelek3030
Debiutant ✽
Posty: 39
Rejestracja: 19 wrz 2005, 16:26
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: zwiazek

Post autor: diabelek3030 » 29 wrz 2005, 09:26

Kutwa jest tak wielki,że sie nie mieści :D To by była jakaś perwera spać z toporem przy łożu :wink:

cleo
Początkujący ✽✽
Posty: 74
Rejestracja: 22 cze 2005, 12:59
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: okolice Łodzi

Re: zwiazek

Post autor: cleo » 29 wrz 2005, 10:17

A wiecie co myślę,że nie wiadomo co komu pisane-choroba może spaść na każdego. Jeśli chdzi o relacje z facetami to zachowuje się tak jakby nie byo problemu-bo nie ma ! To nie moja wina,że mam crohna więc nie widzę powodu,,żeby czuć sie jakby było coś ze mną nie tak. Nie ukrywam tego,że choruję, ale też nie afiszuję się tym za specjalnie. Wszystko ma granice. Są granice prywatności, o mojej chorobie wiedzą w pracy, moja rodzina i przyjaciele i wystarczy. Nie jestem gorsz czy inna ! Jestem normalną 30- tatką
cleo
Bierz życie jakim jest...

cleo
Początkujący ✽✽
Posty: 74
Rejestracja: 22 cze 2005, 12:59
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: okolice Łodzi

Re: zwiazek

Post autor: cleo » 30 wrz 2005, 11:13

No też prawdą ja chociaż łazić mogę
cleo
Bierz życie jakim jest...

doem76
Początkujący ✽✽
Posty: 206
Rejestracja: 26 paź 2005, 21:03
Choroba: CU
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Re: zwiazek

Post autor: doem76 » 01 lis 2005, 18:08

Witam! Ja mialam strasznego dola po trzecim pobycie w szpitalu, kiedy maz zajmowal sie domem i mna. Duzo plakalam, nie wierzylam w siebie i nawet zaproponowalam mezowi rozwod, taka sie czulam niepelnowartosciowa :cry: Teraz mam juz inny stosunek do choroby, potrafie zartowac ze swoich dolegliwosci. Rodzina, znajomi i najblizsze towarzystwo w pracy wiedza o chorobie i moich dolegliwosciach. Oprocz meza nie mam forow w obowiazkach, zreszta zawsze bylam uparta i silna :-) Po poczatkowym ochlodzeniu stosunkow ze znajomymi [nieumiejetnosc zrozumienia istoty przewleklej choroby, problem z menu] teraz jest OK, a imieniny czy inna impreza przestala byc zmora dla gosci i dla mnie. Duzo zartuje na temat menu, kiedy jestem w restauracji :lol:
CU: Lepiej być nie może :-)

Ala

Re: zwiazek

Post autor: Ala » 10 lis 2005, 20:21

Też choruję...I to od 4 lat.Od trzech lat jestem w związku.I wiecie co?Mój partener,kiedy miałam operacje czekał pod salą..potem był ze mną cały czas...Kiedy leżałam na intensywnej i zachciało mi się wymiotować to on mi trzymał miskę...on wie czym grozi Crohn...ale zdecydował się na mnie.Dla miłości nie jest ważne kto i na co i czy wogóle choruje..W miłości liczą się inne rzerczy.I życzę Wam takie partnera jakiego ja mam.

Awatar użytkownika
inkaska
Aktywny ✽✽✽
Posty: 645
Rejestracja: 31 sie 2004, 10:55
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź, CU

Re: zwiazek

Post autor: inkaska » 14 lis 2005, 08:44

ja mam nadzieje ze kiedys na takiego trafie...poki co samotne, jesienne wieczory........pozdrawiam.....
cos byc musi do cholery za zakretem;)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Miłość, Przyjaźń, Rodzina”