zwiazek

czyli o problemach damsko-męskich, o przyjaźni w różnych odcieniach, a także o rodzinie.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
8monia1

Re: zwiazek

Post autor: 8monia1 » 15 lis 2005, 18:54

8O Wiecie co? U mnie za parę dni mijają 2 lata jakdowiedziałam się, że jestem chora. Jakoś sobie radzę... W sierpniu w zeszłym roku wyszłam za mąż (on wiedział o mojej chorobie ponieważ już wtedy bylismy ze sobą 7 lat). Więc głowy do góry.

Aha ...Jestem pielęgniarką... :wink:

Awatar użytkownika
inkaska
Aktywny ✽✽✽
Posty: 645
Rejestracja: 31 sie 2004, 10:55
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź, CU

Re: zwiazek

Post autor: inkaska » 16 lis 2005, 08:35

problem w tym...gdzie poznac kogos......nie to zebym nie bywała w miescie.....ale tak na prawde coraz trudniej kogoś poznac.........
cos byc musi do cholery za zakretem;)

mika
Debiutant ✽
Posty: 36
Rejestracja: 17 cze 2004, 23:55
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Re: zwiazek

Post autor: mika » 16 lis 2005, 08:52

bladzi komputerowcy z reguły znajdują sobie partnerów w necie :)

Krzysiek82
Debiutant ✽
Posty: 19
Rejestracja: 22 lis 2005, 12:03
Choroba: CD
województwo: podlaskie
Lokalizacja: Podlaskie
Kontakt:

:)

Post autor: Krzysiek82 » 24 lis 2005, 12:51

Hej!! Wiecej pewnosci i wiary w siebie!! Oczywscie z podejsciem, jestem strasznie chory(a) i przedstawiania tak innym sprawy do niczego nie dojdziemy. Ja choruje od kilku lat i w ciagu tego czasu bylem w kilku zwiazkach i zaden nie zakonczyl sie z powodu mojej choroby. Oczywiscie nigdy nie chwalilem sie na poczatkowych spotkaniach swoimi problemami ze zdrowiem. Z czasem jak zaczynalo sie robic powaznie mowilem co sie dzieje jednak bez pikantnych szczegolow :D Teraz jestem sam ale raczej dlatego, ze nie spotkalem "tej wlasciwej" a nie z powodu Crohna.
I nie powinnismy sie przejmowac osobami ktore mowia, ze nia maja zamiaru byc pielegniarkami. Tacy ludzie sa po prostu plytcy!!

Wiecej pozytywnego myslenia a bedzie oki :D

Powodzenia i pozdrowionka!
Bo ja sie ucze najwiekszej sztuki zycia,usmiechac sie zawsze i wszedzie i bez rozpaczy znosic bole i nie zalowac tego co przeszlo i nie bac sie tego co bedzie
gg: 2396092

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: zwiazek

Post autor: ranka » 21 gru 2005, 23:49

łooo jezuśku!!
ale oczerniacie kobiety:>
ja cale szczescie nie mam przykrych doswiadczen jak niektorzy..poznalam faceta co prawda przed tym jak zachorowalam ale terz tez jest i bardzo mnie wspiera:D:D:Dcmok:D :lol:
Obrazek

Awatar użytkownika
Agnesis
Początkujący ✽✽
Posty: 135
Rejestracja: 29 lis 2005, 21:48
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Re: zwiazek

Post autor: Agnesis » 22 gru 2005, 01:45

A ja jestem sama. Właściwie nie przez chorobę partnerzy odeszli. Ale jak ludzie się bawili, wyjeżdżali gdzieś, wychodzili na spotkania i umawiali, to ja byłam chora, w szpitalu, na diecie... i zostawałam w domu ... ewentualnie wydawałam kasę na prochy, wizyty i brakowało mi na wyjazd na wakacje. I dopiero teraz to dociera do mnie, że właściwie wszyscy moi znajomi są żonaci/ mężatki, ewenualnie są w związkach, a ja zostałam sama trzydziestka. I jakoś trudno mi się teraz gdzieś ruszyć, bo jestem nie do pary.
Chyba musze zmienić podejście do tematu, bo to jest chyba tak, ze ponieważ sama tego nie akceptuję, że zostałam sama, to dlatego chyba jakoś trudno gdzieś mi się ruszyć, bo jakoś mi tak dziwnie i niezręcznie iść samej. Jakoś zawsze się czuję jak piąte koło u wozu, a do tego dochodzi jeszcze dieta, i przyspieszone loty do klopika, i robi się kompletny obraz dziwoląga. :cry:
Fajnie by było gdyby ktoś trzymał za mnie kciuki jak idę na badania i przytulił czasami i powiedział, ze będzie dobrze. :wink:

Awatar użytkownika
8monia1
Początkujący ✽✽
Posty: 83
Rejestracja: 16 lis 2005, 07:52
Choroba: CD
Lokalizacja: Śląsk Racibórz
Kontakt:

Re: zwiazek

Post autor: 8monia1 » 22 gru 2005, 08:09

Ja miałam operację 9 miesięcy przed ślubem i właśnie wtedy mnie zdiagnozowali... Bardzo dużo czasu spędziliśmy z moim chłopakiem na rozmowach (co będzie, czy podołamy i przede wszystkim czy dobrze się nad tym wszystkim zastanowił i czy wytrzyma). Teraz jesteśmy już prawie półtora roku po ślubie i jest suuuper. Powiedział mi, że w życiu nie mógłby mi tego zrobić, żeby zostawić mnie z powodu choroby...
Pożyjemy zobaczymy.... Czas pokaże... Ale ja cały czas jestem dobrej myśli....
Trzymam za Was wszystkich kciuki, żebyście trafili na taką osobę na jaką ja trafiłam....
Pozdrowionka
:) Monika :)
CD
GG 8358179
Obrazek

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: zwiazek

Post autor: ranka » 22 gru 2005, 12:36

I to jest wlasciwe nastawienie :lol:
A do Moni;)nie martw sie i jeszcze raz nie martw sie :lol: po pierwsze nie warto...po drudgie..tez nie warto....po trzecie hmm...na pewno nie warto;)
Zyjemy w siwecie jakim zyjemy..na kazdym kroku czyha cos zlego lub dobrrego i na kazdym kroku moze przydarzyc sie cos czego zupelnie sie nie spodziewamy..kazdy dostaje swoja szanse..ja dostalam swoja jak mialam 27 lat..teraz juz prawie 30 ..ale co tam..zyjmy aktywnie dbajac o siebie i myslac ze "jestes sama ale nie samotna"pozdrawiam
Obrazek

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: zwiazek

Post autor: ranka » 22 gru 2005, 12:37

ale wtopa:>to bylo do Agnesis ale tez do innych babeczek:)
Obrazek

Awatar użytkownika
8monia1
Początkujący ✽✽
Posty: 83
Rejestracja: 16 lis 2005, 07:52
Choroba: CD
Lokalizacja: Śląsk Racibórz
Kontakt:

Re: zwiazek

Post autor: 8monia1 » 22 gru 2005, 13:41

ranka napisała
ale wtopa:>to bylo do Agnesis ale tez do innych babeczek:)
O.k. spoko spoko tak też myślałam, ze to raczej pomyłka, ale to nic jest git... :wink:
Pozdrowionka
:) Monika :)
CD
GG 8358179
Obrazek

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: zwiazek

Post autor: ranka » 22 gru 2005, 13:54

no ja tez pozdrawiam:) :lol: :lol: :lol:
Obrazek

Awatar użytkownika
Agnesis
Początkujący ✽✽
Posty: 135
Rejestracja: 29 lis 2005, 21:48
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Re: zwiazek

Post autor: Agnesis » 22 gru 2005, 21:18

Tak, dzięki, ja wiem, ze macie rację, że musi przyjść czas i właściwa osoba, a raczej muszą się spotkać dwie właściwe osoby. I jak piszecie o sobie, to widzę, że mimo wszystko, są dobrzy ludzie i odważni, którzy nie boją się związać z chorą osobą. I to znaczy też, ze ja po prostu takiej jeszcze nie spotkałam.

Ale czasami SMUTNO MI, BOŻE...

Zwłaszcza teraz, znowu, gdy najprawdopodobniej szykuje mi się szpital na Sylwestra i badania i itd. ( Mój doktor ma wprost rewelacyjne wyczucie czasu, no nie? )I raczej będę tam sama, i patrzę jak innych ktoś odprowadza i czeka i pyta itd... , to łapie mnie taki dół, i marzy mi się , marzy...
I zazdrość mnie zbiera :oops: , wstyd, ale to prawda :oops:

I SMUTNO MI, BOZE...

Awatar użytkownika
Agnesis
Początkujący ✽✽
Posty: 135
Rejestracja: 29 lis 2005, 21:48
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Re: zwiazek

Post autor: Agnesis » 22 gru 2005, 22:41

To chyba nie chodzi o płeć, tzn. zdarzaja się paskudne dziewczyny i paskudni faceci też się zdarzają ( przynajmniej mi się zdarzył ). To po prostu jest taka grupa płaskich, jak chodnik, ludzików, co się pewnie bawić chcą całe zycie i my wtedy im do tej zabawy nie pasujemy. A i zdarza się, że delikatność młota pneumatycznego ich cechuje, Tobie Zenobius się właśnie taka sztuka trafiła z takim milutkim tekstem.

Ale masz rację, jest tyle fajnych ludzi, dobrych mądrych i wrażliwych, do których sie można uśmiechać. :wink: I takimi ludźmi trzeba sie otaczać. I ich pryciągać. :D

Ale to nie zmienia faktu, że czasami mi smutno. :(

Awatar użytkownika
Ania16
Początkujący ✽✽
Posty: 496
Rejestracja: 25 mar 2004, 14:27
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdansk-Przymorze
Kontakt:

Re: zwiazek

Post autor: Ania16 » 22 gru 2005, 23:58

ja poznalam chlopaka mojego dwa dni przed operacja... na poczatku wstydzilam sie tego ze bede chodzila czesto do lazienki jak on bedzie... ze bede sie brudzila... ze musze spac w pampersach, balam sie ze on tego nie zaakceptuje i mnie zostawi, a jednak nie mialam czego sie bac. przyjezdza do mnie dosc czesto i wiele razy bylo tak ze czesto chodzilam do lazienki, poprostu bylo mu przykro ze sie mecze, ale staral sie mnie pocieszac i calowal brzuszek :D (czasami pomagalo :P ) potem zaczelismy sypiac ze soba milam stresa przez te pampersy, ale kmi mowili tlumaczyl, az do znudzenia ze jemu to nie przeszkadza pod zadnym wzgledem... li8czy sie tylko to ,ze jestem blisko a nie to ze musze spac w pampersach. fajnie jest miec kogos takiego kto Cie akceptuje takiego jakim jestes... z tymi wszystkimi problemi...normalnie sie mu czasami dziwie jak on to wszystko wytrzymuje... jak czasami dzwonie do niego i placze mu ze mam dosc, ze znow sie poodparzalam... a on mnie pociesza i jest okey :wink: mozna znalesc taka osobe,ktora zaakceptuje tylko, ze to musi byc ta druga polowka, tylko nigdy nie wiadomo gdzie sie ja znajdzie;)
ja czasami tez staram sie ukryc przed znajomymi, ze jestem tak chora... poprostu mowie ze jestem chora i nic poza rtym.... chyba ze to sa jacys blizsi znajomi :wink: ale jakies moje przyjaciolki, ale ogolnie nie opowiadam o tym, abo i po co? ludzie od chorych czesciej sie odwracaja niestety, ale mam nadzieje, zekiedys to sie zmieni chodz w to watpie.
pozdrawiam

(jutro przeczytam wszystkie strony, bo dzisiaj idespac,bo jutro na swieta przyezdza moj Kochany chlopak i musze posprzatac i w ogole :P )
http://magdamroczkowska.pamietajmy.com.pl/
Moj Aniołek (*)

Obrazek

Ileostomia od 7.03.2013

Awatar użytkownika
Agnesis
Początkujący ✽✽
Posty: 135
Rejestracja: 29 lis 2005, 21:48
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Re: zwiazek

Post autor: Agnesis » 23 gru 2005, 13:38

Tak, Ania, masz szczęście. :D
Wszystkim życzę takiego szczęścia i sobie też :wink:
Po prostu trzeba spotkać taką wyjątkową osobę, drugą połówkę, na pewno gdzieś jest :D
Tylko trzeba trochę zaczekać, aż sie zjawi :D

ODPOWIEDZ

Wróć do „Miłość, Przyjaźń, Rodzina”