Strona 6 z 8

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

: 18 sty 2009, 19:41
autor: Olimpijka
tola pisze:Olimpijka napisał/a:
Ale kurcze pytac o wesele jak kobita ma 24 lata to masakra jakas
dużo moich koleżanek z LO jak i z podstawówki w tym wieku właśnie rodziła 2 dziecko ;)
Moje tez, ale co z tego. To nie znaczy, ze jest to taki wiek, ze kazdy musi. Czesto rodza, bo wpadly, hajtaja sie bo wpadli. Wiadomo, ze sa tacy, ktorzy w tym wieku chca z wlasnego wyboru, ale to nie znaczy, ze kazdy musi chciec, i ze w tym wieku to juz "wypada" sie ustatkowac.
Ja sobie teraz tego nie wyobrazam i niestety mamusia musi poczekac, albo przerzucic sie na mlodsza siostre :twisted:

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

: 18 sty 2009, 20:42
autor: Olimpijka
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Chcialabym zeby moja mama tak myslala. Dla niej w wieku 19 lat to juz powinnam myslec o slubach i dzieciach, bo mialam wtedy chlopaka. Siostra ma 19 i matka juz potrafi gadac o tym, bo przeciez od 1,5 roku ona ma chlopaka. Dramat jak dla mnie :neutral:
Dobrze, ze siostra ma swoje zdanie i nie mysli tak jak matula.

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

: 18 sty 2009, 21:22
autor: obyty.z.cu
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
Olimpijka pisze:Chcialabym zeby moja mama tak myslala.
fajna ta dyskusja, takie polaczenie tradycji z nowoczesnoscia, takie "wpadki" z ochota, takie ..i tu chyba jest wlasnie to.: nie ma reguly...
ale zwiazek to odpowiedzialnosc czyli
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
niestety, w moim rejonie zamieszkania, coraz wiecej widze "mlodych malzonkow" na utrzymaniu rodzicow.
Czasem w rozmowach maja mlodzi wiele pomyslow, ale jak widze, wszystkie ida w kierunku---> ktos pomoze, ktos zalatwi,niema sprawy i wogole, a potem niesnaski rodzinne.Mieszkajac w miescie mniejszym, mlodziez "studiuje" na uczelni zawodowej i innych, w tym prywatnej uczelni, poziom wykszalcenia...jaki jest kazdy wie.
Dziwi mnie wiec, gdy mlodzi mowia, skonczylem/em studia i pracy nie moge dostac.
Szkoda tylko, ze o tym nie mysla wczesniej i to przed zawarciem malzenstwa, ze o potomku niewspomne.Dziwne to jakies podejscie...a tu na forum, kazdy/a pisze, ze rozumie i wogole,, znaczy, albo troche tu sie koloryzuje, albo zycie pisze swoje scenariusze, niestety wbrew temu o czym marza mlodzi.
..no dobra..troche to prowokacyjne...
ale Zabusia ma racje..ludzie odpowiedzialni musza byc przygotowani do zycia!

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

: 18 sty 2009, 22:21
autor: obyty.z.cu
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
no i popatrz jak to sie uklada, ja kiedys taki zalatany,zapracowany, chetnie pomoglbym przy wnukach, niestety jakos ich narazie niema.Fakt, zrezygnowalem z pracy, a raczej lekarz na mnie to wymusil.Nie dosc , ze wnukow niema to i dzieciaki daleko, dom duzy, ech...ale nie o tym chcialem.
Wszystko czego sie dorobilismy w malzenstwie bylo nasze.Nic z domow rodzinnych, procz wychowania i wartosci.Jak w malzenstwie bywa, kazdy wie, ale wyszlo na to, ze to na co sami zapracowalismy, lepiej potrafimy docenic.U dzieciakow wlasnie jest taki okres, chca wszystko sami...pewnie, ze jak rodzice pomoga to jest super, i dobrze, nam z tym tez..niewazne..wazne, ze jako "rodzina" sami dochodza do wszystkiego, nikt im nie powie , ze....i zadne z nich niebedzie w tym zwiazku lepsze czy gorsze, bo nie rodzice o tym zdecyduja, ale oni sami.
Milosc niejedno ma imie, ale szacunek zdobywa sie bedac razem na dobre i zle, ale w "codziennym zyciu" przekazuje sie wartosci dzieciakom, a one ..przekaza je dalej.
Singiel czy w "zwiazku", i tak liczy sie to co sie osiaga swym zyciem, a nie dobra materialne!

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

: 18 sty 2009, 22:42
autor: tom-as
Angelo pisze:Poszukał bym sobie kogoś ale boję się, że albo ta druga osoba nie zrozumie moich potrzeb albo ja nie będę jej w stanie dać tego czego ode mnie oczekuje. Będę się tak cykał zaangażować, dać komuś szansę i 20 lat minie jak z bicza strzelił.. Obudzę się jako 40 letni samotnik, który się wszystkiego boi.. Hmm.. Perspektywa mało przyjemna, zdaje sobie sprawę z wagi problemy to dlaczego u licha tak ciężko cokolwiek w sobie zmienić? :neutral:
ano.. będziesz dokładnie taki jak piszesz. kiepska perspektywa no nie?

a motywacja? niech motywacją będzie to co sam napisałeś... popatrz na to i powiedz "oj nie... ja tak nie chce i będzie inaczej. jestem świetnym, wartościowym facetem i będę z najcudowniejszą kobietą na świcie"

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

: 20 sty 2009, 10:54
autor: Miska Ryżu
tom-as pisze:
Angelo pisze:Poszukał bym sobie kogoś ale boję się, że albo ta druga osoba nie zrozumie moich potrzeb albo ja nie będę jej w stanie dać tego czego ode mnie oczekuje.
[/i]
Moim skromnym zdaniem to poprostu nie spotkałeś jeszcze właściwej osoby. Wydaje mi się, że jak się zakochasz w kimś/zauroczysz ze wzajemnością, to to, co będziesz dawał danej osobie będzie jej wystarczać i napewno ona zrozumie Twoje potrzeby również.
@Tom-as, stosujesz tzw. terapie szokową. :D

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

: 20 sty 2009, 11:36
autor: tom-as
Miska Ryżu pisze:Moim skromnym zdaniem to poprostu nie spotkałeś jeszcze właściwej osoby. Wydaje mi się, że jak się zakochasz w kimś/zauroczysz ze wzajemnością, to to, co będziesz dawał danej osobie będzie jej wystarczać i napewno ona zrozumie Twoje potrzeby również.
hehe.. to ja napisze inaczej ... moim nieskromnym zdaniem to może być tak, że mógł już dawno spotkać taką osobę, która będzie 'na dobre i na złe', ale... nie spotkał bo jest przekonany o tym że jest bezwartościowym kimś i dziewczyna go pożre, przeżuje, wypluje i na koniec zmiażdży butem. :P
Miska Ryżu.. napisanie, że jeszcze nie spotkał takiej jedynej to... no właśnie stawia go bardzo komfortowej roli... bo może zachowywać się tak jak dotychczas i czekać na tą jedyną dajmy na to Brunhildę ;-) Cóż.. jak ktoś lubi być z 'marudą' to w sumie... :P
Miska Ryżu pisze:@Tom-as, stosujesz tzw. terapie szokową. :D
jak głaskanie nie pomaga to trzeba zasadzić kopa w tyłek :P

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

: 25 sty 2009, 13:10
autor: ewkunia
Olimpijka pisze:[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Chcialabym zeby moja mama tak myslala. Dla niej w wieku 19 lat to juz powinnam myslec o slubach i dzieciach, bo mialam wtedy chlopaka. Siostra ma 19 i matka juz potrafi gadac o tym, bo przeciez od 1,5 roku ona ma chlopaka. Dramat jak dla mnie :neutral:
Dobrze, ze siostra ma swoje zdanie i nie mysli tak jak matula.

Wczoraj na imprezie rodzinnej pojawiła się nowa ofensywa. Teściowa mojej kuzynki pyta mnie : "a panie bez chłopaka?' ;/ Ludzieeeeeee, dajcie żyć;p Odpaliłam ze jest ich tylu,że nie wiedzialam, którego wziąć ze sobą;p hehehehe :D wyobraźnię się ma ;p

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

: 29 sty 2009, 09:38
autor: Grzyb333
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
Adamus, miałem to samo, ale zobaczysz po trzydziestce babeczki oszaleją na twoim punkcie. Ja się ożeniłem w wieku 35 lat. :wink:

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

: 29 sty 2009, 13:24
autor: tom-as
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
ok. to Twoje zdanie. a moje zdanie jest takie, ze się z tym nie zgadzam ;-)
imo ta 'cała reszta' jest bardziej wartosciowa niz wyglad :-)

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

: 29 sty 2009, 13:41
autor: kasieek99
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

zgadzam sie tu z tom-asem. z doswiadczenia moge powiedziec, ze kiedy poznalam mojego chlopca wogole mi sie nie podobal i nie spojzalam na niego jak na "hm..fajne ciacho". zauroczyl mnie i zakochalam sie w Nim. w tym co mial w srodku. moze to zabrzmi banalnie, ale wlasnie swoim wnetrzem mnie ujal, a nie buzka, ktora oczywiscie teraz jest dla mnie najpiekniejsza na swiecie.
wierz mi adamus sa kobiety, dla ktorych nie jest najwazniejszy wyglad zewnetrzny, a napewno nie od samego poczatku.
a co do facetow po 30 o czym juz bylo wczesniej, to racja, babeczki szaleja :wink:

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

: 29 sty 2009, 17:22
autor: ewkunia
ja takze nie zgadzam się z podzialem 50 na 50. Jak facet jest za przystojny to jest to dla mnie podejrzane;p Wielu obrzydziło się samych w moich oczach przez np. brak zainteresowań czy chamskie podejście do kobiet, mimo wspaniałego image:D

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

: 29 sty 2009, 18:19
autor: ewkunia
ja nikogo nie pocieszam, wyrażam zdanie.

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

: 29 sty 2009, 18:46
autor: Grzyb333
Ej no, nie przeceniajcie trzydziestolatków, mity swoje, rzeczywistość swoje. Wiem po sobie. :lol:

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

: 29 sty 2009, 19:01
autor: tom-as
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
ciekawa ta natura... nic nic nic a po magicznej trzydziestce od kobiet opędzić się nie można :E

generalni tym 50/50 się moge zgodzić ale tylko jeśli chodzi o związki nie długotrwałe. ta 50ka odpowiedzialna za wyglad w zwiazku długoterminowym dosc mocno topnieje.

i tak dla jasności nie mowie ze mozna sie myc 1 w miesięcy, fryzjera odwiedzac raz na 2 lata itd. Dbać o siebie należy. Jak jesteś zadbany to to jest sygnał że się lubisz, kochasz swoje ciałko itp. Nie musisz być Tomem Cruisem, Dżordżem Klunejem i Siostrom Pitem ale dbaj o siebie. Przynajmniej tak ja rozumiem kwestie 'wyglądu'.

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]a po co do 30ki czekac ;-)
wiec... obys sie nie obudzil w pustym wyrku jakiegos ranka i uswiadomil sobie ze masz juz 2x30 i wcale nie masz 2 kobiet. nawet 1 nie masz. ;-)