Strona 3 z 3

Re: Branie kasy od rodziców to coś złego ?

: 29 sty 2009, 22:06
autor: Grzyb333
Bycie na utrzymaniu rodziców czy kogokolwiek nie jest czymś złym, jest po porostu koniecznością (sam studiowałem dziennie na koszt rodziców, choć nie przelewało się nam, a ja też święty nie byłem, byłem rok bezrobotny i nie było wesoło). Ważne żeby dążyć do tego aby jak najszybciej przejść na własne utrzymanie i odciążyć osoby pomagające nam. Nieważne czy to studia czy brak pracy, ważne aby dążyć do zmiany niekomfortowej sytuacji, wtedy osoby pomagające nam widzą naszą determinację i wiedzą, że ich pomoc nie idzie na marne.

Re: Branie kasy od rodziców to coś złego ?

: 02 lut 2009, 20:06
autor: Alishia
Uważam,że branie kasy od rodziców w ogóle nie jest złe.Ale trzeba umieć też to robić.Jesteśmy w końcu inwestycją w przyszłość dla naszych rodziców.I to chyba normalne,że ładują w nas pieniążki.Wiadomo,że jak ktoś ciągnie ciągle kasę od rodziców na nowe(kolejne)ciuchy,imprezy czy używki to nie do końca jest to fair.Ale branie pieniążków na rozwijanie swoich pasji i hobby to już inna sprawa.I jeśli tylko są możliwości rodzice powinni ładować pieniądze w swoje dzieci do póki...one będą tego potrzebowały.
Sama,mam lat 24.Pracowałam już parę razy w różnych firmach.Tata nigdy by nie wziął ode mnie pieniędzy na dom(rachunki,jedzenie itp).A ja pracując nie musiała rosić by dawał mi pieniążki na mój wyjazd w góry,na snowboard czy na kosmetyki.Ale wiadomo jak kupię od czasu do czasu parę kilo ziemniaków,albo pójdę po chleb etc. to też nie zbiednieje.
Myślę,że kwestionowanie tego,że ktoś bierze pieniądze od rodziców mając lat 18 czy 25 nie ma różnicy.Wszystko zależy od możliwości..i życia jakie się prowadzi.

Re: Branie kasy od rodziców to coś złego ?

: 23 lut 2009, 13:07
autor: Shadowka
Zenobius pisze:Jest kilkanascie zawodow w ktorych _trzeba_ sie uczyc na studiach - zeby po prostu miec papierek. Ale wiekszosci rzeczy mozna nauczyc sie samemu, na szczescie.
jest wiele zawodów w których trzeba mieć jakikolwiek papierek, powiedzmy taki mój Radi niby tylko spawa, nauczył się to robić najlepiej sam w swoim garazu po prostu ćwicząc i ćwicząc, ale nikt od Niego nie odbierze nic jeżeli nie będzie miał papierka co jest równoznaczne z tym, że bierze za to odpowiedzialność ,że spaw wytrzyma.. jest wiele takich zawodów.

Ja też najwięcej nauczyłam się sama, jednak nikt nie pozwoliłby mi bawić się w pielęgniarkę bez papierka ,że studiuje.

A wracając jeszcze do moich przemysleń, przez pierwszy stopień studiowania byłam na utrzymaniu mamy z włączeniem mojej renty. Ale za to teraz jak zarabiam chętnie pomgam mamie choć ona tego nie chce, za to jak powie, że np zepsuło się żelazko to kupię Jej i nie pozwalam nawet poruszyć tematu pieniędzy, za to wiem, że po prostu możemy w miarę możliwości na siebie liczyć.

Re: Branie kasy od rodziców to coś złego ?

: 23 lut 2009, 14:40
autor: obyty.z.cu
Alishia pisze:Uważam,że branie kasy od rodziców w ogóle nie jest złe.Ale trzeba umieć też to robić.Jesteśmy w końcu inwestycją w przyszłość dla naszych rodziców.I to chyba normalne,że ładują w nas pieniążki.
to jest to z czym sie zgadzam,
tyle, ze w ostaniu weekend uslyszalem, ze dzieciaki potrafia strasznie wykorzystywac rodzicow i wpedzic ich w niemale klopty.
Straszne jest to, ze trzeba zakladac, ze mozna dzieciakom niewierzyc.
Shadowka pisze:chętnie pomgam mamie choć ona tego nie chce, za to jak powie, że np zepsuło się żelazko to kupię Jej i nie pozwalam nawet poruszyć tematu pieniędzy, za to wiem, że po prostu możemy w miarę możliwości na siebie liczyć.
i o to wlasnie chodzi, o takie porozumienie, trzeba miec na kogo liczyc i wiedziec, ze
zycie to nie tylko walka o byt, ale i o zrozumienie i akceptacje, bez naciagania i zbednych slow.Slowem zaufanie.
Zenobius pisze:Mysle, ze zdecydowanie wiecej jest zawodow ktore mozna wykonywac bez papierka
hmm..no tak, ale nie doceniasz urzednikow i ludzi zyjacych z tego , ze trzymaja w swoich rekach "wladze" wykonawcza.
Przyklad: mam uprawnienia budowlane, ale zebym mogl projektowac musze oplacac skladki "zwiazkowe"(ogolnie), inaczej moje uprawnienia sa niewazne, oplacam - wazne itd..
Nie wazne wiadomosci i praktyka, staz itp. wazne by nalezec do "korporacji" i oplacac sie tam.
Proste nie?