Przerażona...

czyli o problemach damsko-męskich, o przyjaźni w różnych odcieniach, a także o rodzinie.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Miska Ryżu
Doświadczony ❃
Posty: 1475
Rejestracja: 03 lip 2008, 10:38
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Przerażona...

Post autor: Miska Ryżu » 22 maja 2010, 19:00

trzymaj się dzielnie Cini!
Smutno Ci? A może budyń? :)

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2455
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Przerażona...

Post autor: Cinimini » 23 maja 2010, 01:27

Dziękuje, wiem, że to konieczne i z tym się pogodziłam. Martwi mnie tylko 'strach' mamy, która boi się, że założą stomię...
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
Lemoni
Doświadczony ❃
Posty: 1499
Rejestracja: 06 sty 2008, 14:34
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Newbury
Kontakt:

Re: Przerażona...

Post autor: Lemoni » 24 maja 2010, 11:57

Obawy Twojej mamy są normalne, kto by się nie bał... najważniejsze, żebyście teraz byli przy niej. W sumie dobrze, że wiadomo co jest na rzeczy, trzymam kciuki za operację:). Ucałuj mamusię ode mnie!

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2455
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Przerażona...

Post autor: Cinimini » 24 maja 2010, 17:09

Jest już po operacji .. ufff...
Byłam spokojna, bezgranicznie zaufałam lekarzom i nie myślałam, że może coś pójść 'nie tak'. Operował wspaniały zespół i 'doglądał' prof. Dziki.

Jedno co mnie przeraziło to to, że operacja zaprzeczyła wszystkiemu co wcześniej mówili prowadzący nasz program gastrolodzy.
Jeszce we wtorek mówili, że operacja to odległa przyszłość...
Po czym już w piątek przyszedł chirurg i powiedział, że operacja to - konieczność. A dziś okazało się, że wręcz była niezbędna !! Lekarz powiedział, że ta operacja była nieodzowna szczególnie po tym co zobaczyli po otwarciu brzucha - ropień, przetoka jelita i jak określił 'olbrzymi' guz zapalny. Każda z tych rzeczy z osobna kwalifikuje się do operacji, a tu wszystko na raz. Ja nie wiem już co myśleć o tym leczeniu biologicznym... Mama jest w nim 6 lat, jest pod regularną, ścisłą opieką - a tu takie coś ?? Skarżyła się lekarzom prowadzącym terapie, już od długiego czasu na bóle, na wymioty itd. to dawali jej leki na uspokojenie i encorton... A przecież ten 'śmietnik' który jak się okazało miała w środku nie pojawia się z dnia na dzień. Mama na wizytach programowych była raz w miesiącu, a nieraz i częściej i jak to możliwe, że coś takiego zostało przeoczone ?...
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Miłość, Przyjaźń, Rodzina”