Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Pytania i odpowiedzi na temat wiary, moralności oraz etyki.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5134
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Post autor: Natuśka » 29 gru 2011, 22:04

Corleone pisze:Jeśli chodzi o całun turyński to co ja mam logicznie tłumaczyć? Niby czego on dowodzi?
Hmm... No właśnie chciałam się dowiedzieć czego on dowodzi. Myślałam, że logicznie zaspokoisz moją ciekawość :wink:
Corleone pisze: Podczas medytacji zobaczyłem różne rzeczy
Oj, ja też wiele zobaczyłam, a ile widziałam po niej :o
Corleone pisze:Kiedy widzę jak działa religia, jakie psychologiczne mechanizmy są stosowane żeby utrzymać ludzi przy religii to wiem też co Ty myślisz w momencie kiedy ze mną dyskutujesz. Dlatego nie pisz proszę, że to ja czegoś nie ogarniam.

Czyli jak działa i jak te mechanizmy funkcjonują i co myślę, kiedy z Tobą dyskutuję?
Spoko, nie będę pisała, że czegoś nie ogarniasz- uszanuję.
Corleone pisze:Czyli nie ma piekła? Choroby nie istnieją?
Porównujesz chorobę do piekła, czy jak?
Corleone pisze:Czy nie w to właśnie wierzą katolicy?
Katolicy wierzą w istnienie Nieba i piekła, w nieskończoną miłość Boga i Jego wszechmoc i że wszytko ma swój sens...
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 32 mg, Metronidazol 3 x 1 tabl., Multilac 2x1 kaps., Magne B6, Elevit ProNatal i bla, bla, bla (...)
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
cordo
Aktywny ✽✽✽
Posty: 934
Rejestracja: 01 wrz 2007, 18:53
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Post autor: cordo » 29 gru 2011, 22:15

Corleone pisze:Jeśli chodzi o całun turyński to co ja mam logicznie tłumaczyć? Niby czego on dowodzi?
Ostatnie badania wskazują na to że całun nie mógł zostać sfałszowany przy użyciu technologi panującej w średniowieczu.

Obecnie z najnowszych badań wynika, że taki obraz całunu można uzyskać dzięki błyskowi światła o o krótkiej długości fali.
Dlatego, niektórzy naukowcy twierdzą, że wizerunek mógł powstać w jakiś nadprzyrodzony sposób.

onet, ale można zobaczyć

Kod: Zaznacz cały

http://wiadomosci.onet.pl/nauka/to-nie-falsyfikat-calun-turynski-mogl-okrywac-jezu,1,4981489,wiadomosc.html

Awatar użytkownika
taloca
Doświadczony ❃
Posty: 1489
Rejestracja: 09 paź 2010, 14:02
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: ......

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Post autor: taloca » 29 gru 2011, 22:37

Natuśka pisze:Czyżby sugestia, że wierzący nie myślą co wierzą? Właśnie myślą i dlatego wierzą
zostałam źle zrozumiana :P chodzi tylko o to, że rozum nie potrafi tego pojąć, jest to nielogiczne dlatego trzeba wierzyć, a nie myśleć i próbować to zrozumieć bo się po prostu nie da :P przynajmniej u mnie tak jest dopóki się nie zastanawiałam nad tym wszystkim bardzo wierzyłam, a kiedy zaczęłam myśleć analizować i próbować jakoś po ludzku to zrozumieć okazało się, że zaczęłam wątpić i wiele rzeczy w wierze katolickiej jest dla mnie bezsensu. Im więcej analizuję tym większe mam wątpliwości.
Nigdy nie narzekaj, że masz w życiu pod górę jeśli zdecydowałeś, że idziesz na szczyt.

Awatar użytkownika
taloca
Doświadczony ❃
Posty: 1489
Rejestracja: 09 paź 2010, 14:02
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: ......

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Post autor: taloca » 29 gru 2011, 23:22

Corleone pisze:taloca, to może zastanów się nad tym co jest logiczne i zacznij w to wierzyć?
na dzień dzisiejszy co do istnienia Boga uważam, że może jest, a może Go nie ma. Moim zdaniem nie można ani zaprzeczyć całkowicie istnieniu Boga, ani też być pewnym, że istnieje. W każdym razie chcę wierzyć, że jednak Ktoś tam "na górze" jest po prostu z takim przekonaniem człowiekowi czasami lepiej się żyje (takie poczucie, że nie jest sam i że nawet śmierć ma sens i nie jest końcem wszystkiego). Jestem niezdecydowana raz wierzę a za chwilę, jak pomyślę trochę to mi się odmienia i widzę, że to nielogiczne. Co do Pisma Świętego to czasem wydaje mi się, że są to jakieś legendy. Nawet nie potrafiłabym się opowiedzieć po stronie wierzących czy ateistów. Po prostu nie wiem jak to na prawdę jest z tym Bogiem. Za to na pewno wierzę w człowieka i jego siłę. A z tego powodu, że ciągle mi się zmienia zdanie nawet moje posty w tym temacie mogą być sprzeczne ze sobą :lol:
Nigdy nie narzekaj, że masz w życiu pod górę jeśli zdecydowałeś, że idziesz na szczyt.

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5134
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Post autor: Natuśka » 29 gru 2011, 23:42

Corleone pisze:Po pierwsze obniżenie samooceny. Powtarzanie regułek, że nie jest się godnym.
To jest bardziej pokazanie niższości człowieka względem Boga.
Corleone pisze:Po drugie zakaz myślenia.
Nikt nikomu nie zabrania myśleć- Ty tak to interpretujesz, Twoja logika nie pozwala Ci inaczej.
Corleone pisze:Zakładanie, że religia w którą wierzysz jest jedyną słuszną
Jest religią objawioną i ugruntowuje mnie w niej pierwsze przykazanie Dekalogu.
Corleone pisze:Kiedy nie ma kontrargumentu to mówisz mu, że tego nie ogarnia bo jest niewierzący wytrącając mu z ręki możliwość odpowiedzi. Możesz też powiedzieć np, że źle interpretuje Biblię. Jeśli badania naukowców zaprzeczają czemuś o czym mówi Biblia to można powiedzieć, że to była tylko metafora albo że naukowcy się mylą. Kiedy naukowcy potwierdzają coś korzystnego dla chrześcijan to można powiedzieć, że przecież naukowcy tak mówią więc nie mogą się mylić. Jeśli jakieś dogmaty się wykluczają czy jeden cytat z Biblii przeczy drugiemu to znaczy nie, że to jest nielogiczne i nie może istnieć tylko, że Biblia i Bóg nie mogą się mylić a to jest dla nas niepojęte itd.

Chyba nie mam ochoty spierać się z Twoją logiką i odbijać piłeczkę, bo kręcimy się w koło.
Kierujesz się czymś innym niż wiarą, więc się nie dogadamy.
Jako katolik mogę zapewnić Cię o swojej modlitwie :smile:
Corleone pisze:Po prostu i choroba i piekło to przykłady na to, że Wasz katolicki Bóg nie jest sprawiedliwy i miłosierny.
Wg Ciebie Corleone.
Corleone pisze:taloca, to może zastanów się nad tym co jest logiczne i zacznij w to wierzyć? :)
O, tak jak Corleone :smile:

[ Dodano: 29-12-2011 ]
taloca pisze:Nawet nie potrafiłabym się opowiedzieć po stronie wierzących czy ateistów.
Poszukująca :wink:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 32 mg, Metronidazol 3 x 1 tabl., Multilac 2x1 kaps., Magne B6, Elevit ProNatal i bla, bla, bla (...)
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5134
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Post autor: Natuśka » 30 gru 2011, 00:47

Corleone pisze:Natuśka napisał/a:
To jest bardziej pokazanie niższości człowieka względem Boga.


Tak się to tłumaczy wiernym.
Nie, mój Drogi Corleone (im dłużej z Tobą piszę tym bardziej Cię kocham :razz:)
Nie ma większego od Boga, a my w swojej pysze mamy pokusę stawiania się na Jego miejscu (osądzamy itp.). Poza tym dążymy do świętości, walczymy z tym co odgradza nas od Boga, nie jesteśmy doskonali i do tej doskonałości zmierzamy.
Corleone pisze:Natuśka napisał/a:
Nikt nikomu nie zabrania myśleć- Ty tak to interpretujesz, Twoja logika nie pozwala Ci inaczej.


Gdyby nie to, że sporo dyskutujemy i nasze wypowiedzi są dość długie to poszukałbym postu, w którym sama to przyznałaś.
Wiem o co Ci chodzi. Pisałam wtedy w kontekście zrozumienia tego czego ludzki umysł pojąć nie potrafi. Napisałam, też, że błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli :wink:
I podtrzymuję, że nie wystarczy tylko analizować i myśleć, bo potrzeba też trochę pokory, aby przyjąć to czego zrozumieć się nie da, czyli uwierzyć w to i się otworzyć.
Corleone pisze:Założę się, że moje posty odbierasz podświadomie jako atak na siebie bo uznajesz się za katoliczkę.
Owszem, uznaję się za katoliczkę, lecz nie sądzę, że mnie atakujesz. To jest czysta wymiana zdań, gdzie każdy udowadnia słuszność swojego myślenia, gdzie Ty kierujesz się logiką, a ja Słowem Bożym i nauką Kościoła, którego głową jest sam Chrystus :wink:
Corleone pisze:Ja kieruję się wiarą w Boga, a nie w religię i dogmaty.
Ja kieruję się wiarą w jedynego, katolickiego Boga- Ty zaś w swojego. I możemy rozmawiać dalej :wink:

Corleone pisze:Ty zaś w tym momencie nie bronisz religii tylko swojego "katolickiego ego".

Bronię tego w co/Kogo wierzę. Uwierz mi, że gdybyś zaczął obrażać perfidnie Boga to rozmowa toczyłaby się inaczej albo nawet by się nie toczyła :neutral: :razz:
Corleone pisze:Natuśka napisał/a:
Chyba nie mam ochoty spierać się z Twoją logiką i odbijać piłeczkę, bo kręcimy się w koło.
Kierujesz się czymś innym niż wiarą, więc się nie dogadamy.
Pisząc to nie chciałam się powtarzać, bo swoje stanowisko już określiłam gdzieś wyżej, powielanie uznałam za mało konstruktywne. :wink:
Corleone pisze:Natuśka napisał/a:
Jako katolik mogę zapewnić Cię o swojej modlitwie :smile:

To ja Cię proszę, nie rób tego :)
Corleone, przykro mi ale mama od dziecka uczyła mnie, że chleba, wody i modlitwy mam nikomu nie żałować :razz:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 32 mg, Metronidazol 3 x 1 tabl., Multilac 2x1 kaps., Magne B6, Elevit ProNatal i bla, bla, bla (...)
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5134
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Post autor: Natuśka » 06 sty 2012, 13:40

Corleone pisze:To nie jest tak, że ja mam swojego Boga, a Ty swojego. Bóg jest jeden dla wszystkich tylko niektórzy uzurpują sobie prawo do prawdy o Bogu (tu właśnie brak pokory) a inni w to wierzą bo wmawiało się im to od dzieciństwa.
Dla mnie też jest jeden Bóg, lecz gdzieś w poprzednich postach sam napisałeś, że Wasz katolicki Bóg i tym się zasugerowałam. My nie możemy wierzyć w jednego Boga, bo Twój Bóg jest inny niż mój... :zastanawia: Tak wnioskuję.
Corleone pisze: O i tutaj natknąłem się na kolejny przykład niesprawiedliwości. Bowiem moje zbawienie lub nie może zależeć od tego jacy są moi rodzice
Lecz nie zależy, więc brak niesprawiedliwości. :smile:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 32 mg, Metronidazol 3 x 1 tabl., Multilac 2x1 kaps., Magne B6, Elevit ProNatal i bla, bla, bla (...)
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6439
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Post autor: tom-as » 07 sty 2012, 19:11

kota pisze:jezu, ludzie.... jestem na etapie czytania "Anioły i demony" Dana Browna. Zamiast tutaj odbijać bez sensu piłeczkę cordo, poczytaj sobie mądrą książkę.
jestem po dokumencie na temat tej "mądrej książki". bardzo duża część "faktów" z tej książki to wymysł autora. A wypowiadali się (i skutecznie obalali sporą cześć książkowych historii) m.in naukowcy, badacze, biografowie, etc.

udanej dalszej lektury ;-)

aga_wu
Początkujący ✽✽
Posty: 132
Rejestracja: 25 cze 2011, 03:54
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Post autor: aga_wu » 08 sty 2012, 00:22

Wiara jest jedną z podstawowych potrzeb człowieka. Potrzebna jest żeby wytłumaczyć zjawiska na które człowiek nie ma wpływu. Wraz z rozwojem techniki i nauki Bóg staje się coraz większą abstrakcją.
Myślę że Boga należy rozumieć jako ideał, doskonałość, coś co istnieje poza światem i poza czasem. To nie jest dziadek na chmurce który spełnia życzenia.

Uzdrowienia się zdarzają, to nie ulega wątpliwości. Ale trzeba zawsze szukać naukowego wytłumaczenia.
Wiara daje nadzieje, tym samym poprawia stan psychiczny człowieka. Co za tym idzie wierzący człowiek jest silniejszy.
Dzięki wierze można uporządkować swoje życie, w końcu wiara daje nam zasady, którymi można się kierować.

Bardzo chciałabym być na prawdę mocno i mądrze wierzącym człowiekiem.

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5134
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Post autor: Natuśka » 08 sty 2012, 10:47

Corleone pisze:Natuśka napisał/a:
Lecz nie zależy, więc brak niesprawiedliwości. :smile:


Zależy. jak rodzice są ateistami to duża szansa, że dziecko też będzie itd.
Tutaj też zastanawiać się można czy bez przyjęcia chrztu można być zbawionym- jest to sprawa bardziej złożona.
Chrześcijanie- niekatolicy i inni ludzie, który żyją uczciwie mogą być zbawieni dzięki Chrystusowi, a nie dzięki religii lub jej braku. Jednakże K.K. zachowuje i głosi pełną prawdę chrześcijańską, więc analogicznie przynależność do niego jest właściwą drogą, która prowadzi do Boga :smile:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 32 mg, Metronidazol 3 x 1 tabl., Multilac 2x1 kaps., Magne B6, Elevit ProNatal i bla, bla, bla (...)
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
mjr
Początkujący ✽✽
Posty: 55
Rejestracja: 02 cze 2008, 11:24
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Post autor: mjr » 08 sty 2012, 22:33

Pozdrawiam
Krzysztof M.

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6439
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Post autor: tom-as » 08 sty 2012, 22:37

Corleone pisze:tom-as, przecież to powieść a nie książka historyczna więc nic dziwnego, że większość to wymysł autora :) Tak samo kod da Vinci.
zgadza się :-) a resztę powiedział Torvik :-)

Awatar użytkownika
Chudziakowa
Aktywny ✽✽✽
Posty: 605
Rejestracja: 23 mar 2012, 20:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Post autor: Chudziakowa » 19 kwie 2012, 22:14

mjr pisze:Jednakże K.K. zachowuje i głosi pełną prawdę chrześcijańską, więc analogicznie przynależność do niego jest właściwą drogą, która prowadzi do Boga :smile:
_________________
Jakoś trudno mi się zgodzić że kościół katolicki zachowuje i głosi pełną prawdę chrześcijańską. Prawosławni itd. też uważają że oni mają monopol na zachowywanie i głoszenie pełnej prawdy
27.02.2012 operacja,usunięte jelito kręte wraz z kątnicą. Od 28.03.12-Remicade

Awatar użytkownika
kasia38
Doświadczony ❃
Posty: 1053
Rejestracja: 16 lut 2008, 18:49
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Płock
Kontakt:

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Post autor: kasia38 » 20 kwie 2012, 11:41

Tak, wierzę w Pana Boga i wierzę Bogu.
Zawsze wierzyłam, nigdy nie miałam kryzysów.
Choruję już 15 lat i nigdy nie odbierałam swojej choroby jako kary.
Miałam bardzo ciężkie momenty i tylko raz zdarzyło mi się powiedzieć w bezsilności "Boże Ciebie chyba nie ma" ale po 20 sekundach już tak nie myślałam.
Łatwiej znosić mi chorobę wiedząc, że Bóg jest przy mnie i mnie wspiera i jak już tu kiedyś ktoś napisał w chorobie moja wiara jeszcze się umocniła. Wiem, że jest to po coś... nigdy nie pytałam dlaczego to właśnie ja choruję, bo takie pytanie jest bez sensu. Bo ... a dlaczego nie, w czym jestem lepsza od kogoś, że ma mnie wszystko co złe omijać.
Oczywiście proszę Boga o zdrowie i doświadczam Jego pomocy. Dwa razy doświadczyłam Jego cudownej mocy i wciąż Mu za wszystko dziękuję.
Seronegatywne zapalenie stawów, Ch L-C , stan po Helikolektomi prawostronnej, Centalna Retinopatia Surowicza, zmiany w kręgosłupie lędźwiowym (naczyniak?), 2 x przebyta zakrzepica, guzki w tarczycy, torbiel endometrialny na jajniku, jersinioza.
Biorę: Azotioprynę 100 mg ,Salofalk 500 mg 3x2, Calperos 1000, Alfadiol, Contrsahist, Alvesco, Alergodil, Magnez

martinez
Debiutant ✽
Posty: 30
Rejestracja: 03 lip 2012, 06:05
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Post autor: martinez » 14 sie 2012, 06:27

kasia38 pisze:Tak, wierzę w Pana Boga i wierzę Bogu.
Zawsze wierzyłam, nigdy nie miałam kryzysów.
Wiara w Boga to jedno a niezgadzanie się z niesprawiedliwością i chorobą doświadczającą niewinnych to drugie. Widziałaś kiedyś dziecięcy oddział onkologiczny? Dlaczego choroba doświadcza niewinnych dzieci? Za grzechy rodziców? Cierpienie jest naszym osobistym krzyżem, który każdy niesie przez swoje życie. Tak naucza nas Kościół. Czy skracanie cierpienia jest więc zbrodnią? Czy niezgadzanie się z nim niewdzięcznością? Nie sądzę.

Zazdroszczę Ci Kasia38, Twojej pewności w swoją wiarę, ja gdzieś się pogubiłem...
choroby: CD zaostrzenie, astma oskrzelowa remisja,
wzrost: 188 cm, waga: 98 kg,
leki: Pentasa 500 3x2 szt. , Immuran 3 szt., odstawiłem Entocort 3x1 szt., Leśniowski-Crohn zdiagnozowany w czerwcu 2012

ODPOWIEDZ

Wróć do „Etyka/Religia”