praca z cu

czyli problemy ogólnochorobowe i nie związane z nzj.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Doris
Początkujący ✽✽
Posty: 253
Rejestracja: 27 lip 2004, 18:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznan

Re: praca z cu

Post autor: Doris » 22 kwie 2005, 09:47

Jola Damek pisze:Z tym Ob chodzi o to, ?e podobno Sanepid sprawdza czy ma si? dobre wynini m. in. z OB i jak s? podniesione to robi? problemy....
my?la?amraczej ?e jest to praca niezale?na, bez zbytniego po?piechu, bez szefa zagl?daj?cego przez rami? (je?li si? ma oczywi?cie w?asny zak?ad), bez pracy na akord, tzn. bez ?ciagania......ale chyba masz racj?

ja wogole nie robilam badan krwi; sanepid nic nie wspominal.....
jak jest szef w gabinecie a jest duuuzo klientow to nawet nie ma przerwy na sniadanie :evil: a wszystko jest robione w duuuuuzym pospiechu. jedyne wyjscie to swoj zaklad bo robie jak dlugo chce i mam przerwe kiedy chce :D [/b]

Awatar użytkownika
Doris
Początkujący ✽✽
Posty: 253
Rejestracja: 27 lip 2004, 18:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznan

Re: praca z cu

Post autor: Doris » 22 kwie 2005, 19:53

mozna, ale uwierz mi to nie jest dobry pomysl

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: praca z cu

Post autor: JarekSeeker » 05 maja 2006, 22:48

Mam taki sam klopot: pomimo tego, ze stolce unormowaly mi sie do 3-4 dziennie (+pare wizyt z gazami), to jakiekolwiek wyjscie rano jest niemozliwe. Skonczylem studia, ale nie moge podjac z tego powodu pracy!! Zwyczajnie nie dalbym rady byc na czas. W momencie, gdy musze gdzies wyjsc, zaczynam biegac do wc. Podejrzewam, ze istotnym czynnikiem jest tu psychika.

Czy ktos z Was uporal sie z tym problemem? Widze, ze jest to dosc powszechne, wiec moze ktos znalazl jakis sposob, zeby przezwyciezyc ta dolegliwosc.
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

Awatar użytkownika
manka
Aktywny ✽✽✽
Posty: 682
Rejestracja: 13 kwie 2006, 19:34
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: torun

Re: praca z cu

Post autor: manka » 06 maja 2006, 11:12

no zeno masz racje tylko spokoj nas uratuje:) umnie poprawilo sie w ciagu kilku dni jak wrocilam ze szpitala i wlasnie pogodzilam sie z choroba i teraz ciagle powtarzam sobie ze niejest zle i nawet jast dobrze :wink: :D

Awatar użytkownika
inkaska
Aktywny ✽✽✽
Posty: 645
Rejestracja: 31 sie 2004, 10:55
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź, CU

Re: praca z cu

Post autor: inkaska » 06 maja 2006, 22:47

ja generalnie wiem ze w pracy czeka mnie biegunka, jest to juz norma...mam zawsze przy sobie takie chusteczki nasaczone plynem jak dla dzieci - to oczywiscie dla utrzymania higieny...a poza tym najgorzej gdy rano trza na autobus...a tu WC wzywa....
cos byc musi do cholery za zakretem;)

Awatar użytkownika
funia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 521
Rejestracja: 25 sty 2006, 11:30
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: praca z cu

Post autor: funia » 08 maja 2006, 20:54

ja wstaje godzine wczesniej, zaczynam od sniadania, zeby do wyjscia jelita sie zdecydowaly, czy sie wyprozniaja czy nie
jak dojezczam do pracy (45 min), to czesto do kibelka ruszam na poczatek
i jakos zyje
czaem w ciagu zajec- ktore prowadze- przepraszam uczniow i lece do kibelka

i jakos zyje:)

Awatar użytkownika
Shima
Doświadczony ❃
Posty: 1262
Rejestracja: 29 lis 2004, 20:10
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Zdunska Wola
Kontakt:

Re: praca z cu

Post autor: Shima » 08 maja 2006, 23:46

Ja tez ci odpisalam juz na ten temat :)
tylko spokoj moze nas uratowac :P
No i pogodzenie sie...czyli j.w.
Zawsze służę rozmową [you] :)
Choroba:CD, astma, alergia, łuszczyca, ginekologiczne powikłania w trakcie leczenia immunosupresyjnego, podobno przebyta gruźlica jelit Stan:Lewostronna hemikolektomia,resekcja zwężenia w miejscu zespolenia i jeszcze dodatkowych kawałków jelit, zaostrzenie Leki:asamax3x1000mg,helicid2x1, metotreksat i parę innych paskudztw Waga/wzrost 99/173

Awatar użytkownika
kasia88
Aktywny ✽✽✽
Posty: 602
Rejestracja: 16 mar 2006, 22:07
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Re: praca z cu

Post autor: kasia88 » 12 maja 2006, 17:13

Mam pytanie do ludzisk z "szybką potrzebą znalezienia WC",
czy to macie "od początku" (że się tak wyraże) czy nabyliście to, jako kolejny problem wraz z biegiem czasu...
Troche nagmatwałam...
Ale chodzi mi o to, że ja nie mam problemu takiego problemu od zawsze (z małymi przerwami, które pomijam) i się zastanawiam czy kiedyś też mnie to dorwie...
"Kobieta nie słowami mówi prawdę, lecz ciałem."

Misia

Re: praca z cu

Post autor: Misia » 12 maja 2006, 21:35

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Szaraja
Specjalista ds. Porad Prawnych
Posty: 1574
Rejestracja: 09 sty 2006, 21:48
Choroba: CD u dziecka
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Łańcut
Kontakt:

Re: praca z cu

Post autor: Szaraja » 12 maja 2006, 22:33

Moja córa zawsze , od pierwszych objawówo choroby miała problemy z prędkkościa dojścia do WC, a co do kawirenki to się wybierzemy mam nadzieję razem
Szara :lol: ja
Chwała tym którzy stworzyli to forum. a dla wszystkich którzy piszą wielkie dzięki

Awatar użytkownika
aleksandra12
Aktywny ✽✽✽
Posty: 959
Rejestracja: 07 lut 2006, 22:09
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: praca z cu

Post autor: aleksandra12 » 13 maja 2006, 14:12

Ja wczoraj buszowałam po Zielonej Górze, ale nie było czasu na kawiarnie, tylko myk myk interesy. Może jakoś następnym razem :)
Pozdrawiam, Aleksandra

Awatar użytkownika
Natanael
Początkujący ✽✽
Posty: 158
Rejestracja: 10 sty 2006, 23:00
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: praca z cu

Post autor: Natanael » 16 maja 2006, 13:33

wiecie ja mam potrzebe a raczej świadomośc tego ,ze jest klop z którego moge skożystać jakoś blisko np. w Domu wtedy mi sie tak często nie chce, co innego jak mam wychodzić :| to trudniejsza sprawa
22 lata - CU
...Ufać Bogu to wszystko co nam zostało...

danuta
Początkujący ✽✽
Posty: 54
Rejestracja: 16 kwie 2004, 21:07
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: myszków
Kontakt:

Re: praca z cu

Post autor: danuta » 20 maja 2006, 10:27

Cześć. Ja mam to samo, jak mam gdzieś wyjść to najpierw do kibelka, a jak przed wyjściem coś zjem to gwarancja że zachce mi się na mieście i jest problem z WC. Jak sidze wpracy to o 13ostatni posiłek bo o 15 kończe prace i miałam problem z powrotem do domu nie mogłam zdążyć. najpierw myślałam że coś ze mną nie tak ale jak poczytałam wasze posty, to już wiem że nie jestem sama. Choruje na CU od ok 6 lat ale na początku tak nie było , chyba to przychodzi z czasem, takie objawy Najgorzej było jak studiowałam, bo trzeba jechać na wykłady rano , a rano to nawet kilka razy chodze, potem sie uspokaja. Teraz już wiem
danka

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: praca z cu

Post autor: JarekSeeker » 20 maja 2006, 11:42

A jak sobie radzisz z praca, tzn z wychodzeniem do niej rano?
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

mal(a)gocha
Początkujący ✽✽
Posty: 103
Rejestracja: 15 wrz 2004, 07:55
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: z Krakowa

Re: praca z cu

Post autor: mal(a)gocha » 21 maja 2006, 23:19

Przez 12 lat choroby, przy zaostrzeniach była tylko zwiększona ilość "odwiedzin", ale nigdy nie bałam sie, że nie "zdążę". Niestety po operacji (bez zaostrzeń) już muszę uważać, bo mogę nie "zdążyć" :) i podobnie jak Danuta ostatni posiłek w pracy jem o 13 lub nawet wcześniej. Niestety biegunka jest niemiłą pozostałością po operacji, ale to ponoć przez wycięcie jakiejś zastawki lub czegoś takiego (tak mi powiedziała pani na komisji lekarskiej).
pozdrawiam
-gocha-

Zablokowany

Wróć do „Inne”