praca z cu

czyli problemy ogólnochorobowe i nie związane z nzj.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: praca z cu

Post autor: JarekSeeker » 21 maja 2006, 23:35

Nie rozumiem...przed operacja nie balas sie ze nie zdazysz?? Ja nie moge pojsc do pracy, nawet nie szukam bo i tak bym nie przyjal, bo ilekroc musze wyjsc rano (proby robilem jak chodzilem na kurs na 8.30 - a tak naprawde bylem godzine pozniej, po drodze odwiedzajc stacje benzynowa i jej wc) moje jelita dostaka malpiego rozumu. Zawsze rano. I nie moge tego wyregulowac :(
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

Adam

Re: praca z cu

Post autor: Adam » 21 maja 2006, 23:48

JarekSeeker pisze:A jak sobie radzisz z praca, tzn z wychodzeniem do niej rano?
Ja do szkoly chodzilem na 7:10 :P

Adam

Re: praca z cu

Post autor: Adam » 21 maja 2006, 23:49

JarekSeeker pisze:Nie rozumiem...przed operacja nie balas sie ze nie zdazysz?? Ja nie moge pojsc do pracy, nawet nie szukam bo i tak bym nie przyjal, bo ilekroc musze wyjsc rano (proby robilem jak chodzilem na kurs na 8.30 - a tak naprawde bylem godzine pozniej, po drodze odwiedzajc stacje benzynowa i jej wc) moje jelita dostaka malpiego rozumu. Zawsze rano. I nie moge tego wyregulowac :(
Wstawaj wczensiej.

Adam

Re: praca z cu

Post autor: Adam » 21 maja 2006, 23:51

JarekSeeker pisze:Mam taki sam klopot: pomimo tego, ze stolce unormowaly mi sie do 3-4 dziennie (+pare wizyt z gazami), to jakiekolwiek wyjscie rano jest niemozliwe. Skonczylem studia, ale nie moge podjac z tego powodu pracy!! Zwyczajnie nie dalbym rady byc na czas. W momencie, gdy musze gdzies wyjsc, zaczynam biegac do wc. Podejrzewam, ze istotnym czynnikiem jest tu psychika.

Czy ktos z Was uporal sie z tym problemem? Widze, ze jest to dosc powszechne, wiec moze ktos znalazl jakis sposob, zeby przezwyciezyc ta dolegliwosc.
Kiedys sie stresowalem, a teraz... udo sie albo sie nie udo ;P i ide na mature taki lajt, a tam polowa osob zyga i smierdzi potem :D, a ja taki luzik totalny jak na herbatke ;] hehe jutro mam ang ustny nawet sie nie uczylem, a co tam...

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: praca z cu

Post autor: JarekSeeker » 21 maja 2006, 23:53

Wyobraz sobie, ze to nie dziala :| Raz przeprowadzielm test, nie przespalem calej nocy, a to sobie gralem, a to ogladalem tv, a to czytalem, zeby nie zasnac. I spoko, wytrzymalem do 6 nad ranem i poszedlem spac. Ani razu nie bylem w ciagu nocy w wc... jak to wytlumaczyc? A 6 to by byla ta godzina wczesniej, kiedy bym wstal, jesli do [racy szedlbym np na 8, czy na 8.30.
Macie jakies propozcje?
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: praca z cu

Post autor: JarekSeeker » 21 maja 2006, 23:55

nie no, jak mozesz powiedziec "uda sie albo nie uda"? Jak cie cisnienie zlapie w gaciach, to nie ma zmiluj - masz ok 60 sekund zeby znalezc wc. Jak sobie wyobrazasz przetrzymanie? Przetrzymywac to ja umialem, jak bylem zdrowy. Teraz nie da rady.

Tak czy inaczej powodzenia na maturze!
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

Adam

Re: praca z cu

Post autor: Adam » 21 maja 2006, 23:56

JarekSeeker pisze:Wyobraz sobie, ze to nie dziala :| Raz przeprowadzielm test, nie przespalem calej nocy, a to sobie gralem, a to ogladalem tv, a to czytalem, zeby nie zasnac. I spoko, wytrzymalem do 6 nad ranem i poszedlem spac. Ani razu nie bylem w ciagu nocy w wc... jak to wytlumaczyc? A 6 to by byla ta godzina wczesniej, kiedy bym wstal, jesli do [racy szedlbym np na 8, czy na 8.30.
Macie jakies propozcje?
Wysr... sie przed snem :D, pozatym w czasie snu kupki nie zrobisz jesli to nie jest biegunka i wtedy jakby ten zmysl wydalania jest z lekka uspiony ;>, w CS'a grasz czy w co? Bo ja tak do 5 to grywam w CS'a ;P

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: praca z cu

Post autor: JarekSeeker » 22 maja 2006, 00:01

Przed snem?? Zapomnij :) Rano mam bieganie do kibelka do ok 12, pozniej tylko raz sobie ew. pojde po obiedzie, czyli ok 16,17 i KONIEC. Az do nastepnego rana. Nawet nie wiesz jak bardzo TESKNIE za wysraniem sie przed snem zeby rano byl spokoj :)
No i zeby wlasnie "zmyslu wydalania" (super:) ) nie uspic, to nie spalem cala noc. I jakos mojemu zmyslowi to nie przeszkadzalo...(patrz poprzedni post)

A gram sobie w Fife 06 w Internecie :) Szpakowski Rulez :)
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

Adam

Re: praca z cu

Post autor: Adam » 22 maja 2006, 00:03

Ja jak mam biegunke to przez sen robie pod siebie i to jest najgorsze w tym wszystkim ;P... A jak mi zaleczyli przetoki i skonczyla mi sie tempereatura (codziennie mialem 37,5) to skonczyly sie biegunki i jak nie jem syfu i nie jestem chory (teraz przeziembiony to zas biegunka) to jest ok :> 1-2 dziennie do kibelka i spoko, zatwardzenie nawet mam ;P Ale wtedy mi sie tak przeciska - niedroznosc ;s

mal(a)gocha
Początkujący ✽✽
Posty: 103
Rejestracja: 15 wrz 2004, 07:55
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: z Krakowa

Re: praca z cu

Post autor: mal(a)gocha » 22 maja 2006, 07:33

Jarku nie wiem jak to działało, ale tak było, nie miałam większego parcia i zwieracze też trzymały :) Tylko, że ja mam Crohna a w tym wypadku to chyba jest różnica.
pozdrawiam
-gocha-

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: praca z cu

Post autor: JarekSeeker » 22 maja 2006, 10:48

A mowia, ze CD jest gorsze od CU...
Poki co w tym wszystkim mam 1 pewnosc - jak zjem sledzia w oliwie to lepiej sie czuje nastepnego dnia :) (uprzednio plucze woda, wyciagam sobie te cieniutkie osci i jem bez cebuli) ale i tak sa pyszne. No i pomagaja :D

Ale niestety nie na tyle zeby mi wszystko wyregulowac. Niektorzy tu pisza, ze maja 1-2 wyproznienia dziennie... do tego daze, wtedy bedzie pewnosc, ze mnie w drodze o 8 rano do pracy nic nie "zlapie". Tylko nie wiem ile to jeszcze potrwa.

Jutro najprawdopodobniej przestane brac sterydy, tez sie boje, jak moj organizm na to zareaguje.
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: praca z cu

Post autor: JarekSeeker » 22 maja 2006, 13:49

kurcze, pewnie masz racje, cos w tym musi byc. no nic tak na mnie dobrze z jedzenia nie dziala, jak ten sledz. w sumie to dziwne - mowi sie, ze nie wolno tlustych potraw, a to jest tluste jak cholera. ja rozumiem, ze to "drowy" tluszcz, ale dlaczego w takim razie nie wolno nam smazonego?? Gdybym usmazyl sobie na zdrowym tluszczu? Co sie dzieje podczas procesu smazenia, co nam szkodzi? Podobnie z grillem i pieczeniem w piekarniku - przeciez tam sie tluszcz wytapia! Co tu jest grane? (pomijam kwestie pikantnych przypraw)
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: praca z cu

Post autor: JarekSeeker » 22 maja 2006, 16:27

Kwestia psychiki to moze i tak, ale za pierwszym razem, jak cos zjesz. Pamietam, ze pierwsza akcje sledziowa zrobilem w wielka srode. Efekt byl zaskakujacy - doslownie,jak po sterydach - nagla poprawa.
A teraz to juz chyba nie psychika, bo sledzia wiele razy probowalem (za kazdym razem pomagal). Zorientuje sie w tych tabletkach, o ktorych piszesz. Moze jestem juz w na tyle dobrym stanie, ze brakuje mi tej Omegi-3. Dzieki za podpowiedz!! Bardzo cenna wiadomosc.

Znalazlem w I-necie informacje:

Źródłem kwasów omega-3 są: siemię lniane, oleje (lniany, z pestek dyni, orzechowy, klonowy i rzepakowy), orzechy włoskie i brazylijskie, zielone warzywa liściaste. Duże ilości kwasów omega-3 znajdują się w rybach morskich: szprotkach, tuńczyku, makreli, łososiu, sardynkach, dorszu, śledziu oraz w kawiorze i owocach morza.

Co do jedzonka, to balem sie do tej pory smazonych rzeczy. O krwistym steku to moze jak najbardziej byc prawda - on po prostu nie ma panierki! A w panierce jest bulka tarta=tortury dla jelit. Taka panierka jest za to w kotlecie schabowym,mielonym.
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: praca z cu

Post autor: Mamcia » 23 maja 2006, 10:49

Stronki chodzą więc z przyemnością odsyłam
[url=http://]http://nzj.iimcb.gov.pl/oleje_rybne.html[/url]
Ja się nie je rybek tłustych (panga jest ryba raczej chudą) to polecam również zdrowym.
A na marginesie w starej wersji linki wkładało się wygodniej
Mamcia

danuta
Początkujący ✽✽
Posty: 54
Rejestracja: 16 kwie 2004, 21:07
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: myszków
Kontakt:

Re: praca z cu

Post autor: danuta » 23 maja 2006, 17:03

| Jarek Seeker: "napisał Raz przeprowadzielm test, nie przespalem calej nocy, a to sobie gralem, a to ogladalem tv, a to czytalem, zeby nie zasnac. I spoko, wytrzymalem do 6 nad ranem i poszedlem spac. Ani razu nie bylem w ciagu nocy w wc...

Ostatnio znalazłam taką książke o diecie wg Diamondów i tam znalazłam informacje:
"dobe możemy podzielić na trzy okresy w których dominują nastepujące procesy: pobieranie pokarmów, asymilacja i wydalanie. wg autorki tej książki p Maja Błaszczyszyn pisze że,
1) od 12 w południe do 8wieczór - to pobieranie(jedzenie i trawienie)
2) od 8 wieczór do 4 rano- - asymilacja (absorbcja i wykorzystanie)
3)od 4 rano do 12 w południe- - eliminacja ( wydalanie niestrawionych resztek i produktów odpadowych)
Eliminacja to usuwanie toksyn i nadmiaru tłuszczu z naszego organizmu.Jemy obfite śniadanie, obfity obiad, i obfitą kolacje"
Cała książka jest o diecie opartej na owocach i warzywach jedzonych na pusty żołądek od 4 do g 12 w południe mogą to być tylko owoce które potrzebują najmniej energii do strawienia a potem aby nie łączyć np miesa z ziemniakami i innymi weglowodanami. Mnie osobiście nie mieści sie w głowie aby jeść surowe owoce na czczo i nawet nie próbuje , ale w ogóle surowe owoce mi szkodzą. nawet soki przyśpieszają wycieczki do wc. jak chcecie cos jeszcze wiedzieć to mam tą książke u siebie i moge coś podać, są też przepisy. cześć
danka

Zablokowany

Wróć do „Inne”