praca z cu

czyli problemy ogólnochorobowe i nie związane z nzj.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Balconik
Początkujący ✽✽
Posty: 150
Rejestracja: 24 lut 2005, 08:33
Choroba: CU
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski
Kontakt:

Re: praca z cu

Post autor: Balconik » 24 lut 2005, 14:48

ufff.
wlasnie wrocilem z najbardziej przyjemnego miejsca na swiecie (4 raz dzisiaj) mimo ze od wczoraj jem lajtowo bo jutro mam rectoskopie (a3aj).
Na razie jakos z tym zyje juz ponad pol roku, ale mam nadzieje, ze w koncu cops wynajda na to wredne chorobsko albo, ze wszystcy bedziemy mieli dozywotnia remisje :))
goraco pozdrawiam
precz z CU ! ! !

Gość

Re: praca z cu

Post autor: Gość » 25 lut 2005, 07:41

Klaudia! o studia to sie nie martw bo na pewno sobie dasz rade i mimo choroby bedzie swietnie :) Ja studia wspominam z sentymentem i zaluje, ze tak szybko minely bo chociaz nawroty Cu mialam bardzo czesto to zawsze staralam sie nie przegapic zadnej imprezy :D

Kinga
Początkujący ✽✽
Posty: 122
Rejestracja: 13 lis 2004, 09:58
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: praca z cu

Post autor: Kinga » 25 lut 2005, 07:42

To bylam ja czyli Kinga

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: praca z cu

Post autor: Mamcia » 12 kwie 2005, 11:50

Jolu,
prosz? zmie? nastawienie. Studia to konieczno?? i napewno s? w zasi?gu mo?liwo?ci Oli. S? ju? wydzia?y na których mo?na studiowa? wirtualnie.
Moja wybiera si? na anglistyk? (troch? bez sensu, ale to nie moja sprawa).
Jak ty my?lisz nbegatywnie, co mówi? o Olce. A co ona b?dzie robi? bez studiów. Na je?dzenie na mopie nasze dzieci nie maj? si?y.
O jakich studiach Ola my?li??
Pozdrawiam obie
Mamcia

Awatar użytkownika
Lawenda
Początkujący ✽✽
Posty: 253
Rejestracja: 26 sty 2005, 11:52
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: praca z cu

Post autor: Lawenda » 12 kwie 2005, 11:57

Ja studia pod wzgl?dem chorobowym wspominam sesjami, kiedy to nieraz ca?e noce sp?dza?am w pozycji siedz?cej i ledwo chodzi?am bo mia?am wra?enie, ?e w?tpia mi si? poobrywaj?. Latanie do kibelka by?o oczywi?cie obowi?zkowe. Wtedy jeszcze nikt nie wiedzia? na co jestem chora wi?c by?am bez jakiegokolwiem wsparcia medycznego. Teraz ka?dy wi?kszy stres odbija mi si? na flaczkach. Na szcz??cie mam cudownie wyrozumia?ych szefów i wspó?pracowników wi?c chocia? tutaj mam woln? g?ow?.
Jolu, czy Oli próbowa?a? dawa? Kalms b?d? lub cos takiego zio?owego? U mnie nie rozwi?zuje to ca?kowicie sprawy ale bardzo ?adnie ?agodzi.
Twardym trzeba być nie miętkim...

Awatar użytkownika
Lawenda
Początkujący ✽✽
Posty: 253
Rejestracja: 26 sty 2005, 11:52
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: praca z cu

Post autor: Lawenda » 12 kwie 2005, 14:03

W sumie to chyba dobrze, ?e Ola jeszcze "fantazjuje" cho? z drugiej strony potem mo?e by? bardziej rozczarowana... Strasznie to trudne przyj?? swoje ograniczenia, pogodzi? si? z nimi i porusza? si? w ich ramach. No ale do tego potrzeba chyba do?wiadcze?. Trzymam kciuki za Ciebie i za Ol?.
Twardym trzeba być nie miętkim...

Awatar użytkownika
Lawenda
Początkujący ✽✽
Posty: 253
Rejestracja: 26 sty 2005, 11:52
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: praca z cu

Post autor: Lawenda » 12 kwie 2005, 14:16

No w?a?nie - tam trzeba mie? wszystko z Sanepidem pouk?adane, a poza tym to jest cz?sto wyczerpujaca fizyczna praca :(

Jolu, je?li Olcia trafi na dobrego psychologa to powinien pomóc jej pozna? siebie a co za tym idzie swoje ograniczenia. Powinien nauczy? j? przebudowa? siebie. Ja te? mam tak, ?e bardzo du?o biore do siebie a przy naszych schorzeniach to jak zjadanie si? od wewn?trz.
Twardym trzeba być nie miętkim...

Awatar użytkownika
Lawenda
Początkujący ✽✽
Posty: 253
Rejestracja: 26 sty 2005, 11:52
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: praca z cu

Post autor: Lawenda » 12 kwie 2005, 14:22

W?a?nie tak osoba obca, znaj?ca si? na tym... Czesto od obcych jeste?my w stanie wi?cej przyja? ni? od bliskich. A mama jest po to ?eby wspiera? :)
Twardym trzeba być nie miętkim...

Awatar użytkownika
Lawenda
Początkujący ✽✽
Posty: 253
Rejestracja: 26 sty 2005, 11:52
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: praca z cu

Post autor: Lawenda » 12 kwie 2005, 14:25

Hihihihi, a wczesniej Oli nie pozwoli?a? tu szpera?? (najlepszego dla niej)
Twardym trzeba być nie miętkim...

Awatar użytkownika
Lawenda
Początkujący ✽✽
Posty: 253
Rejestracja: 26 sty 2005, 11:52
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: praca z cu

Post autor: Lawenda » 12 kwie 2005, 14:29

:) papa smacznego torciku
Twardym trzeba być nie miętkim...

Awatar użytkownika
Doris
Początkujący ✽✽
Posty: 253
Rejestracja: 27 lip 2004, 18:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznan

Re: praca z cu

Post autor: Doris » 14 kwie 2005, 16:07

kobietki ja jestem kosmetyczka i crohn a sanepid pod tym wzgledem mijaja sie, jedno z drugim nie ma nic wspolnego

Awatar użytkownika
mysza
Debiutant ✽
Posty: 15
Rejestracja: 13 wrz 2004, 20:25
Choroba: CD
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: praca z cu

Post autor: mysza » 14 kwie 2005, 20:38

Jako? te? nie widz? powodów dlaczego Sanepid mia? by si? czepia?. Jeszcze nie s?ysza?am, aby kto? si? tym zarazi? To? to nie lues.
Problem Olk? polega raczej na tym, ?e jest alergiczk?, a jako kosmetyczka b?dzie mia?a kontakt z ró?nymi substancjami chemicznymi, na które mo?e si? uczuli?.
Moja Panna, w okresie pierwszych symptomów choroby, uczuli?a si? na szczura. Robili?my potem testy alergiczne i w zasadzie nic nie wysz?o, ale by? wysoki poziom histaminy, która po?rednikiem reakcji alergicznej. W zwi?zku z tym nasz Doktorek nie wyrazi? zgody na posiadanie przez Pann? ?adnego zwierz?cia futerkowego (nawet sfinksa, gdy? uczula równie? naskórek) obawiaj?c si?, ?e kontakt z alergenem mo?e spowodowa? niepo??dan? reakcj?. Cierpimy z tego powodu okrutnie, ale zdrowie wa?niejsze. Dodam jeszcze, ?e by?a to nasza druga szczurzyca, a reakcja alergiczna (zaczerwienienie skóry w miejscu dotyku) pojawi?a si? ponad trzech latach codziennego obcowania ze zwierzakiem.
Mamcia
Powitajcie studentkę anglistyki! ^_^

"To see the world in a grain of sand and heaven in a wild flower. To hold infinity in the palm of your hand and eternity in a an hour" - William Blake

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: praca z cu

Post autor: Mamcia » 14 kwie 2005, 20:52

No to si? porobi?o. Zalogowa?am si? jako ja, a post ukaza? si? jako mysza.
Mamcia

Kasiaxxx
Debiutant ✽
Posty: 10
Rejestracja: 17 lis 2004, 21:07
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Lowicz

Re: praca z cu

Post autor: Kasiaxxx » 18 kwie 2005, 17:03

Tak.... kapusta to na pewno nie jest dobry pomys? :) Ja za to ostatnio zaszala?am i najad?am si? w kinie popcornu..... :? Po tym to dopiero by?y jazdy :twisted:
Buziaczki

Awatar użytkownika
Doris
Początkujący ✽✽
Posty: 253
Rejestracja: 27 lip 2004, 18:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznan

Re: praca z cu

Post autor: Doris » 21 kwie 2005, 17:29

nie rozumiem jaki ma zwiazek OB z zawodem kosmetyczki :?
na pewno nie jest to latwa praca np
1. robienie pedicure wymaga ciaglego pochylenia; pozycja taka powoduje bol brzuszka a niestety nie da rady inaczej tego robic
2. masaz twarzy trwa ok 40 min; jesli sa zaatakowane stawy to rece szybko mdleja i bola i niestety nie da sie wykonac zabiegu do konca
3. w sytuacji "krytycznej" nie moge zostawic klientki w maska na twarzy i biec do ubikacji.... :?
4. opary unoszacego sie akrylu, acetonu itp sa szkodliwe dla ukl pokarmowego i oczu

mozna by wymieniac takich rzeczy pelno. na pewno zawod kosmetyczki wymaga pelnej dyspozycji i niestety szybko trace prace jaj okazuje sie ze choruje :cry:

Zablokowany

Wróć do „Inne”