Wyjazd za granicę a nasze choroby.

czyli problemy ogólnochorobowe i nie związane z nzj.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
funia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 521
Rejestracja: 25 sty 2006, 11:30
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Wyjazd za granicę a nasze choroby.

Post autor: funia » 09 paź 2006, 21:21

mi pobyt w turcji zdecydowanie zaszkodzil

mialam non stop biegunki rpzez 2 tygodnie, moj ukochany nie chory tez
Ostatnio zmieniony 09 paź 2006, 22:31 przez funia, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
funia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 521
Rejestracja: 25 sty 2006, 11:30
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Wyjazd za granicę a nasze choroby.

Post autor: funia » 10 paź 2006, 13:54

to co nam serwowali
zupki, mieska, salatki

hotel byl dosc drogi, wiec raczej na brak higieny nie mozna zwalic
mi biegunki tam juz sie odezwaly

jak pojechalismy na wycieczke i jedlismy poza hotelem, to juz moj ukochany tez cierpial- tam moglo byc nei za czysto

Sebastian
Debiutant ✽
Posty: 12
Rejestracja: 28 sty 2006, 10:34
Choroba: CU
Lokalizacja: Koszalin
Kontakt:

Re: Wyjazd za granicę a nasze choroby.

Post autor: Sebastian » 11 paź 2006, 08:41

Kiedy przegladalem fora turystyczne w poszukiwaniu informacji o Egipcie, to wszedzie doradzali aby absolutnie nie spozywac jedzenia poza hotelem z wyjatkiem drogich renomowanych restauracji, gdyz grozi to zatruciem lub przynajmniej "zemsta faraona" czyli biegunka. A zwlaszcza wrecz zakazywali spozywania zywnosci kupionej od miejscowych na bazarach. Takze mysle Funiu, ze jedna z przyczyn u was moglobyc rowniez spozywanie jedzenia poza hotelem.

Co do zmian srodowiska, to doswiadczylem na wlasnej skorze jak duzy to ma wplyw. Pojechalem w marcu do niemiec na 7 dni do pewnej miejscowosci wypoczynkowej na poludniu. Mialem w tamtym okresie lekkie zaostrzenie. Po kilku dniach nastapila u mnie remisja, pierwsza od prawie roku. I trwa ona do tej pory. Mimo, ze nie odzywialem sie tam jak nalezy, to pierwszy stolec jaki wtedy tam oddalem wygladal jak u zdrowego czlowieka. Normalny ksztalt, gestosc itd.(przepraszam za szczegoly).
Dlatego wydaje mi sie, ze ciezko jednoznacznie stwierdzic czy przyczyna w danym konkretnym przypadku bylo jedzenie czy zmiany srodowiskowe. Zdecyduje sie jednak na ten wyjazd do Egiptu i po powrocie napisze wam jakie byly skutki.

Pozdrawiam i zycze dlugich remisji.

Awatar użytkownika
funia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 521
Rejestracja: 25 sty 2006, 11:30
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Wyjazd za granicę a nasze choroby.

Post autor: funia » 11 paź 2006, 11:53

my jedlismy w hotelach i restaruacjach zapewnianych przez organizatora polskiego - ale nizszy standard niz nasz hotel i to chyba ten problem byl

gonia
Debiutant ✽
Posty: 14
Rejestracja: 08 sie 2006, 11:23
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wyjazd za granicę a nasze choroby.

Post autor: gonia » 11 paź 2006, 12:27

Ja byłam w Egipcie chyba 3 lata temu i jako jedyna nie miałam problemów z "zemstą faraona". Byłam oczywiście na swoich lekach AZT i Salofalk. Myślę, że to właśnie dzięki nim nic mi nie było.
:-)
gonia

kaskaa
Debiutant ✽
Posty: 9
Rejestracja: 08 gru 2006, 23:40
Choroba: CU
Lokalizacja: olsztynskie

Re: Wyjazd za granicę a nasze choroby.

Post autor: kaskaa » 22 gru 2006, 21:20

Sebastianie,czy byłeś w tym Egipcie?Jak wrażenia?Napisz,bo jestem ciekawa - jadę tam za 10 dni.Pozdrawiam świątecznie forumowiczów!!!!

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Wyjazd za granicę a nasze choroby.

Post autor: exa » 22 gru 2006, 21:22

podobno jak sie zazywa "mocnych" suplementow to nic sie nie dzieje :wink:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

kaskaa
Debiutant ✽
Posty: 9
Rejestracja: 08 gru 2006, 23:40
Choroba: CU
Lokalizacja: olsztynskie

Re: Wyjazd za granicę a nasze choroby.

Post autor: kaskaa » 01 sty 2007, 17:57

Co to są "mocne" suplementy?

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Wyjazd za granicę a nasze choroby.

Post autor: tom-as » 01 sty 2007, 18:22

kaskaa pisze:Co to są "mocne" suplementy?
powyżej 35% ?

Obrazek

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Wyjazd za granicę a nasze choroby.

Post autor: exa » 01 sty 2007, 19:02

tom-as pisze:
kaskaa pisze:Co to są "mocne" suplementy?
powyżej 35% ?

Obrazek

a co Cie tom-as tak pokrzywilo...czyzbys nie zazywal :wink:

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Wyjazd za granicę a nasze choroby.

Post autor: tom-as » 01 sty 2007, 19:11

a co Cie tom-as tak pokrzywilo...czyzbys nie zazywal :wink:
jakie tam pokrzywiło... szczery uśmiech Obrazek

kaskaa
Debiutant ✽
Posty: 9
Rejestracja: 08 gru 2006, 23:40
Choroba: CU
Lokalizacja: olsztynskie

Re: Wyjazd za granicę a nasze choroby.

Post autor: kaskaa » 01 sty 2007, 21:23

Pytam jak dziecko,coś chyba mam z głową.Ale jak czytam forum o Egipcie te suplementy nie działają na wszystkich.Może bardziej działa "pozytywny stress" :roll:?

wittmann
Debiutant ✽
Posty: 23
Rejestracja: 14 lip 2007, 09:29
Choroba: CU
Lokalizacja: Trójmiasto
Kontakt:

Wakacje za granicą.

Post autor: wittmann » 14 lip 2007, 09:46

Mam pytanie.
Mam CU i w tej chwili nawrót chorby. We wrześniu chcę sie wybrać na wakacje do Turcji.
Wyjazd jest niezorganizowany więc jedzenie i całą resztę organizuję sam na miejscu.
Jak sądzicie, czy powinienem jechać czy raczej sobie chwilowo odpuścić? Wiem że tam nawet zdrowi zapadają na problemy żołądkowe. :twisted:
Góry nie biorą jeńców.

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Wyjazd za granicę a nasze choroby.

Post autor: exa » 14 lip 2007, 10:21

jedź...nie odpuszczaj.....mnie zaostrzenie nałozyło sie na wyjazd do Grecji, na motocyklach dla odmiany....były przeboje na początku, później na skutek innych wrażeń Cu odpuściło bardziej niz trochę :wink:

uważaj co jesz, uważaj co pijesz ...wex sobie coś na okazje, gdybys jednak cos zjadł :wink: ..i korzystaj z uroków...... :roll:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

wittmann
Debiutant ✽
Posty: 23
Rejestracja: 14 lip 2007, 09:29
Choroba: CU
Lokalizacja: Trójmiasto
Kontakt:

Re: Wyjazd za granicę a nasze choroby.

Post autor: wittmann » 14 lip 2007, 16:38

I tak też zrobię. Raz się żyje a potem sie już tylko straszy :roll:
Góry nie biorą jeńców.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne”