Strona 3 z 5

Re: zwezenie jelita?

: 22 wrz 2012, 12:05
autor: subzero
Miałam tak właśnie jak Ty przy przewężeniu i gorszych dniach choróbska :/
Z tym, ze te nudnosci to miałam nawet jak nie wystepowal u mnie luzny stolec czy biegunka, a gdy występowała to strasznie mnie brzuch bolal, gdy mnie goniło, uczucie jakbym chciala to z siebie wyrzucic, a cos blokowało mi to tam wszystko w środku. Trzeba uwazac z jedzeniem, zeby sie nie zapchać dokladnie gryźć jedzenie i moze na razie przerzucic się na coś bardziej papkowatego w konsystencji, albo ubogoresztkowo.

Re: zwezenie jelita?

: 22 wrz 2012, 12:47
autor: Baby
Ja mam dietę miksowaną,mieloną, lekkostrawną.

Re: zwezenie jelita?

: 22 wrz 2012, 13:41
autor: nataliak71
od wtorku trzymam dietę, jem serek biały i rosół. Pogoniło mnie drugi raz do kibelka, pełno tego dziwnego śluzu było no i ten smród :oops: ale wzdęcie opadło i nie boli tak często i mocno. Szczerze mówiąc boje się zjeść obiad, że znów się zacznie. Zła jestem bo tak naprawdę nie jadłam nic złego żeby mi się pogorszyło. W kwietniu w badaniach wyszła remisja, przyszła jesień i wszystko się psuje :smutny:

Re: zwezenie jelita?

: 22 wrz 2012, 13:58
autor: nataliak71
WrednaTubisia pisze:i to Ci nie szkodzi?
nie szkodzi a rosół gotowany jest na jednym udku z kurczaka, pogrzebie sobie jeszcze w tym udku zawsze i jakieś mięsko wyjem :roll:
WrednaTubisia pisze:sprawdź co to jest i odstaw z diety
nie jadłam niczego brązowawo czarnego bo tak to wygląda :neutral: poza tym ostatnio niewiele jem, wczoraj np. pół bułki z serkiem + miska rosołu na obiad i koniec.

Re: zwezenie jelita?

: 22 wrz 2012, 15:13
autor: obyty.z.cu
WrednaTubisia pisze:Corleone, no mnie też, żadnych wywarów z mięsa, tylko warzywne, a rosół to zabójstwo.
każdemu inaczej,mnie zupy,w tym rosół pozwalają jeść i utrzymują wagę w jakiejś tam formie.
Bez nich to byłoby dopiero... :wink:
Sam sobie gotuje,unikam "przypraw do zup" i inszych kostek,więc czysty rosół jest ok.
Gotowany kurczak jest ok,gotowane warzywa są ok. ,więc wychodzi wg was,że nie ok, jest tylko połączenie składników :roll:
Tak trochę bez sensu.
Rosół to temat kto gotuje i jakie ma nawyki gotowania chyba .

Re: zwezenie jelita?

: 22 wrz 2012, 15:48
autor: nataliak71
rosół robię tak: wrzucam jedno udko z kurczaka do dużego garnka, się zagotuje się to wrzucam marchewkę, pietruchę i selera, troszkę soli i gotuję około godziny do tego majkaron (cieniutkie nitki) i wydłubane mięso. Nie rozumiem co w tym szkodliwego? :niepewny:
WrednaTubisia pisze:A może to właśnie ten kurczak?
nie ma opcji bo kurczaka jem i w zaostrzeniach i prawie codziennie. Ewentualnie być może faktycznie to on ale po prostu się nie strawił ale nie dlatego, że zaszkodził tylko, że z brzucholem coś nie tak. Bo mówię kuraki to ja pochłaniam odkąd choruje :razz:

obyty.z.cu, dzięki bogu, ktoś na tym forum jeszcze je rosół :jupi:

Re: zwezenie jelita?

: 22 wrz 2012, 16:38
autor: nataliak71
WrednaTubisia, zapomniałam o jagodach! tak długo nic mi nie było a przecież faktycznie się nimi kurowałam :wink: i dziękuje za resztę rad :*
Współczuję Twojego przypadku i oby pozostawione zwężenie nigdy Ci się nie odezwało!

Corleone, masz rację rosół powinien być tłusty ale osiąga się to dzięki długiemu gotowaniu kurczaka np. korpusu. W moim przypadku gotuję go niecałą godzinę i tylko mały kawałek mięsa więcej warzyw

Re: zwezenie jelita?

: 22 wrz 2012, 16:42
autor: subzero
Ja również jem rosół zrobiony na kurze. Nigdy nie widzialam w tym nic zdrożnego hehe, tak samo w pomidorowej. A samch pomidorów tez nie jem, bo ich nie toleruje.
Ale ryż wywaliłam w tym roku z jadlospisu calkowicie, bo czulam, ze mi jakas krzywde chyba robi. We wszelkich daniach zastepuje go makaronem.

Re: zwezenie jelita?

: 22 wrz 2012, 17:01
autor: Baby
Ryz powoduje zaparcia/zatykanie ale mocno rozgotowany i zmiksowany w zupie jakoś idzie :) Ja nie jem produktów stałych tj. mięsa w kawalki, pieczywa itd. Jajko na miękko (żółtko), kleik, suchar, zupy krem, wywary warzywne, mięsko to tylko czasem i zmiksowane, przeciery, Nutridrinki, Ensure. Ziemniaki też nie są wskazane a i tak z masłem jem. Makaron też można pokroić na drobno (nitki na mini nitki) czy zmiksować aby w zupie było więcej kalorii. Przy biegunce uważałaby jednak na nabiał, przynajmniej przez jakiś czas.

Re: zwezenie jelita?

: 22 wrz 2012, 17:23
autor: obyty.z.cu
Corleone pisze:pewnie chodzi o to, że rosół jest tłusty.
no tak,ale nie wszystko złoto co się świeci :wink:
przy naszych ograniczonych "dietach" kaloryczność jest bardzo ważna.
Przy zaostrzeniu powinniśmy jeść tyle kalorii co pracownik fizyczny ciężko pracujący,więc jak chcesz to uzupełnić inaczej ?
Więcej krzywdy robią nam np.stare warzywa korzeniowe,czy inne z dużą zawartością błonnika,celulozy... szczególnie przy omawianym tu temacie "zwężenia w jelicie".
Często lekarze w swoich wskazówkach mówią rzeczy nie do końca dotyczące naszych chorób,a z ich wiedzy "zdrowego jedzenia".
To jak z odchudzaniem,odstawia się kromke chleba a w to miejsce je dużo warzyw.
Efekt jest taki,że i tak się zje więcej w tym kalorii,a pozostaje się nie najedzony,a po kromce chleba czuje się sytość.. i nie szuka się po nim zaraz następnych przegryzek :wink:

Rosół jest OK . :lol:

Ryż jem,w zaostrzeniu dużo,ale tylko biały mocno rozgotowany (min.20 min) i nigdy z tego powodu nie miałem kłopotów.

Re: zwezenie jelita?

: 22 wrz 2012, 17:24
autor: subzero
Dobrze wiedziec.
A ziemniaki rowniez jem :) sa podstawa w mym jadlospisie razem z bananem, jajkami, kurczakiem i indykiem

Re: zwezenie jelita?

: 22 wrz 2012, 17:33
autor: obyty.z.cu
subzero pisze:A ziemniaki rowniez jem sa podstawa w mym jadlospisie
jakżeby inaczej,"pyry" są zawsze super,szczególnie "duszone" z masłem i mlekiem (śmietaną).Skrobia jest ok. :razz:

Re: zwezenie jelita?

: 22 wrz 2012, 17:37
autor: Baby
obyty.z.cu, a mógłbyś polecić mi jakieś produkty które można jeść po operacji z powodu niedrożności. Takie delikatne ale żeby jelita pobudziły delikatnie do pracy i aby nie polały po czuje jak by ognisko płonęło non-stop a co jakiś czas ogromnie boli. Ja trochę w ciemno stosuje dietę.

Re: zwezenie jelita?

: 22 wrz 2012, 17:54
autor: obyty.z.cu
Baby pisze:a mógłbyś polecić mi jakieś produkty które można jeść po operacji z powodu niedrożności. Takie delikatne ale żeby jelita pobudziły delikatnie do pracy
troche to indywidualne,ale jak zawsze,wszystko zależy od tego w jakim aktualnie jesteś stanie (znaczy w czasie rzeczywistym,tu i teraz,bo za chwile może wszystko się zmienić).
Kiedyś dużo o diecie pisała tu "misia",przeczytałem jej chyba wszystkie posty w tym temacie,łącznie z podanymi przez nią linkami.Troche to trwało.ale wiele mnie nauczyło.
Naprawdę warto je odszukać i poczytać.
Dieta musi też odpowiadać na potrzeby organizmu,bo dieta cukrzycowa,jelitowa,wątrobowa i co mi tak jeszcze jest,dla dietetyków naprawdę była trudna do opisania.
Pozostało mi próbowanie na sobie,ale prawda jest też taka,że najłatwiej przestać jeść jak boli,tyle że to droga do nikąd.

Wiele też mnie nauczyło pielęgnacja mojej teściowej po kilku operacjach ,ze stomią.
Często było tak,że najlepsze ,żeby utrzymać prace jelit były jabłka gotowane :razz:

Podstawa to wiedzieć dużo o dobrym i złym błonniku.
Nie wypowiadam się na temat nutrinków,bo nigdy z nich nie korzystałem.

Re: zwezenie jelita?

: 22 wrz 2012, 18:17
autor: Natalka
jest taki temat dieta w przewężeniach viewtopic.php?t=7798&highlight=dieta+przew%EA%BFeniach
:smile: