Ropień

Czyli wszystko, co dotyczy chorób wątroby, żołądka (np. refluks), trzustki, itp

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
LUIS
Debiutant ✽
Posty: 45
Rejestracja: 03 lip 2011, 15:41
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: WARSZAWA

Re: Ropień

Post autor: LUIS » 21 sty 2012, 12:06

Czołem
Lila
Z tego co lekarz mi powiedział jeżeli ma się przetokę nie wolno dopuścić do jej zasklepienia od strony skóry ponieważ zapoczątkuje to z czasem (miesiąc, rok) w kanale ponowny rozwój nowego ropnia. Ściany tunelu przetoki są patologicznie zmienione i samoistnie się nie zagoją (biologia powoduje chwilowe patologiczne gojenie) powierzchnie te trzeba usunąć
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Ropień

Post autor: Alishia » 21 sty 2012, 14:07

Ja tfu tfu nie miałam operowanej przetoki/ropnia jakieś dobre dwa lata.Co nie zmienia faktu,że czasem ropień się robi-ostatnio zawsze w jednym miejscu i to zazwyczaj od ciasnych spodni/bielizny i sposobu siedzenia,który powoduje,że to miejsce jest uciskane.
Moje "leczenie" wygląda tak,że sama sobie ropnia przebijam(albo robi to tata-lekarz)w domowych warunkach,aplikujemy do środka antybiotyk,biorę go doustnie też i tyle.

Jak we wszyskim(nie tylko w chorobach)-wszystko zależy od indywidualnej jednostki.

lila
Początkujący ✽✽
Posty: 214
Rejestracja: 02 mar 2005, 09:39
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa

Re: Ropień

Post autor: lila » 21 sty 2012, 22:05

No właśnie..... tylko ja tu jakiś czas temu zadałam pytanie na które nie znalazłam odpowiedzi...JAK WYGLĄDA OPERACJE USUNIĘCIA PRZETOKI I ILE CZASU SIĘ PO NIEJ "DOCHODZI" DO SIEBIE?????
Bo ja usłyszałam od proktologa, że nawet po usunięciu przetoki na jej miejsce na 80% zrobi mi się nowa.....więc jaki jest sens?????? Ja mam 2 małych dzieci , 32 lata i załamana jestem wizją tego że będę miała dupę jak sito i nie wyobrażam sobie siebie po operacji biegającej za moją wszędobylską córką... Więc dla mnie taka biologia choćby miała pomóc na rok to już dużo...tym bardziej, że odkąd choruję nie mam spokoju :roll:
Wszyscy maja bloga....mam i ja www.matkawariatka.blogspot.pl

Mercaptopurinum 75mg, metypred 32mg, salofalk 500mg 2x3, wapno

Co mnie nie zabije to mnie wzmocni...

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4896
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Ropień

Post autor: Natalka » 22 sty 2012, 15:23

lila pisze:ja tu jakiś czas temu zadałam pytanie na które nie znalazłam odpowiedzi...JAK WYGLĄDA OPERACJE USUNIĘCIA PRZETOKI I ILE CZASU SIĘ PO NIEJ "DOCHODZI" DO SIEBIE?????
zajrzyj do tego tematu viewtopic.php?t=6126&highlight=operacja+przetoki
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

LUIS
Debiutant ✽
Posty: 45
Rejestracja: 03 lip 2011, 15:41
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: WARSZAWA

Re: Ropień

Post autor: LUIS » 22 sty 2012, 17:44

Czołem
Na przykład operacja przetoki około-odbytniczej na solcu wygląda tak
Meldujesz się dzień wcześniej z badaniami krwi (w tym grupa krwi) i usg doodbytniczym stwierdzającym ogólne położenie przetoki
-na wieczór dzień przed i rano w dniu operacji robią lewatywę,
- lekarz robi aneoskopem ogląd położenia przetoki na żywo
-idziesz na salę kładziesz się robią znieczulenie w kręgosłup i nogi do góry jak u ginekologa
-jak się denerwujesz dają coś na uspokojenie i do dzieła standard to ok 30 minut
-potem leżysz 8 godzin plackiem nie podnosisz głowy (aby nie mieć ubytku płynu rdzeniowo-kręgowego przez rankę po znieczuleniu)/ można mieć bardzo silny ból głowy przez parę dni -zespół popunkcyjny
-potem każą ci się wysikać
- następnego dnia zdejmują pooperacyjny opatrunek
- potem płukanie metronidazolem lub roztworem soli (wkładają dziobek strzykawki i płuczą ranę) zalepiają plastrem- tak robią rano i wieczorem i po każdym załatwieniu się to trwa ok 2 -3dni do wypisu
-potem każą płukać w domu samemu aż do momentu gdy rana zagoi się od dołu go góry (skóry) nie wolno pozwolić się jej zasklepić od strony skóry czas płukania ok 2-3 miesięcy zależy jaką ci zrobili podczas operacji a i myć często tyłek i to wszystko
-jak masz 2 etapy operacji mnożysz to przez 2
Istnieje taka możliwość jak piszesz że jak są skłonności np przy obniżonej odporności to się zrobi inna przetoka albo i nie zależy od organizmu, ale tą operowaną na 99,9% ci usuną :roll: (czyli dla prostej przetoki procedura leczenia trwa ok 3 miesięcy)
Pozdrawiam
(przetoki okoloodbytnicze raczej warto operować tylko na proktologii na solcu)

lila
Początkujący ✽✽
Posty: 214
Rejestracja: 02 mar 2005, 09:39
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa

Re: Ropień

Post autor: lila » 22 sty 2012, 23:50

Dzięki NATALKA :roll: Chodziło mi raczej o to co teraz LUIS napisał :)
Wszyscy maja bloga....mam i ja www.matkawariatka.blogspot.pl

Mercaptopurinum 75mg, metypred 32mg, salofalk 500mg 2x3, wapno

Co mnie nie zabije to mnie wzmocni...

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4896
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Ropień

Post autor: Natalka » 25 sty 2012, 20:33

posty na temat znieczulenia wydzieliłam tutaj viewtopic.php?t=12109
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Awatar użytkownika
Rush
Początkujący ✽✽
Posty: 86
Rejestracja: 30 gru 2011, 21:27
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: Ropień

Post autor: Rush » 27 sty 2012, 19:32

Leże 3 tydzień z drenem płuczącym 24h na dobę przez mój brzuch przelatuję kroplówka dzisiaj zauważyłem że po jedzeniu zawsze wylatują kawałeczki jedzenia nie jest ich dużo ale zawsze, czy to oznacza że zrobiła mi się gdzieś przetoka?

aga_wu
Początkujący ✽✽
Posty: 132
Rejestracja: 25 cze 2011, 03:54
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Ropień

Post autor: aga_wu » 02 lip 2012, 19:40

Przejrzałam dość dokładnie temat.

ok 3 tygodnie temu nacięto mi ropnia, założono sączek. Znaleziono przetokę, założono mi nitkę ropień-przetoka-odbyt. Dzisiaj byłam na kolejnym zabiegu, tym razem tylko w znieczuleniu miejscowym. Przetoka była płytka, dlatego lekarz uznał, że najlepiej będzie przeciąć fałd skóry pomiędzy przetoką a miejscem ujścia ropnia. Jednak okazało się, że przetoka jest głębiej i zahacza o mięśnie zwieracza. Dlatego została mi nitka, która ma mi przeciąć pomału te mięśnie, tak, żeby ich nie uszkodzić (tak to przynajmniej wytłumaczył mi lekarz). W tym momencie boli mnie to dość mocno i obficie krwawi, tak że jak wstanę na chwile (np. zrobić sobie herbatę) to czuję spływającą krew po nogach. I muszę zmieniać opatrunek.

Czy ktoś miał coś takiego? Czy to normalne? Czy mam już zacząć panikować? :wink:
Boję się iść do WC, chyba przestanę jeść na czas gojenia tej rany xd

Dodam jeszcze, że wszystkie zabiegi miałam robione w szpitalu na Kopernika w Krk.

aga_wu
Początkujący ✽✽
Posty: 132
Rejestracja: 25 cze 2011, 03:54
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Ropień

Post autor: aga_wu » 04 lip 2012, 00:56

tola pisze:w każdej sytuacji panika raczej nie jest wskazana.Na Kopernika mają dobrych specjalistów więc uzbrój się w cierpliwość,bo przetoki to "cholerstwo" i tak łatwo nie dają za wygraną
No już nie krwawi! Tzn krwawi ale nie tak żebym musiała co chwila zmieniać opatrunki. Tak myślę że to przez gorąco tak krwawiło (?) :)

Ciekawiło mnie, czy ktoś miał tak obfite krwawienie z rany po zabiegu. Co do tego że leczenie trwa długo to już się dowiedziałam (niestety).

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Ropień

Post autor: Alishia » 10 lip 2012, 17:39

Jestem zdziwiona Aga_wu,bo kurczę z ropniakami walczę od bardzo długiego czasu i nie zliczę tych zoperowanych i tych leczonych "domowo".
Moja operacja przetoki owszem była najgorszym hardcorem w dziejach mojej choroby i jedyne co pamiętam to momenty od tego jak morfina przestawała działać do momentu jak znów mi ją aplikowano.
Ale z tego co wiem i pamiętam nie miałam aż tak długich krwawień ani większych problemów(prócz ogromnego bólu).Najgorszy był moment załatwiania się,kiedy te wszystkie nieczystości lądowały w ranie.
Mam nadzieję,że to szybko Tobie minie!Trzymam kciuki!

aga_wu
Początkujący ✽✽
Posty: 132
Rejestracja: 25 cze 2011, 03:54
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Ropień

Post autor: aga_wu » 10 lip 2012, 21:39

Alishia pisze:Mam nadzieję,że to szybko Tobie minie!Trzymam kciuki!
już minęło, krwawiło tylko pierwszego dnia tak mocno (panikowałam trochę, ale wszystko mnie bolało itp). Teraz już jest bardzo dobrze :)

Annmi
Początkujący ✽✽
Posty: 81
Rejestracja: 29 mar 2005, 17:31
Choroba: CU u partnera
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ropień

Post autor: Annmi » 11 lip 2012, 08:34

aga_wu pisze:Teraz już jest bardzo dobrze
i tak trzymaj :)
Alishia pisze:tych leczonych "domowo".
a w jaki sposób?
bo na domowe leczenie brak nam pomysłów
mój mąż jest najbardziej nieszczęsliwy, że nie może jeździć na rowerze
każda jazda jest okupiona bólem i niestety zaognieniem ropni

Awatar użytkownika
Chudziakowa
Aktywny ✽✽✽
Posty: 605
Rejestracja: 23 mar 2012, 20:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Ropień

Post autor: Chudziakowa » 11 wrz 2012, 20:32

Mi się często robią ropnie na pośladkach ale w miarę się goją bez większych problemów. 5 lat temu miałam ogromnego bolącego i ognistego , chodzić nie mogłam ale dostałam maść o lekarza rodzinnego i przeszło na miesiąc po powtórzeniu kuracji jest spokój i są tylko małe po tygodniu znikają . Ale czasem krew jest jak przycisnę to pęknie i krwawi
27.02.2012 operacja,usunięte jelito kręte wraz z kątnicą. Od 28.03.12-Remicade

Duduś
Początkujący ✽✽
Posty: 325
Rejestracja: 24 sty 2009, 21:10
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: wadowice
Kontakt:

Re: Ropień

Post autor: Duduś » 11 wrz 2012, 21:49

Mnie dwa lata temu coś się takiego zrobiło ,nie wiedziałem wtedy co to takiego [było duże].
Czułem że tam jest ropa ,więc któregoś dnia to przebiłem igłą dobrze i mocno wygniotłem[było tego dużo] tak że pod koniec aż leciała krew ,odkaziłem i powtórzyłem na drugi dzień.Przeszło i nie wraca już ponad dwa lata.Więc martita, może ta krew to właściwie z tamtąd bo ropa już wypłynęła :neutral:
Pentasa 500 2x2
Imuran 50 2x1
Entocort 3 1x1

ODPOWIEDZ

Wróć do „Powikłania ze Strony Ukł. Pokarmowego”