Strona 10 z 10

Re: Ropień

: 12 wrz 2012, 00:35
autor: ex-bros
Male ropnie mam w zasadzie na okraglo... Najgorsze jest kilka pierwszych dni formowania sie tego badziewia - bardzo ostry i gleboki, piekaco-klujacy bol przy najlzejszym dotyku. Ja tez (mimo, ze jest to zasadniczo niewskazane) jak tylko jestem w stanie dostac sie do niego i wytrzymac bol to natychmiast rozprawiam sie z delikwentem ;)

Ropa, czasem troche limfy i na koniec zwykle duzo krwi... po zabiegu przesmarowuje ranke tym co mam akurat pod reka (hydrokortyzon, chlorchinaldin, jakakolwiek masc z antybiotykiem). Powtarzam to przez kilka dni i po sprawie :)

Powyzsza procedura dotyczy oczywiscie tylko malych ropni, a w zasadzie ropiejacych krostek ;) ... prawdziwego ropnia mialem tylko raz - byl ogromny, doprowadzil do sepsy i poziomem bolu spowodowal u mnie utrate czucia od pasa w dol. Na szczescie ambulans i wizyta na ostrym dyzurze zakonczona na trakcie operacyjnym rozwiazaly problem... pozniej juz tylko miesiac biegania na zmiany saczkow/drenow/opatrunkow i czekania na zamkniecie sie tego dziurska od srodka i teraz to tylko wspomnienie smaku i efektow dzialania morfiny, (roz)poznany poziom wytrzymalosci na bol oraz seksowna blizna w ksztalcie krzyza na posladku ;)

Nie chce tego przechodzic ponownie - nie czekam, likwiduje wszystko co przypomina ropnia w zarodku :E

Re: Ropień

: 16 wrz 2012, 10:47
autor: Annmi
Zenobius, Twoje posty tchną we mnie nadzieje na wyleczenie paskudztwa bez operacji
generalnie - poczytałam wątek :)
jednemu pomogło to drugiem co innego
mój mąż walczy z rozpniami ponad rok
miał 3 okołoodbytnicze - masc ichtiolowa + nasiadówki
z tego paskudztwa zrobiła sie rozgałeziona przetoka (wyszło na colonoskopii i rezonansie)
lekarz orzekł (chirurg gastrolog) że nie operacyjne specjalnie - bo są w bardzo niefajnych miejscach) 2 przy odbycie, jedna w kroczu pod moszną i mogłały (operacja) uszkodzić zwieracze i moczowody itd.czyli mogłyby byc dodatkowe kłopoty
po leczeniu sterydy + asamax było duzo duzo lepiej
po odstaweniu sterydów - gorzej
zaognione, paskudne, bolesne, wystające i cieknące

co radzicie?
do nasiadówek stosuje kore dębu - ale na niej pisze, że za długo nie można????
dołączymy szare mydło, arnike i szałwie
co jeszcze??

pytanie techniczne - jakie podkładki najlepsze dla faceta do tych rzeczy??? bo nie udało nam się znaleźć własciwych

Re: Ropień

: 16 wrz 2012, 14:08
autor: Annmi
martita, od ponad 20 lat stwierdzone CU
13 lat temu opracja, usunięcie prawie całego jelita grubego, zostawiony kawałek odbytnicy połączony z j. cienkiem (j-pouch)
no i ponad rok temu zaczły sie ropnie lekarz szukał CD (wycinki i badania przy colonoskopi pare miesięcy temu) i lekarz podejrzewa CD, ale wyniki histopatologi nie potwierdziły
i na biologie sie nie nie łapie :(

Re: Ropień

: 16 wrz 2012, 14:49
autor: marcin820201
Ja mailem podejrzenie ropnia i rozpędzić udało się maścia ichtiolowa właśnie (bo nasiadówek nie stosowałem) oraz antybiotyki: cirponex i metronidazol (z tego metronidazol był napewno). Antybiotyki na receptę zapisane przez lekarza z MSW :)

Re: Ropień

: 16 wrz 2012, 16:02
autor: Annmi
martita pisze:ciekawe
lekarz wręcz sugerował w skierowniu, żeby szukać ale nie wyszło CD

i już nam sie pomysły kończą, co robić z tym paskudztwem

Re: Ropień

: 18 wrz 2012, 11:24
autor: aga_wu
Annmi, u mnie też była przetoka która zahaczała o zwieracz, założono mi taką nitkę która była co jakiś czas zaciskana, powoli przecinała zwieracz bez ryzyka uszkodzenia. Może takie rozwiązanie sprawdziło by się i w przypadku Twojego męża?

Mogę polecić maść alantan, nie tyle na ropnie, co do odbytu. Bardzo łagodzi ból przy oddawaniu stolca
A i jeszcze dodatkowo dostałam 1g pentasy w czopku na noc.

Re: Ropień

: 18 wrz 2012, 12:30
autor: reni13
aga_wu pisze:Annmi, u mnie też była przetoka która zahaczała o zwieracz, założono mi taką nitkę która była co jakiś czas zaciskana, powoli przecinała zwieracz bez ryzyka uszkodzenia. Może takie rozwiązanie sprawdziło by się i w przypadku Twojego męża?
Miałam identycznie w 2009 roku i jak na razie ta przetoka nie daje o sobie znaku :-)

poprawiłam cytowanie

Re: Ropień

: 18 wrz 2012, 13:32
autor: Annmi
aga_wu, reni13, dzięki za info
nie za bardzo wiem o czym mówicie, ale jak to zasugerować lekarzowi
zastanawiam się czy nie wysłać męza do innego lekarza
ale jakoś tak we Wrocku to niespecjalnie, a do Warszawy nie pojedzie
reni13, a Tobie kto to robił we Wrocku?

Re: Ropień

: 18 wrz 2012, 14:07
autor: reni13
Ja wtedy byłam pod opieką gastrologów z "Kliniki na Rajskiej" i tam też mi to robili właśnie metoda Hipokratesa.
Kolejna operację miałam już w państwowym szpitalu (4WSK), ale ten drugi zabieg był o wiele poważniejszy.

Re: Ropień

: 19 wrz 2012, 07:55
autor: Annmi
reni13 pisze:Kliniki na Rajskiej
dziękuję bardzo
obu szpitali nie znamy z doświadczenia
reni13 pisze:Kliniki na Rajskiej
to wogóle pierwszy raz słyszę
reni13 pisze:4WSK),
Wojskowy Szpital?
czytam wątki o leczeniu we Wrocławiu - szczególnie przetok i jakoś nic mnie nie przekonuje

Re: Ropień

: 30 paź 2012, 17:28
autor: Alishia
Moje leczenie domowe wygląda najczęściej tak,że albo sobie sama przebijam ropnia(a czasem strzela sam),robię opatrunki z gentamecyną (maść do oka),biorę antybiotyk,łykam coś przeciwbólowego i heja na snowboard,spacer czy badmintona.Ale fakt faktem nie mówię,żeby nie chodzić do lekarza;) Ja mam jeden plus,mam go w domu.

Re: Ropień

: 02 lis 2012, 08:34
autor: Annmi
Zenobius pisze:Jak bys chciala pogadac to daj znac
ja zawsze chętenie :)
Zenobius pisze:wyciag z arniki
czy to to:
http://www.profarm.com.pl/index.php/pl/7/56
?
i jak go stosowałeś?
jak na razie do nasiadówke najlepiej sie sprawdza napar z kory dębu (zalewamy torbkę z ziołami w termosie)

szare mydło niekoniecznie - wg mojego męża ściągneło go i wysuszyło

Re: Ropień

: 03 sie 2013, 17:24
autor: Robertos
u mnie utworzyła się kiedyś ropień koło odbytu, a że byłem młody głupi nic z nim nie zrobiłem, o dziwo po pół roku sam się zamknął i nie mam z nim problemu :)

niestety na początku lipca br utworzył mi się w pępku ropień... po konsultacji z lekarzem i zrobionym biorę antybiotyki ale mam wrażenie że on znów się zbiera... wygląda to jakby obcy chciał mi wyjść z brzucha...
czekam co dalej z nim bd...