Zmiany okołoodbytnicze

Czyli wszystko, co dotyczy chorób wątroby, żołądka (np. refluks), trzustki, itp

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: Zmiany okołoodbytnicze

Post autor: Coralie » 08 lis 2010, 15:03

Cinimini, mi dwóch lekarzy powiedziało, że szczelina jest objawem Crohna! zresztą to nawet w internecie można przeczytać. Podobno właśnie szczeliny od CD raczej nie leczy się chirurgicznie, no i podobno największe szanse wyleczenia są jak leczenie zacznie się w pierwszym miesiącu choroby, potem ta rana tak jakby się zabliźnia, ale tkanka się nie uzupełnia i zwieracz jest odsłonięty i drażniony i stąd ciągły stan zapalny.

Alutka86, jesteś naszą nadzieją! :D
Alutka86 pisze:Stosowałam Dilzem ale nie doustnie tylko w masci... Pomagał, ale o wiele lepszy jest Nitrocard przerobiony z wazelina jak chcecie to napisze wam proporcje, gdzies mam w razie czego z recepty przepisane...
Ja mam tą maść z Nitrocardem w domu i do tego metronidazol w żelu, ale nie mogę smarować :( w ogóle nie ma szans na włożenie tam palca, bo mam 2 rany pooperacyjne + szczelinę, więc musiałabym mieć opuszek z każdej strony palca ;)

Mi lekarz polecił korę dębu na ból, ale powiem Wam, że nie mam czasu po prostu się z tym bawić i nie mam takiej miski i inne tego typu wymówki leniwca :D. Chociaż jak nie będzie się poprawiało, to spróbuję. No i ja chodzę cały czas z opatrunkiem z Octaniseptu. Jeśli chodzi o papier toaletowy, to w ogóle nie wycieram, tylko przykładam tak z 2-3 razy nie ruszając a potem myję wodą i znowu przykładam suchy papier do osuszenia.

No i mam problem bo mam ciągłe zaparcia, przerywane od czasu do czasu biegunką :cry: I szczerze mówiąc to sama nie wiem co jest w tej sytuacji gorsze.

Zapytam lekarza o ten dylatator na przyszłość, bo teraz nie ma szans, żebym go włożyła.

Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: Zmiany okołoodbytnicze

Post autor: Alutka86 » 08 lis 2010, 16:06

Coralie pisze:Ja mam tą maść z Nitrocardem w domu i do tego metronidazol w żelu, ale nie mogę smarować :( w ogóle nie ma szans na włożenie tam palca, bo mam 2 rany pooperacyjne + szczelinę, więc musiałabym mieć opuszek z każdej strony palca ;)
Tez tak mialam... to smaruj na wierzu na razie... i koniecznie jakis alantan czy cos...
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2455
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Zmiany okołoodbytnicze

Post autor: Cinimini » 08 lis 2010, 17:31

Coralie pisze:Cinimini, mi dwóch lekarzy powiedziało, że szczelina jest objawem Crohna! zresztą to nawet w internecie można przeczytać.
No wiem o tym, ale moje doktorowe z terapii wola po prostu umyć od tego ręce ew. odesłać mnie do chirurga.
O ja jeszce stosowałam Dermovate łagodziła świąd i natłuszczała.
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: Zmiany okołoodbytnicze

Post autor: Alutka86 » 08 lis 2010, 20:09

Colarie a moze na razie sprobuj masowac zwieracze mydlem w wannie z ciepla woda....
Ruskorexem tez sprobuj masowac, dziala przeciwbolowo i uszczelnia naczynia krwionosne... wszyscy ja mi polecali gastolog, proktolog....
Ewentualnie mozna jeszcze poprosic zeby przepisali lignocainum, to jest zel ktorym smaruja rurki do badan typu gastroskopia kolonoskopia. Wtedy zalozyc rekawiczke na nia masc i masowac...
Coralie pisze:Mi lekarz polecił korę dębu na ból, ale powiem Wam, że nie mam czasu po prostu się z tym bawić i nie mam takiej miski i inne tego typu wymówki leniwca :D .
O jaaaa... zrob sobie chociaz ze 3 dni z rzedu te nasiadowki chociaz 2 razy dziennie... Zobaczysz ze ulge ci przyniesie... Jak tylko chociaz usniezy sie to zapalenie to bedziesz mogla masowac... Wiem co mowie...ja w najgorszych chwilach to nie moglam sie doczekac kiedy wystygnie, nawe przelewalam z miski do miski zeby styglo szybciej, albo dolewalam zimnej wody zebym tylko mogla pupcie zamoczyc :)
Gdyby sie dalo to bym za was robila te nasiadowki, nawet nie chce sobie przypominac jak nozami sie :suckeddown: brrrrr...
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10406
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Zmiany okołoodbytnicze

Post autor: Mamcia » 08 lis 2010, 20:22

masowanie mydłem wygląda mi na masochizm. A oczywiście jest związek z CD i każdy leczy się jak może - czyli stosuje to co mu pomaga.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: Zmiany okołoodbytnicze

Post autor: Alutka86 » 08 lis 2010, 20:45

masowanie mydłem wygląda mi na masochizm.
Alutka86 pisze:sprobuj masowac zwieracze mydlem w wannie z ciepla woda....
nie na sucho, tylko chodzi o to, zeby pod woda. woda znieczula
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2455
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Zmiany okołoodbytnicze

Post autor: Cinimini » 08 lis 2010, 20:50

Alutka86 pisze:lignocainum, to jest zel ktorym smaruja rurki do badan typu gastroskopia kolonoskopia
Polecam, miałam go kiedyś, znieczula i działa natychmiast.
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: Zmiany okołoodbytnicze

Post autor: Coralie » 08 lis 2010, 20:51

Tylko, że ja nie mogę smarować też ze względu na te rany, to są duże otwarte rany bo się ich nie szyje po zabiegu tylko zostawia tak do zrośnięcia. Więc nie za bardzo mogę tam majstrować, nawet chirurg nie badał per rectum, żeby tam nic nie popsuć. Wszystkie masaże i inne takie to rozważam dopiero po zagojeniu tych ran.

Mnie ta szczelina prawie w ogóle nie boli, co dziwne i chwalebne ;) jedynie piecze i szczypie przy wypróżnieniu, ale obecnie wc zdarza mi się max 2 razy w tygodniu, więc póki co nie potrzebuję przeciwbólowych, dlatego nie robię tych nasiadówek. Mam je w zanadrzu cały czas, jak pojawi się ból to na pewno wykorzystam. Rany też prawie nie bolą, trochę mnie tam wszystko swędzi i trochę krwawi, ale chirurg powiedział, że to normalne.

W tej chwili to boję się tylko wc, idę dopiero kiedy jestem w stanie się załatwić bez parcia - jedynie przez rozluźnienie mięśni. Robię tak, bo boję się nowych zakrzepów :( I dlatego wychodzi mi tak rzadko.
Cinimini pisze:No wiem o tym, ale moje doktorowe z terapii wola po prostu umyć od tego ręce ew. odesłać mnie do chirurga.
Wiesz, ja te schorzenia proktologiczne leczę u chirurga proktologa, bardzo dobrego, podobno jest jednym z najlepszych w okolicy. Poza tym ja jestem spanikowana na punkcie zabiegów dolnej części pleców ;) więc lekarz ten musi jeszcze dla mnie robić za psychologa. Czasami wstydzę się swojego zachowania, bo się trzęsę jak osika albo pytam po 1500 razy czy na pewno nie będzie bolało i on jeszcze ani razu nie wykazał zniecierpliwienia - mnie by już szlag trafił na jego miejscu. Wcześniej byłam u proktologa, który bez badania powiedział, że to hemoroidy i proponuje zabieg w prywatnym gabinecie - oczywiście usunięcie małych hemoroidów nie pomogłoby mi nijak ani w szczelinie ani w zakrzepicy. Ostatnio inny lekarz zdiagnozował u mnie zupełnie co innego niż mam i zaproponował zabieg na jeszcze co innego - nawet nie umiał dobrać metody leczenia do swojej błędnej diagnozy. Opinia oczywiście nie moja subiektywna, już nie wnikam jak się dowiedziałam. Po prostu trzeba trafić na dobrego lekarza i pozbyć się tego raz a dobrze albo chociaż próbować a nie lekceważyć pacjenta.

Alutka86 - jak tylko podgoją mi się te paskudne rany, to na pewno wykorzystam te sposoby, dziękuję za wszystkie rady, zawsze najlepiej dostać informacje od osoby, która wie jak to jest. A który środek z tych wszystkich pomógł Ci najbardziej w wygojeniu tej szczeliny?

dethleffs

Re: Zmiany okołoodbytnicze

Post autor: dethleffs » 08 lis 2010, 21:09

Coralie pisze: Podobno właśnie szczeliny od CD raczej nie leczy się chirurgicznie
jestem przykładem leczenia chirurgicznego. zabieg w znieczuleniu ogólnym, prosty, polegający na zamknieciu rany, pewnie nie nazwę tego urządzenia fachowo, ale zasłyszałem termin: skalpel elektryczny.
miałem liczne obawy: a to jak to sie bedzie goić, a to czy zwieracze będą w pełni sprawne
niepotrzebnie, po zabiegu czułem jedynie ucisk tampona, a po usunięciu owego, nie czułem już nic. Na drugi dzień byłem już w domu i kolejny stres przed skorzystaniem z ubikacji. Sie człowiek normalnie nadenerwuje niepotrzebnie.
pamiętam tylko ogromną radość z faktu bezbolesnego wypróżnienia, bo w tamtym czasie, zapomniałem już o bezbolesnym wypróżnianiu bez krwi i utrzymującym sie bólu trwającym nawet do 6 godz.
moje bezbolesne wypróżniania trwają juz 10 lat i przez te 10 lat nie miałem żadnych kłopotów

[ Dodano: 08-11-2010 ]
jedynym środkiem, który przynosił mi ulge przed zabiegiem,były: czopki - procto-glyvenol, chyba pisałem gdzieś wyżej

Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: Zmiany okołoodbytnicze

Post autor: Coralie » 08 lis 2010, 21:21

Też miałam zabieg tym urządzeniem, mi powiedziano, że to nóż elektryczny. Cieszę się, że Wam się udało :jupi: dethleffs, a jak długo dochodziłeś do siebie po zabiegu?
New beginning :)

dethleffs

Re: Zmiany okołoodbytnicze

Post autor: dethleffs » 08 lis 2010, 21:37

to było najwspanialsze wydarzenie w moim życiu. Umywają sie do tego pierwsze klocki Lego i rower na I komunię św.
Jak pisałem wyżej. Tuż po zabiegu, czułem jedynie ucisk opatrunku wewnątrz, który to (opatrunek, nie ucisk) wyjęto mi tuż po szpitalnej kolacji (zabieg coś koło 13:30 sie skonczył). Nic mnie od tamtej chwili nie bolało, ba, nic po prostu nie czułem, chwilami myślałem, że nie mam odbytu, albo zrobili mi kawał i przenieśli go gdzieś w inne miejsce.
Na drugi dzień, już w domku, "bezbolesna kupa" -ja po prostu skakałem z radości, bo męczyłem się z tymi wszystkimi nieprzyjemnymi dolegliwościami, o których tutaj piszecie, baaaardzo długo

Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: Zmiany okołoodbytnicze

Post autor: Alutka86 » 08 lis 2010, 21:48

Coralie pisze:A który środek z tych wszystkich pomógł Ci najbardziej w wygojeniu tej szczeliny?
Alantan i masc nagietkowa=> gojenie samej szczeliny
masc nitrocard => zmniejszenie cisnienia zwieracza
masaze dilatatorem! => rozluznienie zwieracza
Ruskorex => http://www.i-apteka.pl/product-pol-951- ... c-40g.html

Podmywanie sie zelem z mydelnica ma dzialanie podobne do nasiadowki z kory..
http://ai24.pl/apteka/Fitomed_mydlnica_ ... ml/p20745/

To jest zestaw, ktory najbardziej mi pomogl :)

Jeszcze mozna sprobowac botoxu, proktolog mi zaproponowal koszt 500zl. Ale gastrolog mnie wystraszyl ze moze byc nie trzymanie stolca oczywiscie przez jakis czas, chociaz proktolog powiedzial ze nikomu z jego pacjentow jeszcze sie nie zdazylo :) Moze tym sie wystraszylam i sie szczelina wygoila :) Proktologowi powiedzialam, ze nie musi mu sie moj odbyt podobac :E Chodze do niego jak do kolegi na piwko... Juz nawet po glosie mnie przez tel poznaje... hihi Fajny facet...
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: Zmiany okołoodbytnicze

Post autor: Coralie » 09 lis 2010, 21:20

Kurczę, dzisiaj mi dopiekło :/ parę dni już było naprawdę dobrze, a tu po wc tragedia. Jutro parzę tą korę dębu.
A ból, który jest przy szczelinie jest ostry czy tępy? Bo ja mam silny tępy ból i zastanawia mnie czy to nie co innego mnie boli a nie szczelina? Ostry ból jak od rany, występuje tylko w toalecie. Obawiam się, że ten tępy ból, to zakrzep :/

EDIT: No i sytuacja się rozwiązała, mam kolejny zakrzep. Już nie poddam się operacji, nie mam nawet na to pieniędzy. Nigdzie nie mogę znaleźć sposobu leczenia tego zachowawczo. Jestem totalnie załamana. Już nie wiem co ja mam robić ;(

EDIT2: Spróbowałam kory dębu i powiem Wam, że chyba nie za bardzo na mnie działa. A już na pewno nie za dobrze na mnie działa siedzenie w tej misce z wypiętą pupą ;)

Za to dla potomnych napiszę, że maść z nitrocardem wspomniana wcześniej przez Alutkę działa bardzo dobrze! :) Za Twoją radą stosuję ją tylko zewnętrznie i nie wiem jak sobie radzi ze szczeliną, bo nie umiem tego sama ocenić :oops: natomiast o dziwo poradziła sobie z zakrzepem - może nie trzeba będzie go operować, zobaczymy jeszcze jak dalej się będzie zachowywał.

Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: Zmiany okołoodbytnicze

Post autor: Alutka86 » 14 lis 2010, 20:59

Za to dla potomnych napiszę, że maść z nitrocardem wspomniana wcześniej przez Alutkę działa bardzo dobrze! :) Za Twoją radą stosuję ją tylko zewnętrznie i nie wiem jak sobie radzi ze szczeliną, bo nie umiem tego sama ocenić :oops: natomiast o dziwo poradziła sobie z zakrzepem - może nie trzeba będzie go operować, zobaczymy jeszcze jak dalej się będzie zachowywał.
Nawet nie wiesz jak się cieszę... że chociaż troche przeszło...
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: Zmiany okołoodbytnicze

Post autor: Coralie » 14 lis 2010, 23:34

Dzięki :) Mam nadzieję, że teraz już się zacznie goić i na jakiś dłuższy czas będę miała spokój, bo tak to szału można dostać z wiecznie bolącym tyłkiem ;)
New beginning :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Powikłania ze Strony Ukł. Pokarmowego”