Zmiany okołoodbytnicze

Czyli wszystko, co dotyczy chorób wątroby, żołądka (np. refluks), trzustki, itp

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: Zmiany okołoodbytnicze

Post autor: Coralie » 15 lis 2010, 12:23

Oj co racja, to racja, ja dziś w nocy się zerwałam na równe nogi, czując ból i widząc nowy zakrzep żylny. Oczywiście mi się po prostu przyśnił, ale godzinę nie mogłam zasnąć :D Czasami przez psyche dwa razy bardziej cierpimy ;)

EDIT: No i wyśniłam sobie ten zakrzep :evil: . Słuchajcie, nie wierzę, że nie ma możliwości leczenia tego, przecież to niemożliwe w XXI wieku. Nigdzie w internecie nie mogę znaleźć metod leczenia, od lekarzy też nic konkretnego nie słyszę, niektórzy w ogóle mylą to z hemoroidami :/. Oczywiście nie muszę wspominać, że z moją częstotliwością, to zabiegi chirurgiczne nie wchodzą w grę, jedynie w krytycznych przypadkach. Czy nikt nie słyszał o jakiejś metodzie leczenia?

Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: Zmiany okołoodbytnicze

Post autor: Alutka86 » 30 lis 2010, 20:33

Coralie pisze:No i wyśniłam sobie ten zakrzep :evil: . Słuchajcie, nie wierzę, że nie ma możliwości leczenia tego, przecież to niemożliwe w XXI wieku. Nigdzie w internecie nie mogę znaleźć metod leczenia, od lekarzy też nic konkretnego nie słyszę, niektórzy w ogóle mylą to z hemoroidami :/ . Oczywiście nie muszę wspominać, że z moją częstotliwością, to zabiegi chirurgiczne nie wchodzą w grę, jedynie w krytycznych przypadkach. Czy nikt nie słyszał o jakiejś metodzie leczenia?
jak Colarie radzisz sobie z tyłem? Mam nadzieje, że chociaż troche przeszło...
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: Zmiany okołoodbytnicze

Post autor: Coralie » 30 lis 2010, 21:54

Alutka86 pisze:jak Colarie radzisz sobie z tyłem? Mam nadzieje, że chociaż troche przeszło...
No prawdę mówiąc kiepsko, nic się nie goi a jak choć trochę się zagoi, to się od razu odnawia.
New beginning :)

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Zmiany okołoodbytnicze

Post autor: Cinimini » 01 gru 2010, 18:29

A ja mam pytanie odnośnie tej maści Nitrocard - użyłam jej wczoraj pierwszy raz i dosłownie po minucie tak mnie rozbolała głowa, że cos niesamowitego... Do tego szczeliny zaczęły mnie sczypać piec...i ogólnie sie wystraszyłam, natychmiast nzłożyłam maśc nagietkowa i zrobiło sie troche lepiej...
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: Zmiany okołoodbytnicze

Post autor: Alutka86 » 01 gru 2010, 18:38

Coralie pisze:No prawdę mówiąc kiepsko, nic się nie goi a jak choć trochę się zagoi, to się od razu odnawia.
biedactwo, że Ci lekarze nie mają pomysłu na naprawienie tego...
Cinimini pisze:A ja mam pytanie odnośnie tej maści Nitrocard - użyłam jej wczoraj pierwszy raz i dosłownie po minucie tak mnie rozbolała głowa, że cos niesamowitego... Do tego szczeliny zaczęły mnie sczypać piec...i ogólnie sie wystraszyłam, natychmiast nzłożyłam maśc nagietkowa i zrobiło sie troche lepiej...
a jaki masz Nirtocard? w tubce taki "oryginalny", czy rozrobiony z wazeliną... Bo do szczeliny to ja miałam rozrobiony... na zlecenie lekarza w aptece... wtedy tak glowa nie boli.. i az tak nie szczypie..
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Zmiany okołoodbytnicze

Post autor: Cinimini » 01 gru 2010, 18:47

Mam ten w tubce, bez żadnego dodatku - czyli ten ból głowy jest 'normalnym' objawem ?
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: Zmiany okołoodbytnicze

Post autor: Alutka86 » 01 gru 2010, 19:22

Tak to jest normalny objaw.
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: Zmiany okołoodbytnicze

Post autor: Coralie » 02 gru 2010, 12:20

Spokojnie Cinimini, z tą maścią tak jest. Ja też mam taką "robioną":
nitrocard 5.0
anesthesi 2.0
lenalid (?) 70.0
Więc jest tam jeszcze środek znieczulający, wtedy sam proces smarowania jest mniej bolesny. Samym nitrocardem chirurg powiedział, żebym się nie smarowała, bo właśnie rozboli mnie głowa. Mnie też szczypie, ale ja stosuje do tego metronidazol w żelu a to pieroństwo zawsze szczypie jak jest jakiekolwiek naruszenie skóry czy śluzówki. Sama ta maść robiona mnie nie szczypie.

Szczelina już mnie nie boli od jakiegoś czasu - odpukać, czasami sobie podkrwawia lekko ale nie wiem czy się zagoiła, nie umiem tego sama zbadać. Gorzej z tymi cholernymi żylakami. Przez takie byle co naprawdę mi psychika siadła, aż sama jestem zła na siebie. Niestety sposób w jaki goją się moje zmiany, a raczej się nie goją, wskazuje, że jednak mam Crohna.
New beginning :)

Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: Zmiany okołoodbytnicze

Post autor: Alutka86 » 09 gru 2010, 18:02

Dziewczyny dołanczam do grona...
Zrobiło mi sie cos w d.. :) Boli cholernie.. Usiasc sie nie da... Bylam dzis u proktologa... Sprawdzil... przepisal jakies masci.. jak przez tydzien czasu nie przejdzie... To bedzie to traktowal jak nietypowa szczeline... Bo jest nie na zwieraczach, jak ta poprzednia ktorej z reszta nie ma juz ponad miesiac. Usadowila sie w bance odbytu... Po stronie lewej :)

Wypas bomba :) Cale szczescie ze mam przesymatycznego proktologa :)
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: Zmiany okołoodbytnicze

Post autor: Alutka86 » 09 gru 2010, 19:38

kiedyś pisałaś o leczeniu szczelin wibratorem to była czyjaś tam metoda, teraz nie pamiętam, a nie można tego zastosować i teraz?
tak moja :) ale chodzi o to ze miesnie chodza idealnie... tamtej szczeliny juz nie ma... tym razem to nie jest wina zacisnietych zwieraczy..
a to co sie zrobilo jest w srodku troche glebiej po lewej stronie..

proktolog mowil ze w tych chorobach robia sie takie nietypowe szczeliny...
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

crohnkiller
Początkujący ✽✽
Posty: 69
Rejestracja: 31 maja 2011, 12:52
Choroba: nie ustalono
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: kalisz

Re: Zmiany okołoodbytnicze

Post autor: crohnkiller » 12 gru 2011, 23:49

Macie może gdzieś na forum jakiś "ranking" maści i mazideł dostępnych bez recepty i wartych przetestowania przy tego typu dolegliwościach ?

crohnkiller
Początkujący ✽✽
Posty: 69
Rejestracja: 31 maja 2011, 12:52
Choroba: nie ustalono
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: kalisz

Re: Zmiany okołoodbytnicze

Post autor: crohnkiller » 13 gru 2011, 23:18

Ok. problem w tym że jest tego sporo i nie wiem co wybrać.
Jestem na etapie próby złagodzenia choroby odpowiednim żywieniem i zamierzam czymś się z lekka "przesmarować".

Na razie wpadły mi w oko kremy Alantan i Linomag.
Może jakieś inne propozycje ?

Annmi
Początkujący ✽✽
Posty: 81
Rejestracja: 29 mar 2005, 17:31
Choroba: CU u partnera
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zmiany okołoodbytnicze

Post autor: Annmi » 15 maja 2012, 13:22

Alantan mój mąz stsouje od lat
polecam jeszcze Melkfett (przywoziłam z Niemiec, ale u nas też można kupić)

Awatar użytkownika
^m^
Debiutant ✽
Posty: 34
Rejestracja: 14 cze 2010, 21:38
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Węgorzewo
Kontakt:

Re: Zmiany okołoodbytnicze

Post autor: ^m^ » 25 maja 2012, 13:12

Powiem szczerze, że kiedy miałam zabieg wycięcia skrzepu - nikt mi dokładnie nie powiedział co to było - wiadomo skąd, to myślałam, że będę wyć do księżyca (szczególnie jak odeszło znieczulenie). Bardzo mi pomogły okłady z kory dębu, żel do higieny intymnej z korą dęby (ziaja) dostępny w aptece, poza tym ranę smarowałam żelem Rivel (nie wysusza jak rywanol i nie ma okropnego uczucia pękania przy każdym ruchu). Jednakże zbawienny okazał się plaster, okład?! (sama nie wiem jak to nazwać ;) Atrauman AG, co prawda tani środek to nie jest, ale z dużego listka można odciąć tyle ile potrzeba. Poprostu coś niesamowitego, nie dość, że odczuwałam ulgę, to jeszcze rana szybciej się goiła. Póżniej zaczęłam stosować (zamiast Rivel) maść z żelazem, tylko nie pamiętam jak się nazywała... Biało czerwona tubka i nazwa chyba na ,,A".
Do czego może się przydać jeden kawałek puzzli? A z drugiej strony - czy ktoś odważyłby się go wyrzucić?

Awatar użytkownika
Gosia22
Początkujący ✽✽
Posty: 144
Rejestracja: 19 lut 2012, 18:15
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zmiany okołoodbytnicze

Post autor: Gosia22 » 30 maja 2012, 00:47

A ja pozwolę sobie polecić maść nagietkową i krem sudocrem. Jak dla mnie rewelacja :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Powikłania ze Strony Ukł. Pokarmowego”