Strona 1 z 10

Zmiany okołoodbytnicze

: 16 wrz 2010, 20:41
autor: Marek P
Witajcie

Od dłuższego czasu mam problem z uporczywymi zmianami okołoodbytniczymi, rankami, pęknięciami skóry, każde oddawanie stolca jest potężnym bólem i szczypaniem. Z siedzeniem na moich 4 literach też nie mogę szaleć, bo boli jak diabli.
Próbowałem już o tym rozmawiać z lekarzem (gastrolog z Gda), ale ten nawet się nie pofatygował, żeby choć na to spojrzeć.
"Domowymi" sposobami próbuje sobie z tym poradzić, ale żaden z zastosowanych przeze mnie sposobów nie przyniósł większego efektu.
Strasznie mnie to niszczy, ciągle chodzę poddenerwowany w wyniku ciągłego bólu, a moje życie powoli zamienia się w mały koszmar.

Proszę pomóżcie mi sobie z tym poradzić, chętnie zapoznam się z Waszymi sugestiami, doświadczeniami w takiej lub podobnej "sytuacji chorobowej", jak również ucieszyłbym się bardzo za namiar na lekarza, który zainteresuje się moim problem.

Wszystkim z góry dziękuję...

Re: Zmiany okołoodbytnicze

: 16 wrz 2010, 21:25
autor: Alutka86
Witaj
Ja sie mecze juz ponad pol roku ze szczelina odbytu... Byl moment ze zniknela, ale jak sie znow zrobila od biegunki pod cisnieniem to juz byla masakra... przez pare dni nie moglam usiasc, przy oddawaniu stolaca czulam jakby ostry noz ze mnie wylatywal, odbyt piekl, palil bolasz szczypal wszystko co mozliwe...
Poradzilam sobie w ten sposob z tym problemem:
- nasiadowki z kory debu; jak byla tragedia z wyproznianiem to az wstyd sie przyznac, ake zaparzylam sobie kore deby we wiadrze i tam sie wyp... niesamowita ulga...
- smarowalam odbyt mascia nagietkowa; na wierzchu sudokremem;
- ulge przynosil papier toaletowy z moli bodajrze z depantenolem i ziolami...
- do podmywania zel do higieny intymnej z mydelnica swietnie sciaga...

Idz koniecznie do dobrego proktologa, jak na naszym forum nie znajdziesz to poszukaj na stronach innych stronach, gdzie wyrazane sa opinie o lekarzach... Idz nawet prywatnie i nie czekaj z problemem, bo im dluzej bedziesz zwlekal tym gorzej bedzie wygoic.

Re: Zmiany okołoodbytnicze

: 16 wrz 2010, 23:40
autor: Mamcia
Marek P czy masz szczeliny, czy przetoki, czy robiono ci badania pod tym kątem?? Jak i gdzie jesteś leczony??

Re: Zmiany okołoodbytnicze

: 17 wrz 2010, 21:12
autor: Alutka86
martita pisze:maść z krwi cieląt- Solcoseryl
Ale w ulotce pisze ze mozna stosowac tylko zewnętrznie. Jeśli ma być do użytku wewnętrznego np. ja mam szzeline w środku to polecam maść Szostakowskiego.

Re: Zmiany okołoodbytnicze

: 17 wrz 2010, 22:13
autor: Rem
Nitrocard (na rozluznienie miesni), proctis-m/proctoglyvenol lub distreptaza-na recepte (przeciwzapalnie, gojaco), agiolax (na miekką kupkę), laktuloza (na regularne wyproznienia).
Kiedyś były takie fajne czopki... Tytanoreina, niestety juz nie ma ich w BLOZie (chyba).
Maść nagietkowa też jest polecana.
Generalnie proponuje wizyte u proktologa.

Re: Zmiany okołoodbytnicze

: 17 wrz 2010, 22:16
autor: leila
ja smaruje zwykłym kremem dla dzieci bambinko :roll:

Re: Zmiany okołoodbytnicze

: 17 wrz 2010, 22:20
autor: Rem
leila pisze:ja smaruje zwykłym kremem dla dzieci bambinko :roll:
można i tak, wszak wiadomo, iż kremy bambino i nivea są najlepsze na świecie ;)

Re: Zmiany okołoodbytnicze

: 17 wrz 2010, 22:28
autor: dethleffs
Procto-GlyvenolŸ - mnie zawsze pomagał. substancją czynna jest lidokaina (srodek znieczulający) bardzo skuteczna. w orofar na gardło np tez jest - tez skuteczny, ale to juz inna bajka, Acha i w tekście piosenki Kultu - tez jest lidokaina :)

Re: Zmiany okołoodbytnicze

: 07 lis 2010, 22:52
autor: Coralie
Ja mam niestety szczelinę (tak, jestem kolekcjonerką schorzeń proktologicznych :roll: ). Nie wiem czy jest przewlekła, czy ostra. Dowiedziałam się o niej tydzień temu, ale nie wiem ile wcześniej tam była. Ból jest umiarkowany, właściwie tylko w wc i nie wiem czy to ból tej szczeliny, bo mam jeszcze 2 rany pooperacyjne i stan zapalny po zakrzepicy i co jakiś czas coś mnie tam boli, ale nie krzyczy które :P Miałam smarować maścią, ale nie mogę z bólu (akurat przy próbie posmarowania bolało bardzo). Dostałam więc Dilzem doustnie na rozluźnienie mięśnia zwieracza wewnętrznego. Kontrolę mam za jakieś 3 tygodnie.

I tu moje pytanie - czy ktoś leczył szczelinę tą metodą i ją wyleczył? Jeśli tak, ile to trwało? Czy były nawroty? Przeczytałam już dużo na ten temat na tym forum i nie tylko, ale większość postów wskazuje, że problem nie jest wyleczony.

Jeśli ktoś wyleczył tą wątpliwą przyjemność inną metodą, to również chętnie przeczytam :) No i ile to Wam zajęło czasu (wiem, jestem niecierpliwa). Obecnie mam wrażenie, że ten Dilzem trochę rozluźnił mięśnie, ale kiepsko się po nim czuję (lekarz mnie uprzedził, że może tak być). Mam zawroty i bóle głowy i "ściemnia mi się" jak wstaję.

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.

Re: Zmiany okołoodbytnicze

: 07 lis 2010, 23:22
autor: Cinimini
Coralie, nie mam dobrych wiadomości...ja sie z tym świństwem męczę juz nawet nie wiem jak długo... żaczęło sie od jakiejś dziwnej narośli okołoodbytniczej ponad dwa lata temu, którą mi kilkakrotnie wymrażano, aż w końcu usunięto chirurgicznie. W zamian za to natomiast powstała szczelina, usunięcie narośli jeszcze dwukrotnie powtarzano (bo ciagle cos sie wyłaniało ze 'środka' - z dziurki w sensie ;) ). No, a szczelina jak była tak jest, boli okrutnie, swędzi, jest to ciągle mokre, no, a każda wizyta w wc i tarcie (nawet delikatne) papierem powoduje krwawienie. Niestety nie mam nic co mogłabym Ci polecic, bo wszystko co ja dostawałam nie przynosiło efektów Bactroban (zero efektów), metronidazol (zero efektów), pimafucort (zero efektów) i inne których już nawet nie pamiętam... W końcu chirurg mi powiedział, abym dbała o higienę w tym miejscu i natłuszczała maścią linomag - wszystko. No i szczelina jak była tak jest...nic sie nie zmieniło...

Re: Zmiany okołoodbytnicze

: 08 lis 2010, 00:23
autor: Coralie
I cały czas męczysz się z tym bólem? :smutny: Mi w ogóle chirurg powiedział, że moja szczelina najprawdopodobniej nie powstała w wyniku zapalenia jelita, tylko w wyniku silnego stresu. Wciąż się nie mogę nadziwić jak w wyniku stresu może komuś za przeproszeniem pęknąć pupa :???: Jednak wolałabym tą wersję, bo taką "stresową" szczelinę można wyleczyć a taką "jelitową" trudniej.

A przyjmowałaś leki doustne, jak ten Diltiazem (Dilzem)? Albo próbowałaś tego takiego urządzonka do rozszerzania mięśni?
http://www.hemoroidy.eu/files/images/im ... tator1.jpg
Z małoinwazyjnych słyszałam jeszcze o zastrzykach z botoksu, podobno są dość skuteczne. O zabiegu nie chcę na razie myśleć, łudzę się, że uda mi się to okiełznać zachowawczo...

Re: Zmiany okołoodbytnicze

: 08 lis 2010, 09:21
autor: Cinimini
Coralie pisze:Albo próbowałaś tego takiego urządzonka do rozszerzania mięśni?
Czytałam o tym 'sprzęcie', ze jest skuteczny (mimo pewnie głupich skojarzeń)...
Coralie pisze:A przyjmowałaś leki doustne, jak ten Diltiazem (Dilzem)?
Szczerze mówiąc moją szczelina jakoś mało sie interesuje moja doktor gastro, która prowadzi mi terapie biologiczną bo stwierdziła, ze nie ma to bezpośredniego związku z chorobą (?) - odesłała mnie do chirurga. No, a ten jak pisałam wcześniej, powycinał, powykrawał i wsio ... A szczelina nadal jest... 19.11 będę na podaniu leku to znów poruszę ten temat, bo to nie może tak być. Skoro jestem w terapii to jestem pod ich nadzorem - a nie wydaje mi sie, aby to nie miało związku z choroba. Ginekolog powiedział mi, ze ta szczelina jest z takiego powodu, ze sączy mi sie nieustannie z jelita wydzielina i to ona jakby powoduje ta szczelinę - jakby wyżłabia (?). Każdy mówi co innego, ale ogólnie nic konkretnego... ;/

Re: Zmiany okołoodbytnicze

: 08 lis 2010, 10:24
autor: Alutka86
Mi udało wyleczyć szczeline :) Chodziłam z nią od lutego minimum...
Stosowałam Dilzem ale nie doustnie tylko w masci... Pomagał, ale o wiele lepszy jest Nitrocard przerobiony z wazelina jak chcecie to napisze wam proporcje, gdzies mam w razie czego z recepty przepisane...

Na bol odbytu stosowalam ruskorex (ok. 30zl) 2 razy dziennie.

Co do rozciagania masazu odbytu to najpierw proktolog kazal mi palcem masowac z dilzemem, pozniej kupilam dilatator w aptece (ok14zł). Super sprawa nie trzeba sobie rak brudzic i zwieracz jest rozmasowany jak u lala... :) Tylko masowac trzeba minimum 2 tazy dziennie, osobiscie masowalam 3 razy...

Robilam nasiadowki, ale ile mozna w misce siedziec....
I wyprobowalam:
-balsam szostakowskiego, dzialal,ale "sklejal" odbyt,
-sudokrem, zlatywal rzem ze sluzem, nie trzymal sie szczeliny...
-alantan masc :) super robi taka jakby powloczke na szczelinie, ze nie jest drazniona....
-masc nagietkowa, dzieki niej przezylam najgorsze chwile...

W najgorszym okresie, gdzie przelatywalo przeze mnie wszystko niestrawione to odbyt tak mnie bolal ze w ramach desperacji zrobilam sobie 2 nasiadowki. W jednej sie hmmmm :E a do drogiej przeskakiwalam juz po... Fajnie dziala sciagajaco plyn do higieny intymnej z mydelnica...

Aha i najwazniesze, zeby przed wyproznieniem posmarowac odbyt jakas mascia wtedy sie az tak nie drazni szczeliny... Do podcierania polecam papier toaletowy MOLA Feel Good Papier toaletowy z wyciągiem z ziół i pantenolem, zawiera lagodny balsam....

Re: Zmiany okołoodbytnicze

: 08 lis 2010, 11:00
autor: Cinimini
Alutka86 pisze:balsam szostakowskiego, dzialal,ale "sklejal" odbyt,
Stosowałam - łagodził stan zapalny, ale w sumie nic więcej. Faktycznie klejący bardzo, nawet ciężko z ręki było zmyć, cos jakby wosk. Ja nakładałam go na kompresy z gazy i dopiero przykładałam w chorą okolice.
Alutka86 pisze:sudokrem, zlatywal rzem ze sluzem, nie trzymal sie szczeliny...
Baaardzo niewielki skutek.
Alutka86 pisze:alantan masc
No całkiem dobrze mi robiła, ale tak samo jak balsam szostakowskiego - szczelina sie nie goiła, łagodniał tylko stan zapalny.
Alutka86 pisze:masc nagietkowa, dzieki niej przezylam najgorsze chwile...
Nie stosowałam, ale przy takiej rekomendacji i przy mojej desperacji zaraz pójde ja kupić :)

A z czego robiłaś nasiadówki ? Ja najpierw z nadmanganianu potasu, ale lekarz zalecił mi korę dębu, bo nadmanganian w złej proporcji może zaszkodzić niz pomóc. No i kora dębu okazała sie strzałem w dziesiątkę, bardzo ładnie wszystko sie obkórczyło. Tyle, ze to strasznie uciążliwe, najpierw trzeba zrobić napar, później siedzieć min. 20 min. i najlepiej 2 do 3 razy dziennie... Już nie wspomnę, że tyłek i miska sa zabarwione na kolor kory debu ;) i cięzkie do domycia.

Re: Zmiany okołoodbytnicze

: 08 lis 2010, 11:15
autor: Alutka86
Nasiadóweczki oczywiście z kory dębu :)

Zapomnialam dodac jeszcze ze bardzo mi pomogly czopki asamaxu, 1szt na noc

Zadbalam tez bardziej o higiene, bielizne piore w szarym mydle, wlkadki higieniczne tylko naturalne bawelniane itp.