Zakażenie układu moczowego:ropomocz.

Czyli choroby stawów, skóry, nerek, oczu itp

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Zakażenie układu moczowego:ropomocz.

Post autor: Alishia » 14 wrz 2014, 10:49

Przed Majówką złapał mnie klujący ostry ból w prawym podbrzuszu.Leżałam trzy dni w szpitalu,leki rozkurczowe, głodówka, sterydy i wróciłam do domu.Mój lekarz prowadzący mimo wszystko nie chciał postawić na "zwykłe" gorsze samopoczucie.Do teraz było wsio okej,nawet jak przestałam brać sterydy...ale wczoraj wieczorem znów mnie złapał taki ból.Może nawet silniejszy.Lekarz prowadzący akurat miał dyżur w szpitalu,wzięli mocz do badania i wyszło,że mam ropomocz (czyli jakieś zakażenie moczowodu).Póki nie było wyników moczu już myśleliśmy o szukaniu kliniki na wycięcie jelita.
Kolejne jakieś powikłanie?
Zastanawiamy się jeszcze nad tym-rok temu ponad mialam laparskopowo usuwaną torbiel z prawego jajnika.Lekarz zastanawia się czy może to nie jest powikłanie tego zabiegu i ból i to wszystko nie wychodzi od jelit tylko od jajnika.

[ Dodano: 14-09-2014 ]
Niestety moje bóle nie okazały się zwykłym ropomoczem. W ostatni weekend ból się powiększył,doszła gorączka.W poniedziałek trafiłam na oddział chirurgiczny,a we wtorek mnie operowali z podejrzeniem wyrostka.W końcu wyrostek wycięli,bo już był zmieniony i prędzej czy późnej i taj trzeba było by się było do niego dostać.Jak na zwykłą operację wyrostka mam bardzo dużą ranę i to tuż przy pępku.Wiem,że lekarze od razu przez "dziurę" pooglądali mnie na wszystkie strony,łącznie z pęcherzykiem żółciowym,jajnikami i macicą.Wszystko było by okej,ale martwimy się z ojcem (i mym lekarzem),że ten mój ból pooperacyjny za długi i za mocny.Jak leżę to nie czuję w sumie nic,ale jak mam wstać,ruszyć się,chodzić to jest makabra.Nie chcę znów brać morfiny więc próbuję wytrzymać na tramalu w kroplówie.Oczywiście mam dietę i dożylnie sterydy,Asamax i antybiotyk.
Na week jestem w domu,ale w poniedziałek na jedną noc wracam do szpitala chyba już na ściągnięcie szwów(a przynajmniej co drugi),ale zobaczymy jak się będę goić.Póki co rana jako rana goi się i nie plami ani nic.Górna jej część nawet zaczyna swędzieć,ale dół...masakra.
Boimy się by nie zbierało się żadne ropsko...i by ten ból szedł po prostu od rany,a nie od zszytego jelita.
Dużo już przeszłam jeśli chodzi o ból w chorobie (szczególnie przy ropniach okołoodbytowych),ale teraz....to jakaś masakra.Wiem,że jestem w dobrych rękach,ale boję się by nie było żadnych powikłań.

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Zakażenie układu moczowego:ropomocz.

Post autor: Mamcia » 14 wrz 2014, 19:35

Trzymaj się. A co z tym ropomoczem, bo na pewno nie był od wyrostka. Czy w opisie (chirurdzy są bardzo oszczędni) nie masz podejrzenia przetoki? oczywiście lepiej by było, aby to nie było to. Wycieli tylko wyrostek, czy coś więcej??
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
izo.sim
Doświadczony ❃
Posty: 1469
Rejestracja: 22 sty 2009, 17:20
Choroba: CD u dziecka
województwo: śląskie
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Re: Zakażenie układu moczowego:ropomocz.

Post autor: izo.sim » 14 wrz 2014, 20:11

Alishia pisze:Dużo już przeszłam jeśli chodzi o ból w chorobie (szczególnie przy ropniach okołoodbytowych),ale teraz....to jakaś masakra.
Ja w styczniu miałam operację ginekologiczną i też baaaardzo bolało chyba ponad tydzień, a potem z dnia na dzień było lepiej, więc głowa do góry.
Tak jak Mamcia pomyślałam o przetoce już kilka dni temu, jak przeczytałam Twój post, ale wolałam nic nie mówić, żeby Cię nie straszyć. Mam nadzieję, że to jednak nie przetoka. W każdym razie wypytaj dokładnie jak będziesz w szpitalu.
https://marcinsim.wordpress.com/

02.05.2011 - 25.01.2012 HUMIRA
REMICADE:
05.06.2012, 19.06.2012, 16.07.2012,
11.09.2012, 6.11.2012, 2.01.2013, 27.02.2013 po kilku minutach odłączony z powodu reakcji alergicznej czyli wykluczenie z programu lekowego

Operacje Marcina:
I. 6.01.2012 uchyłek Meckela
II. 10.02.2012 resekcja ileo-cekalna
III. 27.04.2012 resekcja zespolenia z II operacji i wstępnicy

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Zakażenie układu moczowego:ropomocz.

Post autor: Alishia » 26 wrz 2014, 14:27

Ja mam o tyle fajnie,ze moj tata jest chirurgiem,wiec wszystko wiec wszystko mam "podane na tacy".Niestety tata mial racje spropo ropy w brzuchu,bo dzis jak wsadzili igle kulkowa i pocisneli to wylecialo jej mnostwo miedzy szwami.Ale przynioslo to ogromna ulge a i obrzek zmniejszyl sie momentalnie.Balam sie tego uciskania i bolu,ale nie bylo zle.W szpitalu zostane do jutra,wieczorem jeszcze poczyszcza rane.Poki co po tygodniu chyba idzie z gorki wreszcie,bo na prawde po pozbyciu sie tej ropy czuje sie o wiele lepiej,moge sie wyprostowac,kucac,a bol nie ciagnie mnie juz w dol.
Oczywiscie byla mowa o przetoce,ale chyba jej nie ma,bo to ropsko stworzylo sie po prostu pod blizna.I niech tak zostanie :-)
I generanie wycieli tylko wyrostek...i poogladali jelita.Dzieki za wsparcie!!

[ Dodano: 15-09-2014 ]
Ja mam o tyle fajnie,ze moj tata jest chirurgiem,wiec wszystko wiec wszystko mam "podane na tacy".Niestety tata mial racje spropo ropy w brzuchu,bo dzis jak wsadzili igle kulkowa i pocisneli to wylecialo jej mnostwo miedzy szwami.Ale przynioslo to ogromna ulge a i obrzek zmniejszyl sie momentalnie.Balam sie tego uciskania i bolu,ale nie bylo zle.W szpitalu zostane do jutra,wieczorem jeszcze poczyszcza rane.Poki co po tygodniu chyba idzie z gorki wreszcie,bo na prawde po pozbyciu sie tej ropy czuje sie o wiele lepiej,moge sie wyprostowac,kucac,a bol nie ciagnie mnie juz w dol.
Oczywiscie byla mowa o przetoce,ale chyba jej nie ma,bo to ropsko stworzylo sie po prostu pod blizna.I niech tak zostanie :-)
I generanie wycieli tylko wyrostek...i poogladali jelita.Dzieki za wsparcie!!

[ Dodano: 16-09-2014 ]
Ropsko polecialo wczoraj wieczorem...sporo...dzis rano tez.Na posiew nie ma co czekac(tydzien czekam na posiew z wyrostka)i zastosowali dzis antybiotyk.Powiekszyli dziure zdejmujac kolejne szwy,mam duzo chodzic i sie ruszac by ropsko wyplywalo samo.Samo czyszczenie nie jest bolesne,ale jak ta dziure powiekszyli to niestety chodzenie sprawia bol...ale jak trza to trza:-)
Pocieszajace jest to,ze nie wyplywa stolec czyli przetoki nie ma,jelito cale. Dzis wzielam ostatnia dawke sterydu dozylnie(to juz 8 dzien),od jutra entocort doustnie.
Wieczorem znow bedziemy czyscic,jesli rano sie okaze,ze jest ok i czysto to zdejma szwy i do domu.Oby!

[ Dodano: 26-09-2014 ]
Do teraz chodzę z dziurą w brzuchu.Już na szczęście jest progres...ale tylko dzięki nowoczesnej medycynie.Od tygodnia chodzę ze specjalnym opatrunkiem oraz pompką,która zasysa cały czas to ropsko.Postępy są,gdyby nie to pewnie już z zapaleniem otrzewnej leżałabym dalej w szpitalu.A tak z każdym dniem jest co raz lepiej.
Jeśli kiedyś będziecie mieć problemy z ropiejącymi ranami polecam produkt http://diabetyk24.pl/smith-&-nephew-pic ... l_895.html Jest to kosztowna "zabawa",ale rewelacja.

Zablokowany

Wróć do „Powikłania Pozajelitowe”