Strona 4 z 4

Re: Jaskra

: 10 sty 2011, 21:15
autor: gregtech
Niestety nie CD powoduje jaskrę ale leki, które się bierze przy CD czyli STERYDY. Nawet na ulotce piszę w skutkach ubocznych ryzyko jaskry. Moja mama ma jaskrę, ja biorę sterydy, hmm trzeba się przebadać niedługo :/

Re: Jaskra

: 10 sty 2011, 21:57
autor: Ania406
gregtech pisze:Niestety nie CD powoduje jaskrę ale leki
Nikt nie twierdził, że to CD powoduje jaskrę ;)
gregtech pisze:powoduje jaskrę ale leki, które się bierze przy CD czyli STERYDY.
Mogą powodować, a nie "powodują". Jak tak napiszesz, to zaraz połowa czytających dostanie zawału, że już ma jaskrę ;)
gregtech pisze: ja biorę sterydy, hmm trzeba się przebadać niedługo :/
Kontrolna wizyta nigdy nie zaszkodzi. Zwłaszcza w naszym przypadku ;)

Re: Jaskra

: 10 sty 2011, 22:35
autor: Mamcia
Jaskra, kiedyś straszna choroba, obecnie odpowiednio leczona jest jest do opanowania. ja mam od 1 lat i w tym czasie mi się nie pogorszyło. Regularnie przyjmuję leki. Teraz to są takie dla leniwych - raz dziennie kropelka.

Re: Jaskra

: 10 sty 2011, 22:35
autor: Słonko
Noo i jak się skontrolujesz to dostaniesz zawału :razz: żartowałam.
Ja przyjmowałam 1,5 roku budesonid, więc niby skutki uboczne nie powinny być aż takie duże, ale nigdy nie wiadomo. Najgorsze jest to, że okuliści bagatelizują trochę nasze schorzenia i trzeba się wszystkiego domagać, bądźmy czujni.

Mamciu, a jak schorzenie już jest zaawansowane i nie wystarczą kropelki?? :(

Re: Jaskra

: 10 sty 2011, 22:43
autor: Ania406
Słonko pisze: Najgorsze jest to, że okuliści bagatelizują trochę nasze schorzenia i trzeba się wszystkiego domagać
Mój akurat był wręcz nadwrażliwy na tym punkcie, jak usłyszał, że mam Crohna i biore takie, a takie leki, to pilnował moich wizyt kontrolnych bardziej niż ja sama ;)
Ale ja mam chyba szczęście do lekarzy ;P

Re: Jaskra

: 17 sty 2011, 15:27
autor: Słonko
Poszłam do innego okulisty, prywatnie. No i nic nowego - powiedział, że oczy idealne, żadnych zmian, nie "wygląda" na jaskrę, ale ciśnienie wysokie. Skierował mnie na pole widzenia. Powiedział też, że rogówka faktycznie jest grubsza niż normalnie (heh, więc może tak jak pisałaś, Aniu?). Stwierdził, że nawet jak będzie wszystko ok, to i tak jestem skazana już na kontrole u okulisty, bo będzie trzeba to co jakiś czas sprawdzać.

Re: Jaskra

: 17 sty 2011, 15:40
autor: Ania406
Słonko, dobrze, że poszłaś do innego specjalisty. Teraz badania i zobaczysz co dalej.
Co do grubości rogówki- to się często zdarza, ale miałaś robioną pachymetrię, czy "na oko" lekarz stwierdził? Dokładny pomiar jest istotny o tyle, że wtedy wiadomo o ile jedenostek dokładnie jest zaburzony wynik pomiaru ciśnienia.

Pole widzenia masz zwykłe czy zdwojonej częstotliwości?

Kontrole u okulisty na naprawdę nic uciążliwego - pewnie będziesz musiała raz na pół roku się przejść, jeżeli wszystko będzie dobrze.

Re: Jaskra

: 17 sty 2011, 16:09
autor: Słonko
Oj, nie wiem, czy miałam pachymetrię, ale robił coś dziwnego, tj. takim przyrządem jakby wyciągał do przodu błonę czy coś (przynajmniej tak to odczuwałam) i być może to było to, coś po tym zapisywał, a ciśnienie mierzył osobno. Mówił później, że w badaniu ta rogówka wyszła grubsza (bo powiedziałam, że może to przez grubszą rogówkę mam to ciśnienie, więc odpowiedział). Pole widzenia tylko 40 zł, myślałam, że będzie droższe, ale nie wiem jakiego typu, komputerowe w każdym razie. Zobaczymy.

Re: Jaskra

: 17 sty 2011, 16:34
autor: Ania406
Słonko, no to miałaś pachymetrię :) To takie trochę USG oka :)

To standardowa cena z zwykłe pole widzenia, ja płaciłam 50zł i w Ostródzie i w Warszawie.
PW zdwojone częstotliwości jest o tyle inne, że stosuje się je w diagnostyce jaskry w szczególności, ale warto zaczac od zwykłego, a potem ewentualnie zrobić kolejne.

To trochę męczące badanie - siedzisz w ciemnym pokoju, z głową na podpórce i gapisz się jednym okiem (drugie jest zasłonięte), w taką wielką tubę (trochę jak betorniarka to wygląda :P). Musisz cały czas nieruchomo patrzeć w jeden punkt na środku i klikać takim małym joystickiem za każdym razem jak zobaczysz światełko gdzieś po boku, albo na dole czy u góry. Sztuczka polega na tym, że nie możesz ruszać gałką oczną, tzn "śledzić" tych pojawiających się kropek :P Ja za pierwszym razem się umęczyłam i głowa mnie rozbolała i musiałam powtarzać lewe oko, bo ciągle mi "latało" na boki :P
Badanie trwa ok 30 min- zależy jak idzie z tym "latającym" okiem ;)
Z każdym kolejnym badaniem szło mi już lepiej, hehe ;)

Trzymam kciuki, żeby wszystko wyszło dobrze i już tylko ciśnieniem się będziesz zajmować :)

Re: Jaskra

: 19 sty 2011, 22:46
autor: Słonko
No, to mam pole widzenia z głowy. Wyszło bardzo dobrze, chociaż myślałam, że się popłaczę z wysiłku, bo tak strasznie się gapiłam w ten jeden punkt, że nic nie widziałam, łzy mi leciały, miałam mgłę przed okiem, ale udało się. Pani doktor zaproponowała jeszcze OCT, żeby zobaczyć, czy nie ma żadnych uszkodzeń nerwu, podobno to badanie wykrywa ubytki w bardzo wczesnym stadium, miał to ktoś? Póki co świętuję dobre wyniki ;)

Re: Jaskra

: 19 sty 2011, 23:42
autor: Ania406
Słonko pisze:No, to mam pole widzenia z głowy. Wyszło bardzo dobrze
No to super :D
Słonko pisze:chociaż myślałam, że się popłaczę z wysiłku, bo tak strasznie się gapiłam w ten jeden punkt, że nic nie widziałam, łzy mi leciały, miałam mgłę przed okiem, ale udało się.
No niestety trochę wysiłku trzeba w to włożyć. Pamiętam jeden raz jak miałam katar podczas badania i nie tylko z oczu leciała niepotrzebna "woda" :P
Słonko pisze: Pani doktor zaproponowała jeszcze OCT, miał to ktoś?
To zupełnie nieinwazyjne badanie - popatrzysz chwilę w małą "tubkę" i po sprawie :)
Słonko pisze: Póki co świętuję dobre wyniki ;)
Cieszę się, że wszystko idzie ku dobremu ;)