Nieswiezy oddech

Choroby nie mające związku z jelitami

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
kaczamanov
Debiutant ✽
Posty: 14
Rejestracja: 07 gru 2010, 18:31
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nieswiezy oddech

Post autor: kaczamanov » 08 gru 2010, 12:59

Wlasnie mam zalecenie zeby tez nie jesc wydymajacych potraw, a wiec kiszone rzeczy odpadaja.
po każdym posiłku myć zęby i płukać płynami do płukania ust. Przydadzą się też odświeżacze do psikania.
Wspomniana pietruszka niweluje trochę przykry oddech pojedzeniowy.
podobno zjedzenie jabłka jest też dobre na takie dolegliwości
Tak to wszystko by pomagalo gdyby problem byl w ustach. Problem jest ewidentnie, moim zdaniem, w zoladku (no albo w kazdym razie gdzies wewnatrz). To wszystko robie (ew. robilem). Ale NIC nie pomaga nawet na 5min. W tym jest problem.
Gdyby cokolwiek z tych rzeczy pomagalo to bym sobie glowy nie zawracal. Wiem ze sa wieksze tragedie, ale to naprawde uniemozliwia normalny kontakt z kimkolwiek (juz nie mowie o jakims zblizeniu...). Nawet teraz siedze sobie w pracy i jakos tylko osoby siedzace obok mnie wzdychaja i sapia (tak samo jest zawsze w szkole). To naprawde wykancza i ich (no w koncu nikt nie chcialby siedziec kilka godzin i wdychac zapach baka albo smietnika) i mnie psychicznie.
Teraz moja nadzieja to ta lekka dieta. Ale juz tyle razy mialem nadzieje ze juz powli zaczynam miec wszystkiego dosc. Siedze zamulony w domu, bo kazde wyjscie do ludzi to jest trauma. I jeszcze mnie to przybija bo sie czuje jak jakies dziecko emo. Nawet na oczko do kumpla nie poszedlem bo majac w mysli znowu kontakt w jakims zamknietym ciasnym pomieszczeniu (pub) z nowo poznanymi ludzmi to po prostu rezygnuje. I inni przez to na mnie patrza ze jestem jakis dziwny bo sie izoluje. Nie wiem, moze ktos inny by sobie z tym lepiej poradzil. Ja sobie ewdentnie nie radze.
Myślę, że zapach idzie z żołądka i dlatego wskazana wizyta u dietetyka ale i może u dobrego gastro.
Ehh... No bylem u dwoch gastrologow w CM LIM nic nie pomogli to poszedlem do poleconego (ojciec rozwozil leki i mu tam powiedzieli ze Hubert Cabaj jest dobry). No i teraz stosuje kuracje przez niego polecona. Trzeba czekac na efekty, no i dietka :)

pea
Początkujący ✽✽
Posty: 85
Rejestracja: 10 sie 2010, 21:06
Choroba: IBS
województwo: śląskie
Lokalizacja: ...

Re: Nieswiezy oddech

Post autor: pea » 08 gru 2010, 13:29

wrzuć sobie w google "nieprzyjemny zapach skóry", i na pierwszej pozycji pojawi się topic z forum "wizaż" na którym dzielą się informacjami ludzie borykający się właśnie z przykrym zapachem, jest tam sporo postów dotyczących właśnie nieprzyjemnego oddechu. idąc ich tropem warto byłoby sobie zrobić badanie na przerost flory bakteryjnej w jelicie cienkim

kaczamanov
Debiutant ✽
Posty: 14
Rejestracja: 07 gru 2010, 18:31
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nieswiezy oddech

Post autor: kaczamanov » 08 gru 2010, 14:05

Juz czytalem kiedys ten watek :) Nawet stosowalem te tabletki natura fesz, ale nic z tego.
Wg tamtych osob glowna poprawe przynosi zmiana diety, a wiec potwierdzaja nasze tutaj ustalenia :D

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7790
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Nieswiezy oddech

Post autor: obyty.z.cu » 08 gru 2010, 16:18

jest cos takiego jak "Halitoza"...poszukaj w necie.
Pomaga takze cynk organiczny...miedzy innymi.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

kaczamanov
Debiutant ✽
Posty: 14
Rejestracja: 07 gru 2010, 18:31
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nieswiezy oddech

Post autor: kaczamanov » 08 gru 2010, 17:43

obyty.z.cu pisze:jest cos takiego jak "Halitoza"...poszukaj w necie.
Pomaga takze cynk organiczny...miedzy innymi.
Kiedys kupowalem sobie jakies pastylki do ssania z cynkiem (w aptece) no i niestety tez nie pomagaly. Chyba dlatego ze one niweluja skutki wywolane przez "bakterie beztlenowe" ktorych raczej nie mam bo w badaniach (wymaz z ust i przelyku) nie zostaly wykryte.
W kazdym razie dzieki za odpowiedz.

isia
Debiutant ✽
Posty: 8
Rejestracja: 08 gru 2010, 19:52
Choroba: nie ustalono
województwo: śląskie
Lokalizacja: katowice

Mam dokladnie ten sam problem.

Post autor: isia » 08 gru 2010, 20:10

Mam dokladnie ten sam problem co ty czytajac co napisales czuje sie jak bym czytala o sobie.
Mam juz tego dosc i nie potrafie sobie z tym poradzic. Guma nie pomag,a roznego rodzaju plyny i pasty do swierzego oddechu tez. Bylam u laryngologa poniewaz mialam dzienne uczucie splywajacego kataru do gardla,myslalam ze to przez to lecz wyniki przeswietlenia zatok nic niewykryly.Jem duzo owocow i warzyw dziennie i probuje sie dobrze odzywiac.Chodze do nowej szkoly i czuje sie jakby kazdy myslal ze ja nie myje zebow a to nie prawda. Mam poprostu obsesje na tym punkcie za nim gdzies wyjde to myje 3 razy zeby,dokladnie jezyk i plucze gardlo, po 15minutach znowu czuje ten brzydki zapach. Niewiem juz co mam zrobic mam uczucie ze po tych gumach jest coraz gorzej bo zaczyna mnie bolec brzuch a bez nich nie rusze sie na krok.

kaczamanov
Debiutant ✽
Posty: 14
Rejestracja: 07 gru 2010, 18:31
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nieswiezy oddech

Post autor: kaczamanov » 09 gru 2010, 11:37

Hehe no to witaj w klubie. Chociaz smiac sie nie ma z czego. :P
Bylam u laryngologa poniewaz mialam dzienne uczucie splywajacego kataru do gardla
No tez mam takie uczucie, przez to ciagle pluje bo nie chce tego polykac i kumple (w zasadzie jeden przewrazliwiony ;)) mowia ze jestem obrzydliwy, bo ciagle mam butleke przy sobie i do niej pluje :D
Jem duzo owocow i warzyw dziennie i probuje sie dobrze odzywiac.
No to mnie troche zmartwilas, teraz dieta to miala byc moja ostatnia deska ratunku. Bo juz chyba zrobilem wszystko co mozliwe. Przez kilka lat z tym walcze i nic nie daje nawet minimalnej poprawy. No jedynie tak jak pisalem, wrazenie chwilowej poprawy mialem tylko po Metronidazolu w polaczeniu z jakimis innymi dwoma lekami. Ale lekarz mi powiedzial, ze nie ma sie co dziwic bo to niszczy wszystkie bakterie i te dobre i zle. Wiec o ciaglym stosowaniu nie moze byc mowy.
A nie wiesz moze czy masz Helicobacter Pylori? Bo moim zdaniem to musi byc jakos powiazane. Moja matka ma ta bakterie (chyba po niej odziedziczylem...) i tez ma problemy z oddechem, co prawda nie az takie (jak umyje zeby to ma spokoj na jakis czas) ale jednak.
Dziwna sprawa. Zeby w XXIw nie bylo skutecznego leczenia...
Probowalem szukac jakiejs kliniki, czy czegos takiego, zajmujacej sie tylko tym problemem, ale bezskutecznie. Kiedys byl taki zaklad na Miodowej w Warszawie, ale jak tam dzwonilem to niestety juz go nie ma (moj gastrolog tez mi powiedzial zebym tam sprobowal).

http://www.nazdrowie.pl/artykul/halitoz ... blem-z-ust

Jak przegladalem internet to trafilem na taki artykul. Nic w nim nie ma co by moglo pomoc co prawda, ale jest to wywiad z pania doktor zajmujaca sie tym problemem. Tak wiec za miesiac jak sie skonczy kuracja i moj lekarz nic nie wymysli nowego to bede sie staral ja jakos odnalezc :P Co prawda Ty jestes ze Slaska, ale moze idac tym tropem uda Ci sie znalezc jakiegos lekarza zajmujacego sie tym problemem w Twoich okolicach.

Awatar użytkownika
Lemoni
Doświadczony ❃
Posty: 1499
Rejestracja: 06 sty 2008, 14:34
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Newbury
Kontakt:

Re: Nieswiezy oddech

Post autor: Lemoni » 09 gru 2010, 12:04

pea pisze:wrzuć sobie w google "nieprzyjemny zapach skóry", i na pierwszej pozycji pojawi się topic z forum "wizaż" na którym dzielą się informacjami ludzie borykający się właśnie z przykrym zapachem, jest tam sporo postów dotyczących właśnie nieprzyjemnego oddechu. idąc ich tropem warto byłoby sobie zrobić badanie na przerost flory bakteryjnej w jelicie cienkim
przepraszam, że trochę offtopuję, ale wizażanka:>?
mnie również przyszedł do głowy ten wątek - zdaje się, że osoby cierpią tam na jakąś chorobę, ale nie pamiętam nazwy

isia
Debiutant ✽
Posty: 8
Rejestracja: 08 gru 2010, 19:52
Choroba: nie ustalono
województwo: śląskie
Lokalizacja: katowice

Re: Nieswiezy oddech

Post autor: isia » 09 gru 2010, 17:35

No wlasnie dlatego poszlam z tym do lekarza bo kiedys tego az tak bardzo nie odczowalam a teraz praktycznie caly czas musze tym pluc tylko rano wstane i sie zaczyna. Laryngolog przepisal mi krople do nosa Buderhin ktore mialy mi "pomoc" stosuje je dopiero od 2 tygodni ale widze ze nie ma poprawy poczatkowo splywajacy sluz sie zmniejszyl i znowu jest tak jak wczesniej


cytat : podobno zjedzenie jabłka jest też dobre na takie dolegliwości

Tak sie sklada ze ja akurat jem je na codzien poniewaz je uwielbiam i co? Czytalam juz duzo na ten temat i bardzo czesto pisza o jedzeniu pietruszki czy to napradwe pomaga bo ja juz niewiem..Jeszcze u lekarza nie bylam zeby zrobic te wszystie badania z zoladkiem itp bo nie chce brac lekarst, ktore nie beda mi pomagac.

kaczamanov
Debiutant ✽
Posty: 14
Rejestracja: 07 gru 2010, 18:31
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nieswiezy oddech

Post autor: kaczamanov » 09 gru 2010, 18:32

Tak sie sklada ze ja akurat jem je na codzien poniewaz je uwielbiam i co? Czytalam juz duzo na ten temat i bardzo czesto pisza o jedzeniu pietruszki czy to napradwe pomaga bo ja juz niewiem.
No mi sie wydaje ze takie rzeczy to pomagaja, ale jak ktos ma czasami nieswiezy oddech, a nie tak permanentnie jak my. Np. w zastepstwie gumy do zucia. Mi pietruszka ani zadne jablka nie pomagaja.
Jeszcze u lekarza nie bylam zeby zrobic te wszystie badania z zoladkiem itp bo nie chce brac lekarst, ktore nie beda mi pomagac.
Heh, no probowac trzeba inaczej nigdy sie nie dwoiesz czy cos u Ciebie zadziala. ;) Moze popytaj tutaj na forum o jakiegos dobrego gastrologa albo laryngologa w Twoich okolicach. Ja widze ze moim bledem bylo to ze szedlem do pierwszego lepszego lekarza a wiekszosc z nich to niestety konowaly.
Jeden laryngolog najpierw mi mowil ze widzi biale grodki na migdalkach, a potem jak wyszlo w badaniach ze wszystko jest ok w przelyku (zadnych bakterii niepozadanych), to stwierdzil ze ich nie ma... No rece opadaja. Az sie usmiechnalem pod nosem wtedy bo to jest jakas tragikomedia :)

isia
Debiutant ✽
Posty: 8
Rejestracja: 08 gru 2010, 19:52
Choroba: nie ustalono
województwo: śląskie
Lokalizacja: katowice

Re: Nieswiezy oddech

Post autor: isia » 09 gru 2010, 23:05

Narazie bylam u laryngologa sprobuje jeszcze troche o tym poczytac. Z dnia na dzien zaczynam watpic ze mi to minie :smutny:

kaczamanov
Debiutant ✽
Posty: 14
Rejestracja: 07 gru 2010, 18:31
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nieswiezy oddech

Post autor: kaczamanov » 10 gru 2010, 00:22

Powiem Ci, ze ja to juz watpie ze da sie to jakos wyleczyc, no ale poki jeszcze wszystkich mozliwosci nie wykorzystalem to trzeba walczyc. Wole sie milo zaskoczyc niz niemilo rozczarowac, bo juz tyle razy mialem nadzieje ze wole zakldac gorsze zeby nie spadac z "wysokiego konia". Najwyzej stanie sie to co zakladalem ;).
No ale nie wyborazam sobie zycia z tym do konca zycia. Z tym oddechem ciezko jest mi z kims nieznajomym pogadac nie mowiac juz o jakims podrywie, a do konca zycia bez kobity to raczej mi sie nie usmiecha taka wizja :oops:
Trzeba walczyc! Kazdy dzien jest walka (tak naprawde dla kazdego ;)).
Ja pocieszam sie tym ze sa wieksze tragedie (jak mam troche lepszy humor, bo jak mam dolek to nic mnie nie pocieszy :P).
Dzisiaj mi matka opowiedziala ze ma w pracy kolezanke. Jej wiek (kolezanki :P) mniej wiecej 45lat, czworka dzieci, najstarsze 12 najmlodsze 7lat. Zarobki cos kolo 1200 na reke w dodatku umowa zlecenie (czyli zapomnij o jakims platnym urlopie, skladkach na emeryture itd.) Zapytasz co z mezem? Powiesil sie cwaniaczek i zostawil ja z tym syfem i w dodatku z dlugami. Odwazny typ nie ma co. A jakby tego bylo malo to ma jakas dziure w sercu ktora jeszcze ostatnio jej sie powiekszyla z tego stresu o 8mm. Dziekuje nie mam wiecej pytan. Przy czyms takim to mozna powiedziec ze mamy farta :D

EDIT: Heh, po dwoch dniach diety mam gazy co minute. I tak zle i tak niedobrze...

kaczamanov
Debiutant ✽
Posty: 14
Rejestracja: 07 gru 2010, 18:31
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nieswiezy oddech

Post autor: kaczamanov » 10 gru 2010, 18:43

O tym jeszcze nie slyszalem, trzeba bedzie wyprobowac. :) Niby wydaje mi sie ze problem jest w zoladku, ale skads ten zolty nalot na jezyku musi sie brac...

Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: Nieswiezy oddech

Post autor: Coralie » 10 gru 2010, 19:24

Nalot na języku to po prostu wesołe miasteczko bakterii :)
New beginning :)

kaczamanov
Debiutant ✽
Posty: 14
Rejestracja: 07 gru 2010, 18:31
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nieswiezy oddech

Post autor: kaczamanov » 10 gru 2010, 19:57

Coralie pisze:Nalot na języku to po prostu wesołe miasteczko bakterii :)
hehe :) No ale np. mi lekarz mowil ze to moze byc efekt refluxu, o zadnych bakteriach nie wspominal i nic mi nie przepisywal na to... Kolejny dowod na "konowalstwo" lekarzy.
Byc moze nie rozwiaze to problemu, ale chyba jednak powinien cos przepisac na to, a nie z gory zakladac, ze nalot zniknie jak da mi tabletki na zredukowanie cofanie sie tresci z zoladka. :/
Dzieki za link, Tola.

Zablokowany

Wróć do „Inne choroby”