Strona 1 z 1

złamanie kości ogonowej.

: 02 sty 2013, 18:21
autor: Alishia
Ja tylko chciałam napisać byście jutro trzymali kciuki za mnie,bo metodą przez odbyt będę miała nastawianą kość ogonową(na szczęście w znieczuleniu).Mam jednak nadzieję,że nie porozrywa mi blizn po licznych ropniach.
Połamańcy trzymajmy się razem!
Dodam jeszcze,że kość złamałam na snowboardzie dwa dni przed Wigilią,ale w Sylwestra i tak szalałam na stoku by Nowy Rok powitać na świeżym powietrzu.
Co nie zmienia faktu,że połamanie dup-ska boli jak nie wiem co!

Re: złamanie kości ogonowej.

: 02 sty 2013, 21:59
autor: nitosia
Trzymaj się dzielnie:D
Słyszałam, że pobicie tyłka boli jak diabli - znajoma miała strzaskaną kość, ale jej nie nastawiali :D

Re: złamanie kości ogonowej.

: 02 sty 2013, 22:17
autor: malapkasia
Alishia, trzymam kciuki i opisz jak to wyglądało jak mozesz :| bo jestem bardzo ciekawa! serio !
3maj się :)

Re: złamanie kości ogonowej.

: 09 sty 2013, 13:26
autor: Alishia
Hej.Widzę,że nie dodała się moja wiadomość.
Samo nastawienie nic nie boli,bo jak pisałam jest robione w znieczuleniu ogólnym.Cóż,lekarz wsadza palec do tyłka i jakimś tam ruchem wstawia kostkę w swoje miejsce.
Po zabiegu o wiele lepiej się człowiek czuje...tylko co z tego.wczoraj wracając z rehabilitacji poślizgnęłam się,zrobiłam szybki ruch nogami i trach,poszło znów.Mam nadzieję,że obejdzie się bez kolejnego nastawiania,ale boli jak nie wiem:/

Re: złamanie kości ogonowej.

: 11 sty 2013, 16:08
autor: maggie0278
Alishia pisze:.wczoraj wracając z rehabilitacji poślizgnęłam się,zrobiłam szybki ruch nogami i trach,poszło znów.
ale pech !
Kurcze, może by Rtg zrobić, czy coś jest nie tak ? A jeśli nie nastawianie - to co by innego mogli zrobić ?
Na samą myśl, jak sobie przypomnę za dzieciaka stłuczenie kośći ogonowej na sankach, to aż mnie wszystko boli ...ała !

Re: złamanie kości ogonowej.

: 17 sty 2013, 16:25
autor: Alishia
Na szczęście obeszło się bez drugiego nastawienia.Jest już o niebo lepiej.Ból odczuwam przy schylaniu w sumie no i jak trochę się nadwyrężę.
A pojutrze na stok...