Strona 1 z 1

Zatkany nos

: 03 gru 2014, 11:12
autor: Grzesiek
Witam. Od ponad 3 lat choruję na CU. Diagnozowano mnie ponad 2 lata. Z badań wyszło, że mam nieswoiste zapalenie jelit, jednak wówczas nie miałem pojęcia, że to poważna choroba. Gastrolog w zasadzie nie wyjaśnił niczego i przepisał asamax. Zalecił brać jak będą objawy, wówczas były to śluz i krew, a także ból w prawym podżebrzu. Po jakimś czasie trafiłem do szpitala i dopiero tam dowiedziałem się co mi jest i jak z ta chorobą funkcjonować. Okazało się, że zaatakowane było ok. 10 cm początkowego odcinka jelita. Na 2 tygodniowe leczenie wlewkami oraz poszpitalny encorton (przez miesiąc) organizm zareagował pełną remisją. Od ponad 3 lat jelito nie daje znaków. Biorę 1 gr asamaxu rano i 1 gr pentasy w czopkach wieczorem, do tego debutir oraz omega 3. Cofając się w historii mojej choroby, doszliśmy z moją panią gastrolog do wniosku, że pierwsze symptomy choroby miały miejsce 3-4 lata przed diagnozą. Dodam, że od kilkunastu lat jestem alergikiem. Tak więc, czytając to forum i znając kilka osób z CU mogę póki co uznać się za szczęśliwca. W zasadzie tylko czerwone wino mi szkodzi.
Wszystko by było ok, gdyby nie narastający od ponad 2 lat problem z nosem, który jest permanentnie zatkany. Wszelkie testy alergiczne są ok, laryngolog nie widzi nic szczególnego w budowie nosa, za wyjątkiem nieznacznie przerośniętych małżowin, które w jego opinii nie mogą mieć wpływu na moje kłopoty. A one narastały. Początkowo nos zatykał się raz, dwa w tygodniu, potem częściej. Zatykał się wyłącznie w nocy, ale tak że nie szło spać. Kupiłem krople do nosa i wspomagałem się nimi w sytuacjach szczególnie ciężkich. Z czasem zaczęły zatykać się dwie dziurki. Laryngolog przepisała sterydy. Trzy tygodnie brania leków (rozpoznała polekowy obrzęk) i miesiąc spokoju. Potem objawy zaczęły z wolna wracać. Laryngolog przepisała kurację raz jeszcze, ale tym razem nie podziałała już jak tak jak za pierwszym razem. Trafiłem do alergologa. Pani doktor przebadała na różne alergeny i stanęliśmy przed diagnozą - uczulenie na mesalazynę.
Mój lekarz zna jeden taki przypadek, kiedy osoba chora na CU była uczulona na ten lek i "wyciąganie" jej z alergii trwało rok. W tym czasie jelito się pogorszyło, jednak alergia ustąpiła. Obecnie ta pani bierze już asamax, nie mając wcześniej występujących objawów.
Stąd mój post. Czy znacie Państwo takie przypadki? Jak i z jakim skutkiem je leczono? Czy są przeciw skazania do odczulania osób chorych na CU? Dodam, że alergolog boi się mnie odczulać, a gastrolog uważa, że przy moim łagodnym przechodzeniu choroby, można bez większych obaw przejść proces odczulania. Za wszelkie informacje z góry dziękuje.

Re: Zatkany nos

: 03 gru 2014, 13:52
autor: Kinia87
Jakieś dwa lata temu miałam wiecznie zatkany nos. Pierwsze myślałam, że od przeziębienia ale póżniej było to podejrzane bo zawsze wieczorem miałam zatkany, całą noc i rano a pozniej już normalnie - wiec odrzuciłam zwykłe przeziębienie.
I chwile sie męczyłam, a najgorsze to były noce bo tak mi zatykało, że wręcz dusiłam sie. Poszłam do alergologa po paaaaru miesiącach (bo ja leniwa :mrgreen: ) i zrobił testy. Wyszło, że na wszystko jestem uczulona :kox: :kox:
Przepisał Aerius w tabletkach (1*1) oraz Avamys (1*1), oczywiście uprzedziłam,że mam już ładne pare lat CD ale on mówił, że to nic. I powiem ci, że moze po 2 tygodniach śladu zatkanego nosa nie miałam i choć zdarzają sie co pół roku jakieś sporadyczne ataki zatykania to tylko Avamys i już. Obyło sie bez żądnego odczulania.
To takie moje małe wspomnienia :mrgreen:

Re: Zatkany nos

: 03 gru 2014, 16:23
autor: obyty.z.cu
Grzesiek pisze:Czy znacie Państwo takie przypadki? Jak i z jakim skutkiem je leczono? Czy są przeciw skazania do odczulania osób chorych na CU?
Kinia87 pisze:Przepisał Aerius w tabletkach (1*1) oraz Avamys (1*1)
tez to mam,plus zafiron,Miflonide,Asmenol, eurespal i coś jeszcze.Wszystko to po badaniach szpitalnych.
Konsultacje laryngologiczne (3) nic nie dały,dopiero zdjęcie RTG zatok,choć najbardziej korzystny byłby TK.U mnie niestety przez tarczycę musiało wystarczyć zdjęcie,ale ono pokazało problem ,nie tak dokładnie,do diagnozy jednak wystarczyło.
Leki bardzo pomagają,bardzo.

Re: Zatkany nos

: 04 gru 2014, 10:44
autor: iza121
Grzesiek pisze:Czy są przeciw skazania do odczulania osób chorych na CU?
tak przeciwwskazane jest "odczulanie", czyli immunoterapia w trakcie chorowania na inne choroby autoimmunologiczne, CU taką jest, więc w zasadzie ta metoda leczenia jest wykluczona


ale istnieją też leki objawowe - które pomagają w zlikwidowaniu samych uporczywych objawów, oczywiście proponuje się skontaktować w tej sprawie z lekarzem ;)

Re: Zatkany nos

: 04 gru 2014, 19:11
autor: ree
Też mam wiecznie zatkany nos - ale tylko jak się położę. Alergolog mimo dobrych wyników testów że zapewne to alergia na kurz więc nic mi z tym nie zrobi :). Ja wyczuwam lekką poprawę latem, kiedy często wietrzę dom.

Re: Zatkany nos

: 04 gru 2014, 19:36
autor: Maatylda
Mi na zatkany nos pomagało sztachnięcie olejkiem eukaliptusowym lub spirytusem.

pamiętam, że w dzieciństwie niezawodne były krople - Xylorin.

Teraz też mam - tak jak Wy - Avamys pod kątem alergicznego nieżytu + Tantum Protect w żelu na nawilżenie.

Re: Zatkany nos

: 06 gru 2014, 13:02
autor: Grzesiek
Dziękuję za wszystkie posty. Tk zatok nie wykazało nic. Avamys, nazometin czy flixonase pomagały na początku ich stosowania, obecnie tylko łagodzą objawy. Zdecydowanie lepiej jest w dzień, wieczorem jak tylko się kładę nos sie blokuje. Zdecydowanie lepiej jest kiedy przebywam w środowisku wilgotnym. Maść majerankowa, woda morska czy nawilżanie śluzówki oliwą również niewiele pomagają. Objawy przez cały rok są podobne. Nawet wiosną kiedy pylą trawy, nie zauważam pogorszenia (na trawy odczulano mnie jeszcze przed CU). Na kurz nie jestem uczulony. Niestety coraz więcej wskazuje na uczulenie na mesalazyne, czyli takie trochę zjadanie swojego ogona.

Re: Zatkany nos

: 06 gru 2014, 14:32
autor: Soth
Ja po operacji FESS odkryłem zestaw do płukania nosa i zatok SinusRinse (jest też zestaw nazywający się FixSin). Jest to butelka z zestawem saszetek do sporządzania roztworu. Po przygotowaniu nachylasz się nad zlewem, otwierasz usta i pompujesz roztwór raz do jednej raz do drugiej dziurki i całe dziadostwo zalegające w nosie i zatokach wypływa drugą dziurką. Może spróbujesz sobie coś takiego zaaplikować, może przynajmniej doraźnie pomoże ?

Re: Zatkany nos

: 06 gru 2014, 17:08
autor: obyty.z.cu
Soth pisze:butelka z zestawem saszetek do sporządzania roztworu
to bardzo pomaga,a w saszetkach jest sól kuchenna.Takie czyszczenie nie jest problemem,a po kilku dniach zupełnie inaczej.No i zawsze do niej można wrócić,sól ma każdy w domu.

Re: Zatkany nos

: 14 lut 2015, 12:32
autor: Grzesiek
Witam po długiej przerwie. Wykorzystałem Wasze podpowiedzi i zastosowałem sinusrinse. Jednak z moich zatok nic nie spływa, potwierdza to obraz tk na którym zatoki są w porządku. Nie zauważyłem niestety zmiany po zastosowaniu płukanki.
W ostatnich dniach odebrałem wyniki badań wykonanych z krwi na różne alergeny i okazało się, że mam 1 stopień (w 6 stopniowej skali) uczulenia na penicilinum notatum czyli pleśnie spożywcze. Nie mając innego punktu zaczepienia próbuję wyeliminować wszystkie potencjalne źródła tych pleśni ze swojego otoczenia. Szkoda, że wiedza na temat uczulenia na te pleśnie jest niewielka, a i leczenie w zasadzie bardzo ograniczone. Wyrzucam kwiaty, usuwam z diety sery pleśniowe, chorizo, ogórki kiszone, itp. i uzbrajam się w cierpliwość. Zobaczymy jakie będą efekty. W dalszej perspektywie testy natywne.

Re: Zatkany nos

: 14 lut 2015, 23:01
autor: Dżordż
Można tez w domu poszukac plesni.t :wink:

Re: Zatkany nos

: 20 kwie 2015, 19:41
autor: Grzesiek
Ot i zagadka rozwiązana - uczulenie na salicylany. Zaproponowałem mojej Pani gastrolog, żeby w zamian za pentase i asamax, które do tej pory zażywałem, przez jakiś czas spróbować probiotyku 3VSL#. Nie jest to najtańsze rozwiązanie, jednak póki co wolę nie brać na stałe sterydów czy też azy. Czy ktoś z forumowiczów miał okazję być tylko na tym probiotyku ? Jakie było dawkowanie i efekty ? Będę wdzięczny za wszelkie porady ? Czy po jakimś czasie powróciłeś/aś do mesalazyny ?

Re: Zatkany nos

: 20 kwie 2015, 20:14
autor: patkaas
Grzesiek, na temat VSL#3 zapraszam do odpowiedniego wątku, poczytania i zadania tam tych pytań, jeśli nie znajdziesz odpowiedzi ;) http://crohn.home.pl/forum/viewtopic.php?t=16014

Re: Zatkany nos

: 02 lis 2015, 13:32
autor: Grzesiek
Kolejne miesiące przyniosły wykluczenie uczulenia na salicylany. Po odstawieniu pentasy i asamaxu zażywałem VSL#3 przez miesiąc i wszystko było w jak najlepszym porządku. Nos jak był tak i jest zatkany. Poprawę przynosi przebywanie w krajach basenu morza śródziemnego, być może to kwestia wody morskiej? Za kilka dni jadę nad Bałtyk to się przekonam czy to faktycznie pomaga (woda z apteki nie przynosi ulgi).
Kolejne rozmowy i badania z alergologiem i na dzień dzisiejszy jestem przewidziany do odczulania na pyłki rożnej maści (podobne odczulanie przed 15 laty przyniosło efekt). Moja gastrolog wyraziła na to zgodę, uważając, że nie będzie to ze szkodą dla jelita. Przypomnę tylko, że choruję od 4 lat, a od zaostrzenia, pobytu szpitalnego i diagnozy w XI.2011 jestem w pełnej remisji. Czy znacie Forumowicze jakieś przykłady odczulania chorego na CU?